m.staciwa
07.09.05, 07:24
Moja znajoma tydzień temu dostała porażenia nerwu.Zaczęło sie silnym bólem
głowy po prawej stronie, bólem oka prawym i lekkim obrzękiem twarzy.Nastąpiło
to prawdopodobnie na skutek przeciągu i zimna( z mokrą głową znajoma wyszła
na dwór a później jechała samochodem przy otwartym oknie)Wszystko miało
miejsce rano. Po południu pojawiło sie delikatne opadnięcie lewego kącika
ust, i ból prawego ucha.Wieczorem tafiła do szpitala, gdzie nadal sie
znajduje. Otrzymuje witaminy, miała ostrzykiwany nerw sterydami, jest w
trakcie jonoforezy i masaży.Nie widać żadnych efektów leczenia. Prawa strona
twarzy drętwa, lewa jakby opadnięta. Wiem, że zalecacie wizytę u homeopaty.
Ale może doradzicie jakiś środek, który wspomógłby leczeni i dał choć
minimalne efekty.Wizyta u homeopaty będzie dopiero możliwa po wyjściu
znajomej ze szpitala. Zaznaczam, że do tej pory nie leczyła sie
homeopatycznie. Proszę doradźcie coś.