Dodaj do ulubionych

Dr Gromczewska

01.12.05, 11:50
Czy wiecie co się z nią stało - przyjmowała w Legionowie.
Obserwuj wątek
    • aba1122 Re: Dr Gromczewska 01.12.05, 13:24
      Tak niestety nie przyjmuje - to ja pisałam.
      Została tylko przy nielicznej grupie swoich pacjentów. Ja i moja córka
      znalazłyśmy się w gronie tych których jeszcze przyjmuje. Nawet w tej sprawie do
      niej dzwoniłam bo polecałam ją komuś z tego forum i nie mógł się do niej
      dostać. Aż się boję pomysleć że mnie też może ,,spławić,, i będę musiała szukać
      innego lekarza. Chodze do niej od 8 lat i uważam że jest świetnym lekarzem.
      Doktor zrezygnowała z większości pacjentów bo ma pod opieką dwoje starszych
      rodziców i po prostu nie dawała rady tego wszystkiego ogarnąć.
      Pozdrawiam.
    • marciszonka Re: Dr Gromczewska 01.12.05, 21:31
      Kiedyś, w desperacji, mając dziecko w ciężkim, poszpitalnym stanie zadzwoniłam
      do niej z grzecznym zapytaniem, czy nie mogłaby się zająć moją córką. Zaznaczam,
      z zapytaniem, a nie żądaniem wpisania na listę.
      Usłyszałam stek pretensji, jakim prawem dzwonię, skąd mam numer, co ja sobie w
      ogóle wyobrażam, ze jestem niekulturalna (bo dzwonię), ze ona już ma dośc
      pacjentów, ze sobie nie życzy itd.
      Mozecie mi nie wierzyć. Zdębiałam. Bo przeciez tylko zapytałam, tel dostępny w
      liście polecanych.
      Miała cieżki dzień, moze - ok. Ale nic zlego nie zrobiłam, a jak wysłuchałam od
      "dobrego" lekarza, że "już patrzeć nie może na pacjentów", to lampka mi się w
      mózgu zapaliła. Nie przeczę - może wiedzę ma ogromną, ale mnie, po takiej
      reakcji kompletnie się odechciało.
      Nigdy nie pojmę lekrzy, którzy wybierając ten zawód, przechodząc zwłaszcza na
      homeopatię z prywatną praktyką tak traktują potencjalnych pacjentów. Wystarczyło
      powiedzieć krótko - nie mogę się podjąc leczenia. I ma do tego całkowite prawo.
      Ale rzucać mi w słuchwakę rozhisteryzowanym tonem to, co rzucała, to juz przesada.
    • aba1122 Re: Dr Gromczewska 02.12.05, 09:39
      Doskonale Cie rozumiem ja tez po takim zachowaniu więcej bym do niej nie
      zadzwoniła. Ona ma czasami takie humory chociaż w moim przypadku nic takiego
      nie miało miejsca. Mnie irytują u niej uwagi na temat jedzenia ,życia , kiedyś
      córka powiedziała przy niej o McDonaldzie to miałam wykład na pół godziny
      własnie z taką irytacją czym ja ją karmię. Tak jak bym tam chodziła co dzień.
      Ona nie rozumie że dziecko lubi tam czasem pójść głównie bo te drobiazgi które
      dodają do zestawów. Wszystkie uwagi wypuściłam drugim uchem i generalnie w
      ogóle jej nie słuchałam bo nie dyskutuje się z kimś kto nie ma pojęcja o
      wychowaniu dzieci ( swoich nie ma)to taka rozmowa jak ze ślepym o kolorach.
      Jeszcze kiedyś słuchałam tak o lodach , aktimelu itp rzeczach a ostatnio nawet
      o wyborach. Ale pomimo tych ,,wyskoków,, uważam że jest świetnym lekarzem moja
      córka dzięki niej od 6 lat nie miała w ustach antybiotyków a ma przerost
      trzeciego migdała od min 4 lat kwalifikujący się do usuwania. Nie ma angin,
      zapaleń uszu , laryngolog do którego chodze powiedział że chyba sam się
      wybierze do niej i uwierzy w heomopatię. W zeszłym roku zapalenie oskrzeli z 40
      stopniową goraczką wyleczyła mi kropelkami i jakimiś okładami. I jak tu do niej
      nie chodzić? Kiedyś juz myślałam żeby zmienić lekarza właśnie ze względu na te
      jej wykłady bo tym razem ona trafiła na mój gorszy dzień i ja byłam średnio miła
      ale oczywiście na gadaniu się skończyło i dalej do niej jeżdze, moze boję się
      zaufać innemu lekarzowi że też będzie taki skuteczny ?
      W tej chwili na migdały mojej córki dała mi taki lek że dziecko pierwszy raz od
      x lat nie chrapie i od paru tygodni oddycha nosem. W nocy wstaję i słucham czy
      oddycha bo do tej pory jej chrapanie przeszkadzała mi spać w pokoju obok.
      A tak na koniec napisze jeszcze że w trakcie jednej z moich wizyt jakies 2-3 m-
      ce temu przez 40 minut odebrała z 10 telefonów i stacjonarnych i komórkowych,
      musiała w końcu je odłączyć żebyśmy mogły skończyć wizyte.
      Może to wszystko ją przerosło , włącznie z chorymi rodzicami i w tym 90 letnim
      ojcem po wylewie.
      Dlatego chyba ją rozumiem że ograniczyła pacjiętów.
      Pozdrawiam.
      • kasiasaska Re: Dr Gromczewska 02.12.05, 10:26
        Ja trafiłam do niej jak córka miała 1,5 roku i od tamtej pory tylko u niej się
        leczyła ponad 2 lata. Troche mi przykro że nas nie przyjmuje - bo miłam do niej
        zufanie i teraz mam dylemat co robic dalej - w razie choroby małej. Dużo sie od
        niej nauczyłam, zmieniłam podejście do żywienia dziecka. O wyborach tez się
        nasłuchalam od Pani dr i jej mamy. Kiedys podczas wizyty babcia weszła i zaczęła
        mówic żeby już szła na góre bo trzeba coś smażyć i żeby już nikogo nie
        przyjmowała. Głupio się trochę czułam. Pani dr chyba ma nowego męża tak mi się
        jakoś wydaje.
    • aba1122 Re: Dr Gromczewska 02.12.05, 10:36
      No właśnie ona jest świetnym fachowcem i dlatego wiele ludzi ma jej dosyć ale
      lekarza nie zmienia.
      Męża nie ma nowego, tego samego od 2-3 lat bo pózno wyszła za mąż.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka