Dodaj do ulubionych

widzieliście dokument na polsacie przed chwilą?

13.12.05, 20:53
ten cały program o homeopatii?...jak mogli w tak negatywnym świetle
przedstawić?...przeciętny człowiek wyrobi sobie zdanie, że homeopatia to
zaprzedanie duszy jakiejś magii...wypowiadał sie egzorcysta i były homeopata
nawet...jestem w szoku....cała siła homeopatii tkwi we wstząsaniu leku ręką a
nie robieniu go maszynowo i to wstrząsanie ma elementy egzorcyzmów...szczyt
Obserwuj wątek
    • mamumilu Re: widzieliście dokument na polsacie przed chwil 13.12.05, 21:46
      No - a ten podkład muzyczny - nawet mój kot się obudził i siedział przed
      telewizorem - całkowity okultyzm :)
      A pan aptekarz to wygladał jak czrnoksiężnik - jak prości ludzie którzy nie
      mają pojecia o homeo maja iść i się leczyć? ciekawe która firma to sponsorowała...

      Ps.Musze iść przygotować szklaneczkę świeżej krwi z czarnego koguta moim dzieciom ;)
    • marta.gora Re: widzieliście dokument na polsacie przed chwil 13.12.05, 22:38
      No to sukces założenia tego programu murowany: każdy homeopata to szatan, a my
      diablatka, a tak naprawdę, to przeciętny oglądacz kojarzy to z zabobonami i
      magia ludowa, czyli ogólnie mówiąc- ciemnogrodem i zacofaniem. W ten sposób
      kazdy stosujący i ordynujący będzie "naznaczony" i wysmiewany, nikt tego serio
      traktowac nie bedzie, więc i walka o miejsca w aptekach nie bedzie wtedy trudna
      dla przeciwników homeopatii, nie mówiac o udowodnieniu sukcesów - bo to zawsze
      będzie można przypisać szatanowi (co polechce EGO wyznawców Kaczorów i
      sprzymierzenców z RadiaMaRyja).
      Walka o klienta- wszystkie chwyty dozwolone!
      Szkoda, ze nie widziałam tego programu, może bym sie podszkoliła ;)

      Ciekawi mnie, czy sam arcymistrz prof. Gregosiewicz tez się wypowiadał?

      PS A co do wstrząsania ręka- przecież w Jelinku to chyba jest specjalny aparat
      do tego typu prac- czy to może zaświadczyc o tym, że nie uprawiam okultyzmu ?
      ;)
      • 5_monika Re: widzieliście dokument na polsacie przed chwil 14.12.05, 08:09
        Gregosiewicz też się wypowiadał, jakiś były homeopata i Ewa Czerwińska
        homeopata + Jelinowski, jakiś ksiądz + matka lecząca dziecko i dziennikarz z
        gazety i inni Szwajcarzy też byli....i niestety mój mąż po obejrzeniu dał się
        złapać przest to ,że powiedzieli o tym że w wyższych rozcieńczeniach nie ma już
        molekuły substancji wyjściowej, no to co leczy ?
        Od dzisiaj nie podam mu żadnej kulki :-)

        I jeden pan stwierdził, że lek wstrząsany ręką jest lepszy od tego przez
        maszynę.
        Pozdrawiam Monika
        • benia12 Re: widzieliście dokument na polsacie przed chwil 14.12.05, 09:49
          Ja tego programu nie widziałam, a szkoda, chociaż mojego pozytywnego poglądu na
          tę metodę leczenia i tak nic nie zmieni. Wiem, że działa i to mi wystarczy.Tak
          naprawdę cała ta dyskusja na temat homeopatii i tego czy działa, czy jest
          zabobonem czy dziełem szatana zostawmy ludziom którzy lubią jałowe dyskusje.
          Uważam,że człowiek po to dostał wolną wolę, żeby z niej korzystał, bo przecież
          odpowiada za siebie i za swoje dzieci osobiście. Nikt tej odpowiedzialności za
          niego nie weźmie.Moje zdanie jest takie: przeciwnicy homeopatii prawdopodobnie
          nie MUSIELI jej stosować, wiedzą na ten temat zbyt mało,lub nigdy nie byli w
          sytuacji, w której szukali jakiejkolwiek pomocy, bo medycyna akademicka tak
          naprawdę nie potrafiła zaoferować im już nic więcej.Tak naprawdę w momencie
          kiedy nie ma już innej możliwościjesteśmy gotowi dla swoich bliskich, dzieci
          oddać duszę samemu diabłu jeśli to tylko pomoże,( więc jeśli to dzieło szatana
          to cieszę się tym bardziej- bo pomogło;)). I uwierzcie mi nie życzę nikomu
          szukać ratunku, błagać o pomoc i jej nie dostać.Ludziom, którym medycyna
          akademicka pomogła szczerze gratuluję szczęścia, bo jest ono w takiej sytuacji
          potrzebne .Ludziom, którzy tego szczęścia nie mieli pozostaje szukać innej
          drogi. A wybór jest duży i nie jest to tylko homeopatia.
          • marta.gora Re: widzieliście dokument na polsacie przed chwil 14.12.05, 13:56
            Beniu!
            o tym, czy cos ma miec związek z szatanem, diabłem czy innymi stworkami,
            decyduje INTENCJA. jesli więc podasz kulki z intencja, by oto zadziałała moc
            złego, to pewnie to może i trącic o okultyzm, bo przeciez w czasie potrzeby
            wzywa sie pomocy Boga, a nie diabła :)Tak przynajmniej ja to rozumiem :) dawno
            temu miałam okazje posłuchać dyskusji na ten temat z udziałem światłych ojców
            czy zakonników i stąd moja opinia (nawiasem mówiąc- oni diabła w kulkach nie
            widzieli i rytuał powstawania tych kulek nie trącił dla nich okulztymem czy
            czarami). Oczywiście- przeciętny słuchacz pewnego radia czy przecietny
            proboszcz ma zawsze swoje zdanie, ale gdyby tak zapytac o argumentację, to nic
            byśmy nie usłyszeli :)
            Zreszta- przecież O. Norkowski pisze ładnie na temat homeopatii w swoim
            artykule (Dlaczego nie nalezy palić homeopatów na stosie czy jakoś tak).

            A może bedą ten program powtarzać? Chetnie obejrzałabym całość.
            • qrek1 Re: widzieliście dokument na polsacie przed chwil 16.12.05, 00:23
              Oczywiście- przeciętny słuchacz pewnego radia czy przecietny
              > proboszcz ma zawsze swoje zdanie, ale gdyby tak zapytac o argumentację, to nic
              > byśmy nie usłyszeli :)

              A nie zastanowiło cię że dlaczego przykładowa argumentacja o którą tak zabiegasz
              jest wycinana z tego forum. Spytaj administratorki ile argumentacji wycięła.
                  • marta.gora Re: widzieliście dokument na polsacie przed chwil 21.12.05, 16:39
                    qrek1 napisał:

                    > Rozumiem że zależy Ci tylko na argumentacji katolickiej (bzdurnej według
                    > ciebie),

                    A-to juz twoja interpretacja mojej wypowiedzi.

                    a to dlatego, że twoim zdaniem taka argumentacja się sama ośmiesza.

                    J.W.

                    Ni
                    > e
                    > przeszkadza Ci natomiast wycinanie z forum argumentecji naukowej,
                    ośmieszającej
                    > homeopatię.

                    Zupełnie mi nie przeszkadza. Jest na to osobny watek i stamtad nie wycinają :)
                    A ja tam nie zaglądam, bo mnie to nie interesuje :)))
                    Wielce oświeceni lekarze-ginekolodzy np. osmieszają metody naturalnego
                    planowania rodziny i to, w jaki sposób to robia, obnaża brak ich podstawowej
                    wiedzy z fizjologii płodnosci. Dlatego o tym, czy jest cos OK czy nie, decyduje
                    sama, po zapoznaniu sie z argumentacja osób- specjalistów w danej dziedzinie,
                    tj, homeopatów, a w tym drugim- od NPRu. Są sytuacje, kiedy dyplom AM mozna
                    uzyc zamiast papieru toaletowego :))) Dlatego, ze na żadnej uczelni nie uczą
                    wszystkiego- na akademiach czy uniwersytetach medycznych także.
        • qrek1 Re: widzieliście dokument na polsacie przed chwil 16.12.05, 00:40
          > i niestety mój mąż po obejrzeniu dał się
          > złapać przest to ,że powiedzieli o tym że w wyższych rozcieńczeniach nie ma już
          > molekuły substancji wyjściowej, no to co leczy ?
          > Od dzisiaj nie podam mu żadnej kulki :-)

          Mądra kobieta to ta, która potrafii sobie wybrać mądrzejszego męża
            • asiabed Re: A dzisiaj w trójce"Za a nawet przeciw"też o h 14.12.05, 20:21
              a wiecie, ze ostatnio ktoras z firm farmaceutycznych prowadzi ogolnopolska akcje
              "meteo wrazliwi"....(wielka mi tam akcja edukacyjna...).
              Ktos musial miec interes w tym, aby homeo przedstawic w zlym swietle....a kto
              mogl miec interes - no ten kto ma kase i chce miec jej jeszcze wiecej...kosztem
              zdrowia klientow (ups...chciilam napisac - chorych).
              • qrek1 Re: A dzisiaj w trójce"Za a nawet przeciw"też o h 16.12.05, 00:28
                > Ktos musial miec interes w tym, aby homeo przedstawic w zlym swietle....a kto
                > mogl miec interes - no ten kto ma kase i chce miec jej jeszcze wiecej...kosztem
                > zdrowia klientow (ups...chciilam napisac - chorych).

                Wiecie jakie są koszty wprodukowania leku homeopatycznego w stosunku do
                wyprodukowania leku z substancją czynną? niemal zerowe, a mimo to za leki
                homeopatyczne płaci się drożej niż za wodę i glukozę. No ale każdy z was wie
                swoje...
                  • qrek1 Re: A dzisiaj w trójce"Za a nawet przeciw"też o h 17.12.05, 12:31
                    Ależ oczywiście że dla kasy. Wszyscy dla kasy to robią. Problem w tym że jedni
                    za kasę sprzedają leki testowane klinicznie, nad którymi prowadzono wieloletnie
                    badania, głowiły się nad nimi setki mądrych ludzi, którym płacono za to grubą
                    kase... A inni sprzedają kulki glukozowe, których nie ma po co testować, bo
                    powszechnie wiadomo, że glukoza nie szkodzi.
                    • mamumilu Re: A dzisiaj w trójce"Za a nawet przeciw"też o h 17.12.05, 16:34
                      Słuchaj człowielu - po coś tu przylazł głowę zawracać - nas i tak nie przekonasz
                      więc szkoda Twojego czsu - lecz się tymi lekami testowanymi klnicznie i odczep
                      się od nas my Ci nie karzemy iść do homeopaty i płacić za kuleczki cukrowe. Kup
                      sobie na poprawe humoru i podejście do ludzi torebkę cukru albo nawet cukier w
                      kostkach, najedz się i pomyśl - " hehe jestem mądrzejszy bo za 2,5zł zjadłem
                      tyle cukru a te barany z forum za 4g płacą 7zł". Poczujesz się lepiej i może
                      pójdziesz sobie gdzie indziej. Papa i smacznego!
                      • qrek1 po co? 20.12.05, 00:39
                        Bo jeśli choć jedna osoba przeczyta to co piszę i zastanowi się nad tym czy
                        słusznie robi lecząc swoje dziecko cukrem to będzie to mój wielki sukces. A kto
                        wie czy nie uratuję komuś w ten sposób życia... A to już jest warte zachodu...
                        I nie pisz za innych że nikogo nie przekonam, bo podejrzewam że nie wszyscy
                        tutaj są tak ograniczeni...
                        • marta.gora Re: po co? 21.12.05, 17:12
                          qrek1 napisał:

                          > Bo jeśli choć jedna osoba przeczyta to co piszę i zastanowi się nad tym czy
                          > słusznie robi lecząc swoje dziecko cukrem to będzie to mój wielki sukces. A
                          kto
                          > wie czy nie uratuję komuś w ten sposób życia...

                          och! Cóz za poświęcenie! Coz za misja!


                          > I nie pisz za innych że nikogo nie przekonam, bo podejrzewam że nie wszyscy
                          > tutaj są tak ograniczeni...

                          Oprócz Ciebie- nie ma innych, zapewniam :)))

                          A tak w ogóle- wynieś się ze swoją misja tam, gdzie wszyscy beda cię czytać z
                          zaciekawieniem- tj. na forum HOMEOOSZUSTWO albo jakos tak (o ile własciciel
                          kolejny raz nie zmienił nazwy).
                    • marta.gora Re: A dzisiaj w trójce"Za a nawet przeciw"też o h 17.12.05, 16:48
                      qrek1 napisał:

                      > Ależ oczywiście że dla kasy. Wszyscy dla kasy to robią. Problem w tym że jedni
                      > za kasę sprzedają leki testowane klinicznie, nad którymi prowadzono
                      wieloletnie
                      > badania, głowiły się nad nimi setki mądrych ludzi, którym płacono za to grubą
                      > kase...

                      .... i które mają setki działań ubocznych, do śmierci włącznie

                      A inni sprzedają kulki glukozowe, których nie ma po co testować, bo
                      > powszechnie wiadomo, że glukoza nie szkodzi.
                      ... a pomaga. A skoro pomaga BEZ tych wspaniałych, wieloletnio badanych leków,
                      to... po co nam te leki i lekzre, którzy je przepisuja??? Skoro wiara czymi
                      cuda, w dodatku jest tańsza i nie szkodzi, to po co współczesna medycyna???
                      • qrek1 Re: A dzisiaj w trójce"Za a nawet przeciw"też o h 20.12.05, 00:44
                        > ... a pomaga

                        a co tam badania mówiące że nie pomaga. Ja jestem mądrzejsza.

                        > A skoro pomaga BEZ tych wspaniałych, wieloletnio badanych leków,
                        > to... po co nam te leki i lekzre, którzy je przepisuja???

                        aż sam się dziwię że ludzkość dożyła 20 wieku bez lekarzy... Przecież to koronny
                        argument że lekarze są niepotrzebni

                        > Skoro wiara czymi
                        > cuda, w dodatku jest tańsza i nie szkodzi, to po co współczesna medycyna???

                        No właśnie. Proponują oczyścić sobie czakry.
                        • marta.gora Re: A dzisiaj w trójce"Za a nawet przeciw"też o h 21.12.05, 17:17
                          qrek1 napisał:


                          > a co tam badania mówiące że nie pomaga. Ja jestem mądrzejsza.

                          Hehehehehe! Podaj badania, na które się powołujesz. Tylko nie zapomnij, ze
                          takie badania maja spełniać kryteria metodologii badan w homeopatii.
                          >>
                          > aż sam się dziwię że ludzkość dożyła 20 wieku bez lekarzy... Przecież to
                          koronn
                          > y
                          > argument że lekarze są niepotrzebni

                          Ba, ! A ilez to osób po drodze przeniesli na tamten swiat! Niechby tylko z
                          powodów błędów medycznych- liczba jest porównywalna do liczby ofiar wypadków
                          samochodowych w ciagu roku. Aż dziw, ze nas jeszcze tak duzo zyje.

                          > No właśnie. Proponują oczyścić sobie czakry.

                          Po co? Wystarczy poczytac Twoje wypowiedzi i od razu mózg mi sie lasuje, a w
                          najlepszym wypadku- zakrety się rozprostowują.
                          • qrek1 Re: A dzisiaj w trójce"Za a nawet przeciw"też o h 22.12.05, 14:02
                            > Hehehehehe! Podaj badania, na które się powołujesz. Tylko nie zapomnij, ze
                            > takie badania maja spełniać kryteria metodologii badan w homeopatii.

                            Czy te kryteria metodolgii badań homeopatii nie zakładają przypadkiem
                            niemożliwości przeprowadzenia badań? Swoją drogą to dobry pomysł wymyślić sobie
                            takie kryteria widząc, że dana dziedzina nie działa.

                            Astrologowie, powiem ci, również mają swoje kryteria badania sprawdzalności
                            astrologii. Oni każde wydarzenie potrafią zinterpretować po fakcie, natomiast
                            żadnego nie potrafią przewidzić.

                            > liczba jest porównywalna do liczby ofiar wypadków
                            > samochodowych w ciagu roku. Aż dziw, ze nas jeszcze tak duzo zyje.

                            Rozumiem więc że tak jak nie chodzisz do lekarzy, tak samo nie korzystasz z
                            samochodów... Swoją drogą trudne jest życie bez możliwości przechodzenia przez
                            ulice (piesi to główne ofiary wypadków)
      • candyza Re: widzieliście dokument na polsacie przed chwil 14.12.05, 16:09
        nie wiedziałam, że ten program będzie...usypiałam dziecko i przez przypadek
        looknęłam..no i wryło mnie..i tak zostałam do
        końca...programu...wyselekcjonowali rozmówców, żeby nadać pejoratywne znaczenie
        homeopatii...jak złoto...no ta matka przecież, od której homeopata wyciągał
        intymne szczegóły pożycia, która podobno zaprzedała lekarzowi duszę, a dziecko
        leczone czuło sie coraz gorzej...no kto normalny odpowiadał by lekarzowi na
        takie pytania...normalny człowiek stuka sie w głowę i wychodzi z gabinetu po
        czym szuka prawdziwego homeopaty...ale kicz
      • mamumilu Re: widzieliście dokument na polsacie przed chwil 14.12.05, 23:40
        a wiecie co - to ciekawe bo w programie jest opis, że ten raport specjalny ma
        być dopiero za tydzień a wczoraj miało być o Jaruzelskim. Cos im sie pomyliło
        czy zrezygnowali z Jaruzelskiego :) ? Pilnujcie w nasępny wtorek o 20:15 na
        polsacie może puszcza jeszcze raz - może jakiś koncern zapłaci za jeszcze jedną
        emisję...
    • mamumilu Re: widzieliście dokument na polsacie przed chwil 14.12.05, 21:34
      Tak sobie myślę, że to podejście niektórych ludzi to troche wina homeopatów,
      którzy nie informują, że mogą zdarzyć sie jakieś dziwne zachowania i wtedy
      trzeba leieć to naprawiać albo, że muszą czasem zadać napradę intymne pytania bo
      to pasuje akurat do obrazu danego leku. Wyobraźcie sobie taką panią, która
      słyszy pytanie na temat masturbacji - myślę, że to było to o czym nawet jej
      koleżanka ani matka nie wie ( tak powiedziała)- przecież trafiła na kmpletnego
      zboczeńca. Jakby to był inny kraj to jeszcze poleciałaby na policję...
      Mam nadzieję, że nie będą tego powtarzać bo jak mi na to trafi ktoś z rodziny,
      to się załamię jak będę musiała dyskutować na tak beznadziejny temat.
      • kama58 Re: widzieliście dokument na polsacie przed chwil 14.12.05, 22:38
        mamumilu napisała:

        > Mam nadzieję, że nie będą tego powtarzać bo jak mi na to trafi ktoś z rodziny,
        > to się załamię jak będę musiała dyskutować na tak beznadziejny temat.

        Wy się tu śmiejecie, a ja wczoraj zostałam już wyklęta;) Głos w słuchwce był
        poważny i zatrwożony, program zrobił swoje. Moim dzieciom pozostał już chyba
        tylko egzorcysta ;)

        Błagam, napiszcie coś więcej o tym programie, ciekawość mnie zżra. A co
        wlasciwie mówil Jelinowski?
    • alpiot Re: widzieliście dokument na polsacie przed chwil 15.12.05, 10:03
      A ja widzę postęp. Dyskusja pt. działa czy nie działa przenosi sie na front:
      działa, ale zobaczcie jak przerażająco!!!
      Prawdopodbnie natchnieniem do sfinansowania programu w takiej konwencji było
      wygranie ostatnich wyborów przez PIS z elektoratem "moherowych beretów".
      Widocznie ktoś uznał, że takim kraju walka o cokolwiek (w tym przypadku rynek
      farmaceutyczny) jest skuteczniejsza przy wykorzystaniu argumentów nieziemskich
      aniżeli naukowych. Nie zdiagnozowana hemofilia (czyli wampiryzm) zawsze była
      mroczna i wykorzystywana do straszenia złymi mocami.
      No i jeszcze: jak fajnie jest zrzucić winę za swoje błędy wychowawcze na homeoleki.

      Pozdrawiam
      Aga
    • marta.gora Wtorek, Plsat, 20.15 17.12.05, 16:52
      Raport specjalny: Oszustwo homeopatii, reportaż Grzegorza Górnego

      Ciekawe, czy wspomna o tym, ze rodzina królewska z Wlk. Brytanii ma swojego
      homeopate, a w wielu krajach jest uznana za specjalnośc i wykładana na
      uniwersytetach medycznych. Jesli wspomna, to może w kontekście "zdiablenia"
      tamtejszych narodów, gdzie takie czarodziejskie praktyki mozna uprawiac
      ;)
      • emml Re: Wtorek, Plsat, 20.15 17.12.05, 18:25
        O innych też pewnie nie wspomni:
        W roku 1841 Dr Wahle otrzymuje od papieża Grzegorz XVI prawo do tytułu Lekarza
        Homeopaty i wolnego od podatku rozpowszechniania leków homeopatycznych i
        anuluje tym samym dekrety miasta Bolonii i Rzymu zakazujące te praktyki.
        Ponadto Wahle otrzymuje tytuł Lekarza Zakonu Jezuitów i otrzymuje dodatkową
        pensję do tej którą już otrzymywał.
        Papież Grzegorz XVI odznacza Wielkim Krzyżem Rycerskim Dr. Centamori, bliskiego
        przyjaciela Hahnemanna, za to, iż poświecił całe swoje życie rozwojowi
        homeopatii w Państwie Papieskim.
        W roku 1847 Jego Świątobliwość mianuje Commendatore dell’Ordine di S. Gregorio
        il Grande - Dra Tessier lekarza homeopatę, który wprowadził homeopatię do
        szpitali Paryża.
        W roku 1849 Pius IX nadaje Krzyż Rycerski Św. Grzegorza Wielkiego Doktorowi
        Charge z Marsylii za służenie chorym w czasie epidemii cholery w1849 roku.
        W 1848 roku Prof. Ettore Mengozzi, lekarz homeopata zostaje z woli Piusa
        Profesorem Katedry Filozofii Przyrody Uniwersytetu Rzymu.
        Za swoje zasługi i wysoki profesjonalizm w leczeniu i przywracaniu zdrowia
        papieżowi Leonowi XIII Dr Talianini otrzymuje od Watykanu medal ze złota i jest
        regularnie wzywany celem konsultacji.
        W roku 1947 Pierwszym Lekarzem Piusa XII jest Dr Galeazzi–Lisi, lekarz
        homeopata.
    • zuzia000 Re: widzieliście dokument na polsacie przed chwil 18.12.05, 00:10
      Dla zainteresowanych. Na naszych wydziałach farmacji również uczą homeopatii,
      oczywiście w mniejszym wymiarze godzin niż tradycyjnych metod, ale uczą.
      Przynajmniej na UM w Łodzi. Moim zdaniem jednak jest to wiedza wystarczająca dla
      aptekarza, bo wyprodukowanie takiego leku jest dziecinnie proste. Zresztą cała
      zasada działania też. Nie wiem czy słyszał ktoś z was o efekcie placebo. No
      właśnie. Wyniki badań wskazują, że liczba wyleczonych pacjentów,leczonych
      homeopatycznie i za pomocą placebo, jest praktycznie porównywalna. To, że w
      wielu przypadkach leki homeopatyczne działają lepiej od allopatii wynika z
      działania sił naszego organizmu. W dzisiejszych czasach nadużywamy leków i
      stosujemy je nieprzemyślanie. A tymczasem nasz organizm w wielu przypadkach może
      poradzić sobie sam. Nie myślcie, że was krytykuję. Jestem zwolennikiem
      homeopatii u moich pacjentów. Kiedy widzę oslabionego kolejną antybiotykoterapią
      malucha i jego silnego"homeopatycznego" rówieśnika, to zdecydowana jestem na tą
      drugą drogę leczenia. W tych preparatach ponad wszelką wątpliwość nie ma
      substancji wyjściowej. Nie udało się ustalić jej obecności najnowocześniejszymi
      metodami na świecie. Tej tzw pamięci wody też nikt nie udowodnił. Zresztą
      pomyślcie. To jest zwykłe H2O. Jeżeli "zapamiętuje" wszystko z czym miała
      kontakt i była wstrząśnięta to strach brać nawet mineralną do ust. Aczkolwiek
      jeszcze raz zaznaczam, jestem za i nikogo nie krytykuję. Pamiętajcie, leki to
      też biznes. I to ogromny. Opiera się na reklamie i żeruje na nieszczęściu jakim
      jest choroba. Ceny leków homeopatycznych są niewyobrażalnie duże w stosunku do
      kosztów produkcji. Przy lekach tradycyjnej terapii, ceny są zrozumiałe, ale
      tutaj. Może czasem warto posłuchać własnego organizmu i dać mu samemu działać.
      Czytam was tu i mam wrażenie, że uważacie się za lepszych od tych, którzy jedzą
      zwykłe leki, ale homeopatia też uzależnia. Znam osoby, które wcinają kuleczki
      jak tik taki. To co to w końcu jest lek, czy cukierek? Pozdrawiam. Leczcie się w
      zgodzie z naturą i samymi sobą. a najlepiej nie chorujcie. Dużo zdrówka życzę.
      Mgr farmacji
        • majaa4 Re: widzieliście dokument na polsacie przed chwil 18.12.05, 20:44
          Wczoraj Pani mgr farmacji z naszej apteki pytała, do czego stosuję kulki, które
          akurat zamawiałam, bo ona też leczy w ten sposób swoje dziecko, a tych akurat
          nie zna, "po co się truć chemią". Prosiła też o podanie adresu do najbliższego
          homeopaty, „bo się klienci pytają" :-)

