Proszę o pomoc dla Maleństwa

08.05.05, 21:14
Cześć. Jestem po raz pierwszy na tym forum. Z góry przepraszam za długość
postu ale chciałam dać jasny obraz problemu. Bardzo proszę o poradę osoby
doświadczone w dziedzinie homeopatii.
Jestem mamą 2 miesięcznej Mai.Córeczka od 5 tygodnii ma różnego typu wysypki
na ciałku i bardzo brzydkie, zielone, mocno śluzowate kupki. Zaczęło się od
buzi, zwłaszcza skroni, policzków przy uszach, szyi i właściwie całej skóry
głowy - miała tam mnóstwo ropnych krostek wyglądających jak trądzik u
dorosłego, skóra wokół była zaczerwieniona.Jedne znikały, pojawiały się
nowe.Całe ciałko było czyste.Pediatra stwierdziła, że to może być ostry
przebieg potówek. Zaleciła pimafucort i przecieranie krostek spirytusem
salicylowym. Ponieważ zgodziła się ze mną, że mogą to być zmiany o
charakterze alergicznym (kupki zielone,rzadkie, z dużą ilością śluzu, dwa
razy z niewielkimi pasemkami krwi, gazy, głośne burczenie w brzuchu)kazała
odstawić kosmetyki bambino na rzecz oilatum, kąpiele w przegotowanej wodzie.
Mnie zaleciła dietę hipoalergiczną i wyłączenie nabiału - cały czas ją
stosuję. Po jakiś dwóch tygodniach krostki we włosach zaschły i zaczęła się
łuszczyć skórka.Pojawiła się ciemieniucha. Maja zaczęła się drapać po
główce.Buzia też lepiej.Natomiast na całym ciałku pojawiła się drobna kaszka
czsami w kolorze ciała, czasami zaczerwieniona.Utrzymuje się do dziś.
Najpierw najwięcej było jej na nózkach i rączkach, teraznogi prawie ok.
zaczerwienienia w zgięciach stóp i pod kolanami, gęsta kaszka na
rączkach,dłoniach, brzuszku, najwięcej na klatce piersiowej- tu
czerwona.Kupki bez zmian, czyli brzydkie, kwaśny zapach, czsami bardzo
rzadkie, 3 razy z odrobinką krwi. Pediatra uspokaja, ze kupki mogą być
efektem antybiotyków w szpitalu.Zalecenia:enterol, lakcid,masc cholesterolowa
i cynkowa, na główkę oliwka salicylowa. Po kolejnych 2 tyg.niewiele się
zmieniło.Mała dostała wysypki wokół oczu, zaczęła mocno drapać oczy nawet
przez sen.Pediatra:balneum zamiast oilatum, krochmal, krople Fenistil na
swędzenie. córeczka została zaszczepiona EUVAX B, INFARIX, HIBERIX.Następnego
dnia zsypało jej całą buźkę.Bidulka chciała się zadrapać przez3 kolejne
dni.Dziś jest już lepiej z buzią, wygląda na to, że nie swędzi.
W akcie desperacji wybraliśmy się prywatnie i bez zastanowienia do
Alergomedu - szumnie zwanego Warszawskim Centrum Alergologicznym (przyjmuje 2
lekarzy).Tam pani doktor zaakceptowała moją dietę i dotychczasowe
postępowanie; i powiedziała, że jeżeli nie będzie poprawy lub się pogorszy,
to możliwe, że będzie trzeba odstawić dziecko od piersi i przejść na
mieszanki.Wyszłam z tamtąd właściwie bez żadnej rady, lżejsza o 75 zl i ze
łzami w oczach mając w perspektywie zakończenie karmienia piersią.

Dodam jeszcze, że dziecko było z zielonych wód płodowych, z posiewu krwi
wychodowano Staph. Koagulazo(-)metycylinoodporny, w wymazie ucha
Streptococcus agalactiae,po porodzie mała dostawała przez 11 dni Augmentin,
Biodacynę, Pentaglobinę, vit K.

Maja jest pogodna, nie płacze, w ciągu dnia sypia tylko na spacerze, śpi
natomiast od 23 do 6 rano, dość mocno się poci na szyjce i główce, ma lekko
wzmożone napięcie mięśniowe.

W domu nie ma pierza, zwierząt,zmieniałam środki piorące (Jelp - Płatki -
Lovella), przestrzegam diety (Jem:pieczywo razowe, chlebki ryżowe i
kukurydziane, gotowanę lub pieczone bez przypraw indyka i wieprzowinę,ryż,
kaszę gryczaną jęczmienną, jaglaną, kuskus, ziemniaki, marchew,
pietruszkę,buraczki, oliwę z oliwek, margarynę, rama olivio bez serwatki,
jabłka gotowane, mus jabłkowy domowy, dżem jagodowy,flipsy sok jabłkowy
rozcieńczany, woda mineralna).A poprawy nie widać.

Czy ktoś miał podobną sytuację ?? Jestem zielona jeśli chodzi o homeopatię
ale otwarta na to, co ta metoda proponuje.Czy homeopatię można stosować u 2
miesięcznego dziecka? Jeśli tak, to proszę o polecenie dobrego lekarza
homeopaty w Warszawie. Nie wiem, czy to powinien być pediatra, czy
niekoniecznie?

Mam nadzieję, że nie przeraża Was długość mojego postu i ktoś go przeczyta i
może coś doradzi, bo żal mi okrutnie mojego Bąbelka kochanego a ja zrobiłabym
wszystko, by ulżyć Maleństwu. Z góry wielkie dzięki!

Ewa
    • patchwork30 Re: Proszę o pomoc dla Maleństwa 08.05.05, 21:40
      oj malenkie to Twoje malenstwo. Dlatego odradzalabym wszelkie proby podawania
      homeopatii bez wiedzy lekarza homeopaty. (Wiem, ze i tak nie chcesz dawac
      niczego sama:-)))) Twoja corka ma cos chronicznego, co sie zaostrzylo po
      szczepieniu, a na pewno nie przeszlo bez sladu podawanie antybiotyku na samym
      poczatku zycia.
      Jednak na pocieche, taki stan da sie wyleczyc:-). Zaczynac z homeopatia mozna
      bardzo wczesnie. Nie jest tez istotne, czy homeopata jest pediatra, wazne by
      jednak bylo, by mial doswiadczenie, bo u tak malego dziecka jeszcze nie bylo
      czasu poobserwowac objawow, a doswiadczony bedzie wiedzial, czego szukac. Wazne
      by bylo, zebys w trakcie wizyty wiedziala, co poprawia i pogarsza objawy (tzw.
      modalnosci).

      Tu link do mozliwych modalnosci (nie tylko u dzieci). Moze cos z tych rzeczy
      zaobserwowalas u coreczki.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23278&w=19095626
      pzdr Ola
    • beba2 Re: Proszę o pomoc dla Maleństwa 08.05.05, 21:44
      Twoje dziecko wiele przeszło w swoim krociutkim dotychczasowym zyciu. Ma w
      organizmie paskudne bakterie ( ja nigdy nie zrozumiem dlaczego lekarz
      prowadzący poród moze dopuscić do takiej sytuacji ).
      Powiem tak : niewiele się dowiesz na razie od lekarzy. Nie licz na diagnoze
      stuprocentowa w sprawie kupek czy wysypek skórnych, bo bardzo trudno
      zdiagnozować co i dlaczego.
      Takie maleństwo ma niedojrzały układ pokarmowy, a od niego mogą pochodzić
      wszystkie wasze problemy. Moze to być efekt szczepień.
      Z wiekiem to wszystko moze samo ulec poprawie.
      Ale tez nie musi. Zdarza się , ze diecko jest alergikiem od urodzenia ( a jesli
      w rodzinie jest alergia, to tym bardziej mozliwe).
      Czy lacidofil ( czy lakcid ) nie przynosi żadnej poprawy?

      I podpowiem po cichu : zmień lekarkę , która zaleca Ci takie rzeczy jak
      pimafucort i spirytus salicylowy na wysypkę nieznanego pochodzenia !
      I jeszcze ta oliwka salicylowa ! Jezu gdzie Ci lekarze balowali jak były
      wykłady z farmakologii ?
      Nie wolno dzieciom do trzech lat zalecać czegokolwiek z salicylanami ( i dodam
      tez, ze z kwasem borowym równiez nie, więc tormentiol, linomag krem i aphtin
      niech leci w kosz). Niektórzy lekarze są ostrożni i nie podają ich w ogóle
      dzieciom do 12 roku zycia.

      Spróbuj się udać do doktora Oczkowskiego, to lekarz homeopata.
      I ja osobiście polecam Ci dr Zawadzką. Może nie jest zbyt miła w obyciu, ale
      nic to nie ujmuje jej potężnej wiedzy w sprawach alergii dziecięcych. Niech Ci
      chociaż zdiagnozuje dziecko - przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz, a
      nie strzelanie w ciemno: a to taka maśc, a to dieta po której Ci wypadną
      wszystkie włosy...
      Trudno o lepszego specjalistę w Warszawie.
      free.polbox.pl/w/walkara/poradnie.htm

      • pysia78 Re: Do Beba2 09.05.05, 16:52
        Mam już namary na Oczkowskiego - będziemy sie umawiać. Po Lacidofilu nie widzę
        zmian niestety.Intuicja dobrze mi podpowiedziała - nie stosowałam ani
        salicylolu ani spirytusu salicylowego. Natomiast nie miałam pojęcia o kwasie
        borowym, a stosowaliśmy aphtin przez kilka dni na pleśniawkę Mai - to za radą
        pielęgniarki środowiskowej.Idzie do kosza. Ale co w takim razie w zamian w
        razie nawrotu pleśniawek? A!! I w składzie maści chlesterolowej i cynkowej
        przepisanych przez pediatrę jest 3% acidi borici (kwas borowy?)!Cholesterolową
        smarowałam całe ciałko! Czy powinnam przestać?
        Będziemy robić posiew i grzyby z kału. Dziękuję za wszystkie rady!
    • very_martini Re: Proszę o pomoc dla Maleństwa 08.05.05, 21:47
      Nóż mi się otwiera jak takie rzeczy czytam, po co ci lekarze kurde studia
      kończyli...
      Do homeopaty, to jest w stu procentach odwracalne, jeno może trochę potrwać.
      Szkoda Mai.


      16%VOL
      22%VAT
      • zorka7 Re: Proszę o pomoc dla Maleństwa 09.05.05, 09:09
        A czy ni ejest to np. nietolerancja laktozy? Bartusiowi przeszły problemy gdy
        odstawiliśmy moje mleko (a byłam na tak restrykcyjnej diecie, że ho, ho) i
        przeszliśmy na nutramigen.
    • julamimi Re: Proszę o pomoc dla Maleństwa 09.05.05, 09:47
      czy dziecko mialo kiedykolwiek plesniawki?

      moze to Ciebie nie dotyczy, ale... poczytaj o grzybach i pasozytach na
      alergiach dzieciecych.

      pozdr
    • pysia78 Re: Pleśniawki, owszem były... 09.05.05, 17:20
      Coś mi się źle wcisnęło. Pleśniawki były przez kilka dni, zwalczone aphtinem
      niestety. A o czym to świadczy?? Zrobimy testy z kału na grzyby, bo taki
      związek podejrzewam.
Pełna wersja