edziag
15.02.05, 15:24
Dwa tyg temu byłam z moim 2,5 letnim synkiem(ciągle chorym, górne drogi
oddechowe)w krakowie u polecanego przez Was pana M.
Wizyta trwała 2 godz i zakończyła się doborem leku konstytucyjnego- sulfur
30CH. Rozpuszczony w 20-50 ml wódki i na noc po jednej kropelce. W razie
infekcji w zależności od nasilenia objawów do 6 kropel na dobę.
To tak w skrócie i teraz moje pytanie, ponieważ pan dr jest niedostępny do
końca tyg. nie mam z kim skonsultować objawów i wyjaśnić wątpliwości. Dlatego
zwracam się do Was.
Na drugi dzień po pierwszej dawce nasilenie kataru- wodnisty, ciągnący dał
się wysmarkać, na dworze lepiej.
Potem przez dwa dni kaszel suchy- już niema
Martwi mnie jednak katar który przeszedł prze stadium zółte i teraz jest
zielony ciągnący przy dziurkach zasycha w srtupki, nie zatyka całkiem nosa,
da się wysmarkać, na dworze lepiej. Mimo zwiększenia liczby kropelek do 4 nie
przechodzi.
Zmiany w zachowaniu, więcej śpi chociaż budzi się o godzine wcześniej,
bardziej płaczliwy i marudny, po początkowym osłabieniu łaknienia je lepiej i
chętniej.
Zastanawia mnie to rozpuszczenie w wódce bo jak dotąd nie spotkałam się z
taką metodą, i czy zwiększyć do 6 kropel?Nie chce przesadzić, a boje się żeby
nie rozwinęło się w coś gorszego(mąz po grypie, a ja w trakcie). Co myślicie?
prosze kilka dobrych słów typu będzie dobrze itp.