Czy można łączyć....?

11.10.05, 23:16
Moja córka ma przepisane przez dr.O raz w tygodniu silicea 9 ch -5 granulek i
co dwa tygodnie morgan pure 3 po 15 granulek. Stosujemy siliceę od roku a
morgan od 4 mcy, teraz miała być wizyta kontrolna ale dra nie ma, a wizyta u
innego dopiero za m-c.Dziecko przez ten rok miało dwie niewielkie infekcje
ale zbliza sie zima i czy jest sens dodatkowo uodpornić ją waszym sposobem
czyli oscillo + Thymulina +Dolivaxil, czy też tymi przepsanymi lekami
zabezpieczona przed grypą i innymi wirusami?
Proszę o wyrozumiałość, naprawdę dopiero się wciągam w homeopatię
    • very_martini Re: Czy można łączyć....? 11.10.05, 23:31
      Powiem Ci w tajemnicy, żebyś nie dawała 15 granulek, bo dają dokładnie tyle
      samo, co 2 lub 3, a wychodzi taniej:)
      Możesz połączyć, z tego co wiem JO sam stosuje takie kombinacje.
      A jak rezultaty leczenia?

      16%VOL
      22%VAT
      • malowanka Re: Czy można łączyć....? 12.10.05, 00:09
        jestem zadowolona. Mała uczulona jest na mleko i od 3 mca życia dostawała
        ropnych plamek, koło ucha, na przedramieniu. Po ukoończeniu roku ażda infekcja
        kończyła się wziewnymi sterydami, później były zapalenia oskrzeli. Testy skórne
        wykazały uczulenie na mleko, marchew a wziewne wyszły ani na tak ani na nie.
        Po wizycie u Doktora (rok temu) w ciągu 2 dni odstawiłam wziewne sterydy, i do
        dziś żadnego zapalenia oskrzeli. Lekkie przeziębionka, katar,ból gardła leczę
        przy Waszej pomocy i pisemnej podpowiedzi pana dr co podawać razie choroby.
        Natomiast co do uczuleń skórnych-czasami się jeszcze pojawiaja szczególnie jak
        mała naje się dużo czekoladowych rzeczy, ale zwykłe mleko na świadanie jej nie
        rusza. Ogólnie jest zadowolona ale mam nadzieję, że jak wróci dr to będzie
        jeszcze lepiej.
    • 5_monika Re: Czy można łączyć....? 12.10.05, 15:05
      pana doktora O nie będzie dłuższą chwilę.Podobno.
      • malowanka Re: do 5_moniki 13.10.05, 23:13
        pisałam wcześniej, że nie ma dla mnie znaczenia, czy homeopata jest klasyczny
        czy nie. I tak jest jeśli chodzi o dr.O, ale poczytałam też inne wątki i fora i
        trochę mnie przerażenie ogarnia o pseudo-homeopatach albo takich co też leczą
        izopatycznie a to drogie i wymaga diety, jak dla mnie większość diet jest
        trudna do przeprowadzenia. I obawiam się,że ten lekarz do którego jesteśmy
        zapisani, będzie miał leczyć candide i lamblię, którą też mała ma, to będziemy
        mieli tylko dietę i Sanum. Wolę zostać przy kulkach.
        Z innego postu wiem, że masz namiary na homeo klasycznego w Warszawie. Czy
        mogłabyś podac namiary? Będę wdzięczna i spokojna, że mamy dobrego lekarza.
        Jeśli możesz przesłać adres to na mail 0malowanka@0go2.0pl (bez zer)
        dziękuję
    • malowanka Re: zapeszyłam 13.10.05, 22:04
      jak w tytule, ostatnio rano moje dziewczyny życzyły sobie mleko z chrupkami i
      dostawały. Myślalam, że mała nie reaguje. Niestety dziś na jednym policzku
      pojawiły się czerwone, ropne plamki (takie jak wcześnie były, gdzie indziej) i
      już zaczyna swędzieć rączka, koło przedramienia
      Wiem, że doktora długo nie będzie, zapisałam się gzie indziej ale właśnie....
      homeopata, raczej nie-klasyczny (zrestą nie ma to dla mnie aż takiego
      znaczenie) bo stasuje m.in leki Sanum. Tyle wiem od znajonej + kilka wywiadów
      tej pani doktor ostatnio w gazetach udzielonych.
      Podpowiedźcie co doraźnie podać by małej ten świąd ustąpił choc trochę?
      • beba2 Re: zapeszyłam 14.10.05, 10:57
        Podpowiadam zeby na razie nie iść do pani, ktróra leczy sanum.
        Mozesz spróbować podawać urtica urens 5CH 4 x dziennie.
        • malowanka Re: zapeszyłam 14.10.05, 14:50
          Dziękuję, zaraz pójdę do apteki, jest dobrze zaopatrzona a jak nie to pewno na
          jutro ściągną.
          Odwołałam wizytę u tej pani czyli mam do wyboru albo Albatrosów albo Grochów
          tylko trochę daleko. Jeszcze pomyślę, jakoś nie umiem podejmować szybkich
          decyzji jeśli dotyczą one zdrowia dzieci.
          pozdrawiam
          • very_martini Re: zapeszyłam 15.10.05, 22:13
            Albatrosy ostatnio leczą nie tylko kulkami, zdaje się, że jakieś zioła też są w
            robocie, ale za Chiny nie pamiętam.

            16%VOL
            22%VAT
            • malowanka Re: zapeszyłam 02.11.05, 19:21
              Byłysmy u pani doktor, która dala jeden lek -Pulsatllę 200 CH z wody. Z wizyty
              jestem zadowolona, bardzo szczegółowy wywiad, fajne podejście do dziecka no i
              pytania o choroby dziadków i rodziców utwierdziły mnie w przekonaniu, że to
              raczej dobry lekarz. Ale zobaczymy-następna wizyta za 4 tygodnie a tymczasem: w
              poscie pt zapeszyłam napisałam, że wyszedł liszaj na policzku, po wizycie ropa
              jakby zniknęła ale czerwona zmiana rośnie, nie swędzi, nie ma wody ale jest
              coraz większa. Wiem, że przy leczeniu objawy moga się cofać, czasami jest lekki
              katarek, rano zaropiałe oczko ale to wszytsko minimalnie a somopoczucie dobre.
              Poradźcie, czy powinnam umówić się na wizytę czy raczej, jeżeli nie dojda inne
              objawy wytrzymać i iść za 4 tygodnie? Dodam, że musze tłumaczyć większości
              znajomym co dziecko ma na buzi a szczególnie teściowej a to jest ponad moje
              mozliwości.
              • beba2 Re: zapeszyłam 02.11.05, 19:24
                Olej tłumaczenie. Powiedz, ze to alergia na cukier ;-)
                A jeśli faktycznie nic się nie dzieje złego, "liszaj" nie jest wilgotny, to
                moze faktycznie zaczekaj.
                A ta zmane na buzi lekarka widziała?
                • beba2 Re: zapeszyłam 02.11.05, 19:25
                  Czyzby dr K ?
                  • malowanka Re: zapeszyłam 02.11.05, 19:35
                    tak dr K.
                    a zmiane słabo widziała, bo wstyd powiedzieć kilka dni wcześniej posmarowałam
                    Elocomem i była minimalnie czerwona. Teraz jest sucha i moze ja smarować jakoś
                    mascią nawilżającą, jeśli tak to może byc Alantan Plus?
                    PS. co do grypy żołądka męża- bardzo dziękuję arsenic zadziałał, tylko mąż tak
                    się dobrze poczuł, że wywalił system kompa w kosmos i weekend spedzilismy na
                    odzyskiwaniu danych.
                    • beba2 Re: zapeszyłam 02.11.05, 19:50
                      No to wpisz męża do sukcesów. Sraczka, nie sraczka, ale potrafi życie
                      uprzykrzyć :P Cudownie uleczony przez bebusię. Numer konta podam Ci na priv ;-)

                      Ach ten elocom... w sumie rozumiem, ze chciałaś się tego pozbyć, ale sterydy to
                      nie jest dobry pomysł. Spróbuj kupić w aptece najzwyklejszą na swiecie maść
                      cholesterolową za 5 zł. Jest moim zdaniem genialna w łagodzeniu suchej skóry i
                      duzo gorszych zmian zapalnych ( byle zmiana nie była wilgotna, bo wtedy trzeba
                      ją osuszać). Skutkow ubocznych brak.
                    • 5_monika Re:malowanka 03.11.05, 12:32
                      Nie smaruj niczym tego liszaja, wszystko zejdzie :), fakt,że dziecko wygląda
                      wtedy nieciekawie,liszaj też mieliśmy na brodzie, u nas nawet rana na ramieniu
                      sprzed pół roku też się odezwała, choć była zagojona.

                      Chyba można posmarować maścią nagietkową lub jakimś olejkiem naturalnym
                      (ogórecznik,wiesiołek)-zadzwoń i zapytaj lekarza !
                      • beba2 Re:malowanka 03.11.05, 13:38
                        Monika, ale maść cholesterolowa jest mniej aktywna biologicznie niz maść z
                        nagietka, więc trochę się to kupy nie trzyma. Poza tym dziecina tą zmanę na
                        skórze już miała, zanim lekarka zapisała lek.
                        • malowanka Re:malowanka 07.11.05, 22:58
                          dzwoniłam do pani doktor bo maść cholestrolowa na receptę i powiedziła, że to
                          jak najbardziej pożądany objaw i można smarować maścią nagietkową lub wyciskać
                          z kapsułek z ogórecznika lub wiesiołka. Więc na wizytę idziemy za miesiąc.
                          Czytałam wątek o pulsatillowej dziewczynce i powiem Wam, że jak doktor zapytała
                          o choroby w rodzinie i jak zaczełam mówić o swoich chorobach a ona zapytała
                          jeszcze o moich kilka, o których tak z biegu opowiadając zapomniałam np. żylaki
                          to hmmmm. Wyglądało na to, że moje choroby potwiedziły jej diagnozę.
                          Mam wrażenie, że śledzicie większość leczonych chorób, wieć dodam, że wcześniej
                          mała była leczona morgan pure i doktór zasugerowała, że histeria, rzucanie się
                          na podłogę, wybuchowość, gdzie wcześniej była bardzo pogodnym, mało płaczliwym,
                          otwartm na zabawę i towarzyskim dzieckiem; to prawdopodobnie "wina" morgan
                          pure. Ja przypisywałam to zachowanie raczej jej wiekowi 2,5 roku- okresowi
                          przekory, gdzie dziecko bada granice. Jeszcze kilka dni do tygodnia trwały
                          takie histerie a teraz, jak wcześniej mozna jej wytłumaczyć, choć czasami w tym
                          swoim płaczu jest "uparta". Ale nie rzuca się na ziemię.
                          pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja