wonalim
23.02.05, 08:29
Mialam wątpliwosci, ale poszlam, moja choroba zaczęła się pięć lat temu.
Wypytywał mnie, co sie dzialo wtedy w moim zyciu, ale naprawde nie miałam co
powiedzieć. Pytal o wszystko; o rodzinę, o dzieciństwo. Na końcu stwierdził,
że za bardzo nie jestem wylewna. Wydawało się, że nie byl zadowolony bo mu
sie nic nie układało (korzystal z programu). Jak przebiegała wasza wizyta. A
dostalam sześc kuleczek. Rety, jak mi pomoże to będzie cud.