Dodaj do ulubionych

homeopatia u zwierzat

01.10.05, 11:04
Przepraszam Was za ten moze dla niektorych blachy watek.
Ale potrzebuje fachowej wiedzy nt stosowania leczenia homeopatycznego u psow -
a takiej od weterynarzy nie uzyskam (tych ktorych znam).
Moj pies ma dosc czeste stany zapalne drog moczowych (w tym nerek)- srednio
raz na 2 - 2,5 miesiaca - zastanawiam sie czy mozna go leczyc homeopatycznie.
Podaje mu teraz wit C, zurawine i srebro koloidalne. Nie chce go meczyc
antybiotykami (bo potem ma problemy jelitowe .... ), stad moja prosba i pytanie.
Moze mi doradzicie, a moze polecicie mi jakiegos weta co leczy homepatycznie
(we wrocku).Bardzo bardzo prosze o odzew - jesli ktos ma wiedze, informacje a
moze i doswiadczenia w leczeniu swojego kochanego pupila i chce sie ze mna (i
nie tylko)podzielic.
Pozdrawiam cieplutko, Asia
Obserwuj wątek
    • very_martini Re: homeopatia u zwierzat 01.10.05, 11:13
      Jedyna homeolecznica dla zwierząt jest pod poznaniem, o ile mnie pamięć nie
      myli. Ja bym sugerowała jakiś lek kompleksowy, głównie z powodu trudności
      komunikacyjnych - pies Ci nie powie, czy boli go kłująco, czy pulsująco.
      Kompleks jest tak skonturuowany, żeby pomóc wszystkim, choć w praktyce różnie to
      bywa. Myślę, że warto spróbować - zacznij od dagomedu, o ile mają w swojej
      ofercie coś na nerki - z tego prostego powodu, że jest najtańszy. Pozostałe
      specyfiki heela czy dolisosa są sporo droższe.
      No i kwestia uodpornienia, bo skoro sprawa się powtarza, to też jest ważne.
      zajrzyj tu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=14505617 co prawda o
      ludziach, ale to nie ma specjalnego znaczenia:)

      16%VOL
      22%VAT
    • 5_monika Re: homeopatia u zwierzat 01.10.05, 12:00
      w Warszawie też jest lecznica weterynaryjna lecząca homeopatycznie,
      a tu jest link do leków kompleksowych.

      www.kalpol.pl/oferta-leki.htm
      Ja u psa stosowałam pojedyncze leki, albo kulki do pyska albo rozpuszczałam w
      wodzie.
      A tu też ciekawa stronka, oczywiście nie musisz szukać potencji D możesz z
      powodzeniem zastosować CH.

      www.klubmolosa.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=20
      Pozdrawiam Monika
    • asiabed Re: homeopatia u zwierzat 01.10.05, 16:37
      Dziekuje Wszystkim,
      a czy moge Was jeszcze prosic o pomoc odnosnie dawkowania. Nie jestem bardzo
      doswiadczona w leczeniu homeopat.
      Moj psiak ma juz 4 lata - wiec mysle,ze dawka powinna byc tak jak dla doroslego,
      ale jest malutki (wazy 2,7 - 3,0 kg) - nie jestem do konca pewna jak dokladnie
      wyliczyc dawke :/
      Z gory serdecznie dziekuje za pomoc,
      Jestescie Niezastapieni!
      pozdr.Asia
      • very_martini Re: homeopatia u zwierzat 01.10.05, 17:00
        Nie ma żadnej różnicy. Możesz pekińczykowi dać garść kulek, a bernardynowi 2
        granulki i jeśli lek jest dobrze dobrany, to zadziała. Dawkowanie na opakowaniu
        możesz spokojnie podzielić + jeśli masz lek w kroplach, to producent każe
        podawać 20, a to przesada. 5 wystarczy w zupełności.

        16%VOL
        22%VAT
    • elpasz Re: homeopatia u zwierzat 24.10.05, 13:33
      Ja swoim 2 psom podałam homeopatyczny preparat ANRY , profilaktycznie , na
      podniesienie odporności. Kuracja jest wygodna -1 dawka leku raz na pół roku i
      skuteczna.Stosuję juz rok i jestem bardzo zadowolona- to naprawdę
      działa.Prawdopodobnie podniesienie odporności pomogłoby i Twojemu pieskowi na
      przewlekle stany zapalne.Może przyda się ten kontakt bo p. Wiesława Tomczak
      mieszka właśnie we Wrocławiu, namiary na stronie www.onkolink-anry.pl
      Zajmuje się ludźmi, ale również informuje jak podawać ANRY zwierzętom.
      O p. Tomczak pisze goga72 tutaj:
      Forum > Prywatne > Zdrowie > Homeopatia > ANRY proszę o opinię
    • asiabed Prosze help me 07.11.05, 15:27
      Witajcie, kontynuujac ten watek - mam do Was pytanie, prosze doradzcie!
      czy moge pisakowi podawac przez dluzszy czas lek homeo na bazie alkoholu (krople
      Lehninga - na kamice nerkowa i moczowa). Okazalo sie, ze moj Gutek ma zlogi w
      nerkach i zchodza mu powodujac bol, no i towarzyszy temu lekki stan zapalny.
      Wet zalecil diete (Royal Urinary) i troche jest lepiej, ale pomyslalam, by
      zaczac podawac mu lek, ktory moze troche mu pomoc i dzialac jednoczesnie
      profilaktycznie.
      Wyszukalam Lehning Laboratories Rubia Complexe.
      Wczesniej podawalm mu objawowo - Cnatharsis i te Rubie (zamiennie). Efekt byl
      dobry - bol przechodzil a w polaczeniu z dieta - byla chwilowa poprawa. Ale znow
      zaczelo sie pogarszac. Nie wiem czy moge podawac mu przez dluzszy okres krople
      na bazie etanolu.
      Prosze pomozcie.
      Z gory dziekuje,
      Asia
      • akownik Re: Prosze help me 07.11.05, 16:01
        Zwierzęta/psy,koty,konie,ptaki/dobrze reagują na leki homeopatyczne.Nie ma
        znaczenia czy są w kulkach czy na alkoholu.Można je podawać długo,ale warto je
        dobrze dobrać.Na te schorzenia jest wiele leków homeopatycznych i wcale nie
        znaczy,że właśnie te są najwłaściwsze.Ja jednak nie dałbym swojej Kodze suchego
        pokarmu.Nawet wtedy gdy w swojej nazwie ma urinary i jest polecany przez
        najlepszych hodowców.
        • asiabed Re: Prosze help me 07.11.05, 16:10
          Dziekuje Akowniku za cenne rady.
          Co do lekow - masz racje, tylko ja nie mam w poblizu zadnego homeo weta :(
          Dawalm mu juz te krople, dobrze na nie reagowal. Objawy nie nasilaly sie, nic
          niepokojacego sie nie dzialo, byla poprawa. Poszukam jeszcze innych lekow - moze
          lepsze bylyby leki pojedyncze, no ale...nie mam takeij wiedzy by sama je
          dobierac - z komplexami jest lawtiej.

          A co do karmy - to tez masz racje. Tylko ja sie boje, ze nie skomponuje mu tak
          diety, by procent bialka nie byl zbyt duzy, by nie doprowadzac do zbytniego
          zakwaszenia organzimu a przy tym zakwasic mocz... Wiesz jacy sa
          weterynarze....od razu laduje karme (czesto badziewna) i kaza ja jeszcze
          stosowac cwaniaki do konca zycia (sic!), a jak sie pytam o komponowanie posilkow
          ... to twierdza, ze sama nei dam rady. A z moim psem jest dodatkowy problem -
          jest cholernie wybredy, do tego jeszcze malo pije (co w jego przpadku jest zle).
          Po tej karmie - ktorej tez nie je tonami, troche wiecej pije, dzieki temu wiecej
          sika...
          Chyba bede podawac mu te karme przez dwa - trzy miesiace, a potem zaczne mu
          gotowac, uwzgledniajac jego schorzenie.

          Dziekuje raz jeszcze za odpowiedz.
          pozdrawiam
          Asia
            • asiabed Re: Prosze help me 16.11.05, 18:17
              Akowniku, jak dobrze zrozumialam masz kotka. Jesli tak, to powiedz prosze czy
              karmisz go wedlu BARF? podajesz mu kurczaki, indyki?czy moze tylko czerwone
              mieso (a jesli zle wnioskuje o posiadaniu przez Ciebie zwierzaka, to
              przepraszam. Ale czytajac wiele postow, utkwilo mi w pamieci, ze posiadasz
              kota).pozdrawiam
              • akownik Re: Prosze help me 16.11.05, 20:53
                Mam i psa i kota.Karmię je według diety BARF mięsem białym i
                czerwonym/wołowiną/,dostają też kości/kot też/.Kot łazi po lesie i podwórku.Nie
                załatwia się w domu do kuwety,ale nocuje w domu.Pies i kot /jeśli trzeba/dostają
                leki homeopatyczne.Zwierzęta sąsiadów też,ostatnio na wodobrzusze i nowotwór.
                • asiabed Re: Prosze help me 16.11.05, 21:17
                  Dziekuje Ci Akowniku za odpowiedz, ja swojego przestawiam stopniowo - i wcina
                  jak wariat:) tylko niestety musze mu komponowac diete wedlug schematu: 3/4 -
                  warzywa i 1/4 mieso+kosci+jajo. ma chore nerki... stosuje tez co dzien Rubia
                  complexe (L.L.) - 4-5 kropli (wazy niecale 3 kilo). Poki co nie ma boli, ale
                  ostatnie wyniki moczu wykazaly niewielka obecnosc bialka, waleczkow...ale skoro
                  ma zlogi w nerkach - to widocznie wychodza i taki daje to objaw. zobacze jakie
                  beda wyniki po dluzszym stosowaniu surowizny w jego diecie - nie daje mu jeszcze
                  surowego miesa, ale kosci juz oblizywal i dzis pojadl chrzastki (ale byl
                  happy:)). daje mu tez lakcid, oraz dodatkowo wit E, B-complex z odrobina
                  magnezu, oraz wit.C.

                  Sorki, ze sie tak rozpisalam. Ale sama jestem ciekawa efektow tej diety i leczenia.
                  Dziekuje raz jeszcze za cynk odnosnie diety BARF (zaluje, ze wczesniej nie
                  mialam tej wiedzy, tylko ufalam wetom...podajac mu gotowane jedzenie - ktore tak
                  na marginesie raz zjadal a raz nie, ryz, platki kukurydziane oraz ostatnio sucha
                  karme). Zawsze lubil podjadac surowa marchewe i salate lodowa, a teraz to
                  wpiernicza dodatkowo brokuly, seler, cukinie, kielki lucerny i slonecznika,
                  sezamu polane olejem lnianym. Podjada tez odrobinke jogurtu. Ale ma apetyt -
                  jestem pod wrazeniem, normalnie psa nie poznaje...

                  pozdrawiam, Asia
                • elpasz Re: Prosze help me 16.11.05, 21:23
                  Napisz więcej o BARF.Od kiedy tak żywisz, w jakim wieku są kot i pies. Ja
                  wchodzę od maja u 2 swoich psów z dieta BARF. Z kości podaję skrzydła z
                  kurczaka, kości cielęce, mięsa różne. Warzywa najczęściej gotowane bo nie mam
                  pomysłu na surowe warzywa, jakie obecnie miksować.
                  a co dostaje zwierzak sąsiadów na nowotwór, czy ANRY. Ciekawi mnie to bo znam
                  kilka psów leczonych preparatem ANRY. Stosuje go moja wet i często o tym rozmawiamy.
                  • asiabed Re: Prosze help me 16.11.05, 21:33
                    Ja warzywa ucieram poki co na tarce (malutkie oczka), niektore siekam nozem
                    bardzo bardzo drobno. W kale psa nie znajduje nie strawionych resztek, wiec
                    nawet w takiej formie surowe warzywka nie sa zle. Ale moze zaczne je bardziej
                    miksowac.

                    babka w miesnym pwiedziala mi,ze mozna kupic indycze chrzastki (jutro ide kupic
                    po raz pierwszy), twierdzi, ze pies szefa sklepu zajada sie nimi (surowymi).
                    ja podalam swojemu maluchowi kostke z zeberka cielecego razem z chrzastka.

                    Elpasz,czy Twoje psiaki w pierwszych dniach mialy jakies rewolucje jelitowe??
                    pilnujesz ich jak jedza skrzydla kurczaka, czy raczej nie obawiasz sie o nic
                    (wiem, ze to gotowane kosci sa grozne, ale..), aha - podajesz je ze skora?Boje
                    sie troche skory z fermowych kurczakow, ponoc w niej kumuluje sie duzo tyksyn..)

                    pozdrawiam, Asia
                    • elpasz Re: Prosze help me 16.11.05, 21:55
                      Asiu
                      Skrzydła daję ze skórą, nie słyszałam, że akurat skóra jest najgorsza. Kupuję w
                      małym sklepiku, pdobno z w miarę dobrej fermy.Od początku nie było problemów
                      jelitowych. Teraz już się nie boję ale pierwszego dnia jak dałam im skrzydła to
                      z komórką w ręku w razie czego by dzwonić do weta.Moje sunie mają 11 i 15 lat,
                      od maja prawie codziennie jedzą kości tzn skrzydła albo żeberka lub mostek
                      cielęcy. a indycze chrząstki pewnie są super ale nie spotkałam
                      • asiabed Re: Prosze help me 16.11.05, 22:04
                        Ze stwierdzeniem, ze skora jest niezdrowa wielokrotnie spotkalam sie w
                        literaturze nt naturalnej medycyny, diet. I jest to prawda ale tylko odnosnie
                        kurakow pedzonych na podejrzanych paszach, faszerowanych antybiotykami i hormonami.

                        Elpasz, jak bys czasem znala lub slyszala cos na temat leczenia homeopatycznego
                        psiakow z kamica (raczej piaskiem - zlogami - jeszcze nie kamieniami) w nerkach,
                        bede wdzieczna za informacje. Ja poki co na wlasna reke podaje mojemu psu jeden
                        lek na kamice nerkowa i moczowa, ale bede wdzieczna za jakies dodatkowe sugestie.

                        pozdrawiam raz jeszcze,Asia
                        • akownik Re: Prosze help me 16.11.05, 22:27
                          Niewiele piszesz o objawach tej kamicy.możesz jednak spróbować podawać lek
                          Formica rufa compose 3x15 kropli.Możesz rozpuścić w łyżce wody i podać
                          strzykawką wprost do pyska.Gdy zużyjesz jedno opakowanie leku zacznij podawać
                          Berberis D6
                          3x8 kulek do pyska.
                          O swoich zwierzętach i otm jak dawno je karmię wg tej diety napiszę później.
                          Na nowotwór nie dawałem ANRY/psu sąsiada/,pewnie jednak dam.Poznałem p.Tomczak.
                          Pisałem o tym w wątku o ANRY.
                          • elpasz Re: Prosze help me 17.11.05, 07:24
                            Jedna z moich suniek miała kilka lat temu piasek czy drobne kamyki, nie pamiętam
                            ale sprawdzę. Wiem, że miała robione badania aby ustalić jakie to kamienie i
                            czym to leczyć. Myślę, że leczenie nie było konwencjonalne bo moja wet od lat
                            leczy homeopatią i ANRY też podaje. Ona przyjmuje w Warszawie więc to nie dla
                            Ciebie. Jesli chodzi o Wrocław to mam namiar na weta we Wrocławiu, podobno leczy
                            homeopatycznie (wyślę Ci maila).
                            • asiabed Re: Prosze help me 17.11.05, 09:44
                              Dziekuje Elpasz, mieszakm w Legnicy - 70 kilometrow od Wrocka, z reszta -
                              jezdzilam juz do wrocka do wetow - tam robili mojemu psiakowi usg. Lekarz
                              powiedziala, ze ma zwapnienia w miedniczkach nerkowych, zelacila karme Royala
                              (urinary) - moj Gutek pojadl to przez kilka dni, a potem zwyczajnie zaczal
                              strajkowac i chudl w oczach...karme przestalam podawac pare dni temu...

                              W badaniu moczu wyszlo (dwukrotnie - choc nie w kazdym identycznie):
                              raz mial strasznie wysokie ph (8.0) i wtedy takze mial bialko, waleczki
                              drobnoziarniste, poj, bakterie (posiew wyszedl jalowy), leukocyty, nablonki
                              plaskie poj., poj. trojfosforany amonowo-magnezowe - to w zasadzie byly
                              najgorsze jego wyniki (oczywiscie wylapane przeze mnie, bo miewal gorsze stany -
                              ale wtedy nie zrobilam badan), krew mial badana w stanach powaznych (bole) - i
                              wyniki byly w normie. Tylko ten mocz - ostatnie badanie - jeszcze na diece
                              "karmowej" - mial takie sobie...ph 6.0, znow obecnosc bialka, znow leukocyty,
                              waleczki drobnoziarniste, nablonki (raz poprawilo mu sie po podaniu pasty
                              URO-Pet - wowczas ph spadlo szybko (z 8.0 - do 5.5), zniknelo takze bialko oraz
                              waleczki i trojfosforany (ale wiecej tez pil wody). Paste podawalam tylko przez
                              kilka dni i na polecenie wetow...wraz z karma (jak sie okazalo potem - blednie,
                              bo powinno sie dawac albo karme albo paste - jak widac weterynarze w mojej
                              miescinie...maja male doswiadczenie...).
                              W piatek zrobie mu badanie ponownie - zobacze czy bedzie pogorszenie (choc
                              zadnych objawow pogorszenia nie ma, nie boli go nic - choc niestety malo pije i
                              skapo sika..., w razie czego podam mu najwyzej te paste (dziala zakwaszajaco na
                              mocz, sprzyja usuwaniu piasku).
                              Wczesniej chodzilam do weta, ktory leczyl mojego psa na kiszki (jelita) -
                              zamiast na nerki (nie zlecil wowczas badan moczu), a ja nie mialam zielonego
                              pojecia, ze bole, ktore psa meczyly pochodza od nerek albo od pecherza...Ty
                              bardziej, ze mial wowczas biegunki sluzowe (to mnie zmylilo i samego weterynarza
                              takze).I tak nabawil sie tych zlogow...niestety..czlowiek madry po
                              szkodzie...Dostawal wtedy takze antybiotyki - ktore dodatkowo dawaly popalic
                              nerkom...no coz...

                              Dziekuje Akowniku za propozycje lekow homeo, juz sobie zapisuje.

                              pozdrawiam, i dziekuje Wam bardzo za pomoc i cenne rady,
                              Asia
                            • elpasz Re: Prosze help me 18.11.05, 11:30
                              Moja suńka też miała trojfosforany amonowo-magnezowe-dość liczne( to w badaniu
                              moczu)A wynik USG był taki:dość liczne złogi w miedniczkach nerkowych, cechy
                              zapalenia miąższu nerek.USG robił wet podobno jeden z lepszych w Warszawie.Była
                              leczona Uropetem (aby zakwasić mocz) i furaginem. Było to 6 lat temu, nie bardzo
                              pamiętam więcej szczegółów. Od tej pory nie choruje.
                              Jadła wtedy suchą karmę (o zgrozo, jak ja mogłam-ale jeszcze wtedy nie
                              wiedziałam jak złe są suche karmy).Przy żywieniu BARFem chyba łatwiej uzyskać
                              odpowiednie zakwaszenie.
                              Asiu, życzę zdrowia Gutkowi. Pisz jak przebiega leczenie
    • asiabed Re: homeopatia u zwierzat 18.11.05, 13:14
      Elu, powiem Ci szczerze, ze wyniki Twojej suni sa bardzo podobne do Gutkowych.
      W pierwszym okresie (zanim badania moczu wykazaly fosforany), lekarze kazali
      podawac mu furagin, wit. C (syntetyczna - teraz dostaje naturalna) oraz niestety
      - antybiotyk... Skutek takiego leczenia byl wowczas oplakany. Chwilowa poprawa a
      za pare dni pogorszenie.

      Za pare godzin bede miala wyniki dzisiejszego badania. Jestem ciekawa efektow
      diety oraz podawania Rubii Complexe (przy tym - twu twu - Gutek czuje sie jak
      nowo narodzony, nic go nie boli - przynajmniej tego nie okzauje - a on nalezy do
      "delikatnych" pieskow, wiec mysle, ze gdyby jakis bol byl - to dalby o tym znac
      i to bardzo glosno).


      papatki
    • asiabed Re: homeopatia u zwierzat 18.11.05, 18:31
      Odebralam wynik badania.
      Nie jest rewlacyjny, ale nie ma juz waleczkow w osadzie, wzrosla troche liczba
      leukocytow - ale nie przekrasza normy., ph jest obojetne (bylo 6.0 poprzednio),
      tym razem wykryli poj. szczawiany wapniowe, niestety nie wiem co kryje sie za
      skrotem św. i wet z ktorym konsultowalam tez... w tym labie to bazgrola jak kury
      pazurem....

      zwieksze dawke Rubii, potem zrobie badania, w tym czasie zamowie tez fornica
      rufa compose.
      diete kontynuuje oczywiscie (oczywiscie mam na mysli raw foodzik).

      pozdrawiam, Asia
    • asiabed kolene badania 02.12.05, 09:45
      Witajcie,
      zrobilam psiakowi wczoraj badania moczu.
      Znacznei obnizylo mu sie ph - do 5.5.
      badanie wykazalo :
      sladowe il. bialka, waleczki drobnoziarniste i gruboziarniste (ilosci nie
      podano) - reszta w normie.
      Generalnei nie jest zle. Choc oczywiscie moglo by byc lepiej.

      Gutek jest oczywiscie dalej na diecie surowej (+ co drugi dzien probiotyk, + co
      dzien wit. B complex, wit. E., drozdze - a tabletki oraz 70 mg wit. C
      naturalnej. Co dzien dostaje takze preparat Scanomune (dla zwierzakow) - majacy
      pobudzic dzialanie makrofagow (generalnei odpornosc).
      Wczoraj wet chcial mi wcisnac jakas chemie na nerki - al esie nie dalam.

      Daje mu nadal Rubia Complexe, ale zamowilam juz Formice - dzis zaczne podawac
      wedlug wskazan Akownika (tylko moze o kilka kropli zmniejsze dawke?).

      Pozdrawiam,
      Asia
      • elpasz Re: kolene badania 02.12.05, 10:01
        Witaj Asiu, to miło,że Gutkowi lepiej.
        Na naszą kotkę scanomune nie działało, ale oczywiście przypadek Twojego psiaka
        jest inny, więc nie mam zamiaru zniechęcać Cię do podawania, chciałam Ci tylko
        o tym powiedzieć.
        Czy wit B comp. wit E to naturalne witaminy, a ta wit C naturalna to jaka,
        napisz proszę
        Elzbieta
        • asiabed Re: kolene badania 02.12.05, 12:58
          Dziekuje Kochani za podpowiedzi.

          Z tym scanomune - kurcze, moglam sie Was poradzic zanim wczoraj wydalam na to
          ponad 30 zeta (za 14 kapsulek). No ale juz po zawodach, bede mu podawac przez
          dwa tygodnie. Zobacze czy bedzie jakis efekt.

          Elu, witaminki - E - daje w kroplach (niestety nie naturalna, a taka w kroplach
          latwiej podawac niz te z kaspulek), Wit B complex z magnezem (podzielilam moje
          kapsulki i daje rozgniecione do jedzonka), a wit C - poki co daje Acerole (z
          Naturella) - nie jest to moze idealny wybor - bo jest lekko slodkawa (choc nie
          zawiera sacharozy a dekstroze i ksylitol, jest w tabletkach - nie dosc droga -
          okolo 15 zeta za 100 tabletek), ale zamierzam za jakis czas kupic wit C w
          proszku (www.biogeneza.pl). Poki co kasiorki juz brak..:) Ale mysle, ze ta z
          Naturela jest duuuuzo lepsza od zwyklego kwasu ascorbinowego a moze i nawet od
          wit C z CaliVity np..A dawka taka dla zwierzaka chyba w sam raz (gdzies
          czytalam, ze podczas choroby warto zwierzakowi podawac okolo 200-300 mg wit. C),
          a ja mu podaje tak wspomagajaco te 70 mg.

          dziekuje!!, pozdrawiam!, Asia



          • pixie65 Karma Urinary... 13.12.05, 13:46
            Dopiero teraz trafiłam na ten wątek, więc witajcie wszyscy... bardzo mnie
            cieszy, że są osoby, które z pozytywnym skutkiem stosują homeopatię u swoich
            zwierzaków. Na początek chciałabym uprzedzić Asię, że karma Royala Urinary
            jest NIEWSKAZANA dla zwierzaków z zaburzeniami nerek! Powiedział mi o tym pan
            ze specjalistycznego sklepu przy klinice. Mój kot ma problemy z nerkami, więc
            szukam informacji na ten temat. W przypadku schorzeń nerkowych stosuje się
            karmę RENAL. To, że zwierzak więcej pije spowodowane jest większą ilością soli
            w karmie - dla nerkowców NIEWSKAZANEJ. Bardzo proszę uświadomcie mnie "w
            kwestii diety BARF", nic nie wiem na ten temat. A homeopatyki stosuję tylko
            ciągle mam wątpliwości z tymi różnicami potencji D i CH...
            Pozdrawiam serdecznie!!!!
            • asiabed Re: Karma Urinary... 13.12.05, 17:49
              Witaj Pixie,
              widzisz z ta karma - to ciort wie. Polecili mi ja lekarze z wrocka (ktorzy
              wykladaja na akademii rolniczej), przy czym nie wiem czy to jacys wielcy
              specjalisci...Moi weci (choc nie wiem jak dlugo beda moi...) polecili najpierw
              renal'a...Ja sie ciesze, ze po dwoch tygodniach karmienia Gucia tym badziewiem
              (urinary) akownik wskazal mi metode BARF (tym bardziej, ze Guciorek juz przestal
              jesc i naprawde zaczal chudnac bidak. z poczatku ta karma mu posmakowala, ale po
              paru dniach zmienil zdanie). Moj pies je teraz co dzien, normalnie, zaczal sie
              bez przeszkod wyprozniac, przez co uspokoily mu sie problemy z gruczolami
              przyobytniczymi (dotad zatykaly sie od nadmiaru wydzieliny, choc nie robil sie
              stan zapalny to jednak pies strasznie plakal przy wyproznianiu). Teraz jest
              spokoj! Zeby - kamien sciera sie - ale powolutku (gucio dostaje kosci z
              chrzastkami dwa-trzy razy w tygodniu - ze wzgledu na te nerki). Pije w miare
              normalnie - nie widze jakiegos wzmozonego pragnienia, ale sika ladnie - pewnie
              przez warzywa (i wode z nich). Takze generalnie - stan jego - przynamniej
              wizualny bardzo sie poprawil. Jest weselszy, pelniejszy energii, troszeczke
              nabral cialka (dotad byl troszke za chudy). Kolejne badania moczu bede robic
              przed swietami - tak by minely dwa tygodnie od podawania Formici rufa compose (3
              x 10 kropli).

              Co do BARF, to w sumie prosty sposob na karmienie zwierzaka.
              POlega na podawaniu surowizny - kosci, chrzesci,miesa, jaj, podrobow,warzyw,
              niektorych owocow, oliwy, jogurtu, kefiru, twarozku i nie podawaniu zbozowych,
              zywnosci przetworzonej (gotowanej, pieczonej itd.), nabialu (mleka, serow
              zoltych). Podalam ogolnie co sie daje - ale proporcje tej zywnosci sa rozne. Dla
              zdrowych psow wiekszosc posilku (3/4) powinny stanowic kosci, chrzesci, mieso i
              podroby, jajo a 1/4 warzywa. Do tego dodaje sie oliwe (lniany olej, z oliwek,
              winogron - najlepiej zimnotloczone), ewentualnie witaminy (E, B - complex, C).
              Warzywa mzona laczyc z miesem, jajkiem, podrobami. Ale nie z owocami. Owoce
              tylko z warzywami, albo same (zasady laczenia produktow jak z ksiazki Tombaka:),
              i nie tylko..).

              Moj Guciorek ze wzgledu na te nerki dostaje proporcje odwrotna do wyzej podanej.
              Z warzyw daje mu marchewe, pietruszke, seler, brokuly, kalafior, kielki, cukinie
              (w roznych kombinacjach) a 1/4 dania to mieso, albo kostka z chrzastka i
              mieskiem, albo jajo. Warzywa i mieso - zmielone, warzywa w sumie ucieram na
              drobnej tarce. Jajko dostaje cale - raz w tygodniu. Raz w tygodniu ma tez dzien
              bezmiesny - piatek:) - dostaje wtedy jogurt z odrobina miodu, albo warzywa z
              jablkiem (choc jablko cos mu srednio pasi..). Do jedzonka dodaje wit. B complex,
              wit E w kropelkach, na poczatku dawalam co dzien (przez dwa tygodnie) lakcid
              (1x1 ampulka). Nie mial zadnych problemow biegunkowych. Teraz daje mu probiotyk
              raz - dwa razy w tygodniu. Gucio wazy okolo 3 kilo - wiec jego dzienna porcja to
              okolo 100 gramow (1-3 % wagi - tyle powinien pies jesc w ciagu dnia).
              Czasem dam mu do pogryzienia kawaleczek wegetariankiej kostki (malutki).
              Dostaje tez co dzien 2 tabletki drozdzy z melisa (humawit, albo podobne).

              Podaje linki do info nt BARF:

              www.chihauhau.republika.pl/zywienie.html
              www.dziech.pnet.pl/barf.htm
              www.z-palacu-cesarza.j.com.pl/zywienie/barf.htm
              www.vetopedia.pl/article6.html
              www.klubmolosa.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=149
              www.klubmolosa.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=144
              www.klubmolosa.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=145
              www.preciouspets.org/articles.htm
              to dla nerkowcow wskazania:
              www.preciouspets.org/newsletters/articles/kidney-failure-diet.htm
              Pozdrawiam, Asia

              • pixie65 PIĘKNIE DZIĘKUJĘ 14.12.05, 12:23
                za niezwykle wyczerpującą odpowiedź i podanie linków!!! Mam nadzieję, że inni
                Forumowicze nie będą mieli pretensji o wątek "zwierzęcy"...Przyszłam tu
                z "kociego zakątka", a interesuję się homeopatią zwłaszcza w odniesieniu do
                zwierzaków...Ich raczej nie można posądzać o "autosugestię"...A co do diety
                BARF, to chyba mój Mruczysław (nerkowiec) intuicyjnie ją stosuje: odmawia
                spożywania pokarmów gotowanych czy inaczej przetworzonych (puszek). Surowe
                mięsko jest the best! Znalazłam też ciekawą informację dotyczącą nadmiaru
                białka przy takim karmieniu: na forum weterynaria przeczytałam, że szkodzi nie
                tyle sam nadmiar, co podawanie białek, które są gorzej przyswajalne przez
                zwierzęta, czyli organizm musi się natrudzić, żeby "coś z nich zrobić". Ja
                Mieciowi podaję preparat Ipakitine, usuwający nadmiar fosforu który może
                szkodzić nerkom. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam!
                • asiabed Re: PIĘKNIE DZIĘKUJĘ 14.12.05, 20:25
                  Spoko, ten watek jest wlasnie dla takiej wymiany informacji.

                  Pixie, a mozesz napisac cos wiecej o tym preparacie Ipakitine (dla kogo - psow
                  czy kotow, sklad, cena, gdzie mozna dostac)?bede bardzo wdzieczna.

                  Nio,a z tym bialkiem to fakt. W diecie BARF jest wlasnie mowa by nie podawac
                  straczkowych i zboz (przeciez bardzo dobre zrodla bialka - choc roslinne), oraz
                  mleka (m.in. kazeina) - tylko mleczne przetwory kwasne (w ktorych bialko ma juz
                  troche inna postac).

                  • pixie65 ASIABED! 15.12.05, 10:39
                    Jeśli chodzi o białka roślinne i nie tylko w karmie dla zwierzaków polecam
                    wątek na weterynarii :
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=32930392&a=33084729
                    (mam nadzieję, że dobrze wkleiłam...)
                    Co do Ipakitine - to preparat do nabycia u wetwa ale może spróbuj poszukać w
                    internecie. Zawiera głownie chitosan i jeszcze coś (laktozę,..., węglan
                    wapnia, więcej nie pamiętam), nie jest to lek - raczej "dodatek żywieniowy"
                    albo jakoś tak o nim piszą, usuwający nadmiar fosforu z organizmu i
                    wspomagający tym samym pracę nerek. Dla psów i kotów, ceny niestety nie
                    pamiętam, bardzo powalająca nie jest, jak coś więcej znajdę to podeślę wątek
                    :-))). Ja kupiłam u mojej wetki, więc bardzo nie wnikałam w szczegóły, poza
                    tym, co napisali na opakowaniu i w ulotce...Ma postać proszku, który miesza
                    się z karmą. Jeszcze słowo o wit. C- próbowałaś dawać pupilowi Cebion? (dla
                    dzieci) koleżanka-alergiczka mówiła mi, że ona nie może syntetycznej wit. C
                    używać, bo tworzą się przez nią kryształki w moczu, natomiast Cebion
                    owszem...Pozdrawiam!

                    • elpasz Re: ASIABED! 15.12.05, 11:19
                      Znalazłam o ipatikine
                      www.biowet.com.pl/index.php?language=_pl&module=pages&pg_id=16
                      Myślę,że i mnie się przyda , bo u mojej kotki Bulwy poza tym,że po kolejnej
                      dawce ANRY jest lepiej (pisałam wczoraj w wątku na Candida o ANRY)wyszedł trochę
                      za wysoki mocznik. Właśnie szukam info ile białka dziennie powinien zjadać kot-
                      może ktoś wie. Myślę, że nasza kotka dostaje za dużo. Ona je niestety tylko
                      mięso, przez ostatnie lata choroby była strasznym niejadkiem, teraz chyba
                      nadrabia bo czuje się lepiej.
                      • pixie65 ELPASZ! 15.12.05, 13:11
                        Witaj w klubie...mój Kociej też jada prawie wyłącznie mięso...ale ostatnio na
                        forum "weterynaria" przeczytałam, że nie tyle ILOŚĆ jest ważna, co JAKOŚĆ tego
                        białka, tzn. ma być przyswajalne bez mała w 100% czyli dla kota to białko
                        pochodzenia zwierzęcego właśnie. Podałam link do wątku w poprzednim poście.
                        Dyskutują tam o karmie wegetariańskiej, ale dużo jest informacji o białkach
                        właśnie: lepsze takie czy inne i dlaczego. Być może to moje pobożne życzenie,
                        ale wetka też powiedziała, żeby Kocieja karmić tym, co chce, a nie na siłę
                        jakimiś wynalazkami, bo wiadomo, że karmienie kota na siłę jest raczej
                        niemożliwe. Zadne Hill'sy, Royale nie wchodzą w grę, chyba, że "symbolicznie".
                        Cały czas je mięsko, dostaje okresowo Lespewet, od czasu do czasu homeopatyki,
                        Ipakitine (jak się uda przemycić...) i od dwóch lat wyniki badań nie są
                        rewelacyjne, ale też nie pogarszają się (tfu, tfu, tfu...) Stawiam na BARF,
                        homeopatię i zdrowy rozsądek!
                        • akownik Re: ELPASZ! 15.12.05, 13:22
                          Nie zapominajcie,że kot to drapieżnik i on nie je tylko mięsa.Zjadając np całą
                          mysz ma tam jeszcze trochę innych dodatków oprócz mięsa.to samo jest gdy zjada
                          upolowanego ptaka.Można zmielić surowemięso z warzywami i innymi dodatkami.Samo
                          mięso,bez tłuszczu jest zakwaszaczem organizmu.
                          • elpasz Re: ELPASZ! 16.12.05, 22:53
                            Oczywiście,że samo mięso jest złe, ale Bulwa nie chce nawet surowego mięsa
                            mielonego samego a co dopiero z warzywami. Jest to problem, nie widzę
                            rozwiązania -wszelkie pomysły mile widziane.
                            Pomyślałam,że skoro ten ipatikine usuwa nadmiar fosforu to byłby dobry przy
                            diecie wyłącznie mięsnej.Jest to w postaci proszku, mogłabym tym posypywać
                            kawałki mięsa.Tabletki, granulki, płyny w strzykawce podawane domordnie nie
                            wchodza w grę.
                            Męczyliśmy się z takim leczeniem (siebie i kotkę) przez 2 lata, było to straszne.
                        • asiabed Re: ELPASZ! 15.12.05, 17:29
                          Ale Pixie, nei przemycasz kociakowi warzyw do tego miesa.
                          Moj Gut, samych warzyw te raczej nie jada - czasem ma faze (osobno to lubi sobie
                          pochrupac salate, alobo sama marchewe, czasem rzodkiewke, ogorka), ale utarte
                          warzywa same - to jada rzadko. Ale jak do tych utartych warzyw dodaje mu
                          zmielone mieso, mieszam, okraszam olejem lnianym - to wpiernicza!I dzieki temu
                          zachwouje mniej wiecej proporcje weglowodanow do bialka.
                          A probowalas dawac Twojemu milusinkeimu jogurt, wymieszany z miodem, mozesz
                          dorzucic do tego to ipatikine.

                    • asiabed Re: ASIABED! 15.12.05, 17:25
                      dzieki Pixie za te informacje .
                      Powiem tak, weci u ktorych ostatnio bylam mowli mi cos o tym Ipatikine. Ale
                      pytam sie ich czy to jakas chemia (w sensie lek, ktory niby pomaga, ale wiecej
                      szkodzi...jestem przeczulona na chemie..), a babka mi, ze tak...
                      Wiec ja jej mowie, ze mnie to nie interesi...
                      zamiast fladra powiedziec mi, ze to raczej dodatek zywieniowy, jaki ma sklad itd...
                      Podejrzewam, ze sama nei wiedziala. a w spisie lekow i nie zastanawia sie czy
                      czy to typowy synetety, czy lek o charakterze takim, jaki to cale Ipatikine
                      ma..szkoda gadac...zmieniam weta...

                      • pixie65 Warzywka... 16.12.05, 13:05
                        ja bym bardzo chętnie mojemu Kociejowi podawała, ale on
                        niestety...baaaaaaaaaaaaaaardzo grymaśny jest. To kot wychodzący, więc
                        usprawiedliwam się, że samodzielnie pobiera sobie na zewnątrz to, czego w domu
                        mu brakuje. Jogurty są błłłłłeeeeeeeeee, czasem wyliże pokrywkę z jogurtu,
                        czasem pojemniczek po serku, łyczek "kociego" mleka, a poza tym MIĘSKO:
                        kurczakowe, wołowe, nawet wieprzowe (moja wetka daje swojemu i nie straszy mnie
                        chorobą Aujeskyego)
                      • asiabed Re: witamina C 17.12.05, 23:11
                        c.d. (wcisnelam enterke..)
                        podaje Gutkowi witamine C naturalna (z Naturella), to witamina C pozyskiwana z
                        aceroli. zamierzam kupic taka w proszk, ale poki co kasy brak:)a ten cebion to
                        tez naturalna witamina C, czy syntetyk tylko, ze z dodatkami??
    • asiabed Re: homeopatia u zwierzat 27.12.05, 10:33
      Zrobilam Gutkowi przed swoetami kolejne badania moczu. (po dwoch tygodniach
      brania przez niego formicy rufa compose oraz stosowaniu diety BARF). Ph -
      zasadowe (nie napisali jak wysokie), biala brak, ciezar w porzadku, kolor tez.
      Brak waleczkow, za to sa nieliczne fosforany wielopostaciowe (robilam w innym
      labie niz ostatnio). Leukocyty w normie.
      Wiec ogolnie - jest poprawa. Za dwa tygodnie kolejne badania. Zoabaczymy co bedzie.
      pozdrawiam, Asia
        • asiabed Re: homeopatia u zwierzat 27.12.05, 19:32
          Elu, nic mu nie podaje na obnizenie ph. Zastanawiam sie co robic wlasnie w tej
          kwestii. przedostatnie badania wykazaly ph 5.5, ostatnie - wyzsze. Nie wiem czy
          podawac mu np paste uro-pet, czy moze ipatikine sprobowac (choc to chyba nie ma
          takiego dzialania na obnizenie ph). zastanawiam sie jeszcze. Poki co ide dac mu
          witamine C.pozdrawiam i dziekuje za linki.
            • asiabed Re: homeopatia u zwierzat 27.12.05, 21:43
              zastanawiams ie wlasnei czy powinnam. Niestety nie wiem dokladnie jakie jest to
              ph, podejrzewam, ze kolo 7. Nie sadze, ze wyzej. Ale to moje domysly.
              Poza tym pies czuje sie raczej dobrze - choc przyznam, ze ostatnio cos stracil
              apetyt na lizanie kostek. wiec poki co daje mu zmielone mieso z chrzastkami
              (albo mieso indyka) do warzyw.

              A co do moczu, to sugerujesz Akowniku, by nie przejmowac sie specjalnie tym
              zasadowym ph?
            • elpasz Re: homeopatia u zwierzat 28.12.05, 07:14
              A czy mocz nie powinien być raczej kwaśny niz zasadowy zwłaszcza przy kłopotach
              z nerkami?
              A może podawać więcej produktów alkalizujących albo np jakiś proszek zasadowy
              tak jak biorą zakwaszeni ludzie. Nie wiem czy to miałoby sens u psów lub kotów.
              Co o tym myślicie
        • pixie65 Asiu! 28.12.05, 09:31
          Ja swojemu kotu podaję Lespewet to taki ziołowy środek moczopędny, daje mu to
          raz w miesiącu przez 7 dni.Też miał zbyt wysokie - zasadowe - w okolicach 7 pH.
          Uważaj na wit. C, ona wcale nie ma tak dobrych właściwości zakwaszających jak
          sie powszechnie uważa. Ipakitine jest środkiem wspomagajacym prace nerek, a nie
          zakwaszajacym...Na zakwaszanie podobno jest węglan wapnia, ale nie bardzo wiem o
          co chodzi w aptece też nie wiedzieli...:-)))
          • asiabed Re: Asiu! 28.12.05, 10:44
            Dzieki pikne za podpowiedzi.
            Witamine C daje mu naturalna i w dawkach okolo 70 mg/dzien (to nie jest duzo).
            Co do Ipatikine - to sie wlasnie zastanawialm czy ma sens podawanie go
            rownoczesnie z homeo.

            Rozejrze sie za tym Lespewetem. Pierwszy raz o tym slysze, hmm, ciekawe.

            Co do diety - to ja juz nie wiem co mu podawac zakwaszajacego mocz (z a drugiej
            strony nie moge mu dawac produktow, ktore zakwaszaja organizm)...W sumie je duzo
            warzyw - troszke miesa, czasem kosc i chrzesci. nie moge mu chyba dawac soku z
            cytryny...Podrobow nie daje mu w ogole, nie je tez warzyw wysokoskrobiowych.
            Mysle, ze to ph moze wynikac z uszkodzenia nerek (ma zwapnienia w miedniczkach,
            byc moze zostal uszkodzony w jakis sposob mechanizm zakwaszania moczu - stad to
            ph raczej zasadowe). Ale lekarz mi tego nie powiedzial, sama tak kombinuje...

            dziekuje raz jeszcze i pozdrawiam Was serdecznie,Asia


            • akownik Re: Asiu! 28.12.05, 11:00
              Moczu nie należy zakwaszać.Jeżeli ma on odczyn kwaśny to należy go
              alkalizować.Choćby przez dawanie do picia sody oczyszczonej.
              • asiabed Re: Asiu! 28.12.05, 12:51
                To ja juz nic nie wiem, zawsze mowiono mi, ze ocz powinien byc kwasny...bo takie
                srodowisko nie sluzy bakteriom. Wprawdzie Gutek przy takim ph nie ma duzo
                bakterii (pojedyncze - czyli norma). Ale ja np, pomimo diety w zasadzie
                alkalizjacej - mialam ostatnio ph moczu 5.5 i sie przerazilam, bo od okolo 10
                miesiecy jestem wege, a od 3 miesiecy jestem na diecie antygrzybicznej i ph nie
                powinnam miec aa tak kwasne...Jednym slowem - nic juz nie rozumiem.
                dziekuje i pozdrawiam, Asia
                • elpasz Re: Asiu! 28.12.05, 14:11
                  Też zawsze słyszałam, że mocz powinien być kwaśny. Może nie przy wszystkich
                  chorobach należy zakwaszać, ale przy kamieniach czy raczej piasku takich jak u
                  Gutka (pamiętam bo to samo miała Broszka)trzeba zakwaszać.
                  Idę dziś do wetki, zapytam dokładnie jak to jest i napiszę.
                  Asiu, czytałaś książkę "Nie bądź skwaszony", wg mnie ciekawa, polecam
                  Pozdr.
                  • asiabed Re: Asiu! 28.12.05, 19:11
                    Hej Elu,
                    nie nie czytalam - mozesz podac konkretne namiary na ksiazke:)?
                    Jak czasem cosik Wetka Ci powie - daj znac prosze.
                    Pozdrawiam serdecznie,
                    Asia
                    • akownik Re: Asiu! 28.12.05, 19:34
                      O równowadze kwasowo-zasadowej można przeczytać tu:

                      www.sanum.com.pl/
                      i tu:

                      www.sanum.com.pl/
                      wynika z tego,że mocz powinien mieć pH 7,a nie odczyn kwaśny.
                    • elpasz Re: Asiu! 29.12.05, 13:01
                      Od mojej wetki:
                      przy kamieniach/piasku z fosforanów magnezowo-amonowych mocz należy zakwaszać.
                      Ona z powodzeniem stosuje pastę Uropet, moje Broszce też szybko ta pasta
                      pomogła (sprawdzałyśmy wczoraj w jej karcie)Mówiła też o podawaniu wit C i w
                      ogóle o diecie. w BARF-ie nie powinno być problemu z moczem lekko kwaśnym. Tyle
                      od niej.
                      Pisałaś,że Twój BARF ma nieco odwrócone proporcje, więcej warzyw mniej mięsa i
                      kości. Tak Ci zalecił wet? Rozumiem, że chodzi o obniżenie białka przy chorych
                      nerkach, czy tak? A może by dawać więcej produktów niebiałkowych które
                      zakwaszają np żurawina bo warzywa głównie alkalizują. Będzie wtedy i wilk syty i
                      owca cała- mniej białka a dieta bardziej zakwaszająca. To są tylko moje
                      przemyślenia, nie wetki.
                      Przypomniałam sobie co doradzała mi dietetyczka, co prawda ludzka ale też miała
                      psa, jak zakwasić mocz w trakcie i po zapaleniu układu moczowego:
                      dużo naturalnej (to ważne)wit C np natka i róża, kwaśna śmietana. Róża jest w
                      postaci sypkiej firmy "Róża Polska" i co ważne dla psa nie ma smaku kwaśnego.
                      A na natkę podała taki przepis:
                      100g natki gotować 15 min, dodać pół cytryny i pić 2 razy dziennie (to dla
                      ludzi). Jest tu co prawda cytryna, która alkalizuje-nie wiem co o tym mysleć z
                      tą cytryną.

                      • elpasz Re: Asiu! 29.12.05, 14:24
                        Zapomniałam o książce:
                        Maja Błaszczyszyn, Wolfgang Auer-"Nie bądź skwaszony". Nie wiem czy jest w
                        księgarniach, empikach. Ja kupiłam w księgarni wysyłkowej(nie pamiętam w tej
                        chwili nazwy), ale osobiście- siedziba tej księgarnii jest blisko mojego domu.

                      • asiabed Re: Asiu! 29.12.05, 16:29
                        Elu, dzieki Ci piekne za informacje od wetki.

                        Co do mojego Barfu - to zalecenia znalazlam w necie - specjalne dla nerkowcow. Z
                        moim wetem nie konsultuje diety gutka, poinformowalam ja tylko - jakos
                        specjalnie sie nie zainteresowala tym tematem...Ona wolalaby bym podawala mu
                        Urinary Royala...Wiec Barfa stosuje na wlasna odpowiedzialnosc...

                        Z tego co wiem, to zurawina chyba jednak nie zakwasza moczu - ona tylko
                        przeszkadza (albo az) bakteriom w bytowaniu w pecherzu i moczowodzie. Chyba, ze
                        Elu chodzilo Ci o dzialanie zakwaszajace nie na mocz.
                        Ta pietruszka - hmm, gotowany wywar z pietruchy dziala moczopednie, cytryna
                        alkalizuje. Polaczenie jest zachecajace - zaczne stosowac chyba dla siebie (bo
                        sama tez mam problemy z pecherzem...). Gutkowi staram sie dawac swieza natke do
                        jedzenia. Chyba mu smakuje:)
                        Zwieksze ilosc witaminy C podawanej w tabletkach.

                        Sek w tym, ze jego dieta nie moze byc zakwaszajaca - dla organizmu, bo im wyzsza
                        kwasowosc produktow - tym wiecej zlogow sie odklada. Ale z drugiej srony ten
                        mocz - lepiej byloby gdyby ph mialo wartosc okolo 6.0 - 6.5 (Tak mysle, no moze
                        do 7.0).
                        Z ta kwasna smietana - ciekawe. Bo niby produkty mleczne sa alkalizjace, ale
                        ponoc nie kwasne (ale to wyczytalam gdzies dzisiaj w necie, nie wiem czy to
                        sprawdzona informacja). Poki co ide sie jeszcze zaglebic w lekturze - kupilam
                        dzisiaj trzy knizki - z tego jedna o schorzeniach nerek,druga o profilaktyce
                        choro ukladu pokarmowego. A trzecia - to Malachow i jego "zycie bez pasozytow"
                        Poczytam, jak sie czegos nowego dowiem - doniose:)
                        Elu, dzieki jeszcze raz za rady!!!Jestes kochana!

                        Mysle, ze moge gutkowi dawac te zurawine, na pewno nie zaszkodzi a moze pomoze:)
                        - bede wyciskac zawartosc kaspulki - Urinal (walmarka). Gucio zlizywal mi to z
                        palca, bo cala kapsulka byla dla niego za wielka:) A dawalam mu to jak mial bole
                        (kilka tygodni temu).
                        pozdrawiam, Asia
                        • elpasz Re: Asiu! 30.12.05, 07:26
                          Ściągnęłam z netu spis produktów spożywczych, uporządkowanych według ich wpływu
                          na kwasowo-zasadową równowagę organizmu:
                          mlodziez.optymalni.one.pl/?strona=artykuly&action=pokaz_artykul&nr=210
                          i jeszcze to:
                          www.aapospa.pl/
                          Jeszcze o pH moczu
                          Ja kiedyś jeszcze przed DO miałam zasadowy, moja dieta była uboga w mięso i inne
                          produkty zakwaszające, ale nie chorowałam więc nic nie robiłam aby to moje pH
                          zmienić.
                          Akownik napisał, że mocz jeśli jest kwaśny to trzeba go alkalizować- napisz
                          dlaczego, ja wyczytałam, że mocz powinien być lekko kwaśny, podobnie pisała
                          Pixie na Twoim forum.
                          A z drugiej strony zastanawiamy się tu tyle nad pH moczu a w książce "Nie bądź
                          skwaszony" jest tak napisane:
                          "pH moczu zależy od tak wielu czynników, że praktycznie jest bezużyteczne.
                          Oznacza tylko ile jednostek kwasu wydalone zostało z ostatnią porcją moczu.
                          Również ilość wypitej wody może znacznie zmienić odczyn moczu."
                          Czyli powinniśmy badać mocz codziennie przez kilka/kilkanaście dni aby wynik był
                          wiarygodny?- chyba nikt tego nie robi.
                          Pixie- alkohol mocno zakwasza, ale.. czerwone wino w małych ilościach jest
                          zasadotwórcze, natomiast w większych kwasotwórcze z powodu zawartości alkoholu.
                          Ale gdzie jest ta granica to już nie napisali w tej książce, zapewne dla każdego
                          inna.

                          Zyczę Wam wszystkim wspaniałego sylwestra i dużo, dużo zdrowia w Nowym Roku dla
                          Was i Waszych zwierzaczków.
                          Pozdrawiam Elżbieta
                          • elpasz Re: Asiu! 13.01.06, 09:35
                            Moja Broszka ( w badaniu krwi)ma nieco podwyższony poziom mocznika do 59 a norma
                            20-45, kreatynina w normie. Moczu nie robiłam, mam zamiar zrobić. Czuje się
                            normalnie , dobrze.
                            Asiu a czy Ty Gutkowi robiłaś też badania krwi, jeśli tak to jak mu wychodziły
                            mocznik i kreatynina?
                            Pisałaś o książce o schorzeniach nerek, czytałaś już?. Znajdę tam coś ciekawego,
                            chcę się trochę dokształcić na zapas.Muszę też dokładnie przeliczyć ile białka
                            Broszka zjada i ewent. obniżyć.
                            Może wiecie jaka jest norma dla zdrowego psa i do ilu obniżyć aby nie było za
                            mało bo wtedy, wiadomo, słabsza odporność , podatnośc na infekcje. Ja wiem, że
                            ok 5g/1kg masy ciała dziennie ale spotykam też inne dane. Trudno zdobyć inf. na
                            ten temat. Weci najczęściej proponują zbilansowane karmy i nie umieją
                            odpowiedzieć na moje pytanie.Może wiecie gdzie pytać, macie sprawdzone jakieś
                            psie forum lub kocie też.
                            Pozdrawiam Elżbieta


                            • asiabed Re: Asiu! 13.01.06, 22:34
                              czesc Elu,
                              badania krwi robilam mu kilka miesiecy temu (przy silnych bolach) - i byly oki.
                              O dziwno nie wskazywly specjalnie na jakies problemy nerkowe. Moze dlatego, ze
                              to jeszcze w miare mlody pies.

                              Co do ilosci bialka - to tak troche kombinuje, ale nie wyliczam az tak
                              dokladnie. Teraz kontroluje gutkowi ph moczu. Ostatnio mial lekko kwasne,
                              objawow choroby twu twu nie ma.
                              Skonczylam tez juz podawac mu formice ufa compose i zaczelam...ziola (odwar z
                              kilku ziol na nerki - uklad moczowy). Podaje mu po 5 ml 2xdziennie. Poza tym
                              zaparzam mu roze (napar albo odwar z rozy). Nie chce tego pic, ale uparcie mu to
                              podaje zamiast wody.
                              W ksiazce jakichs rewelacji sie nie dowiedzialam, choc jest przydtnym kompedium
                              wiedzy - takze jak masz Elu jakies konkterne pytanie - to mow, Moze bedzie tam
                              odpowiedz. Bo jesli chodzi o ilosci bialka w diecie - to akurat na ten temat nic
                              nie ma. jest tylko podane, ze dieta podczas leczenia schorzen nerek winna byc
                              wegetarinka (albo zblizona) no i oczywiscie "zdrowa".
                              Mozwe zasugeruj sie iloscia bialka w karmach dla nerkowcow (w royalu pamietam w
                              jednej z karm bylo 16%, w drugiej troche mniej). Ale to strasznie trudno
                              wyliczyc ilosc biaka (tak dokladnie). Pzreciez warzywa tez maja w swoim skladzi
                              ebialka...kurcze...
                              Ja trzymam sie wskazan BARF dla nekowcow - gdzie ilosc miesa i kosci (w tym
                              przewaga miesa - przy piasku i kamieniach w nerkach) wynosi ok 1/4 i jesli nie
                              ma poprawy trzeba obnizac - ale nie mniej niz 1/8.
                              pozdrawiam Cie serdecznie, Asia
                              • elpasz Re: Asiu! 16.01.06, 14:01
                                Witaj
                                Zastanawiam sie nad mocznikem- czy poziom mocznika we krwi świadczy o sytuacji w
                                danej chwili,z ostatnich kilku?, kilkunastu godzin, (tak jak pH moczu np). Myślę
                                o tym dlatego, że Broszka miała robione badanie krwi po 1-1,5 godziny od
                                zjedzenia sporej kości.Poszłam z nią do wetki na badanie krwi i podanie ANRY-
                                obie sprawy powinny być na czczo, uprzytomniłam to sobie już po pobraniu krwi.
                                Tyle lat mam psy a tu taka głupota z mojej strony! I w związku z tą kością, czy
                                mogła mieć wpływ na podwyższenie mocznika. Miała też glukozę ponad normę - to
                                wiem, że po jedzeniu.
                                Może lepiej powtórzyć badanie, tylko to i kasa i dla psa nie taka znowu wielka
                                radość-kolejne kłucie.
                                Asiu, może coś o tym wyczytasz a może po prostu wiesz.
                                Pozdrawiam
                                • asiabed Re: Asiu! 16.01.06, 21:37
                                  Wiesz Elu, tak mysle, ze skoro mieso, tluszcz zwierzecy i kosci zakwaszaja, to w
                                  efekcie ich zjedzenia poziom mocznika moze wzrosnac. A moze je zbyt duzo
                                  bialka?Albo malo pila przed badaniem (dzien przed badaniem).
                                  Ale miala jakies bole w okolicach nerek? Bo jesli nie, to z tego co wyczytalam,
                                  mocznik wzrasta wlasnie po spozyciu zbyt duzej ilosci bialka, no i jest
                                  charakterystyczny dla niewydolnosci nerek (dlatego pytam o te nerki). A jak
                                  poziom bialka w moczu?
                                  Ale moze Elu nie ma co panikowac, ja np ostatnio po oczyszczaniu watroby (oliwa
                                  i grejpfrutem) mialam atak bolu pecherza a w moczu sporo ketonow i bialka
                                  (wlasnei przez nadmierne spozycie tluszczu - a wypilam raptem 140 ml oliwy -
                                  gdzie zaleca sie nawet 300 ml..). Wiec tutaj to moze faktycznie po tej kosci - i
                                  choc kosc sama w sobie nie tyle ma sporo bialka, co fosforanow i generalnie
                                  skladnikow mineralnych - to byc moze moglo to wlasnie dac taki efekt.

                                  Poza tym ponoc poziom mocznika wzrasta wraz z wiekiem.

                                  A jak Broszka ostatnio sie czuje?Nie ma biegunek, bolow brzucha? Bo gdzies
                                  wyczytalam, ze mocznik podwyzszony moze tez wskazywac na pasozyty.

                                  A mozesz jej gdzies zrobic usg nerek?

                                  lekko podwyzszony poziom mocznika moze z kolei wskazywac na:
                                  przewodnienie, chorobe lub uszkodzenie waroby, ciaze, leki, niedozywienie.

                                  pozdrawiam Cie serdecznie i mam nadzieje,ze ktos madry sie jeszcze na ten temat
                                  wypowie,
                                  Asia

                                  • elpasz Re: Asiu! 17.01.06, 08:41
                                    Broszka czuje się dobrze, normalnie. Moczu jeszcze nie badałam. Wetka też na
                                    razie radzi pomyśleć o diecie- ewent. zmniejszyć białko. USG mogę zrobić, miała
                                    już robione ale to było rok temu, wtedy było OK.
                                    Jeśli chodzi o pasożyty to kwasochłonne ma w normie-wzrost świadczy o
                                    pasożytach. Z drugiej strony mnie niedawno wyszły lamblie to i ona ma pewnie.
                                    Z nawodnieniem to nie wiem ile piła, leków żadnych nie bierze, z wątroba raczej
                                    dobrze- jak to się mówi stosownie do wieku.Niedożywiona chyba też nie jest, to
                                    totalny żarłok, wiem-chodzi o jakość a nie o ilość.

                                    Piszesz Asiu o wątrobie, to zajrzysz proszę tutaj, może też coś podpowiesz,
                                    dotyczy mojej drugiej suńki-Neski:
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=34836372
                                    Muszę wreszcie przestawić je na BARF. Wciąż powstrzymują mnie te papki roślinne,
                                    ja mam 2 sunie (10 i 15 kg)- tego mixu roślinnego muszę mieć bardzo dużo, gdzie
                                    to przechowywać,chyba zamrażać, a robić codziennie to zajmie dużo czasu i
                                    dlatego nie mogę się zdecydować. Bo, że jest to dobre to wiem, nie mam wątpliwości.
                                    Gdzie mogę poczytać o BARFie dla nerkowców?
                                    Pozdrawiam Cię i dziękuję
                                    • asiabed Re: Asiu! 17.01.06, 19:10
                                      Ach, Elu, a ja myslalam, ze one juz Barfuja...
                                      Wiesz co, ja swojemu nie robie totalnej papki - tre warzywa na tarce o drobnych
                                      oczkach. I taka surowke zjada.

                                      No ja robie na wa dni, ilosc jest faktycznie niewielka...wiec rozumiem Twoje
                                      obawy i opory. Mysle, ze dobrze jest znalezc jakas dobra maszynke. Mozna
                                      ewentualnie uzyc sokowirowki i mieszac wytloczyny z powstalym sokiem. Taka
                                      papkme mozna zamrazac - spokojnie. Z tego co czytalam, wielu Barfowcow tak
                                      wlasnie robi. Ja mroze tylko prcje zmielonego miesa.

                                      Elu, o Barfie dla nerkowcow - znalazlam tylko info na jednej stronie
                                      anglojezycznej - i na niej w zasadzie bazuje :
                                      www.preciouspets.org/newsletters/articles/kidney-failure-diet.htm.
                                      Poczytam o tej watrobie.Pozdrawiam. Asia

                                      • elpasz Re: Asiu! 17.01.06, 19:47
                                        Niezbyt dokładnie się wyraziłam. Do diety BARF brakuje mi tylko zamiany warzyw
                                        gotowanych na surowe.One obie od maja ubiegłego roku jedzą surowe kości z mięsem
                                        i różne mięsa-pisałyśmy o tym wcześniej chyba w tym wątku.
                                        Mam thermomix, w tym będę miksować i zamrażać. Niezbyt dobrze go znam, nieczęsto
                                        w nim coś robię i stąd też moje opory, ale muszę wreszcie zacząć. Czytałam
                                        gdzieś, że barfowcom miksują też nać od marchwi, liście kalafiora, brokuła razem
                                        z głąbem-spróbuję i pochwalę się.
                                        pozdrawiam serdecznie
                                        • asiabed Re: Asiu! 17.01.06, 22:06
                                          moj Gucio chetnie wcina natke pietruszki, czosnek, seler naciowy, cukinie,
                                          czasem poza tym podjada rzodkiewke, salate i ogorka zielonego. dzis - troche
                                          nie barfowo- ale zjadl kiszona kapuste (podgotowana). Mam nadzieje, ze nie
                                          odleci....
                                          • elpasz Re: Asiu! 19.01.06, 09:15
                                            A teraz w zimie co kupujesz-świeże warzywa czy jakieś mrożonki? Zastanawiam się
                                            co lepsze- mrożonki pochodzą z pełni sezonu, powinny mieć więcej witamin niż
                                            świeże pędzone zimą. Z kolei kiedyś wetka stanowczo radziła kupować świeże (ale
                                            było to w maju)bo twierdziła, że nie wiadomo co pakują do mrożonek. Sama już nie
                                            wiem...
                                            Broszka uwielbia gotowaną kiszoną kapustę a bigos jeszcze chętniej, oczywiście
                                            daję czasem odrobinkę.
                                            • asiabed Re: Asiu! 19.01.06, 15:49
                                              Teraz daje mu glownie marchewke, pietruszke, seler - korzeniowe, czasem - jak
                                              dostane - seler naciowy, daje mu tez tarte brokuly (bardzo je lubi), czasem
                                              kapuste, cukinie, natke pietruszki.
                                              mam swiadomosc, ze te zimowe warzywa...sa pewnie pedzone. Ale mam tez
                                              swiadomosc, ze w moim miescie nie dostane eko warzyw (niestety). Staram sie
                                              kupowac w2 malych sklpeach, nie w marketach.
                                              Mrozonek w sumie nie uzywam, ale nie uwazam, ze ich stosowanie to zly pomysl.
                                              Moze jest i tak, ze mrozonki sa obione w sezonie (glownie) - wiec warzywa moga
                                              byc dobrej jakosci. Ale z drugiej strony - mrozone to juz nie to samo co swieze...
                                              Nie daje juz gutkowi salaty, ogorka, rzodkiewki - w takiej ilosci jak latem
                                              (czasem jak juz nie moze wysiedziec spokojnie dam mu kawaleczke) - bo tych
                                              warzyw to raczej nie powinno sie zima jadac...(slyszalam, ze salaty hoduja na
                                              styropianie...).
                                              Korzeniowe sa przechowywane w chlodniach....czesciowo juz dzis sprowadzane -
                                              dlatego staram sie nie kupowac w super marketach - bo tam maja pelno
                                              importowanych warzyw...

                                              czekam z utesknieniem na pozna wiosne..:)

                                              Elu - co do tej watroby...to cos bede jeszcze szukac, ale poki co nic ciekawego
                                              nei znalazlam. Fakt, ze jak zle jest z watroba - to i z nerkami nie jest
                                              najlepiej...
                                              Tak troche poza tematem - probowalas Elu moze kiedys probiotyk dla psow o nazwie
                                              "Provita" ,hodowczyni mojego pisaka przyslala mi wlasnie ulotke. zapytam sie
                                              swojego weta o to. Poza lactobacilusami ma jeszcze jeden dziwny szczep bakterii
                                              (w ludzkich probiotykach nie jest spotykany).

                                              Pozdrawiam, Asia
                                              • elpasz Re: Asiu! 22.01.06, 20:36
                                                Asiu spójrz proszę na adres strony dla barfujących nerkowców, który mi podałaś,
                                                nie otwiera się, czy na pewno jest dobry?
                                                Nie znam tego probiotyku, jak coś się dowiesz będę wdzięczna za inf.
                                                pozdr
                                                • asiabed Re: Asiu! 22.01.06, 22:48
                                                  www.preciouspets.org/newsletters/articles/kidney-failure-diet.htm
                                                  teraz powinno byc oki, kropke postawilam na koncu linku i chyba dlatego nie poszlo.

                                                  Co do probiotyku - mam w domu tylko ulotke. Pytalam sie o to swojego weterynarza
                                                  - tez akurat tego nie zna, ale jest troche uprzedzony do produktow firmy, ktora
                                                  go produkuje (firma robi min szampony). ale to nie znaczy, ze jest zly. Jutro
                                                  ide do niego na zastrzyk z guciem - Baypamun HK (moze znasz, to dosc stary
                                                  produkt firmy bayer, albo Pfizer). Koztuje - kurka az 70 zeta, czesto daje sie
                                                  trzy dawki pod rzad - ale mnie stac na jedna....Jest to lek stymulujacy
                                                  odpornosc. Sprobuje. Jutro tez dostane probiotyko-prebiotyk dla zwierzakow (ten
                                                  z kolei kosztuje juz tylko kolo 10 zl - podam nazwe jak bede miala w domu
                                                  opakowanie).
                                                  Sprobuje sie podpytac o watrobe.
                                                  a ten probiotyk, o ktorym pisalam to: PROVITA firmy "z Laboratorium dr Seidla"
                                                  dystrybutor: Laboraorium DermaPharm sp. z o.o., warszawa.
                                                  www.drseidel.pl/oferta.htm - znalazlam stronke.

                                                  pozdrawiam cieplo w ten zimny wieczor,
                                                  Asia
                                                  • elpasz Re: Asiu! 23.01.06, 08:02
                                                    Znam firmę dr Seidla-używam szamponu, nie wiedziałam o probiotyku, poczytam.

                                                    Baypamun znam- dostawała nasza kotka ale z miernym efektem podobnie jak i
                                                    scanomune, w zasadzie nie było poprawy po żadnym z nich.
                                                    U nas zdecydowanie pomaga ANRY, cały czas leukocyty rosną a i kotka wydaje się
                                                    być w lepszej formie, ma też piękną sierść.Poza tym jest dużo taniej co nas
                                                    bardzo cieszy i wygodniej. O ANRY u moich zwierzaków pisałam juz sporo-
                                                    tu jest cała historia leczenia kotki, podaję gdybyś była zainteresowana:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30155&w=27833947&a=33110284
                                                    pozdr
    • asiabed rumen tabs 23.01.06, 17:31
      Elu, wiele sie nie dowiedzialam od weta...
      Kupial natomiast te tabletki, o ktorych pisalam. Chodzilo mi o Rumen Tabs -
      jesli o nich nei slyszalas - napisze wiecej.
      100 tabletek kosztuje 8 zl.
      Sklad opisze Ci, tylko daj znac czy potrzebujesz.

      pozdrawiam, Asia
      • elpasz Re: rumen tabs 24.01.06, 09:15
        O Rumen tabs znalazłam w necie, ciekawe, ale wzmagają apetyt, to dla żarłocznej
        Broszki odpada, może dla Neski niejadka. Napisz czy faktycznie poprawia się apetyt.
        Jest jeszcze leucogen -tabl na odporność, dostawała kotka to i pies chyba też
        może. Jeśli Cię zainteresuje spytam wetkę. Te wszystkie preparaty nie działały u
        naszej kotki, ale u wielu zwierzaków działały skutecznie. Może ona jest tak
        totalnie zagrzybiona, że dopiero krzem ją "ruszył", nie wiem.
        pozdr
        • asiabed Re: rumen tabs 28.01.06, 15:17
          Elu, znalazlam takie dosc ciekawe opracowanie do "watrobowcow"
          www.myfluffydog.com/dog/health/internalmedicine/liver/food/liverdiseasediet.php
          Co do tych rumen tabs - nie zauwazylam, zeby gutek rzucal sie na miske czesciej
          i bardziej niz wczesniej. Apetyt ogolnie ma dobry - szczegolnie na zakazane
          pokarmy...ale to szczegol.
          Zauwazylam natomiast, ze lepiej sika (ale to raczej przez ziola, ktore mu podaje).
          W kazdym razie te rumen tabsy wcian chetnie, chrupie sobie jak cukierka. Byc
          moze beda jakies bardziej widoczne efekty po dluzszym okresie podawania.
          pozdrawiam
    • elpasz Re: homeopatia u zwierzat 18.02.06, 22:47
      Zrobiłam Broszce badanie moczu, jej nic nie dolega, tylko te wyniki...
      ciężar wł. 1,048 (może mało piła)
      ph 7,5
      białko 30
      liczne trójfosforany magnezowo-amonowe
      USG miała na jesieni 2004, to dawno, ale wtedy było wszystko OK.

