Dodaj do ulubionych

Wirusowe zapalenie watroby typu b

11.02.05, 20:36
1. Czy homeopatia radzi sobie z tym problemem, jesli tak prosze o przykladowy srodek.

2. Jaki lek podaje sie przy zwyklych chronicznych stanach zapalenia watroby ( nie wirusowe ), bo mi wyszlo ze Nux Vomica lub Lycopodium cos tam

Pozdr Piotr
Obserwuj wątek
      • piotrszamrej Re: Wirusowe zapalenie watroby typu b 12.02.05, 09:35
        Ad1. Mozna nieco szerzej, jak w takim razie opisac te dolegliwosc jesli objawow nie ma?

        Ad2. Wiem ze trzeba isc do homeopaty i bylem, otrzymalem Hepatodoron - jest to chyba lek zlozony, ktorych to w stanach chronicznych na tym forum nie poleca sie, a wiec chcialem uslyszec wasz punkt widzenia.
        • beba2 Re: Wirusowe zapalenie watroby typu b 12.02.05, 11:03
          Na mój mały rozumek sulfur by się przydał ( ale kombinuję na zasadzie tropizmu
          do wątroby, bo on ma, m.in., totalne działanie detoksykujące watrobę).
          Jednak nic nie znaczy, ze ja to napisałam. To nie jest propozycja terapii.
          Środek, ktory dostałeś od homeopaty mozesz spokojnie brać.
    • klara.brzoza Re: Wirusowe zapalenie watroby typu b 12.02.05, 14:58
      Mój mąż ma bezobjawowe przewlekłe WZW B. Miał tragiczne wyniki (żadnych innych
      objawów, wcześniej wzdęcia, smrodek z dziobka, chrapanie). Od dra
      Jarzębowskiego (Lublin) dostał skład ziół na 2 tyg. , a po nich 1 raz wziął
      Lycopodium Clavatum 200. Podziałało tak, że jego zakaźnik nie wierzył wynikom
      badań i wysłał do powtórki. Aspat i Alat wróciły do normy. Żadnych innych
      objawów nie ma. Zrezygnowalismy z rocznego "leczenia" lamiwudyną.
      Mój mąż ma paskudny charakter i jak wczytałam się w sytuacje, w których stosuje
      się Lycopodium Cl., to wypisz wymaluj- mój mąż. Myslę, że zdecydowanie warto
      wybrać się z tym problemem do homeopaty, a nie próbować "na oslep".
      Charakter męża niestety- nie uległ zmianie i w związku z tym znowu to ja
      przejmuję inicjatywę co do wątroby mężulstwa.Mąż uważa, że przecież juz jest
      dobrze (alat i aspad przekraczały 1000).
        • klara.brzoza Re: Wirusowe zapalenie watroby typu b 13.02.05, 16:50
          Tutaj już o tym kiedys pisałam (nie tak dawno):

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=19951388&a=20232074
          Testy na obecnośc były robione własnie pod koniec ub. roku, po tym, jak w
          listopadzie obnizyły mu się enzymy z ponad 1000 do norm. W październiku mąż
          wylądował w szpitalu, bo w ciągu kilku dni wzrosły mu enzymy z 40 pare do ponad
          200 (potem w szpitalu jeszcze doszło do ponad 1000 i nic z tym nie mogli
          zrobić, więc męża wypuścili po 3 tygodniach). A my prosto do homeopaty i na
          razie wszystko OK. Tylko wirus jeszcze siedzi. Dieta zupełnie zmieniona (przez
          homeopatę): prawie w ogóle nabiału, dużo warzyw (w tym cebula i kapusta, ale
          nie na surowo), razowe pieczywo, duzo kasz, wieprzowina zamiast drobiu, dużo
          ryb. Oczywiście- nie smażone. Jak by to jego doktory zobaczyły, to by zawałów
          podostawali!
          Ponoć przy takich wynikach wirus szkody nie narobi (usg wątroby OK, żadnych
          zmian). Dlatego trzymamy się dra Jarzębowskiego i na lamiwudynę nie idziemy.
          Pozdrawiam
          Klara
          • piotrszamrej Re: Wirusowe zapalenie watroby typu b 13.02.05, 21:10
            Swoja droga z tym nabialem to ciekawe, bo moj homeopata takze zabronil mi jesc, czy to jest obligatoryjne wsrod homeopatow? I jakie to ma uzasadnienie? Moze ktos wie cokolwiek na ten temat?
            Co do wirusa to proponuje poczytac o Zapperach lub Blutzzapperach, podobno sa w stanie usunac to siwnstwo z organizmu.

            Pozdr Piotr
              • klara.brzoza Re: Wirusowe zapalenie watroby typu b 13.02.05, 23:13
                No cóż- w wzw w typowej, szpitalnej, książkowej diecie dominuje przede
                wszystkim nabiał. Mój mąz taką dietę (był na niej 3 lata, brrrr!) nazywał
                niemowlęcą.A że mleko krowie nie jest najzdrowsza rzecza, to przecież fakt.
                Oczywiście- jogurty czy kefiry są OK i to należy spozywać w rozsądnych
                granicach. Inna sprawa- twaróg czy gotowane mleko- to białko jest wyjatkowo
                ciężko strawne i stąd w diecie watrobowej należy unikać.
            • klara.brzoza Re: Wirusowe zapalenie watroby typu b 13.02.05, 23:19
              Oj Piotrze- gdyby był jakiś 100% skuteczny lek na wirusa WZW B, to pewnie
              głosno by o tym było, no i pewnie nie byłoby juz problemu z tym dziadostwem.
              Przecież żaden lek nie wyeliminuje wirusa z ustroju- to sam organizm musi go
              zwalczyć, a leki mogą tylko mu pomóc, np. spowalniając proces namnażania się
              wirusa- jak lamiwudyna.
              A czy Tobie nie proponowano tego paskudztwa? Ja nie słyszałam o tych, o których
              Ty wspomniałeś. Na mój mały rozumek- jesli coś skutecznie usuwałoby wirusa z
              organizmu, to nie byłoby to obojetne dla zdrowia.
      • very_martini Re: Wirusowe zapalenie watroby typu b 13.02.05, 23:13
        Och, Lycopodia... też mieszkałam z Lycopodium pod jednym dachem przez wiele lat
        i wiem, czego się mozna spodziewać:)
        Namów Pana Męża na ponowną wizytę - jeśli Lyc tak dobrze zadziałało na wątrobę,
        to bardzo możliwe, że podane ponownie (w wiekszej albo i nie potencji), pozwoli
        trochę rzytemperować charakter. Z pożytkiem dla otoczenia, niezauważalnie dla
        delikwenta:)


        16%VOL
        22%VAT

        • klara.brzoza Re: Wirusowe zapalenie watroby typu b 13.02.05, 23:26
          Ponowną wizytę na pewno umówię. Co do charakteru- straciłam wszelka nadzieję,
          że coś jeszcze może pomóc.Łącznie z homeopatią...
          Mąż brał Lycopodium 200. Czy są jeszcze wyższe potencje ???????
          Tylko czy po takiej kuracji jeszcze bym go poznała?
          Może wtedy sama wymagałabym podobnej kuracji- w końcu wyszłam za
          takiego "charakternego". A to już mija 13 lat...
          • very_martini Re: Wirusowe zapalenie watroby typu b 13.02.05, 23:31
            Potencje, moja droga, to do 200 tysięcy sa, a jak trzeba, to większe;)
            Lek homeopatyczny nie zmienia charakteru jako takiego, natomiast sprawia, że
            ludzie łagodnieją - moje Lycopodium zmieniło się o tyle, że przestało na
            przykład reagować białą gorączką na różne rzeczy, powkurza się trochę, owszem,
            ale te wybuchy są zdecydowanie mniej stresujące dla otoczenia.


            16%VOL
            22%VAT

      • piotrszamrej Re: Wirusowe zapalenie watroby typu b 15.02.05, 14:36
        Czy znasz moze sklad tych ziol, jesli mozesz to podaj takze kontakt z twoim homeopata - trzeba by sie wziac jakos za tego delikwenta co we mnie buszuje.
        Ja jeszcze nie bylem u hepatologa, ide jutro zobaczymy co mi zaleci.
        Jak na razie moj homeopata dal mi lek oslonowy na watrobe Hepatodoron 1x3 na noc i kazal powtorzyc badania na obecnosc wirusa, tak aby byc pewnym.Mowil ze jest jeszcze jakis dobry lek ktory sprowadza sie z Niemiec ale zapomnialem nazwy.

        Pozdr Piotr
        • klara.brzoza Re: Wirusowe zapalenie watroby typu b 15.02.05, 19:40
          Ta mieszanka ziołowa to było w rónych ilościach:
          liść podbiału
          korzeń lukrecji
          korzeń mniszka
          znamie kukurydzy
          liść pokrzywy

          Zmieszać i z tego co wieczór wziąźć 1 łyzkę stołową ziół i zalać wodą na noc
          tak mniej więcej 1 szklanką. Z rana gotować na małym ogniu przez 5 minut od
          zawrzenia. Ostudzić, wypic 0,5 godz. prezd jedzeniem. Tego papu nie wyrzucać,
          tylko w garnuszku do pracy (powaznie! Ubaw był wielki- mąż w biurze musiał
          postawic sobie maszynke elektryczną!)i w okolicach obiadu zalać to znowu wodą
          (ale tak ze 3/4 szkl.), podgotować 4 minuty od zawrzenia, ostudzić i wypic 0,5
          godz. przed obiadem. Papu wziąźć i powtórzyć przed kolacja (tylko gotowac 3
          minuty od zawrzenia). Tak przez 2 tygodnie. Do tego zmiana diety- jak pieczywo
          czy makaron to razowe, duzo warzyw, mniej nabiału. Praktycznie wszystko oprócz
          smażonego i tłustego. Ta mieszanka generalnie ma wspomagać pracę wątroby i
          żołądka i przygotowac na dawkę homeopatów. I tyle. No i jeszcze Lycopodium -
          ale to dobrane do jego obrazu (chyba tak to sie mówi??). Jednorazowo, po
          zakończeniu kuracji ziołowej. Hepatodronu nie kazał dawać. A ha- małżonek
          bierze jeszcze pyłek kwiatowy lub mleczko pszczele (na zmianę) no i popija
          oskołę (2-3 razy dzienie po 0,5 szklaneczki)- to syrop z brzozy (pycha!).
          Dr Jarzębowski przyjmuje w Lublinie, trzeba do niego rejestrować się
          telefonicznie w godz. 9.00-10.00 i 21.00-22.00 ( w pozostałe godziny ma
          wyłączony telefon, bo przyjmuje pacjentów). Ma gabinet w Lublinie na ul.
          Nałęczowskiej (nie pamietam numeru- poda przez telefon) i Chełmie (nie znam
          adresu)- na wizyte czeka się przewaznie około 1 tyg. Cena I wizyty 120 PLN,
          nastepne 80 PLN. Telefon: (chyba mozna na forum?) 0 602 258 218.
          Naprawdę warto spróbować. Jeśli jesteś spoza Lublina, to może poleci Ci swojego
          kolegę po fachu z Twoich okolic?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka