A CO NA KOLKI?

18.07.05, 12:11
Witam wszystkich!
chciałam się pochwalić ,że urodziłam wielkiego synka-4200 i 57cm raptem po
dwóch godzinach porodu(caulophyllum zadziałało,nie zdążyłam nawet iść pod
relaksujący prysznic,bo położna stwierdziła,że rodzimy już:))Mały był
dwukrotnie owinięty pępowiną,tętno spadało mu przy skurczu i nie mógł się
bidulek wydostać,bo go ta pępowina ciągnęła do tyłu.Ma w związku z tym
krwiaka na potylicy,podajemy i smarujemy arniką, i powoli się wchłania.
Teraz mamy kłopot z kolkami jelitowymi.Zadzwonię do swojego homeopaty,ale
może wy będziecie szybsze.Co takiemu maluchowi można podac?
Albo jakie kulki ja mogę jeść żeby mu ulżyć?
Pozdrawiam renata
src="lilypie.com/days/050626/0/0/1/+10"
    • akownik Re: A CO NA KOLKI? 18.07.05, 12:24
      Lepiej zadzwoń do homeopaty i opowiedz mu wszystkie objawy dziecka.
    • very_martini Re: A CO NA KOLKI? 18.07.05, 18:59
      Gratulacje przede wszystkim:)))))))
      Czyli że homeopatia to placebo? Zawsze to powtarzałam.
      Renata, wpisz w wyszukiwatkę chamomilla, i spróbuj tego dopóki nie skontaktujesz
      się ze swoim homeopatą. to nie jest jedyny lek, ale od czagoś trzeba zacząć, a
      szkoda, żeby się dzieciaczek niepotrzebnie męczył. A Wy razem z nim.
      Starsze jak zareagowało na konkurencję?
      :)


      16%VOL
      22%VAT
      • akownik Re: A CO NA KOLKI? 19.07.05, 07:33
        Już kiedyś to tutaj napisałem:chamomilla nie jest w tej sytuacji lekiem o którym
        należy myśleć w pierwszej kolejności.Był już na tym forum taki przypadek,kiedy
        tak sugerowałaś.Ale takie podejście nie jest homeopatyczne.Nawet nie zapytałaś
        co autor wątku rozumie pod pojęciem kolka.To zawsze wygląda inaczej.Najpierw
        zapytaj zanim coś zasugerujesz,bo może wyjść tak jak z mercuriusem,którym
        wywołałaś sobie
        Martini próbę lekową/tak napisałaś/.Chcesz by innym zdarzyło się to samo?
        • beba2 Re: A CO NA KOLKI? 19.07.05, 10:43
          Przyganiał kocioł garnkowi:


          spanie z odkrytymi stopami
          oela11 11.07.2005 12:54 + odpowiedz


          Witam.Poszukuję informacji jaki lek ma w swoim obrazie "spanie z odkrytymi
          stopami".Szukałam na homeokulce ale nic takiego nie ma.Będę wdzięczna za
          każdą informację.Pozdrawiam.Ela.



          • Re: spanie z odkrytymi stopami
          akownik 11.07.2005 13:06 + odpowiedz


          Może być SULFUR 9CH raz dziennie trzy kulki.Ale przydałoby się więcej
          informacji,a
          najlepiej do homeopaty.


          • akownik Re: A CO NA KOLKI? 19.07.05, 11:52
            I tu Beba wychodzi...Mylisz się niestety.Popierwsze był podany objaw:spanie z
            wystawionymi nogami.Zawsze można wtedy podać Sulfur bo ma to w swoim obrazie.Można
            też pomyśleć o Phosphorus/ale tu nie podam potencji bo potrzeba dłuższej rozmowy/.
            Jeśli powiedzenie:kolka ma wystarczyć za objaw to oznacza,że się nic z
            homeopatii nie rozumie.Kolka to nie objaw.A próba stosowania wtedy Chamomilla
            jako leku pierwszego...Mógłbym tu opisać dokładnie przypadek z tego forum...
            I nie bierz,Beba,tego zbyt osobiście,bo to jednak dyskusja merytoryczna.
            • akownik Re: A CO NA KOLKI? 19.07.05, 12:06
              Jeszcze jedno:w przypadku tamtego dziecka Martini zapytała mnie co sądzę o
              zastosowaniu u tamtego dziecka czopków Viburcol,wydawało jej się chyba,że nie
              pasują do zaleconego przez innego homeopatę Nux vom/w domyśle było chyba,że te
              czopki to lek alopatyczny/.Nie odpowiedziałem wtedy.Dziś napiszę:te czopki to
              lek homeopatyczny,w dodatku zawierają Chamomilla.U dzieci trzeba stosować nie
              częściej jak dwa razy dziennie,a poradnik który proponuje zastosowanie ich
              wymienia je na ostatnim miejscu.
              To tyle na ten temat.
              • beba2 Re: A CO NA KOLKI? 19.07.05, 12:25
                Ja się nie czepiam chamomilli czy nuxa czy czegokolwiek w tym temacie.
                Tyle, że ja nadal pytam co chciałeś leczyć tym sulfurem podając dawkowanie ???
                Gdzie Ty wyczytałeś o chorobie? Moze jestem nienormalna, ale jak dla mnie
                spanie z odkrytym czy przykrytym czymkolwiek, nie kwalifikuje się do zalecania
                terapii.
                • renste M.in.do Very martini 19.07.05, 18:51
                  A o co chodzi z tymi odsłoniętymi nogami,bo nie załapałam?
                  Prawdę mówiąc kolki mały ma tylko jak odchodzą gazy.Czyli przy jedzeniu.Złości
                  się okrutnie.
                  Dzwoniłam już do lekarki.Homeopatka powiedziała,że najpierw walczymy z
                  krwiakiem na potylicy (po porodzie)a potem sukcesywnie z resztą.A krwiaczek
                  przy arnice pięknie znika,a był duuuży.
                  Starsza córcia ma 7 lat i od początku czekała na braciszka(to trochę jej
                  sugestia).Oczywiście jest trochę zazdrosna i każdego całusa,czy inną pieszczotę
                  muszę wykonywać razy dwa,ale problem mamy z kotką.Jej zazdrość objawia się
                  nocnym wypróżnianiem się w kuchni pod stołem.Coś kotu odbiło.Ma 8
                  lat ,rasowa,czyściutka kotka i nagle coś takiego.
                  No,ale nie jest już najmniejszym członkiem rodziny i obrażona jest na
                  całego.Nawet popieścić się rano nie przychodzi. :((
                  Pozdrawiam Renata -
                  src="lilypie.com/days/050626/0/0/1/+10"
                  • very_martini Re: M.in.do Very martini 20.07.05, 19:39
                    jak sie zlosci, to chamomilla jest w sam raz. czego by tu akownik nie
                    powiedzial, jest to kulka w sam raz dla poirytowanych dzieci, i to nie tylko
                    dla kolkujacych, ale tez zabkujacych i zloszczacego sie na dentyste;)
                    kotu daj ignatie:)

                    16%VOL
                    22%VAT
              • very_martini Re: A CO NA KOLKI? 20.07.05, 20:16
                sory, nie chce mi sie wdawac w dyskusje z Toba.
                Jest takie slowo na p, ja je lubie bardzo. Zeby rozwiac Twpje watpliwosci co do
                cenzuralnosci tego slowa, rozwine: pokora. a nawet POKORA. Naprawde, nie
                pozjadales wszystkich rozumow homeopatycznego swiata, ja tez nie, tylko ja
                obecnosc swoich luk przyjmuje do wiadomosci.

                16%VOL
                22%VAT
                • very_martini Re: A CO NA KOLKI? 20.07.05, 20:16
                  do Akownika to bylo, zeby nie bylo:)

                  16%VOL
                  22%VAT
                  • beba2 Re: A CO NA KOLKI? 21.07.05, 11:05
                    Teraz dopiero zauwazyłam ten tekst: " I tu beba wychodzi..."
                    Co wychodzi? Rozwiń, bo jeszcze nie wychodzę.
    • zonka9 Re: A CO NA KOLKI? 23.07.05, 17:47
      Witam...to ja jestem wlasnie tym przypadkiem , oktorym na poczatku mowil,
      akownik.
      Rzeczywiscie, martini nie miala racji, pomylila sie i to grubo.Bo gadaniem "na
      oko" martini ,nic dobrego nie zrobisz, a pamietaj, ze to male dzieci.Ne wchodze
      w dyskusje bo nt homeopatii, bo sie na tym kompletnie nie nzam, ze wszystkim
      jezdzimy d akownika i RENSTE uwierz mi, tak doswiadczony homeopata, na pewno ci
      pomoze, nam akownik pomogl i to nie jeden raz...pomogl nie tylko naszemu
      synkowi, ale takze i mnie.Wiec zrob tak jak on mowi...idz do
      homeopaty.Pozdrawiam serdecznie
      • beba2 Re: A CO NA KOLKI? 23.07.05, 21:08
        Dobra zonka9, rozumiem trochę Twoje racje. Ale nie najeżdżaj na kogoś, kto
        wielu osobom pomógł ( nie tylko zalecając leki, ale przede wszystkim mając duzy
        wkład w rozwój tego forum).
        Martini nie jest homeopatą, a uwierz mi, ze homeopaci też się mylą ( i to jak).

        Jednym z mylących się homeopatów jest też akownik ( no, ale nie myli się ten,
        kto nic nie robi). Fajnie, tylko, że ta zasada nie powinna dotyczyć lekarzy i
        homeopatów, którzy za lekarzy chcą uchodzić.
        A skoro jest mówisz o tym, zeby nie gadać na oko, to powiedz to tez akownikowi,
        albo przejrzyj trochę jego postów. Przekonasz się, że gadanie "na oko" jest nie
        tylko moim i martini błędem. A jesli ktoś jest fachowcem, to tym bardziej nie
        powinien tego robić. W moim i mojego dziecka przypadku, to akownik się pomylił
        i nie mam juz ochoty rozwlekać się jak to było, a poza tym sama się o to
        prosiłam ( tyle, ze ja mam jakie takie pojecie o homeopatii i wiem jak
        zareagować w trakcie źle prowadzonej terapii i kojarzę kiedy ta źle prowadzona
        terapia ma miejsce).
        A skoro Ty jesteś taką mądrą mamą, to po jaką cholerę dajesz dziecku leki
        zalecane przez internet. Trzeba było od razu pójść do homeopaty, a nie
        przychodzić tu i prosić o polecenie leku. Nie bierzesz pod uwagę, ze to jest
        rzeczywistość wirtualna i jakiś psychol moze Ci zalecić coś co zabije Twoje
        dziecko?
        Np. taki psychol jak ja lub Martini.

        Żeby nie było. Nie czepiam się akownika jako homeopaty, nie wątpię też w jego
        zasługi na tym polu.
        • zonka9 Re: A CO NA KOLKI? 24.07.05, 14:40
          beba...po jaka cholere? a taka, ze szukalam pomocy, czegokolwiek bo jak
          napisalam wtedy, bylam tu po raz pierwszy.A jesli nie pamietasz to nie podalam
          lekow, o ktorych mowilyscie, tylko pojechalam do akownika...
          • beba2 Re: A CO NA KOLKI? 24.07.05, 15:12
            To dlaczego twierdzisz, ze Martini się pomyliła ? Bo tak powiedział Akownik?
            Zresztą mało mnie to obchodzi. Jesli nikt z bywających tutaj nie zrobił Ci
            krzywdy, a poza tym masz już swój autorytet ktoremu ufasz, to nie zawracaj nam
            głowy i nie wypisuj krzywdzących sądów.
      • marciszonka Re: A CO NA KOLKI? 23.07.05, 22:06
        No dobra, dobra.
        Ale jak to jest, Zonka, że "martini nie miala racji, pomylila sie i to grubo" a
        Ty "nie wchodzisz w dyskusje o homeopatii bo się na tym kompletnie nie znasz"??
        To skąd to wiesz?
        Akowik Ci na wizycie tak powiedział?

        Martini jest tylko człowiekiem i nigdy nie mówiła nigdzie że jest homeopatą. To
        raz. Natomiast to forum nie służy do leczenia a raczej do konsultacji.
        Zważ, ze sama prosiłaś zapewne o poradę osobę, o której wiedziałaś, ze nie jest
        homeopatą. I wiedząc to skorzystałaś z porady.
        Nie smaruj, proszę, na dziewczynę, bo gdyby nie ona, czy Beba, to byście tu
        czasem wszyscy pisali w kółko jękliwe teksty, że nikt na wasze posty nie odpowiada.
        A nie ma nieomylnych. Nie ma i już. Homeopatów też się to tyczy.
        • zonka9 Re: A CO NA KOLKI? 24.07.05, 14:49

          • beba2 Re: A CO NA KOLKI? 24.07.05, 15:09
            Hmm, to o co ci właściwie chodzi?
            • renste Re: A CO NA KOLKI? 24.07.05, 18:59
              O rany a ja tylko niewinnie zapytałam.
              Mały w związku z tym,że ropieje mu pępek i jedno oczko,i na dodatek ma kolki
              dostał konstytucjonalny lek z wody.I jest lepiej:))))
              A ja uważam,że informacji nigdy za wiele a homeoapci rzeczywiście się mylą
              czasem.Moja córka przypłaciła to drgawkami niestety.
              • beba2 Re: A CO NA KOLKI? 24.07.05, 20:11
                Drgawki po czym ? Po belladonnie moze ?
                Byłaś w koncu u homeopaty? Bo skąd ta konstytucja i jaka ? Ciekawska jestem :)
                • renste Re: A CO NA KOLKI? 25.07.05, 12:34
                  Tak po beladonnie.Drgawki pogorączkowe.Nie zbiło gorączki(była za mała potencja
                  chyba bo 30ch ale co godzinę),a panadolu zgodnie z zaleceniem lekarki nie
                  podałam:(No i stało się.
                  Lekarka była u nas bo nas dwoje pacjentów,a ja nie mogłam chodzić na dodatek,bo
                  miałam takie straszne opuchlizny od stóp do ud(w szpitalu orzekli ,że to od
                  niskiego poziomu białka).
                  Mały dostał calcium carbonicum dwusetkę z wody i dziś pępek jest super!Prawie
                  suchy.Tylko oko bez większej zmiany jednak.Kolki też jakby rzadsze,ale pijemy
                  herbatkę z koperku więc ciężko orzec co tu działa.
                  I co o tym myślisz?
                  Pozdrawiam renata
                  • beba2 Re: A CO NA KOLKI? 25.07.05, 12:51
                    Jeśli maluch ma dobrany lek konstytucyjny, to nie ma sensu mieszać mu czym
                    innym. Belladonna jako taka, chyba nie spowodowała drgawek ( ewentualnie
                    mogłoby się tak zdarzyć przy potencjach nizszych od 15 ). Ona po prostu nie
                    zadziałała. Być moze potrzebna była wyższa potencja, a moze po prostu inny lek.
                    Trudno powiedzieć.
                    A re Twoje puchnięcia, to czasem nie od nadmiaru białka w moczu ?
                  • akownik Re: A CO NA KOLKI? 25.07.05, 12:56
                    Z własnego doświadczenia znam przypadki kiedy podawanie naparu z kopru nasilało
                    kolki.Podobnie było ze szczepieniem dziecka w czasie kolki.Pogorszenie było
                    jeszcze tego samego dnia.Jedynym lekarstwem była Thuya jako lek podawany dla
                    zmniejszenia szkodliwych skutków szczepienia.
                    Belladonna nie jest na każdy rodzaj gorączki/temperatura powinna wynosić 39-40
                    st.C/.Podaje się raczej 9CH na przemian z np Ferrum phosphoricum 9CH.
                    Gorączka do 38 st.C. nie stanowi wielkiego zagrożenia.
                    Dla podania Belladonna muszą być jeszcze spełnione inne warunki będące obrazem leku.
                    • beba2 Re: A CO NA KOLKI? 25.07.05, 13:24
                      Znowu będzie, ze się czepiam, ale nie wszystko jest takie proste. Nie ma sensu
                      generalizować.
                      Owszem, gorączka 38 stopni może być zagrożeniem u niektórych dzieci.
                      Do podania belladonny nie musi ona wynosić 39 stopni.
                      I potencja 9 CH nie zawsze będzie skuteczna.
                      To akurat sprawdziłam na dziecku koleżanki.
                      Dzieciak ponad rok, ze skłonnościami do drgawek przy temp. nawet 38,3.
                      Podanie belladonny 9, nie daje żadnego rezultatu. Nawet 30 nie działa. Dziecko
                      dostaje 200 CH z wody, zaczyna się lekko pocić i gorączka stopniowo spada.
                      Nie odważyłabym się proponować jej matce, zeby czekała, aż gorączka jeszcze
                      urośnie.
                      • akownik Re: A CO NA KOLKI? 25.07.05, 15:26
                        Czepiaj się,ale przeczytaj ostatnie zdanie mojego postu.Poza tym być może trzeba
                        było zacząć od innych leków np:ferrum
                        phosphoricum,aconitum,arnica,eupatorium.Może też wskazaniem do podania w tej
                        sytuacji belladonna była nie gorączka a właśnie pojawiające się drgawki.Wtedy
                        trzeba podać wysoką potencję.
                        • beba2 Re: A CO NA KOLKI? 25.07.05, 16:56
                          Wszystko być moze, ale lek był dobierany przez homeopatkę.
                          Jak widać nie trafiony.
                        • renste Re: A CO NA KOLKI? 25.07.05, 17:39
                          Tak czy inaczej wtedy beladonna nie zadziałała.Od tamtej pory zawsze podaję
                          panadol.Niestety.
                          Z moimi opuchnięciami -było podejrzenie zapalenia żył,ale chirurg
                          wykluczył.Białka w moczu nie było.Teraz już jest dobrze.Dostałam leki na
                          krążenie i został maleńki obrzęk w stawie kolanowym i w kostce.
                          no i morfologia też wróciła do normy.Wprawdzie przy dolnej granicy ale zawsze:)
                          • beba2 Re: A CO NA KOLKI? 25.07.05, 19:47
                            Nie da się przewidzieć czy dziecko będzie miewało drgawki gorączkowe, czy nie.
                            Po prostu po pierwszej takiej akcji już to wiesz i starasz się nie dopuścić do
                            kolejnych.
                  • very_martini Re: A CO NA KOLKI? 25.07.05, 21:00
                    No i właśnie to jest ten problem... Nigdy nie wiadomo, czy dziecko ma skłonności
                    do drgawek, dopóki one nie nastąpią...

                    16%VOL
                    22%VAT
Inne wątki na temat:
Pełna wersja