horney79
05.03.05, 22:32
witam,
jestem alergikiem, alergia silna, glownie pylkowica, troche zmian
astmatycznych, pokarmowa-ale w mniejszym stopniu. Bylam leczona na alergie w
osrodku homeopatii w Karkowie, ladnych pare lat temu. Dwuletnie leczenie nie
przynioslo jednak rezultatow.
Ogolnie mam niska odpornosc, wyczytalam na forum, ze na podwyzszenie
odpornosci dobra jest thymuline 9ch. Kupilam Boirona, zgodnie z tym co
powiedzial pan w aptece homeopatycznej zazylam 20 granulek ( w fiolce 80),
zaraz potem poczulam pieczenie w przelyku, dolaczylo sie swedzenie sluzowki
nosa, kaszel i kichanie po iles tam razy z rzedu _ objawy takie, jakie znane
mi sa od lat z alergii.
Nie mam pojecia, o co chodzi, tak strasznie chce, zeby mi to pomoglo, bo juz
nie mam sily do leczenia tradycyjnymi srodkami farmakologicznymi. Generalnie
czesto chorowalam jako dziecko, ladowano we mnie antybiotyki bez opamietania,
nie musze chyba nawet mowic, ze zrodlem tych wszystich zachorowan, typu
anginy byla alergia. ( jeszcze wtedy w Polsce niewiele sie o niej wiedzialo,
w zasadzie nic)
Troche sie wystraszylam, 2 tyg. temu mialam dosc mocne przeziebienie i
zazycie syropu na kaszel ( o ja glupia-ziolowego!) zakonczylo sie wysypka
wielkich babli w ilosci ok.500 na calym ciele. Mialam juz wstras
anafilaktyczny po szczepionce i inne silne reakcje alergiczne, wiec kazda
taka sytuacja jak dzis po thymuline budzi moj lek.
Bardzo prosze osoby, ktore znaja sie na homeopatii o zdanie, czy thymuline
moglo wywolac reakcje alergiczna, czy chodzi o pozytywna reakcje obronna
organizmu. Sama jestem laikiem, nie wiem, nie potrafie tego ocenic. Dalej
swedzi mnie mocno sluzowka i drapie mocno gardlo. Prosze o jakies
informacje...