      Jest to samo co kilka lat temu.Zastanawiam się dlaczego, czy to taka skłonność
      mojej suni. Wtedy jadła suchą karmę teraz surowe mięsa i kości, może za dużo
      kości-fosfor?.
      Może dać ipakitine, ale wetka mówi, że psom to zdecydowanie nie smakuje i nie
      chcą jeść.
      Od dziś dostaje uro-pet i spróbuję więcej poić. Kto wie ile pies powinien pić?
      Przejrzałam wyniki Broszki, te sprzed kilku lat.Uro-pet działał skutecznie, ale
      po nim pojawiały się szczawiany wapnia.

      A czy jest coś homeo na struwity?

      Asiu, jak u Gutka, bo miał to samo prawda.Dawałaś ostatnio tę pastę
      czy też stosujesz naturalne zakwaszanie?
      • asiabed Re: homeopatia u zwierzat 19.02.06, 11:43
        hej Elu,
        kurcze, tak mysle, ze moze afktycznie troszke za duzo bialka i kosci w
        Broszkowej diecie, ale pisalas, ze ona nie przepada za warzywami. Ale powiedz,
        mieszanie utartych lub zmielonych warzywek ze zmielonym miesem nie
        skutkuje?Kurcze, moj Gut to ma czasem faze, ze warzyw samych nie chce jesc, ale
        jak mu dodam do tego mieso - to probujac je wyjesc z warzyw, zjada i warzywa. a
        moze sprobuj polac (wymieszac warzywa) z jajkiem surowym (to mu jeszcze bardziej
        smakuje).

        Nie wiem ile pies powinien pic - zaleznie pewnie od wagi, wieku, stanu
        zdrowia... Moj pije mniej - ale od kiedy je te surowizne - to mimo wszsytko
        wiecej dostarcza ogranizmowi plynow. moze sprobuj jej dawac sok z warzyw
        (marchew, burak, seler) - Gutek kilk razy chetnie wypil troszeczke (robilam
        sobie sok w sokowirowce).
        Troche ph wysokie - ale moze to i dobrze, bo zlogi schodza. przy kwasnym to
        chyba nie jest tak latwo z ich usuwaniem. Troszke niepokojace jest chyba to
        bialko...moze pomysl o ziolach, albo np formice rufa compose (dolisos) -
        sprawdza sie w stanach zapalnych drog moczowych oraz w kamicy (takze w stanach
        chorobowych nerek). Moj Gut przyjmowal to przez ponad 3 tygodnie, potem
        przeszlam na ziola. W tym czasie nie mial kolek nerkowych, nawrotow ze strony
        pecherza, ani typowych objawow stanow zapalnych drog moczowych. No i formica
        pomaga wydalac ewentualne zlogi z nerek i pecherza.

        Nie podawaj broszcze podrobow (serce, watroba, nerki) - przynajmniej przez jakis
        czas. moze zrob jej tez na jakis czas przerwe w podawaniu kosci. Moj pies jakies
        3 tygodnie temu sam odmowil gryzienia kosci - i poki co mu nie daje.
        Moze sprobuj tez dawac jej do picia wywar z ziol (ja niestety mojemu laduje
        strzykawka do pyska...bo tak jak stoi w misce, to nie rusza). Moze posmakuje jej
        np wywar z owocow dzikiej rozy?
        Z impatikine - poki co jeszcze nie probowalam. daje gutkowi dalej witamine c
        naturalna, ten rumentabs (ja jelita), witaminy B complex i ziola (choc teraz
        mial 2 tygodniowa przerwe, ale od jutra zaczynam znowu mu podawac ziolka).
        Nie robilam juz jakis czas badan, wiec powiem szczerze nie wiem co sie do konca
        dzieje. zobacze w najblizszym czasie.

        Wydaje mi sie, ze jedzac uro-pet Broszka powinna sama wiecej i czesciej pic.
        ale moze nie podawaj zbyt dlugo tej pasty - z uwagi na wczesnijesze
        doswiadczenia. predzej sprobuj odstawic jej kosci na jakis czas.

        Nie zakwaszam na sile moczu Gotkowi, ma ph tak blizej obojetnego, ale sika
        lepiej niz kiedys (pewnie przez te wode z warzyw).

        trzyamj sie cieplo Elu, pozdrawiam, Asia
        • elpasz Re: homeopatia u zwierzat 19.02.06, 16:09
          Asiu,
          Broszka jest wszystkożerna, warzywa lubi, wywary z gotowanych też wypije
          zaprawione np łyżeczką czegos dobrego. To o czym wspominasz dotyczy Neski, piszę
          w tym wątku być może o obu, już nie pamietam, może niezbyt jasno, może to Cię
          wprowadziło w błąd.
          Broszkę dowodnić będzie mi łatwo, wystarczy troszkę smietanki do zwyklej wody i
          już pije ze smakiem- dlatego pytałam ile płynu bo ona wypiłaby dobrego płynu
          chyba każdą ilość.
          Rzeczywiście zmniejszę ilość kości i mięsa na korzyść nabiału. Przejrzę książki
          i tabele-mam ich sporo (przydatne w mojej DO)jakie produkty mają dużo/mało
          fosforu i uwzględnię w diecie.
          Piszesz Asiu
          > Troche ph wysokie - ale moze to i dobrze, bo zlogi schodza. przy kwasnym to
          > chyba nie jest tak latwo z ich usuwaniem.
          ale przy struwitach zdecydowanie wetka każe zakwaszać mocz, czytałam też o tym w
          necie jeszcze wtedy tzn te kilka lat temu, może teraz zaleca się inaczej?
          Dzięki za podpowiedzi, spróbuję i pastę i dietę i zobaczymy. Potem ewent. włączę
          lub zastąpię tym lekiem homeo o którym piszesz bo nie wiem czy można razem z pastą
          pozdrawiam serdecznie Elżbieta
          • asiabed Re: homeopatia u zwierzat 19.02.06, 17:10
            Ach, przepraszam Cie w takim razie. pomylilam imiona:)
            co do kwasowosci moczu - to wiesz, ze temat jest taki, ze wielu mowi rozne
            rzeczy...i ja juz czasem sama nie wiem co jest wlasciwe. Kiedys gdzies czytalam,
            ze przy zbyt kwasnym moczu zlogi nie sa wydalane, ale nie bylo rozroznienia jakie.
            ale moja wiedza w tym zakresie jest mniejsza niz lekarza, wiec lepiej sluchac
            weta i skoro radzi zakwaszac, to oki.

            pozdrawiam!
            • elpasz Re: homeopatia u zwierzat 20.02.06, 10:29
              Znalazłam w necie, może Asiu to Ci się przyda
              www.vetserwis.pl/clutd.html
              www.zwierzaki.org/index.php/topic,18242.0.html
              pierwszy link jest o kamicach u psów, drugi o kotach, ale są opisy leków np
              ipakitine więc i nam dla psa też przydatne.
                • elpasz Re: homeopatia u zwierzat 13.03.06, 12:36
                  Asiu pisałaś, że dawałas Gutkowi Formica rufa compose 3x15 kropli przez kilka
                  tygodni, czy tak?. Ile zużyłaś buteleczek?.
                  Zamówiłam dla Broszki 1 szt, to chyba dużo za mało. Jedna butelka to 30 ml-tak
                  mi powiedziano w aptece, to na ile dni to wystarczy, pamiętasz może
                  Porównuję sobie z innym preparatem gdzie 10ml to 30 kropli i stąd mój niepokój,
                  ile to muszę kupić tych butelek- 2 dziennie?
                  pozdrawiam
                  • elpasz Re: homeopatia u zwierzat 28.03.06, 11:09
                    Od soboty Broszka pije Formica rufa compose 3x15 kropli. Za 2 tygodnie mam
                    zamiar zbadać mocz, wcześniej może zdobędę paski do pomiaru pH moczu.
                    Przejrzałam cały wątek, może przeoczyłam dlatego zapytam. Jakie zioła pił Gutek
                    i czy badałać mu mocz po kuracji Formica, a jak jest teraz
                    pozdrawiam
                    • asiabed Re: homeopatia u zwierzat 28.03.06, 21:37
                      wiesz co Elu, ostatnio jakos sie uspokoilo. moczu juz mu dosc dawno nie badalam.
                      tylko paskami - ph ma kwasne raczej... nie wiem jak zlogi... musz zrobic w
                      najblizszym czasie, ale tego czasu ostatnio mi troche brakuje. a ze jeszcze
                      mialam i mam problem ze swoim leczeniem, to gutek troszenke poszedl w
                      "odstawke". poki co daje mu tylko regularnie witamine C, rumentabs, kupilam mu
                      tez tabletki tej samej firmi z aminokwasami, pilnuje diety. Ziola poki co tez
                      odstawilam. A dawalam mu mieszanke (wywar) z ziol: pokrzywa, rdest ptasi,
                      nawłoć, liśc brzozy, połonicznik i kiedys tez do tego jeszcze macznica (wszystko
                      w roznych ilosciach).
                      Potem przez jakis czas stosowalam wywar z rozy (ale sikal po tym bardzo, nawet
                      kilka razy posikal sie w domu - dzialala silniej moczopednie niz tamte ziola).

                      Formice stosowalam chyba przez ponad trzy tygodnie. Zastanawiam sie czy do niej
                      nei wroce, ale decyzje podejme po badaniach.
                      pa, pozdrawiam

    • elpasz Re: homeopatia u zwierzat 17.07.06, 08:56

      Brała kropelki Formica Rufe Compose Dolisosa, w sumie 2 buteleczki +
      dieta- pomogło na struwity, ale było jeszcze białko w moczu, raz 20,
      innym razem 30. Dostała R64-to Ty poleciłaś, pamiętasz?
      Wczorajsze wyniki:
      pH 6, białko ślad,żadnych złogów, inne parametry ok.
    • elpasz Re: wyleczona sunia 17.07.06, 09:03
      Kilkanaście dni temu robiłam Broszce badanie moczu-jest OK
      pH 6 (może zbyt kwaśny), białko ślad,żadnych złogów, inne parametry ok.
      Brała kropelki Formica Rufe Compose Dolisosa, w sumie 2 buteleczki +
      dieta- pomogło na struwity, ale było jeszcze białko w moczu, raz 20,
      innym razem 30. Białko zlikwidowane dzięki kropelkom R64-wypiła 1 buteleczkę.


Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka