Gardło boli jak nie wiem, pomóżcie proszę

12.02.05, 20:29
Trzeci dzień. Żadnego kaszlu, kataru. Żadnych wydzielin. Bordowe w kolorze i
paskudnie łaskocze nie w okolicach migdałków a bardziej w okolicy trzeciego,
którego nie mam już pewnie dawno.
Zawroty głowy. Na początku były klasyczne wirusowe bąble na łukach
podniebiennych. Wzięłam L52 i Phytolacca Dagomedu. Po tym drugim drapie mnie
każdorazowo jeszcze gorzej. Ale zeszło z łuków gdzieś wyżej i głębiej.
Dołączyłam sobie Drosetux i dzięki niemu jakiś czas nie boli, ale ciągle to
mam.
Pomóżcie coś dobrać, proszę.
Aha, jeszcze coś - ja kiedyś miałam astmę (ustąpiła w ciąży) i teraz znowu mi
się jakby zbiera na duszność. Ale po Drosetux'ie te zapędy mojego gardzioła
ustępują. Tylko jak zlikwidować w końcu ten stan zapalny?


zbolała Marciszonka
    • beba2 Re: Gardło boli jak nie wiem, pomóżcie proszę 12.02.05, 20:52
      Spróbuj belladonnę 30 CH po kulce co godzinę. Jak się nic nie zmieni po kilku
      godzinach to wracaj tu.
      • marciszonka Re: Gardło boli jak nie wiem, pomóżcie proszę 12.02.05, 21:05
        Bebuniu, dzięki wielkie :-)
        Ale wic w tym, że mam tyklo Belladonnę 9 i zero możliwości wyjścia z domu (mąż
        w pracy do jutrzejszego wieczora a dziecię mi śpi) już nie mówiąc o tym, że
        jest sobotnia noc i mogę zapomnieć do poniedziałku o aptekach z homeopatią.
        I co robić? Mogę wziąć tą 9?
    • marciszonka Re: Gardło boli jak nie wiem, pomóżcie proszę 13.02.05, 09:16
      Wzięłam jednak tą 9, bo popadłam w desperację i nie wiedziałam już co robić.
      I obudził mnie w nocy ból gardła. Rano patrzę a znów mam bordowe gardło. Czyli
      wróciło na łuki podniebienne.
      Może ktoś zajrzy i coś doradzi?



      • beba2 Re: Gardło boli jak nie wiem, pomóżcie proszę 13.02.05, 19:32
        Jak mówię, że 30 to, ma być 30 :)
        • marciszonka Re: Gardło boli jak nie wiem, pomóżcie proszę 14.02.05, 19:50
          Bebuś, wybacz tą niesubordynację ;-) powyżej wyłuszczyłam dlaczego tak
          zgrzeszyłam. No i pediatra zawsze na gardło córce pisała 9 więc to miałam.
          Ale koniec końców pomogła definitywnie wygotowana 10 minut zielona herbata po
          której zażyciu wczoraj wieczorem obudziłam się dziś zdziwiona bez bólu gadła. I
          jest oki.
          Także przepraszam, ale pora była taka, że nikogo w necie, a ja zupełnie
          pozbawiona dostępu do tej 30 już się bałam, że mi w końcu to w anginę jakąś się
          przewlecze.
Pełna wersja