          Pozdrawiam
          Maja.
        • qrek1 Re: widzieliście dokument na polsacie przed chwil 23.12.05, 10:07
          Od dawna wiadomo że pan Masaru Emoto to oszust pierwszej wody. Próbki które mają
          tworzyć fantastyczne kształty rosną tylko jemu i jego poplecznikom. Sprawdzenie
          metodą podwójnej ślepej próby wykazało zerową zależność wzrostu kryształów od
          czynników które podaje Masaru Emoto. On jednak się tym nie przejmuje, wydaje
          książki i kosi kasę na głupich amerykanach wierzących w astrologię i chodzących
          do wróżek.
      • asiabed Re: widzieliście dokument na polsacie przed chwil 18.12.05, 12:52
        A jak wytlumaczysz dzialanie homeo na zwierzetach i niemowletach?trudno to o
        autosugestie, pies nie musi kojarzyc podawanego strzykawka do pyska plynu jako
        przyjemnosci, po ktorej ma czuc sie lepiej. Moj zawsze ucieka na widok
        strzykawki, ale lek podaje mu juz dosc dlugo - i jest poprawa, takze zaraz po
        podaniu kropli byla (w ciezszych przypadkach). Przy czym wczesniej nei dawalam
        mu nigdy lekow strzykawka do pyska (dostawal lek u wet, w szyje, albo tabletki w
        szynce).
        • majkabis Re: widzieliście dokument na polsacie przed chwil 18.12.05, 17:14
          hłe, hłe...
          to Ty nie słyszałaś, że TOBIE SIĘ WYDAJE, że poprawia się dziecku czy
          zwierzątku? Ta pszenica, co to jest czyms zaprawiana i nie kiełkuje, a potem
          polana jakąś mikstura homeopatyczną kiełkuje, to tez by nam sie wydawało, że
          schodzi.
          Gorączka, jak spada po homeo- to wiadomo, ze spada, bo to normalna kolej rzeczy.
          Ja tam wiem swoje- homeo działa.
      • majkabis Re: widzieliście dokument na polsacie przed chwil 18.12.05, 17:11
        zuzia000 napisała:

        > Moim zdaniem jednak jest to wiedza wystarczająca dl
        > a
        > aptekarza, bo wyprodukowanie takiego leku jest dziecinnie proste. Zresztą cała
        > zasada działania też.
        Jakas Ty uczona. Ciekawe, dlaczego Ty nie weźmiesz sie za produkcję takich
        leków- nakłady prawie żadne, a kokosy same my wpadały Ci do kieszonki. No i
        jeszcze jakbys przy okazji miała swój gabinet, gdzie te kulki byś sprzedawała
        albo rozmajana wodę, to sukces finansowy murowany. Pytanie tylko, kto dałby sie
        na iebie nabrać- każdy specjalista musi miec sukcesy, by zgarnąc fortune. Nie
        wpadłas na to? A suksesy, to tylko placebo, więc sukces malowany. Więc na co
        czekasz? Gorzej, jak placebo nie wyjdzie i fama pójdzie nie o Twej dobrej, ale
        o złej sławie.

        To, że w
        > wielu przypadkach leki homeopatyczne działają lepiej od allopatii wynika z
        > działania sił naszego organizmu.

        To po co organizm osłabiać allopatami? Oczywiscie- oprócz nabijania kabzy
        koncernom.

        W dzisiejszych czasach nadużywamy leków i
        > stosujemy je nieprzemyślanie. A tymczasem nasz organizm w wielu przypadkach
        moż
        > e
        > poradzić sobie sam.

        Święte słowa. Tylko czemu nikt ze współczesnych medyków i aptekarzy tym się nie
        kieruje?

        . Kiedy widzę oslabionego kolejną antybiotykoterapi
        > ą
        > malucha i jego silnego"homeopatycznego" rówieśnika, to zdecydowana jestem na

        > drugą drogę leczenia.

        czyli na efekty placebo? Na czym wtedy byś zarobiła? Na tanich kulkach?

        W tych preparatach ponad wszelką wątpliwość nie ma
        > substancji wyjściowej. Nie udało się ustalić jej obecności
        najnowocześniejszymi
        > metodami na świecie.

        Nie wiedziałam, że już wszystko na tym świecie odkryto. Kiedyś stosowano
        pajęczyne z chlebem i pomagało- tez wtedy wiedziano, że tam nie ma nic innego,
        jak tylko chleb i pajęczyna. A jednak pomagało.

        >Tej tzw pamięci wody też nikt nie udowodnił.

        ?

        Pamiętajcie, leki to
        > też biznes. I to ogromny. Opiera się na reklamie i żeruje na nieszczęściu
        jakim
        > jest choroba. Ceny leków homeopatycznych są niewyobrażalnie duże w stosunku do
        > kosztów produkcji.

        Tak- to juz rozumiem skąd takie nachalne reklamy homeopatyków w TV; na kazdym
        kanale kulki, syropy, krople. W kazdym kolorowo- oglupiającym magazynie dla
        blondynek- homeopaty: a to na figurę, a to na główkę. Apteki tez całe w
        plakatach homeopatów. Stąd taki popyt kolosalny na te leki. Wiadomo, jak
        goździkowa zaleca, to trza brać.


        > Czytam was tu i mam wrażenie, że uważacie się za lepszych od tych, którzy
        jedzą
        > zwykłe leki, ale homeopatia też uzależnia.

        Wrażenia- rzecz względna.

        Znam osoby, które wcinają kuleczki
        > jak tik taki. To co to w końcu jest lek, czy cukierek?

        Ależ masz bujną wyobraźnię!

        • ankas70 Re: widzieliście dokument na polsacie przed chwil 19.12.05, 00:25
          JA nie oglądałam ale napiszcie czy w tym felietonie występował niejaki Robert
          Tekieli, który jest razem z Górnym szefem OZONU, a ten reportażyk to chyba już
          kiedyś leciał na regionalnej Trójce a teraz kaskę zarobili jeszcze na
          Polscacie? Tekieli od lat pisze wszędzie na ten temat, nawet ksiażkę napisał na
          ten temat? Bo coś mi się to układa, tak że nitki wszystkich tych artykułów i
          audycji biegną do jednej osoby. NApisali w OZONIE sprzedali swój stary
          felieton w Polscacie, bo mają porozumienie o wzajemnej promocji programów, a
          ci z radia od nich zgapili bo to w tym świecie rutyna
    • babsee Re: Qrek1 20.12.05, 08:41
      Wiesz dlaczego nikogo nie przekonasz?Bo na tym forum są Ci, którzy starcili
      wiarę w medycyne " słuszną według Twoich przekonań".Bo g...no im dała. Bo
      zniszczyła zdrowie ich dzieci a Rodzicom zniszczyła własnie wiarę w ludzi
      którzy przysięgali "non nocere" a świadomie truja nie sprawdzajac przyczyn, nie
      badając podłoża.Ot tak. For fun.Przepisują antybiotyk, sterydy wziewne i ŻADEN
      z nich nie zastanowi jakie to spustoszenie wywoła w rocznym ogranizmie.Bo
      pewnie ŻADEN nie przeczytał jakie skutki uboczne mają niektóre leki (
      wypisywane niyczym witaminki) i ŻADEN nie dopuszcza w swym ograniczonym
      lekarskim umysle innych,alternatywnych metod leczenia.Bo sie uczyli aż 5 lat (
      nie lada wyczyn,rzeczywiście)ze tak sie nie da.
      • qrek1 no tak 20.12.05, 09:22
        > Wiesz dlaczego nikogo nie przekonasz?Bo na tym forum są Ci, którzy starcili
        > wiarę w medycyne " słuszną według Twoich przekonań".Bo g...no im dała

        Cieszę że posiadasz taką pewność, iż są tu tylko osoby którym medycyna g. dała.
        Poza tym fora typu "bioenergoterapia" też są pełne ludzi którym medycyna nie
        pomogła. No ale co z tego?

        > badając podłoża.Ot tak. For fun.Przepisują antybiotyk, sterydy wziewne i ŻADEN
        > z nich nie zastanowi jakie to spustoszenie wywoła w rocznym ogranizmie

        Trzy punkty w odpowiedzi:
        1. By decydować czy dane zachowanie lekarza był słuszne trzeba się na tym znać.
        Są instytytucje badające błędy lekarskie.
        2. Fakt że medycyna komuś szkodzi to nie powód by kupować nic nie warte kapsułki
        homeopatyczne. Taniej wyjdzie myślenie pozytywne.
        3. Posłlużę się analogią... Nawet jeśli okradną mnie policjanci, to nie zostanę
        od razu zwolenikiem likwidacji policji i nie zacznę płacić za ochronę mafii...
        (analogia niezbyt trafna, ponieważ mafi bądź co bądź swoich chroniła)

        > ŻADEN nie dopuszcza w swym ograniczonym
        > lekarskim umysle innych,alternatywnych metod leczenia

        Jak mawiają są ludzi i taborety. Studia skończyć nie jest łatwo. Byle kto nie
        zostaje lekarzem. Można przyjąć nawet tezę, że ludzie z wyższym wykształceniem
        są częstokroć mądrzejsi od średniej. Nie należy się wieć dziwić, że w swoim
        ograniczonym lekarskim umyśle nie dopuszczają alternatywnych metod leczenia.
        • marta.gora Re: no tak 21.12.05, 17:41
          qrek1 napisał:

          >
          > Cieszę że posiadasz taką pewność, iż są tu tylko osoby którym medycyna g.
          dała.
          > Poza tym fora typu "bioenergoterapia" też są pełne ludzi którym medycyna nie
          > pomogła. No ale co z tego?

          Jak to co? Może czas najwyższy zadać sobie koronne pytanie: po co nam jest
          potrzebna medycyna we współczesnym wydaniu, tzn. taka, która nie pomaga ludziom.

          > Trzy punkty w odpowiedzi:
          > 1. By decydować czy dane zachowanie lekarza był słuszne trzeba się na tym
          znać.

          Jasne- czyli moze to ocenić tylko lekarz, bo on a priori zna się na tym i nikt
          inny. Faktycznie, tzreba miec dyplom AM, by stwierdzic, że np. zoperowano nie
          te noge, która wymagała operacji (przykład z Lublina), albo przez 2 lata
          leczono migrenę o nietypowym przebiegu, tj, ze skokami cisnienia (oczywiście-
          beż ZADNYCH efektów), zamiast zając sie leczeniem nadcisnienia, które było
          przyczyną bólów glowy (przykład własny).Itp. itd. Szkoda pisac; zreszta- to
          forum nie słuzy do tego.

          > Są instytytucje badające błędy lekarskie.

          ... i Kodeks etyki lekarskiej, gzdie stoi czarno na białym, ze nie mozna
          wypowiadac sie xle ani komentować metod leczenia, zastosowanego przez kolege po
          fachu. Taka zbiorowa solidarnośc. Nawet w aferze łódzkiej winni są tylko
          sanitariusze, a nie lekarze. A ci, którzy mówia o popełnianych błędach- sa
          wykluczani z waznych stanowisk (przykład znanego profesora).


          > 2. Fakt że medycyna komuś szkodzi

          ??? A gdzie PRIMUM NON NOCERE? Czyli najpierw ma nie szkodzic, to co, zamierzam
          zaordynowac, a dopiero wyleczyć.

          to nie powód by kupować nic nie warte kapsułk
          > i
          > homeopatyczne. Taniej wyjdzie myślenie pozytywne.

          No to po co nam współczesna medycyna, skoro wystarczy pozytywne myslenie?


          > 3. Posłlużę się analogią...

          Analogia? Nie widzę żadnej analogii.
          >
          Byle kto nie
          > zostaje lekarzem.

          A prawnikiem zostaje byle kto?

          Można przyjąć nawet tezę, że ludzie z wyższym wykształceniem
          > są częstokroć mądrzejsi od średniej.

          Wśród osób z wysokim IQ sa tez osoby z wykształceniem podstawowym. To nie
          studia czynia ludzi madrzejszymi.

          Nie należy się wieć dziwić, że w swoim
          > ograniczonym lekarskim umyśle nie dopuszczają alternatywnych metod leczenia.

          ... i pewnie dlatego np. w Polsce wiekszośc homeopatów to lekarze, a np. w
          Meksyku są państwowe szpitale homeopatyczne.

          Przykład na ograniczony umusl przecietnego polskiego lekarza? Bardzo proszę. To
          z czasów studenckich: studentom uczelni nakazano wkuc na pamięć książke
          telefoniczną. Na politechnice ogólne oburzenie i pytania : PO CO ??? A co w AM?
          Xero chodzi przez okragłą dobe, aby kazdy miał ową książke i pytaja tylko: NA
          KIEDY?
          Z własnego podwórka:
          Cykle nieregularne nie muszą byc bezowulacyjne. Ale przy pierwszej wizycie z
          tego powodu u ginekologa (jesli nie otzryma sie od razu pigułki
          antykoncepcyjnej, która problem masuje, a nie rozwiązuje), to można otzrymac
          skierowanie na badanie progesteronu w 21 dniu cyklu, czyli... z założeniem, ze
          cykl jest regularny.
          Przykłady mozna by mnozyc i mnozyć.
          I faktycznie- w sród lekarzy bywaja i ludzie , i taborety- jak w ogólnej
          populacji.

          • qrek1 Re: no tak 22.12.05, 14:22
            > Jak to co? Może czas najwyższy zadać sobie koronne pytanie: po co nam jest
            > potrzebna medycyna we współczesnym wydaniu, tzn. taka, która nie pomaga ludziom

            ???????????? Ale ok. Zobaczmy co napisałaś niżej.

            > Jasne- czyli moze to ocenić tylko lekarz

            Jak ktoś jest tak głupi że nie rozumie że są przypadki gdzie ocenić może tylko
            lekarz i takie gdzie byle idiota widzi że nogę ucięto to brak mi słów. I żeby
            jeszcze coś takiego wykorzystywać jako argument...

            > > 2. Fakt że medycyna komuś szkodzi
            >
            > ??? A gdzie PRIMUM NON NOCERE?

            Ty chyba tylko udajesz więc nie będę ci tłumaczył.

            > Wśród osób z wysokim IQ sa tez osoby z wykształceniem podstawowym. To nie
            > studia czynia ludzi madrzejszymi.

            Wiesz to z własnego doświadczenia jak mniemam.

            > ... i pewnie dlatego np. w Polsce wiekszośc homeopatów to lekarze, a np. w
            > Meksyku są państwowe szpitale homeopatyczne.

            A u was biją murzynów

            > I faktycznie- w sród lekarzy bywaja i ludzie , i taborety- jak w ogólnej
            > populacji.

            Jak dlam mnie najlepszym argumentem jest fakt że homeopatią zajmują się lekarze.
            • aranea Re: no tak 22.12.05, 17:02
              "Psy szczekają, karawana idzie dalej". Znasz to przysłowie? Homeopatia będzie
              istnieć, niezależnie od tego, czy w nią wierzysz, czy nie, gdyż jest ona zgodna
              z prawami natury. Szkoda, że nie znamy jeszcze zjawisk, leżących u podstaw tego
              fenomenu i nie możemy tych praw ująć we wzory matematyczne. Jeszcze nie możemy.
              Popytaj naukowców, zajmujących się fizyką jądrową, ile jest zjawisk, których
              nie można wytłumaczyć prawami fizyki newtonowskiej. Te prawa już mają swoje
              wzory matematyczne a za kilka lat przyjdzie pora na homeopatię. A że ty się z
              tym nie zgadzasz, kogo to obchodzi?
              • qrek1 Psy szczekają 22.12.05, 21:33
                Homeopatia przestanie istnieć, niezależnie od tego, czy w nią wierzysz, czy nie,
                gdyż jest ona niezgodna z prawami natury. Znamy już zjawiska, leżące u podstaw
                tego fenomenu, że tylu ludzi się na to nabiera. Nie możemy praw homeopati ująć
                we wzory matematyczne bo tych praw nie ma. Popytaj naukowców, zajmujących się
                fizyką jądrową, a dowiesz się o tym, że prawa fizyki Newtonowskiej nie
                obowiązują wiemy już od czasów Einstaina. A dokładniej wiemy że są one dobrym
                przybliżeniem w makroświecie. Te prawa już mają swojewzory matematyczne a za
                kilka lat nie przyjdzie pora na homeopatię, bo żaden postęp przez ponad 100 lat
                nie nastąpił w tej dziedzinie. Tak samo nie działał kiedyś jak i teraz. A że ty
                się z tym nie zgadzasz, kogo to obchodzi?
    • izzunia1 Re: widzieliście dokument na polsacie przed chwil 20.12.05, 19:47
      Czytam i nadziwic sie nie moge...Jestem farmaceuta i na temat lekow
      homeopatycznych mam swoje zdanie ( nie twierdze, ze jedyne i sluszne, ale
      moje). Troche mi przeszkadza u "homeofili", ze tak szybko lubia wysmiewac
      ludzi, ktorzy homeopatii po prostu nie uznaja. Pewnie slyszeliscie to juz
      miliony razy ale wybaczcie, nie potrafie po prostu machnac reka na zupelnie
      niezrozumialy dla mnie proces produkcyjny homeopatow ( z racji zawodu troche
      nad tym musialam posiedziec i im wiecej czytam, tym mam wieksze
      watpliwosci...).Ale nie o to, nie o to(jak w pewnym skeczu :) ). Dlaczego tak
      szybko jestescie skorzy do negowania tych wszystkich, ktorzy robili badania i
      wyszly na niekorzysc homeopatii? Albo tych, ktorzy to publikuja? Dlaczego zaraz
      spisek mediow? Cos mi tu pachnie "hiszpanska inkwizycja". Przeciez nawet wy
      musicie miec odrobine zaufania do Boiron'a albo Heel'a, ze ich badania sa
      uczciwe...Dlaczego wiec przeciwnicy sa bee...I oszukuja?
      Kazdy ma swoje zdanie i zrobi jak uwaza. Ale nie atakujcie tak przeciwnikow.
      Gdy do mnie przychodzi pacjentka z ciazy z migrena to wole jej dac lek
      homeopatyczny niz np.saridon i czasem pomaga. Ale kiedy moje 4-letnie dziecko
      przybiega z bolaca glowa ( np. po nadmiernych wrazeniach - wczoraj ubieralismy
      choinke :) ) i prosi o cos na glowke, to daje jej vit.c i klade do lozka...I
      tez pomaga.
      Wiec prosze was o troche tolerancji. Czlowiek nie jest doskonaly i czasem nawet
      przy rozmowie o pogodzie wyjdzie na jaw jego swiatopoglad. Jezeli wiec program
      robi przeciwnik homeopatii, to nie moze jej przedstawic w korzystnym swietle,
      prawda? Ale chyba ma do tego prawo.
      A zreszta znacie w Polsce jakies obiektywne media? Ja nie.
      Pozdrawiam wszystkich "za" i "anty".
      • anda8 a jutro znowu program w Polsacie 20.12.05, 20:36
        raport specjalny: homeopatia to oszustwo. Jestem zdegustowana.
        Ale jak słuchałamw trójce za i przeciw o homeopatii, to podobały mi sie niektóre
        wypowiedzi, nawet sceptyków. pewnie dlatego, że nie było tam jakis guseł,
        zabobonów i diabła za skórą
      • marta.gora Badania w homeopatii- do Izunii 21.12.05, 18:03
        izzunia1 napisała:

        > Czytam i nadziwic sie nie moge...Jestem farmaceuta i na temat lekow
        > homeopatycznych mam swoje zdanie ( nie twierdze, ze jedyne i sluszne, ale
        > moje). Troche mi przeszkadza u "homeofili", ze tak szybko lubia wysmiewac
        > ludzi, ktorzy homeopatii po prostu nie uznaja.

        izuniu- dlaczego wysmiewa się w tami razie homeopatie, jesli się jej w ogóle
        nie zna? czy przeciwnicy sa moze na jakiejs uprzywilejowanej pozycji?

        Dlaczego tak
        > szybko jestescie skorzy do negowania tych wszystkich, ktorzy robili badania i
        > wyszly na niekorzysc homeopatii? Albo tych, ktorzy to publikuja?

        Izuniu- Aby przeprowadzić jakies badania, najpierw trzeba zapoznac się
        z "obiektem badanym", aby wybrac odpowiednia metodologię. Inaczej osiągnięte
        wyniki nie będą odawierciedlały rzeczywistości.czy możesz potwierdzić, że
        wspomniane przez Ciebie "badania" były wykonane prawidłowo pod wzgledem
        metodycznym? Jesli tak- to wyniki trzeba uznać za wiarygodne. Przyznam Ci
        racje, jesli opiszesz metodologie wspomnianych badań i stwierdzisz, że
        spełniały warunki leczenia homeopatycznego. Inaczej Twoje słowa będą tyle samo
        warte, co wspomniane badania i publikacje, czyli NIC.

        Dlaczego zaraz
        >
        > spisek mediow? Cos mi tu pachnie "hiszpanska inkwizycja".

        Bo do tego nas własnie przyzwyczaiły media. Nie wiesz, że grozi nam epidemia
        grypy i absolutnie konieczne jest, aby się zaszczepić? Co roku jesienią
        następuje takie mącenie w głowach. czemu jesienia? Bo nawet koncerny wiedzą, że
        przecietny Kowalski orientuje się, że aby szczepionka chroniła (?), to musi być
        wykonana najpóxniej jesienią i że nawoływanie do szczepień późniejszą porą ,
        tj. zimą, spowoduje "uruchomienie myslenia", co w efekcie moze spowodować, że
        Kowalki straci "zaufanie" do firmy. Zauwaz, że straszenie się skończyło.

        Przeciez nawet wy
        > musicie miec odrobine zaufania do Boiron'a albo Heel'a, ze ich badania sa
        > uczciwe...

        I tu sie mylisz. Tak, jak w leczeniu allopatycznym żaden pacjent nie kieruje
        się wynikami badań nad preparatem, który mu przepisał lekarz (nawet sie nimi
        nie interesuje), tak i przecietnego zjadacza cukrowych kulek nie obchodzi, czy
        Sulfur pomaga, czy nie.


        > Kazdy ma swoje zdanie i zrobi jak uwaza.

        otóz nie- wielcy oświeceni typu Qrek, maja misje nawracania i za wszelką cene
        dążą do tego, bysmy przejeli ich sposób myslenia. Przy okazji wychodzi na jaw,
        za kogo sie uważają: oto wy, głupcy- homeopacjenci, i my- myslący i
        inteligentni, wszystkowiedzący przeciwnicy homeopatii.
        Zauważ, że tu nikt nikogo nie namaiwa na homeopatię; ci, którzy są na tym
        forum, ci którzy leczą się w ten sposób- JUŻ ZDECYDOWALI. Oni sie nie wahają,
        tylko podjeli swoje autonomiczne decyzje- samodzielnie, bo nie są ograniczeni-
        jak chciałby nas widzieć Qrek i np. Ty tez.


        > Gdy do mnie przychodzi pacjentka z ciazy z migrena to wole jej dac lek
        > homeopatyczny niz np.saridon i czasem pomaga.

        Pomóc może, jesli lek zostanie dobrany DO NIEJ i ona go nizym nie zantydotuje.
        A poniewaz dobranie leku w homeopatii to sztuka, więc rzadko się zdarza, by
        dobrac lek bez pomocy znającego się na rzeczy lekarza. To nie jest wybór miedzy
        pyralgina a apapem- bez wzgledu na obraz objawów. Tutaj lek dobiera sie do
        objawów, a tego za Chiny nie sa w stanie pojąc "badacze" homeopatiiz Twoich
        badan i publikacji.

        Jezeli wiec program
        > robi przeciwnik homeopatii, to nie moze jej przedstawic w korzystnym swietle,
        > prawda? Ale chyba ma do tego prawo.

        Tu masz świetą rację. Problem jest jednak inny- zwolennicy homeopatii nie
        byliby wpuszczeni na antenę. I to już nie ma nic współnego z wolnoscią słowa.

        >
        • izzunia1 Re: Badania w homeopatii- do Izunii 21.12.05, 19:02
          "Aby przeprowadzić jakies badania, najpierw trzeba zapoznac się
          > z "obiektem badanym", aby wybrac odpowiednia metodologię. Inaczej osiągnięte
          > wyniki nie będą odawierciedlały rzeczywistości.czy możesz potwierdzić, że
          > wspomniane przez Ciebie "badania" były wykonane prawidłowo pod wzgledem
          > metodycznym? Jesli tak- to wyniki trzeba uznać za wiarygodne. Przyznam Ci
          > racje, jesli opiszesz metodologie wspomnianych badań i stwierdzisz, że
          > spełniały warunki leczenia homeopatycznego. Inaczej Twoje słowa będą tyle
          samo
          > warte, co wspomniane badania i publikacje, czyli NIC."
          Szczerze Ci powiem, ze dla mnie sposob przeprowadzania badania nad lekami
          powinien byc taki sam. Bo jesli metody homeopatyczne mozna nazwac leczeniem
          wiec i leki homeopatyczne powinny przechodzic te same proby kliniczne co i leki
          allopatyczne. Jest zasada 5 prob klinicznych z danym lekiem i placebo. Sa
          wybierani przypadkowo pacjenci cierpiacy na te sama chorobe i wyniki sa
          porownywane ( jedna z prob zaklada, ze ani lekarz podajacy ani osoba
          przyjmujaca nie wiedza , w ktorym podaniu jest lek a w ktorym placebo). Dla
          mnie taki sposob badania wyklucza mozliwosci pomylek. Nie bardzo zas
          rozumiem "badania wykonane prawidlowo pod wzgledem metodycznym " jesli chodzi o
          homeopatie? I nie pisze tego zlosliwie tylko naprawde nie rozumiem.
          " aby szczepionka chroniła (?), to musi być
          >
          > wykonana najpóxniej jesienią "
          Ale to akurat jest prawda, uklad immunologiczny nie reaguje z dnia na
          dzien.Gdzie w tym wszystkim spisek mediow?
          "ak w leczeniu allopatycznym żaden pacjent nie kieruje
          > się wynikami badań nad preparatem, który mu przepisał lekarz (nawet sie nimi
          > nie interesuje)"
          I tu sie mylisz. Nie wiem dlaczego z taka pewnoscia piszesz "zaden". Ostatnio
          byla afera z lekiem Vioxx. Wyobraz sobie, ze wielu moich pacjentow
          przyjmujacych ten lek wiedzialo o jego szkodliwym dzialaniu (wyszperali gdzies
          w internecie) zanim zrobilo sie o nim naprawde glosno. A pytanie pacjentow, czy
          moga dany lek przyjmowac np. przy cukrzycy- to de facto pytanie o badania, czyz
          nie?
          "bo nie są ograniczeni-
          > jak chciałby nas widzieć Qrek i np. Ty tez."
          Nie rozumiem na jakiej podstawie formuujesz ta opinie w stosunku do mnie. Nie
          jestem przyzwyczajona do przypisywania mi intencji jakich nigdy nie mialam. Mam
          w zwyczaju nie dyskutowania z ludzmi ograniczonymi ( w gruncie rzeczy niewielu
          takich w zyciu spotkalam) bo szkoda mi na to czasu. A wystukanie tych zdan
          zabralo mi go sporo ( komputerowiec ze mnie zaden...)
          "a tego za Chiny nie sa w stanie pojąc "badacze" homeopatiiz Twoich
          > badan i publikacji."
          Przyznam, ze nie rozumiem twojej zacietosci w podwazaniu intelektu ludzi
          zajmujacych sie zawodowo nauka. W wiekszosci to ludzie z tutulami. Ja mam tylko
          marnego "magistra" wiec do naukowcow podchodze z szacunkiem ( lekarzy
          homeopatow tez) bo tylko wzajemny szacunek umozliwia jakakolwiek skladna
          duskusje.

          Moze jestem naiwna ale licze na wyjasnienia. Nie wiem dlaczego z homeopatami
          rozmawia sie tak " nie bede ci tlumaczyc, bo i tak nie zrozumiesz, a mi ten lek
          pomaga i juz..." albo " a po co mowic, skoro i tak powiesz, ze w to nie
          wierzysz" albo " badania nad lekami allopatycznymi nie odnosza sie do
          homeopatow" dlaczego?
          Na studiach chodzilam na kurs homeopatii sponsorowany przez Boiron'a ( bo tylko
          taki byl) i oprocz tego, ze powiedzieli mi co na co polecac o badaniach nie
          wspomnieli ani slowem - mimo, ze bylo wiele pytan. Przedstawiciele medyczni
          tych firm tez nie wiedza za wiele na ten temat wiec postanowilam zaczepic sie
          tutaj.
          Mam nadzieje, ze ktos cos napisze bez atakow na mnie i insynuacji typu "bo nie
          są ograniczeni-
          > jak chciałby nas widzieć Qrek i np. Ty tez."
          Pozdrawiam

          u "

          • tom_j23 Re: Badania w homeopatii- do Izunii 21.12.05, 20:03
            izzunia1 napisała:

            > Nie bardzo zas
            > rozumiem "badania wykonane prawidlowo pod wzgledem metodycznym "
            > jesli chodzi o homeopatie? I nie pisze tego zlosliwie tylko naprawde nie
            > rozumiem.

            To Ci wytłumaczę, choć już raz tu na tym forum tłumaczyłem to komu innemu.
            Wyobraź sobie, że masz doskonały lek na ból głowy, ale ten lek działa tylko i
            wyłącznie na ludzi z rudymi włosami.
            I teraz robisz badanie leku metodą podwójnej ślepej próby oczywiście nie
            patrząc na kolor włosów. Jakie wyniki dostajesz? Ano takie, że lek zadziała u
            co dziesiątego pacjenta (czyli np. na poziomie placebo), bo średnio 1 na
            dziesięciu ma rude włosy.
            I co z tego, że mamy równie dobry lek na ból głowy jeszcze
            dla "czarnych", "blondynów" i "łysych", kiedy Wy chcecie traktować wszystkich
            jednakowo?

            > Nie wiem dlaczego z homeopatami rozmawia sie tak " nie bede ci tlumaczyc,
            > bo i tak nie zrozumiesz, a mi ten lek pomaga i juz..." albo " a po co mowic,
            > skoro i tak powiesz, ze w to nie wierzysz" albo " badania nad lekami
            > allopatycznymi nie odnosza sie do homeopatow" dlaczego?

            No właśnie dlatego, że żeby rozmawiać o homeopatii - to trzeba zapoznać się z
            jej podstawowymi zasadami. Nie ma leku "na ból głowy". Rozumiesz? Jest lek "dla
            pacjenta". Więc nie można przeprowadzić badania metodą podwójnej ślepej próby,
            bo to nie mam sensu. Rozumiesz już czemu? Każdy człowiek ma określoną tzw.
            konstytucję. Układ genów powoduje, że ma takie włosy, taką karnację, taką cerą
            i również jakąś określoną budowę wewnętrzną. Do tego ma jakiś charakter,
            nawyki, awersje, itp. To powoduje skłonność do określonych chorób (np. nerwowi -
            do chorób żołądka, itp.).
            Leczenie homeopatyczne polega na zgłębieniu tej indywidualnej konstrukcji
            człowieka i podanie mu leku, który jest jak najbardziej do niego "dopasowany".
            Homeopaci posługują się około 3000 leków, więc "trafienie" na ślepo jest mało
            prawdopodobne. Jak ktoś jest amatorem i "strzela", to najczęściej nie "trafia".
            A jak nie trafia - to może wywołać tzw. "pogorszenie homeopatyczne". I wtedy
            nie dość, że nie pomaga, to jeszcze szkodzi. Jeśli chcesz rzeczywiście
            zrozumieć homeopatię, a może nawet ją stosować, to nie dyskutuj "po próżnicy"
            na forum, tylko zaopatrz się w jakiś podręcznik homeopatii i postudiuj nieco. I
            nie dziw się, że homeopaci nie chcą dyskutować, bo nie mają płaszczyzny, na
            której mogliby toczyć takie dyskusje z osobami, które nie są "zagruntowane".



            Pozdrawiam
            Stefan

            • izzunia1 Re: Badania w homeopatii- do Izunii 21.12.05, 22:11

              > To Ci wytłumaczę, choć już raz tu na tym forum tłumaczyłem to komu innemu"
              A ja myslalam, ze w homeopatii chodzi o indywidualne podejscie do pacjenta? No
              taki zart, ale wybacz nie jestem od dawna na tym forum - moze moj blad?
              Wyobraź sobie, że masz doskonały lek na ból głowy, ale ten lek działa tylko i
              > wyłącznie na ludzi z rudymi włosami."
              Problem w tym, ze moja wyobraznia tu siada. Rozumiem konstutucja, cechy
              charakteru. Ale (jak juz pisalam w poscie do kolezanki) dzialanie leku opiera
              sie na MECHANIZMIE a nie na przyczynach. A zreszta ponoc znana jest mapa
              chromosomowa czlowieka (gdzie mozna znalezc np. allele odpowiedzialne za
              ujawnienie sie np. alergii) a dlaczego nie znamy modelu czlowieka,
              ktoremu "zmapowano" ten material genetyczny? Czyzby to, ze byl np. sporzadzony
              od 28-letniej azjatki o czarnych wlosach zmienialoby cokolwiek i niewazne
              byloby to w stosunku do mnie?
              No dobrze, ale co u nerwowych powoduje bol zoladka? Co innego u nerwowego
              lysego a co innego u nerwowej mulatki? Nie. No wlasnie, wiec jest gdzies
              granica kiedy lekarz homeopata przestaje sie pytac a propos wlasciwosci
              osobniczych pacjenta...A czymze jest w tym gorszy "zwykly" lekarz albo
              farmaceuta, ktory bez znajomosci upodoban kulinarnych pacjenta poleci mu np.
              Rennie?
              A co tzn. Wy chcecie traktowac jednakowo? Naprawde jak na zwolennikow
              indywidualistycznego podejscia do zycia strasznie lubicie uogolniac...
              • tom_j23 Re: Badania w homeopatii- do Izunii 21.12.05, 22:29
                izzunia1 napisała:

                > Problem w tym, ze moja wyobraznia tu siada.

                Dwie sprawy. Po pierwsze - nie bardzo ma znaczenie, czy Ty się z tym zgadzasz,
                czy nie. Po prostu - jeśli chce się udowodnić, że homeopatia nie działa, to
                trzeba byłoby zrobić badania zgodne z założeniami homeopatii (choćby nawet były
                niezrozumiałe) i gdyby wtedy wyszło, że działa - zastanawiać się dlaczego, a
                gdyby wyszło, że nie działa - homeopaci nie mieliby możliwości obrony, bo
                spełnione byłyby warunki metody. Ineczej - dyskusja jest bezsensowna.

                Sprawa druga - nie wiesz, czemu lek może działać u rudych, a u innych nie? - Ja
                też nie wiem :-).
                Ale przeczytaj to:
                www.astrazeneca.pl/sites/220/imagebank/typearticleparam513128/SPC-Atacand.pdf
                Spójrz na stronę 2, punkt "Pacjenci rasy czarnej".
                Cytuję: "U pacjentów rasy czarnej działanie hipotensyjne kandesartanu jest
                słabsze niż u pacjentów innych ras."
                Dlaczego?

                > ktoremu "zmapowano" ten material genetyczny? Czyzby to, ze byl np.
                > sporzadzony od 28-letniej azjatki o czarnych wlosach zmienialoby cokolwiek i
                > niewazne byloby to w stosunku do mnie?

                Dokładnie - jak możesz to przeczytać w podanym wyżej linku. Opisywany tam lek
                działa inaczej u białych, inaczej u czarnych. I co Ty na to?

                > No dobrze, ale co u nerwowych powoduje bol zoladka? Co innego u nerwowego
                > lysego a co innego u nerwowej mulatki?

                Sorry - naprawdę nie mam czasu. Dałem Ci już wskazówki. Jak jesteś
                zainteresowana, to poszukaj sobie dalej sama.


                Stefan

                • izzunia1 Re: Badania w homeopatii- do Izunii 22.12.05, 00:16
                  Badania niezrozumiale? Na milosc boska rzeczywiscie strata czasu. Postawienie
                  znaku rownosci miedzy rasa i kolorem wlosow? Jeszcze lepiej. A rudzi to jaka
                  rasa?
                  Rzeczywiscie maja racje ci, ktorzy przyrownuja homeopatie do sekt. Swoj jezyk -
                  nie rozmawiaja z nikim kto mowi innym jezykiem i prosi o "przetlumaczenie" ich
                  pojec na powszechnie uzywany jezyk. Przekonanie o swojej wyjatkowosci - "nie
                  chce mi sie tlumaczyc", "nie mam czasu" itp...Reszta swiata to polglupki - " i
                  tak nie zrozumiesz", "jesli znasz angielski" leczace sie lekami znanymi nieraz
                  od wiekow albo zsyntetyzowanymi po dlugoletnich badaniach.
                  Naprawde zycze wam dobrze, ale mam nadzieje,ze nie przyjdzie wam lezec na
                  oddziale intensywnej terapii gdzie beda wam podawac nieskuteczne leki na
                  podtrzymanie zycie przez niekompetentnych lekarzy i wydanych przez glupie
                  farmaceutki a w dodatku beda one takie same jak dla sasiada za parawanem.
                  Pozdrowienia dla wszystkich zyjacych w swoim swiecie...
                  • tom_j23 Re: Badania w homeopatii- do Izunii 22.12.05, 00:36
                    izzunia1 napisała:

                    > Postawienie znaku rownosci miedzy rasa i kolorem wlosow? Jeszcze lepiej. A
                    rudzi to jaka rasa?

                    Chwileczkę, to cytat z artykułu, do którego dałem Ci link:
                    "Rozejrzyjcie się po ulicy w jakimkolwiek dużym mieście, a zobaczycie
                    zewnętrzne zróżnicowanie ludzkości: kolory skóry od mlecznobiałego po
                    ciemnobrązowy; całą gamę typów włosów, od cienkich i prostych jak druty po
                    grube i kręcone."

                    I nie chodzi tu o rasy, ale o to, że budowa człowieka ma wpływ na to, jak
                    reaguje on na różne leki (o czym dokładnie jest mowa w tym artykule).
                    Przeczytaj proszę ten artykuł ze zrozumieniem.
                    Zrozum też proszę, że włosy były (i są) przykładem. Na to jak człowiek będzie
                    chorował i reagował na leki wpływa nie tylko jego budowa (objawiająca się
                    cechami zewnętrznymi), ale również sposób życia, odżywiania, wykonywana pracy,
                    itd., itp. To są oczywiście truizmy, ale niektórzy tego nie rozumieją.
                    I nie gorączkuj się tak, jeśli rzeczywiście chcesz dyskutować konstruktywnie
                    (tak jak to deklarujesz).
                    Nie mniej też do mnie pretensji o brak czasu. Temat ten był wielokrotnie
                    poruszany na tym forum i po prostu jeśli chcesz zapoznać się z argumentami
                    zwolenników - to przekop forum. Nie wymagaj ode mnie wielokrotnego pisania
                    dokładnie tego samego. Za dwa dni przyjdzie nowy sceptyk - i znowu mam mu
                    poświęcać czas na doinformowywanie?


                    Stefan
          • marta.gora Re: Badania w homeopatii- do Izunii 21.12.05, 20:30
            Przede wszystkim- zadajc te pytania wyjasniłas, że nie masz zielonego pojęcia o
            tym, na czym polega dzialanie homeopatyczne.
            Natomiast jesli chodzi o badania nt. homeopatii to możesz poczytac tutaj:


            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=29744981&a=30601346
            I tutaj tez :

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=28412220&a=28728573

            Co mozna zlecic na ból głowy? Tutaj szukaj odpowiedzi:

            www.homeoint.org/books4/boerirep/head.htm#headache
            I stanie sie jasne, ze nie mozna badac skutecznosci jednego leku
            homeopatycznego np. na ból głowy, bo ten gól moze byc rózny (nawet u jednej
            osoby- w zaleznosci od sytuacji, np. pogoda, zdenerwowanie, głód), towarzyszą
            mu różne inne objawy ITP. Leki homeopatyzne to nie chemia- podana pyralgina
            podziała prawie zawsze- bez wzgledu na to, jakiego pochodzenia sa to bóle. W
            homeopatii dobierasz lek do chorego i jego objawów, a nie do jego choroby.

            Na farmacji ani na medycynie (czy każdym innym wydziale w AM) nie ucza
            dobierania leku indywidualnie- tam ucza, ze lek jest na chorobe i to potem
            zostaje uznane jako dogmat. Czy np. zdajesz sobie sprawe, że każdy z nam ma
            inna przemiane materii, inna masę ciała, ale na dane schorzenia i tak sa
            jedynie słuszne wytyczne- taka sama dawka, taki sam schemat postepowania. A
            przeciez u kobiet wchłanianie zalezy m.in. od fazy cyklu miesiączkowego- czy to
            w jakiś sposób jest brane pod uwagę przy ordynowaniu leku? A leki stosowane w
            psychiatrii? czy działaja tak samo u kobiet, jak i u mężczyzn? TAK- nie ma
            specyfiki dawkowania leków (wyjatki tylko potwierdzaja regułę)> A dlaczego?
            Zapewne uczyłas sie fizjologii i anatomii i wiesz, że mózg kobiety jest inaczej
            zbudowany, ma więcej substancji szarej, 2 razy więcej połączeń
            międzyneuronalnych , mniejszą specjalizacje półkul, niższy poziom serotoniny w
            OUN w porównaniu do mężczyzn, którzy maja np. 2 razy więcej neuronów w korze
            mózgu czy więcej substancji białej. Dodatkowo na pracę mózgu wpływają hormony
            płciowe, które u kobiety zmieniaja sie podczas kazdego cyklu, a u mężczyzny sa
            stałe i inne. Juz te czynniki dowodza tego, że leki powinny byc stosowane
            indywidualnie- a juz na pewno inaczej u kobiet, niz mężczyzn. Czy np. wiesz, ze
            leki zwiekszające przepływ mózgowy nie działają tak samo u kobiet, jak i u
            mężczyzn?
            Ale nasz świat medyków i farmaceutów nie zauważa tego i nie stosuje w praktyce.
            Pytanie: po co w takim razie ucza na uczelniach takich róznic? Po co wykładane
            miliony dolarów na badania np. nad mózgiem, skoro ich wyników niekt nie bierze
            pod uwagę???

            No i z tym wiąże się pytanie dotyczące pośrednio metodyki badań w homeopatii-
            dlaczego niby TAKŻE homeopaci mieliby kierowac sie takimi samymi chorymi
            kryteriami, jak „Ten lek jest dobry, co działa na wszystkich”? Ma to jakies
            swoje uzasadnienie? NIE- bo każdy z nas choruje inaczej, kazdy z nas lubi co
            innego i co innego mu szkodzi. Każdy z nas jest inny i dlatego może potzrebowac
            innego leku na tę sama dolegliwość.

            I na koniec taka mała dygresyjka. wyczytałam artykuł pewnego studenta farmacji
            w naszym Alma Mater (dwumiesięcznik) nt. homeopatii, napisany w duchu Twoich
            pytan i odpowiedzi. Wynikało z niego, że homeopatia to w ogóle bezsens, bo jak
            mozna zalecać środek w zalezności od tego, czy zaparcia wynikaja z faktu
            podróży, czy braku łaknienia; przeciez środek powinien byc jeden i powinien
            miec na celu regulacje wypróżnień. A przeciez zaparcie może miec różne
            przyczyny i jesli ktoś podróżuje i wtedy występue, to powodem jest mniejsza
            aktywnośc fizyczna, a jesli ktos sie odwodnił, to przyczyna zaparc bedzie inna,
            niż u tego pierwszego. I chyba jasne, że podanie czopka nie spowoduje regulacji
            wypróznień (chyba, ze czopek bedzie podawany stale, tegularnie, co bardzo
            podobałoby sie ich producentom). Uregulowanie nastapi wtedy, kiedy zostanie
            zlikwidowana przyczyna je wywołująca- czego absolutnie nie zauważa farmaceuta
            czy medyk o Twoich poglądach.
            Żeby prowadzic nad czyms badania, trzeba poznac dokładnie te dziedzinę. Gdyby
            wspomniani przez Ciebie badacze poznali homeopatie, to nie popełnialiby tak
            karygodnych błedów w metodologii tych badań (co czyni je sprzecznymi z
            rzecywistością).
            • izzunia1 Re: Badania w homeopatii- do Izunii 21.12.05, 21:52
              No, gdybym wiedziala to nie zadawalabym pytan - to chyba logiczne?
              Bol glowy moze byc rozny i miec rozne objawy i nawet byc spowodowany roznymi
              czynnikami - to nie nowosc i nie tylko homeopaci o tym wiedza...
              Natomiast MECHANIZM powodujacy bol glowy ( wydzielanie serotoniny, skurcz
              naczyn mozgowych, zapalenie zatok, guz mozgu, nerwica) bedzie taki sam. Nie
              umiem sobie wyobrazic, ze ruda kobieta w 3 fazie cyklu, inwertyczka poplakujaca
              na romansach bedzie miala inny MECHANIZM POWODUJACY SKURCZ MIESNI GLADKICH niz
              czarne dziecko nie tolerujace mleka...
              Bardzo mi przykro, ze trafilas w swoim zyciu na takich lekarzy, ktorzy
              utwierdzili cie w przekonaniu, Na farmacji ani na medycynie (czy każdym innym
              wydziale w AM) nie ucza
              > dobierania leku indywidualnieze "
              Bo przynajmniej na farmacji ucza a nawet na medycynie sie zdarza, dzieki czemu
              moglam urodzic moje dziecko...
              Zdaje sobie sprawe z tego, ze kazdy z nas ma inna przemiane materii i mase
              ciala. Czasami nawet roznimy sie wieloma innymi czynnikami, ale jak na razie
              nie udowodniono wplywu koloru wlosow na wchlanianie leku. A wierz mi badania
              nad wchlanianiem lekow prowadzone sa caly czas. A mozesz mi konkretnie podac
              przyklad, ktory lek ( oprocz hormonalnych) wchlania sie roznie w zaleznosci od
              fazy cyklu kobiety?
              No i dobrze ze mamy inaczej zbudowany mozg. Ale jest tez cos takiego jak
              autonomiczny uklad nerwowy. Substancja szara to nie wszystko i naprawde nie ona
              decyduje o naszym funkcjonowaniu organizmu ( Terry Schiavo).
              Jesli chodzi o szkodliwosc...Znasz kogos komu nie zaszkodzila trutka na myszy,
              albo konserwanty w zywnosci? Czyz nie zalezy to glownie od ich ilosci i
              dlugosci ekspozycji na nie?
              Duch moich wypowiedzi absolutnie zgadza sie z tym, ze zaparcie moze miec rozne
              przyczyny.Dlatego wlasnie ludzi z przewleklymi zaparciami powinno sie kierowac
              na badania. Ale MECHANIZM jest zasadniczo ten sam. Jezeli nie wierzysz lyknij
              pudelko Xenny ( ja tez sprobuje) i porownamy wyniki, a zaloze sie, ze roznimy
              sie bardzo.
              • marta.gora Re: Badania w homeopatii- do Izunii 21.12.05, 22:11
                I cóz ja Ci mam napisać?
                Może zaczne od tego, ze jestem absolwentą AM i dlatego żaden lekarz nie musial
                mnie utwierdzać w przekonaniu, że leku nie dobiera sie do pacjenta, tylko do
                choroby. Wystarczy zresztą siegnąc do akademickiego podręcznika do farmakologii
                albo podręcznika do interny czy psychiatrii.
                Co do fazy cyklu i wchłaniania leku- wystarczy uruchomić swoją wyobraźnię, albo
                poszukac np. w wykładach z fizjologii na temat czynników wpływających na
                przemianę materii.
                Jesli nurtuje Cię problem leków w psychiatrii i konieczności wykorzystania
                wyników badań nad mózgiem, to polecam "Problemy zdrowia psychicznego kobiet"
                pod red. Joanny Mader.

                Co do Xenny- działa u każego, niezaleznie od przyczyny. I to ją różni m.in. od
                homeopatii. W homeopatii nie jest tak, że co dziala u Goździkowej, to zadziała
                także u wszystkich z jej kamienicy.
                Masz ochotę przekonac sie o placebo w homeopatii, to pzrestrzegając zasad
                (podane u góry w linku, na poczatku wątków) i wypróbuj np. 1 kulkę Conium CH
                200. Czekamy na relację :)
                  • marta.gora Do Izuni 22.12.05, 09:57
                    jak mozna byc przeciwko czemus, czego sie zupełnie nie zna??? tak z zasady, ze
                    na pewno ma sie racje i innej racji byc nie może? Jak mozesz dyskutowac o
                    czyms, czego nie znasz i nawet nie masz zamiaru poznać? Pytasz, zeby Ci
                    wszystko wyjasnic. A może spróbuj tak, jak powinno sie to zrobic- poczytaj
                    podane na wstepie forum linki, i jesli chcesz dyskutować na temat np. bólu
                    głowy, to najpierw zajrzyj tez do linka, który Ci podałam. Nie zajrzałas tam,
                    bo inaczej nie pisałabyś o wpływie rudych włosów na ból głowy, bo
                    zrozumiałabys, że Tom posługiwał sie przenośnią. Przyjełas myslenie akademickie
                    i nawet nie starasz się podążać innym tokiem myslenmia z góry zakładając, że
                    tylko to, cvzego Cie nauczono, ma najwyższą wartośc. Sorry- myslenie "naukowe"
                    to przede wszystkim OTWARTOŚĆ na różne aspekty- nawet takie, z którymi się nie
                    zgadzamy (mając racjonalne argumenty).
                    Nic Ci nie poradze, że masz taka kiepską wyobraxnię. Na wykładach miałam to, co
                    w programie. Wystarczy pomyslec, żeby dojśc do wniosku, że np. w fazie
                    poowulacyjnej kobieta funkcjonuje inaczej (w każdej płaszczyxnie, bo hormony
                    wpływaja na całośc organizmu), a przykładami zmian jest choćby spowolnienie
                    funkcjonowania przewodu pokarmowego, zatrzymanie wody czy zmiany w gospodarce
                    wodno- elektrolitowej. Wystarczy sięgnąc do lepszego opracowania
                    endokrynologii, by zrozumieć, że nawet np. stan naszeych emocji wpływa na
                    wchłanianie leków poprzez zmiany w wydzielaniu dziesiątków hormonów (i ich
                    wpływ na enzymy). Nie kończyłam farmacji, więc nie wiem, co Wam wkładano do
                    głowy i jakie to było wesołe.Uważam,że posiadanie dyplomu ukończenia AM nie
                    moze byc równoznaczne z założeniem klapek na oczy- a własnie Ty jestes
                    przedstawicielem tej opcji. ciągle piszesz o mechanizmie jakiegos procesu- może
                    przemysl sprawę i postaraj sie pomysleć o przyczynach, które wywołują pewien
                    mechanizm- niech to i nawet będa zaparcia. Ale na pewno nie dojdziesz do
                    wniosku, że współczesna medycyna naprawia przyczyny- bo allopatycy zajmuja się
                    skutkami, czyli objawami, a homeopatia stara sie działac własnie na PRZYCZYNY i
                    jest to tez zasadnicza różnica w stosunku do allopatii.
                    Dyskusja z Tobą to strata czasu- nie dlatego, że ja jestem prohomeo, ale
                    dlatego, ze nie przedstawiasz racjonalnych argumentów, opartych o poznanie
                    zasad działania homeopatii i w ten sposób obalanie argumentów homeopatii. Jak
                    mozna z Toba dyskutowac o czyms, jesli nie rozumiesz PODSTAWOWYCH,
                    elementarnych zasad homeopatii? Jesli masz ochote ciągnąc to dalej, to najpierw
                    poznaj (np. z dokładnego przejrzenia forum) materię do dyskusji, bo inaczej nie
                    ma to sensu. I nie chodzi mi o to, by Cie przekonać do tej metody leczenia, ale
                    o to, byś potrafiła uargumentować swoje stanowisko, a nie powoływała sie na
                    swoją wiedzę zdobytą kiedys tam na studiach lub publikacje, których autorzy
                    zbadali" metodę leczenia metodami, które mają się nijak do homeopatii.
                    Wesołych Świąt życzę.
                    I jeszcze raz proponuję eksperyment z Conium- przestrzegając zasad zażywania
                    preparatów homeopatycznych :)

                    Aha- zauważ, że dyskutowany wczesniej reportaż nie dotyczył kwestii, czy
                    homeopatia działa, ale tego, w jaki sposób działa.
                      • marta.gora Prostuję 22.12.05, 12:04
                        Wycofuję - nie masz NIc wspólnego z medycyna- nawet jako studentka:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34698&w=33456466&a=33456466
                        Dyskusję uważam za zakończoną.
                        • izzunia1 Re: Prostuję 22.12.05, 18:26
                          Rzeczywiscie nie spotkalam jeszcze takiej osoby jak ty...Znasz sie na
                          wszystkim, nawet wiesz NA PEWNO jakie przedmioty sa wykladane na studiach...
                          A gdybym byla hydraulikiem? To co? A gdybym miala rozdwojenie jazni? Rozumiem,
                          ze ty nie rozmawiasz z ludzmi dlatego zeby cos im powiedziec a tylko po to zeby
                          cos im udowodnic. Pewnie gdybym pisala, ze np.jestem emerytem nie rozmawialabys
                          ze mna bo to ponizej twojego poziomu.
                          Mnie naprawde nie interesuje co o mnie myslisz, tylko co masz do powiedzenia na
                          temat homeopatii. Jakos twoj kolega umial mi odpowiedziec bez zalewania sie
                          zolcia..
                          Pytam o konkrety - ty najpierw wiesz na pewno - pozniej cos o gospodarce wodno-
                          elektrolitowej, Diane jest wycofana, a przepraszam gdzie? Bo jakos USA i Canada
                          lubuja sie w sprzedazy wycofanych lekow...
                          Mysle, ze jestes pielegniarka...Nie chce mi sie grzebac w internecie, ale twoje
                          kompleksy na to wskazuja...A niepotrzebnie bo zeby byc pielegniarka tez trzeba
                          duzo wiedziec.
                          Zycze Ci wiecej szacunku dla rozmowcow, nie tylko do tych, ktorzy sie z toba
                          zgadzaja ( zadna sztuka) ale wlasnie dla tych, ktorzy maja odmienne
                          zdanie...Moze tak bedziesz mogla cos kiedys komus przekazac.
                          No i prosba - wiecej opanowania w uzywania slowa NA PEWNO...
                      • izzunia1 Re: Do Izuni (farmaceutki vel lekarza) 22.12.05, 16:03
                        No i co z tego, ze pobawilas sie w szpiega? Mi wystarcza bycie tym kim jestem.
                        Jaki to ma wplyw na poglady gloszone przeze mnie?
                        Czy zawsze kiedy juz brak ci argumentow zaczynasz szukac czegos co by "zmiotlo"
                        przeciwnika. Liczylam raczej, ze sobie poradzisz konkretnymi argumentami.
                        A na twojej uczelni nie bylo nikogo o 2 fakultetach? Dziwne, bo u mnie bylo
                        pare osob...
                        A jezeli to dla ciebie rzeczywiscie takie wazne to dlaczego nie pochwalisz sie
                        swoim wyksztalceniem- absolwentko AM?
            • qrek1 o myleniu dwóch rzeczy 23.12.05, 10:28
              U was panuje taka dziwna dowolność w interpretacji całkowicie różnych zjawisk i
              wkładania ich wszystkich do jednego worka argumentów za homeopatią.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=29744981&a=30601346
              > Kardiolodzy po Akademii Medycznej używają leków homeopatycznych nawet
              > nie zdając sobie z tego sprawy.

              Ja mam inne zdanie na ten temat i zapewniam Cię że to ono jest słuszne. Otóż
              homeopaci używają leków niehomeopatycznych w błędnym przekonaniu, iż są to leki
              homeopatyczne. I sukcesy w leczeniu tymi lekami rozciągają na homeopatię. Pragną
              ci przypomnieć, że leki homeopatyczny nie zawiera substancji czynnej. Każdy lek
              który takową substancje zawiera nie jest już lekiem homeopatycznym i nazywanie
              go takim, wprowadza ludzi w błąd, co homeopaci czynią z wielką chęcią

              Co ma wspólnego podawanie małej dawki trucizny w celu uodpornienia na nią
              organizmu z homeopatią? NiC

              Co ma wspólnego fakt że ludzie się różnią między sobą i na niektórych jedne leki
              działają lepiej a na innych gorzej z homeopatią? Też nic. Więc po co tych
              argumentów używać? Żeby zaciemnić stan faktyczny.

              kniec
              • akownik Re: o myleniu dwóch rzeczy 23.12.05, 10:59
                qrek1 napisał:
                "Ja mam inne zdanie na ten temat i zapewniam Cię że to ono jest słuszne. Otóż
                homeopaci używają leków niehomeopatycznych w błędnym przekonaniu, iż są to leki
                homeopatyczne. I sukcesy w leczeniu tymi lekami rozciągają na homeopatię. Pragną
                ci przypomnieć, że leki homeopatyczny nie zawiera substancji czynnej. Każdy lek
                który takową substancje zawiera nie jest już lekiem homeopatycznym i nazywanie
                go takim, wprowadza ludzi w błąd, co homeopaci czynią z wielką chęcią"

                Pisząc takie rzeczy pokazujesz jak bardzo nie wiesz o czym piszesz.Nie zgrywaj
                mądrali.Idź się pouczyć i wtedy wróc,nawet jeśli Twoje zdanie będzie odmienne od
                innych.Ale najpierw odrób lekcje.
                Leki homeopatyczne nie zawierają substancji wyjściowej dopiero od potencji
                C12,ale nawet te w potencji niższej,choć zawierają tę substancję,są lekami
                homeopatycznymi.I to niezależnie od tego jak Ty je będziesz nazywać.
                Zabierając tu głos należałoby się najpierw zapoznać z materią o której chcesz
                pisać.A wygląda na to,że nawet nie wiesz o czym piszesz,niestety.
                • qrek1 Re: o myleniu dwóch rzeczy 24.12.05, 09:06
                  chodziło mi o znaczącą ilość substancji czynnej. Jeśli zjem sobie dziesięć (czy
                  tam miliard) cząsteczek z wątroby kaczki... a zresztą wiesz o co mi chodziło
                  tylko się droczysz usiłując mi wmówić że "niestety" nie wiem o czy piszę.
                  • akownik Re: o myleniu dwóch rzeczy 24.12.05, 12:49
                    qrek1,jeśli masz kłopoty z wyrażaniem swoich myśli zwróć się o pomoc do
                    innych.Nawet do homeopatów.Ta pogardzana przez Ciebie dziedzina wiedzy nieźle
                    sobie radzi z takimi sytuacjami.
                    Po co się ośmieszasz?
                    A znacząca ilość substancji czynnej to może być,uwierz mi,nawet jedna cząsteczka
                    rozpylona w Sali Kongresowej.
                    Skoro szperasz w internecie to spróbuj a może dowiesz się o czym szwajcarscy
                    "naukowcy" nie napisali w "The Lancet" i dlaczego.Przeczytaj też "Badania
                    naukowe w homeopatii",o badaniach spełniających standardy podwójnie ślepej
                    próby,zapoznaj się z wynikami badań klinicznych w Polsce i na
                    świecie/prowadzonych także przez byłych przeciwników homeopatii,lekarzy
                    allopatów/.Chyba,że jesteś z tych,którym wiedza szkodzi.
                    I lepiej nie proś mnie bym Ci napisał czego się domyślam czytając tu Twoje wypociny.
                    Wolę się zająć swoimi dwu i czteronożnymi pacjentami.
                    Jednak nie masz żadnego pojęcia o tym co jest przedmiotem zainteresowania na tym
                    forum.
                    • qrek1 Re: o myleniu dwóch rzeczy 24.12.05, 13:44
                      > A znacząca ilość substancji czynnej to może być,uwierz mi,nawet jedna cząstecz a
                      > rozpylona w Sali Kongresowej.

                      ta wypowiedź doskonale oddaje twoją wiedzę w temacie, podobnie jak:
                      "czytając tu Twoje wypociny."

                      > Przeczytaj też "Badania
                      > naukowe w homeopatii",o badaniach spełniających standardy podwójnie ślepej

                      Zachowanie typu "wiem ale nie powiem". Więc ja ci mogę zproponować byś poczytał
                      sobie o naukowych dowodach leczenia bioenergoterapią. Też lekarze się tym zajmują.
          • marta.gora Re: Badania w homeopatii- do Izunii 22.12.05, 10:43
            izzunia1 napisała:

            > Ale to akurat jest prawda, uklad immunologiczny nie reaguje z dnia na
            > dzien.Gdzie w tym wszystkim spisek mediow?
            Gdzie? Nie zauważyłaś, że od paru ostatnich lat w mediach własnie jesienią,
            jest wręcz rozkręcana histeria na temat nadchodzącej epidemii grypy i
            konieczności zaszczepienia sie, aby przezyć? Że atakuje sie w tych mediach
            osoby, które się nie szczepią? Że odwołuje się nawet do takich chwytów, jak gra
            na uczuciach macierzyńskich? To nie spisek mediów, rzecz jasna- tylko korzyści,
            wynikające ze "współpracy" mediów z koncernami, produkującymi szczepionki.



            > I tu sie mylisz. Nie wiem dlaczego z taka pewnoscia piszesz "zaden". Ostatnio
            > byla afera z lekiem Vioxx. Wyobraz sobie, ze wielu moich pacjentow
            > przyjmujacych ten lek wiedzialo o jego szkodliwym dzialaniu (wyszperali
            gdzies
            > w internecie) zanim zrobilo sie o nim naprawde glosno.

            Powaznie??? To w tami razie lekzre nie interesuja sie badaniami, bo mimo, że
            np. Diane-35 jest juz dawno wycofana na Zachodzie, to u nas i tak lekarze
            przepisują ją przez wiele lat tej samej osobie (która dalej bierze to świństwo-
            czyzby nie dotarła do badań ? A może ufa lekarzowi?)A Roaccutan? Ile osób w
            Polsce bierze jeszcze to świństwo, bo lekarze nadal je przepisują ? Uważasz, że
            ktos będzie się przejmował np. badaniami nad lekami przeciwnadcićnieniowymi,
            jesli biezre ich cała garść i ufa swojemu lekarzowi?

