Po wizycie u Homeodoka.

01.07.05, 09:21
Witam Wszystkich. Jestem po pierwszej wizycie u homeodoka i na dolegliwosci
swojego 1,5 rocznego synka (poczatki astmy oskrzelowej na tle alergicznym +
problemy skórne, również niestety alergiczne) dostalam: morgan pure 30 (co
niedziele po 10 granulek), kolejno co sobota: infanrix 30,200,1000 oraz w
przypadku wystapienia dusznosci sambucus+mephitis+spongia. Mam pytanie do
wszystkich doswiadczonych w homeopatii forumowiczow: czy moge morgan pure
rozpuscic w wodzie i w takiej formie podac synkowi?? Lekarz raczej byl za
ssaniem, ale boje sie synkowi wrzucic do buzi 10 granulek na raz. Po pierwsze
boje sie, ze sie zakrztusi, po drugie nie wiem, czy zamiast je ssac ich nie
połknie. Bede bardzo wdzieczna za Wasze opinie i porady. Pozdrawiam
wszystkich serdecznie - pelna nadziei na wyzdrowienie synka - Pibrokmarys.
    • martella1 Re: Po wizycie u Homeodoka. 01.07.05, 09:34
      A kupiłaś już morgan? Ten który ja mam jest w postaci minikuleczek i mój 14-
      miesięczny bąbel świetnie sobie z nimi radzi. Uwielbia ciamkać kuleczki a one
      rozpuszczają się bardzo szybko.
      Pewnie byłyśmy u tego samego homeodoka:-)))
      • pibrokmarys Re: Po wizycie u Homeodoka. 01.07.05, 10:14
        No właśnie jeszcze nie kupiłam. Dziś zamierzam to zrobić. A byłam u JO.
        • julamimi Re: Po wizycie u Homeodoka. 01.07.05, 12:06
          morgan jest ostatnio czesto uzywany przez pana doktora, z tego co widze
          pozdr
          • pibrokmarys Re: Po wizycie u Homeodoka. 01.07.05, 12:08
            Mam tylko nadzieję, że słusznie...:-)))
            • martella1 Re: Po wizycie u Homeodoka. 01.07.05, 12:19
              też ma taką nadzieję:-)) lekarzowi trzeba zaufać, bo inaczej to wszystko nie ma
              sensu.
              Wiesz, że możesz kupić morgan w aptece w hali marcpolu? Podawałam JO telefon,
              więc jeśli byłaś niedawno to pewnie go masz.
    • ggryziak Re: Po wizycie u Homeodoka. 01.07.05, 11:40
      polecam artykuł:

      thorax.bmjjournals.com/cgi/content/full/58/4/317?ijkey=MsdaIIyDSyQHI
      (przepraszam, ale po angielsku)
      • martella1 Re: Po wizycie u Homeodoka. 01.07.05, 12:25
        dyskusja z Tobą toczyła się już w innym wątku i nie mam zamiaru przenosić jej
        tutaj.
        Ten artykuł dla mnie niczego nie dowodzi a jedynie tego że nie ma dowodów.
        Jaka jest dla mojego dziecka alternatywa? Faszerowanie wziewnymi sterydami od
        urodzenia i przy byle katarze, który po czasie łączy się z kaszlem -
        antybiotyk. Dostał ich już tira i ja efektu nie widzę. Dla mnie to nie jest
        rozwiązanie. Uwierzyłam w moc homeopatii i tego będę się trzymać. A ty nie
        zaglądaj proszę na to forum, bo siejesz ferment i zwątpienie. Nie chce mi się
        rozpisywać, bo argumentów przeciw tzw. medycynie mam całe mnóstwo. Szkoda mi
        czasu. Jeśli masz potrzebę załóż swoje forum i tam rób sobie co chcesz.
        • ggryziak Re: Po wizycie u Homeodoka. 01.07.05, 12:37
          martella1: "siejesz ferment i zwątpienie". Nie prawda. Ja rozmawiam, przytaczam
          argumenty.
          "Uwierzyłam w moc homeopatii" Ja nie wierzę w medycynę! Za nią przemawiają
          fakty. Czyli homeopatia to forma religii? Nie dostąpiłem łaski wiary w
          homeopatię?
          • martella1 Re: Po wizycie u Homeodoka. 01.07.05, 12:57
            ja napisałam w poprzednim poście nie podejmę z Tobą dyskusji, bo szkoda mi na
            to czasu. Jakie fakty przemawiają za medycyną? Że zalecza skutki a nie leczy
            przyczyn? Nie jest to forma religii - nie kpij.
            Nikt nie zmusza Cię żebyś stosował homeopatię. A jako ciekawostkę dodam, że
            lek.med. alergolog przepisala mojemu synkowi po kolejnych porażkach
            THYMULINĘ!!! Czyli jak byś nie znał wyjaśniam że to kulki w 100% homeopatyczne.
            Na tym KONCZE nasza rozmowę.
            pozdrawiam.
            • very_martini Re: Po wizycie u Homeodoka. 02.07.05, 09:02
              Ooooo, taką żmiję na piersi medycyna wyhodowała, ooooo, brzydko, odebrać pani
              dyplom, jakiś burak medyczny, co to na wykładach z biochemii balował.

              Drogi GG, będę zmuszona usunąć Twój post z tego wątku (na tym forum jest coś
              takiego, jak regulamin - very_sory), ale niech sobie jeszcze powisi kilka godzin.

              16%VOL
              22%VAT
              • ggryziak Re: Po wizycie u Homeodoka. 02.07.05, 10:49
                Pierwszej części Twojej wypowiedzi nie rozumiem.
                Regulamin mówi, że będą usuwane wątki które: "urażają sympatyków homeopatii i
                są wobec niej wojowniczo nastawione". Nie próbuję nikogo urazić, a jeżeli to
                robię to wszystkich dotkniętych szczerze przepraszam. Wydawało mi się, że nie
                stosuję argumentów ad personam. Daleko mi do wojowniczego nastawienia:)
                Zaciekawiła mnie ostatnio homeopatia i miałem nadzieję na merytoryczną dyskusję
                z jej znawcami. I tyle. Żadnych podtekstów, drugiego dna, spisków:)
                • tom_j23 Re: Po wizycie u Homeodoka. 02.07.05, 11:49
                  ggryziak napisał:

                  > Żadnych podtekstów, drugiego dna, spisków:)

                  To dyskutuj w osobnych wątkach, a nie podpinaj się pod pytania innych osób.
                  Twoja odpowiedź w tym wątku nie była na temat (pytanie było o to, jak podać
                  lek, a nie czy go podać - widzisz różnicę?).
                  Czego jeszcze nie rozumiesz? Przyjmij do wiadomości, że zgodnie z Twoją teorią -
                  po prostu nie istniejesz, bo nie ma takiego eksperymentu, który w warunkach
                  laboratoryjnych - ze zbioru nieożywionych atomów - stworzyłby życie. A skoro
                  tak - to jesteś wytworem magii :-).

                  Stefan

                  • ggryziak Re: Po wizycie u Homeodoka. 02.07.05, 12:23
                    Konkluzja:
                    Homeopaci (osoby uprawiający znachorstwo powszechnie zwane homeopatią) to osoby
                    konfliktowe, zamknięte na argumenty i sfustrowane.
                    Idę gdzie indziej szukać prawdy o homeopatii.

                    Dla Waszego świetego spokoju proszę o usuniecie moich postów z tego forum.

                    Pozrawiam, GG
                    • tom_j23 Re: Po wizycie u Homeodoka. 02.07.05, 12:44
                      ggryziak napisał:

                      > Idę gdzie indziej szukać prawdy o homeopatii.

                      Idź, idź, choć nie wiem czego szukasz, bo przecież prawdę już znasz - to
                      znachorstwo!

                      > Dla Waszego świetego spokoju proszę o usuniecie moich postów z tego forum.

                      O - i to jest bardzo dobry pomysł :-).


                      Stefan


                    • very_martini Re: Po wizycie u Homeodoka. 02.07.05, 13:11
                      Jesteśmy bardzo otwarci na argumenty, jeno inne, niż już sto razy słyszeliśmy.
                      Mnie powtarzanie tego samego setny raz nudzi i bardzo mi przykro, że akurat na
                      mnie tu trafiłeś w kwestiach dyskusyjnych. Mam nadzieję, że na nowej drodze
                      poszukiwań znajdziesz kogoś, z kim będziesz mógł sobie milutko i
                      merytoryczniutko podyskutować.
                      Z tym że to, co napisałeś w tym wątku, niewiele miało wspólnego z merytotyczną
                      dyskusją (w przeciwieństwie do wątku założonego przez Ciebie kilka dni temu,
                      który choć wychodził z pozycji wojownika, do dyskusji się nadawał)...


                      16%VOL
                      22%VAT
                  • ravick1 Re: Po wizycie u Homeodoka. 07.07.05, 00:00
                    Na razie nie ma (na Ziemi), ale to tylko sprawa techniczna i za pare lat bedzie
                    i pisanie, ze ktos nie istnieje, to gruba przesada.
                    • tom_j23 Re: Po wizycie u Homeodoka. 07.07.05, 00:07
                      ravick1 napisał:

                      > Na razie nie ma (na Ziemi), ale to tylko sprawa techniczna i za pare lat
                      > bedzie i pisanie, ze ktos nie istnieje, to gruba przesada.

                      Dokładnie taka sama, jak pisanie, że homeopatia nie działa, bo nie można tego
                      udowodnić. Czyżby rozumowanie Kalego?

                      Stefan
Inne wątki na temat:
Pełna wersja