            A pytanie pacjentow, czy
            >
            > moga dany lek przyjmowac np. przy cukrzycy- to de facto pytanie o badania,
            czyz
            >
            > nie?

            De facto- nie o badania, ale o interakcje miedzy lekami, np.
            No i dziwi mnie, dlaczego nie pytaja o to swojego lekarza.

            > Nie rozumiem na jakiej podstawie formuujesz ta opinie w stosunku do mnie. Nie
            > jestem przyzwyczajona do przypisywania mi intencji jakich nigdy nie mialam.
            Mam
            >
            > w zwyczaju nie dyskutowania z ludzmi ograniczonymi ( w gruncie rzeczy
            niewielu
            > takich w zyciu spotkalam) bo szkoda mi na to czasu.

            Ograniczony to wg mnie taki osobnik, do którego nie docieraja żadne argumenty,
            a to dlatego, że nawet nie chce mu sie poznać tego, nad czym tak zawzięcie
            dyskutuje.

            > Przyznam, ze nie rozumiem twojej zacietosci w podwazaniu intelektu ludzi
            > zajmujacych sie zawodowo nauka. W wiekszosci to ludzie z tutulami.

            Uważasz, że posiadanie tytułu chroni przed głupotą?

            Ja mam tylko
            >
            > marnego "magistra" wiec do naukowcow podchodze z szacunkiem ( lekarzy
            > homeopatow tez) bo tylko wzajemny szacunek umozliwia jakakolwiek skladna
            > duskusje.
            >

            Wiec pisałas pracę magisterska i miałas "metodologie badań" na studiach NA
            PEWNO. Dlatego nie wiem, skąd wniosek, że homeo czy allopatia tak samo się bada.

            > Moze jestem naiwna ale licze na wyjasnienia. Nie wiem dlaczego z homeopatami
            > rozmawia sie tak " nie bede ci tlumaczyc, bo i tak nie zrozumiesz, a mi ten
            lek
            >
            > pomaga i juz..."

            Zacząć musisz sama od zgłębienia zasad leczenia w homeopatii. Potem mozna
            dyskutować.

            albo " a po co mowic, skoro i tak powiesz, ze w to nie
            > wierzysz"

            Tu nie chodzi o wiare, ale o racjonalne argumenty.


            albo " badania nad lekami allopatycznymi nie odnosza sie do
            > homeopatow" dlaczego?
            Bo- najprościej mówiąc- to sa 2 różne metody lecznicze, całkowicie różne, więc
            metodyka badań siłą rzeczy musi byc różna.


            > Na studiach chodzilam na kurs homeopatii sponsorowany przez Boiron'a ( bo
            tylko
            >
            > taki byl) i oprocz tego, ze powiedzieli mi co na co polecac o badaniach nie
            > wspomnieli ani slowem - mimo, ze bylo wiele pytan.

            Czy kurs dotyczył badań w homeopatii, czy mial przygotować do doradztwa
            ogólnego w zakresie homepatii? Bo to 2 różne rzeczy.


            ________ \!/________
            ______( @ @ )_______
            ____oOO-(_)-OOo_____
            • qrek1 Generalnie masz rację 23.12.05, 10:00
              Z tymi lekarzami to prawdziwy skandal.

              > Powaznie??? To w tami razie lekzre nie interesuja sie badaniami, bo mimo, że
              > np. Diane-35 jest juz dawno wycofana na Zachodzie, to u nas i tak lekarze
              > przepisują ją przez wiele lat tej samej osobie (która dalej bierze to świństwo

              no właśnie

              > ktos będzie się przejmował np. badaniami nad lekami przeciwnadcićnieniowymi,
              > jesli biezre ich cała garść i ufa swojemu lekarzowi?

              Lecz nie opisałaś jeszcze gorszych przypadków, gdy lekarze przepisują pancjentom
              środki nie działające wogóle. A ci ludzie idą do aptek i je kupują.

              > Ograniczony to wg mnie taki osobnik, do którego nie docieraja żadne argumenty,
              > a to dlatego, że nawet nie chce mu sie poznać tego, nad czym tak zawzięcie
              > dyskutuje.

              Czy mówisz o homeopatii? Pozwolę sobie zauważyć że tu nie ma co poznawać,
              ponieważ nie ma książek opisujących mechanizm działania (pewnie z powodu braku
              takowego działania). I można mieć naprawdę szczere chęci, a i tak niczego się
              człowiek nie dowie. Pisała Ci izzunia1 że była na kursie i próbowała zgłębić
              temat, ale wszędzie napotykała tylko wyłącznie nieweryfikowalne prawdy
              objawione. I jak tu zgłębiać temat?

              > Czy kurs dotyczył badań w homeopatii, czy mial przygotować do doradztwa
              > ogólnego w zakresie homepatii?

              Jakich badań? Co ty bredzisz? A czy na studiach uczą doradztwa ogólnego w
              zakresie medycyny, czy też informują o badaniach w medycynie. Czy ty na serio
              jesteś tak ograniczona, że nie rozumiesz że studia medyczne nie wyglądają jak
              kursy homeopatii? Ich tam nie uczą "jak boli brzuch to weż trzy kulki-producenta
              X" "jak głowa to weź jedną różową kulkę producenta-Y" oraz "nie mieszaj dwóch Z
              z jednym Y". I jeszcze wszystko bez podania przyczyn. A ciekawe jak dobiera się
              indywidualne terapie - przychodzi sobie do nas pacjent i tak długo na nim
              eksperymentuje się z kulkami, aż z nudów wyzdrowieje albo trafi do szpitala...
              Takie przypadki też ktoś opisywał na forum
              • marta.gora Re: Generalnie masz rację 27.12.05, 11:48
                qrek1 napisał:

                > Z tymi lekarzami to prawdziwy skandal.

                Niestety, muszę przyznać Ci rację.

                >
                > Lecz nie opisałaś jeszcze gorszych przypadków, gdy lekarze przepisują
                pancjento
                > m
                > środki nie działające wogóle. A ci ludzie idą do aptek i je kupują.

                No własnie- ilez to pieniędzy musza np. wydawać pacjenci psychiatrów, nim jakiś
                lek mozna bedzie uznac za trafiony (chocby w tzw. leczeniu depresji, której do
                dzisiaj nie maozna zdiagnozowac metodami obiektywnymi- ale co tam- nie
                zmieniajmy tematu.) To tylko przykłady- wcale nie najgorsze.

                >
                > Czy mówisz o homeopatii? Pozwolę sobie zauważyć że tu nie ma co poznawać,
                > ponieważ nie ma książek opisujących mechanizm działania (pewnie z powodu braku
                > takowego działania).

                Kto szuka, to znajdzie. Kto chce pozostac ślepy, nawet przy dobrym wzroku i
                pełnym świetle niczego nie zechce dostrzec :)))



                Pisała Ci izzunia1 że była na kursie i próbowała zgłębić
                > temat, ale wszędzie napotykała tylko wyłącznie nieweryfikowalne prawdy
                > objawione.
                Nie -pisała, ze na temat badan nic sie nie dowiedziała. Kurs mial inne cele.

                >
                > Jakich badań? Co ty bredzisz?

                Np takich:

                www.medbook.com.pl/towar/2085.htm



                A czy na studiach uczą doradztwa ogólnego w
                > zakresie medycyny, czy też informują o badaniach w medycynie.

                Kurs Izzuni nie był częścią studiów.

                Czy ty na serio
                > jesteś tak ograniczona, że nie rozumiesz że studia medyczne nie wyglądają jak
                > kursy homeopatii?

                Nie wiem, jak wyglądaja kursy homeopatii, bo w nich nie uczestniczyłam. Jesli
                Ty wiesz, to pewnie dlatego, ze na nich byłes- bo skąd byłaby Twoja wiedza?
                czyzbyś był z tych, co konczą specjalizacje z homeopatii w CM na UJ?

                Ich tam nie uczą "jak boli brzuch to weż trzy kulki-producent
                > a
                > X" "jak głowa to weź jedną różową kulkę producenta-Y"

                Na kursach "sponsorowanych" przez koncern- na pewno ucza, jak stosować lek
                KONKRETNEGO producenta. w homeopatii nie dostaje się recepty na lek KONRETEGO
                PRODUCENTA- jeśli nie wiesz .

                oraz "nie mieszaj dwóch Z
                > z jednym Y". I jeszcze wszystko bez podania przyczyn.

                Bardzo duzo wiesz o homeopatii. Gdzies dzwoni- ale nie wiadomo dokładnie gdzie-
                chociaz to i tak nie ma znaczenia! Wazne, że dzwonią :)))



                A ciekawe jak dobiera się
                > indywidualne terapie - przychodzi sobie do nas pacjent i tak długo na nim
                > eksperymentuje się z kulkami, aż z nudów wyzdrowieje albo trafi do szpitala...
                > Takie przypadki też ktoś opisywał na forum

                Pomyliłeś homeopatię z psychiatrią???
      • marionagio Homeopatia 23.12.05, 12:04
        Z homeopatią zetknęłam się kilkanaście lat temu, gdy miałam małe dzieci, ciągle
        chore. Po leczeniu, wreszcie ulga na jakiś rok. Dzieci były zbyt małe, by można
        im było coś zasugerować. Swojego psa też leczę homeopatycznie - chyba także
        trudno byłoby mu coś zasugerować. Na wakacjach złapałam anginę, pomógł mi
        jakiś lek Heel'a. Z medycyną w wydaniu "przychodnia + kliniki dla zwierząt" mam
        tak marne doświadczenia, że od jakigoś czasu staram się ich unikać. Bolesne
        doświadczenia to np. leczenie mojego psa, umierającego na nerki, którego jeden z
        panów weterynarzy leczył na skórę antybiotykami (+kroplówka z aminokwasów, żeby
        się lepiej poczuł, a po której pies zaczął się przewracać; mocznik miał ponad
        300), ten sam pan cieszył się, że po jego kuracji skóra mojego psa wygląda coraz
        lepiej, jak gdyby nie widział i nie przyjmował do wiadomości faktu, że tu nie
        chodzi o skórę, ale o nerki (białko w moczu, wysoka kreatynina)- kompletna
        ignorancja. Następny super fachowiec w Klinice w Lublinie, do której trafiłam z
        moim psem, na moje stwierdzenie, że podejrzewam amyloidozę, zapytał, a co to
        jest (?) i po moich wyjaśnieniach, stanowczo stwierdził, że to na pewno nie to.
        Dał następnął końską dawkę antybiotyków (gentamacynę, która uszkadza nerki i
        której nie daje się shar pei'om, ponieważ należy do aminoglikozydów) kazał robić
        kroplówki z soli fizjologicznej (dziś wiem, że ilość była dwukrotnie za mała).
        Pies umarł po kilku dniach. Być może miałam pecha i gdzieś w świecie są wet.,
        którzy mają trochę pojęcia i lecząc, nie szkodzą. W każdym bądź razie, unikam
        porad u wet i lekarzy . Odkąd stosuję leki homeopatyczne, MSM, rozgrzewanie solą
        itp., nie biorę antybiotyków (mniej więcej 4 lata) i jestem w dużo lepszym
        stanie niż w okresie "pozostawania pod opiekją" lekarza.
        P.S.Czytałam gdzieś, że podczas strajku lekarzy w USA, umieralność spadła o 70%.
        Sytuacja powtórzyła się potem w jakimś innym kraju. Nie pamiętam szczegółów, ale
        daje to do myślenia.
        Buźka.
    • majaa4 Re: widzieliście dokument na polsacie przed chwil 27.12.05, 14:22
      Dajcie sobie spokój. Przecież jemu nie chodzi o to żeby cokolwiek zrozumieć,
      tylko żeby nas wyśmiać. Jak człowiekowi naprawdę zależy na wiedzy, to siada,
      szpera, szuka i zagłębia się w lekturze, a nie wrzeszczy na forum, że wszyscy
      są GUPI. Moim zdaniem ta dyskusja nie ma sensu. Jedyną skuteczną metodą na
      takie typki, jest ignorancja. Szkoda Waszego cennego czasu.

      Pozdrawiam ciepło
      Maja.
      • molla7 Re: widzieliście dokument na polsacie przed chwil 28.12.05, 23:44
        dzis natomiast kaganek oswiaty niesiony byl na Jendynce w programie Fenomen. nie wiem czy to ten sam program o ktorym wyzej mowa, ale tez zrobiono palenie na stosie Galileusza. Najbardziej mi sie podobalo stwierdzenie> jakcys debilni lekarze< >specyfiki homeopatyczne< jakby to bylo mikstura wjeta krowie spod ogona. jestem zniesmaczona stronniczoscią wypowiedzi, niewiedza i powierzchownoscią przygotowujacych w ujeciu tematu. dawanie do zrozumienia ze w XXI w. homeo to szarlataneria to obłed w czystym wydaniu. jak to poszlo do emisji.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka