ortodoksyjnosc homeopatii

29.12.05, 20:03
Drodzy sceptycy homeopatii. Zarzucacie homeopatii, ze jest ortodoksyjna. I
macie racje!!!

Homeopatia (a juz szczegolnie klasyczna) ma swoje prawa i zasady. Jesli chce
sie leczyc, i skutecznie WYLECZYC pacjenta kulkami, a nie tylko zatrzec
powierzchownie objawy, to trzeba sie tych zasad stosowac.

Zlagodzenie bolu gardla chemia nie jest w sensie homeopatycznym wyleczeniem
czlowieka z choroby. To jedynie upiekszenie powierzchni, bez dbalosci o
calosc. To tak, jakby wmiesc smieci pod dywan. Pierwsi goscie jeszcze niczego
nie zauwaza, ale nastepni sie zwina. To jest w homeopatii dogmat. Chorob sie
nie powinno tlumic. Albo sie ten dogmat przyjmie, albo nie. Ja go przyjelam,
po przeczytaniu wielu ksiazek.

Kama pisze, ze nie cierpi braku tolerancji.

Zastanawiam sie, czy ja cierpie na brak tolerancji. Zwykle nie. Pracuje w
laboratorium i codziennie interpretuje jakies wyniki badan. I ani by mi nie
przyszlo do glowy, by je interpretowac w sposob niezgodny z obowiazujacymi
normami medycznymi, mimo, iz moj sposob myslenia o chorobie i leczeniu sie
zmienil.

W zasadzie tez bym mogla "chcac pomoc innym" dodac to tu to tam: leczcie sie
homeopatycznie. Oczywiscie nie mam (zbyt ;-)) nierowno pod sufitem i wiem
jakie mam w pracy zlecenie: interpretacja medyczna. To nie miejsce, by ludzi
misjonowac. Ja toleruje medycyne tradycyjna.

Wracam sobie z pracy, zagladam na forum homeopatia, a tu ktos radzi: plucz
sobie gardlo chemia. Ludzie, jak bym chciala o czyms takim czytac, to bym
zostala dluzej w pracy.

Prosze zostawcie forum homeopatii dogmatowi homeopatii. Jest tyle innych
forow, na ktorych ludzie cieszyliby sie z porad niehomeopatycznych. Jak macie
potrzebe pomagania innym, to idzcie prosze tam:
forum.gazeta.pl/forum/0,46581,1540807.html?x=1521142
Wy moim zdaniem nie piszecie tu, by po prostu pomagac ludziom. Wy piszecie,
by odwiesc ludzi od, waszym zdaniem, homeopatycznej pseudomedycyny, badz, by
sprowadzic jej dzialanie do funkcji pomocniczej i niepowaznej.

W zasadzie wszystko mi jedno, czy jestescie tu czy nie, ale moim zdaniem
forum stracilo kontynencje. Porady coraz mniej maja do czynienia z
homeopatia. Forum moznaby przemianowac na "samoobslugowy bazar
farmaceutyczny". A chyba nie o to chodzilo zalozycielowi.

Ola
    • tom_j23 Re: ortodoksyjnosc homeopatii 29.12.05, 20:08
      Uff - gdzie byłaś, jak Cię nie było :-). Pewnie w pracy. A ja tu biedny walczę
      od rana :-(.
      Ładnie to podsumowałaś. Podoba mi się.


      Stefan
      • patchwork30 Re: ortodoksyjnosc homeopatii 29.12.05, 20:11
        > Uff - gdzie byłaś, jak Cię nie było :-). Pewnie w pracy. A ja tu biedny
        > walczę od rana :-(

        Ano, ano, w pracy.
        Na walecznych mezczyzn leca wszystkie kobiety. Czesc z geba, czesc z otwartymi
        ramionami ;-)))
        • majaa4 Re: ortodoksyjnosc homeopatii 29.12.05, 20:37
          :-))

          Maja
    • very_martini Re: ortodoksyjnosc homeopatii 29.12.05, 20:48
      Czuję, że to też poniekąd do mnie, bo nie wyraziłam świętego oburzenia na temat
      płukanki do gardła, więc też się ustosunkuję.

      Homeopatia jest, jak wszyscy wiemy, dla ludzi. Wszystko jest dla ludzi, płukanki
      też. I nie widzę powodu, dla którego, mając zapalenie gardło, miałabym nie
      pociućkać od czasu do czasu jakiegoś nieortodoksyjnego leku- taką mam robotę, że
      muszę mówić i nie będę się umartwiać gadając przez godzinę z żyletkami w gardle
      w imię homeopatycznej ortodoksji. I pytanie - czy skoro jak już mi się trafi
      bakteryjne zapalenie gardła i leczę je ssąc lód i jedząc kulki, to to jest
      złamanie ortodoksji, czy jeszcze nie?

      Chciałabym wyraźnie podkreślić, że mówię tu o stanie ostrym, nie o przelekłym,
      bo to inna historia, ale czy naprawdę tak trudno zrozumieć kobietę, która lecząc
      grzybicę pochwy kulkami posmaruje się jakims neutralnym środkiem łagodzącym
      swędzenie? Na pewno są takie dziewczyny, ortodoksyjnie będą znosić paskudne
      swędzenie, ale nie zapominajmy, że jednak żyjemy w wirze naszych codziennych
      obowiązków i pewne dolegliwości, których nie usuniemy homeopatycznie w 3
      godziny, dezorganizują nam zycie - tak zwyczajnie, po ludzku. Dla mnie w tym
      właśnie się objawia nadmierna ortodoksja (zwracam uwagę na przymiotnik
      "nadmierna"): kurczowe trzymanie się reguł i zapominanie o tym, że za tymi
      regułami stoi jednak człowiek.

      A z pozostałą częścią postu Oli jak najbardziej się zgadzam, ale to jest moim
      zdaniem odrębny temat. Mnie też denerwuje nawałnica homeoprzeciwników, przy czym
      wkurza mnie nie samo bycie homeoprzeciwnikiem (bo ja też jestem przeciwniczką
      wielu rzeczy), ile sposób manifestacji tego. Mam swoją teorię co do tego typu
      zachowania, ale pisałam o tym w innym wątku i nie będę się powtarzać. Zachowanie
      osób mnie wkurza przede wszystkim dlatego, że jest mało eleganckie, ale w końcu
      nie wszyscy musimy uprawiać Wersal od rana do nocy. W sieci niektórzy robią
      sobie przerwę.

      Czy forum traci konsystencję - nie wiem, jakoś dawno mnie tu nie było, ale tego
      nie czuję. Nie wierzę, żeby było na tyle mizerne, żeby posty kilku zapatrzonych
      w jeden punkt (inny od naszego) osób były jakimś zagrożeniem dla tego miejsca.
      Dużo gorsze są burze o pierdoły między stałymi bywalcami;)

      16%VOL
      22%VAT
      • patchwork30 Re: ortodoksyjnosc homeopatii 29.12.05, 21:09
        Jak by tu powiedziec. Jestem ortodoksyjna, jesli chodzi o zasady homeopatii.
        Wiem i mi to nie przeszkadza. Zawsze mialam nieco radykalniejsze zdanie na ten
        temat, niz Ty i Beba.
        Z drugiej strony wiem z doswiadczenia, jakie mam z wlasna terapia (rok
        rownoleglego brania kulek i chemii, bo inaczej bym nie wyzyla), ze sa sytuacje,
        w ktorych trzeba dobrze oszacowac, co jest dla pacjenta lepsze.

        Z tym plukaniem gardla, to taka sprawa. Wszystko, co zmniejsza stan zapalny,
        lagodzi co prawda bol, ale tlumi naturalna reakcje obronna organizmu. Wszystko
        zalezy od tego, co chcesz osiagnac, krotkotrwala poprawe, czy wyleczenie.

        Acha, i mialam na mysli nie brak konsystencji forum, tylko brak kontynencji ;-
        )))

        Buziaki :-)))
        O.
        • very_martini Re: ortodoksyjnosc homeopatii 29.12.05, 23:21
          > Z drugiej strony wiem z doswiadczenia, jakie mam z wlasna terapia (rok
          > rownoleglego brania kulek i chemii, bo inaczej bym nie wyzyla), ze sa sytuacje,
          > w ktorych trzeba dobrze oszacowac, co jest dla pacjenta lepsze.

          Ano właśnie. A sytuację, kiedy to szacowanie przechyla się w stronę książki z
          pominięciem żywego, cierpiącego człowieka, nazywam nadmierną ortodoksją. Powiem
          Ci, że kiedyś też byłam fanką bezwzględnego nietłumienia, a już szczególnie
          pogorszenia po leku, ale jak sobie poczytałam to i owo, to mi bezwzględność
          przeszła. Nie jestem w stanie napisać matce, której dziecko przez dwa tygodnie
          drapie się tak, że trzeba mu zaszywać rękawy, żeby się nie rozdrapywało co noc
          do mięsa, że trzeba zagryźć zęby i poczekać. Pomijam już fakt, że to ból dla
          dziecka, a jemu nie wytłumaczysz, że teraz "musi boleć". I szczerze mówiąc, nie
          byłabym skłonna zaufać homeopacie, który mówi, że tak ma być i koniec i w niczym
          takiem dzieciaczkowi nie próbował ulżyć. Od tego są homeopaci, żeby proces
          zdrowienia przebiegał dla pacjenta na tyle komfortowo , na ile się da, tym
          bardziej jeśli chodzi o dzieci - bo one nie potrafią sobie tego zracjonalizować.

          > Z tym plukaniem gardla, to taka sprawa. Wszystko, co zmniejsza stan zapalny,
          > lagodzi co prawda bol, ale tlumi naturalna reakcje obronna organizmu. Wszystko
          > zalezy od tego, co chcesz osiagnac, krotkotrwala poprawe, czy wyleczenie.

          To tak jakby oczywiste, że dąży się do wyleczenia, natomiast krótkotrwała
          poprawa w warunkach chociażby "pracowych" jest czasem wysoko wskazana. Ty w
          laboratorium możesz zaniemówić na 2 godziny, a naucczyciel prowadząc zajęcia już
          nie bardzo:)

          > Acha, i mialam na mysli nie brak konsystencji forum, tylko brak kontynencji

          W pewnym momencie to się do jednego sprowadza semantycznie:) Tak myślę ja. W
          każdym razie i tak załapałam, o co Ci chodzi - czyli funkcja komunikacyjna
          języka spełniona.


          16%VOL
          22%VAT
          • tom_j23 Re: ortodoksyjnosc homeopatii 29.12.05, 23:34
            very_martini napisała:

            (...)
            > Nie jestem w stanie napisać matce, której dziecko przez dwa tygodnie
            > drapie się tak, że trzeba mu zaszywać rękawy, żeby się nie rozdrapywało co noc
            > do mięsa, że trzeba zagryźć zęby i poczekać.

            To jest popadanie w skrajności. Jasne jest, że żadna przesada nie jest
            wskazana. Dorosły, w miarę zdrowy mężczyzna, który cierpi przez kilka tygodni
            na ból gardła i chce się z tematem rozprawić definitywnie (tak to odebrałem) -
            jest w stanie wytrzymać "ortodoksyjne" leczenie homeopatyczne. To Wam mogę
            powiedzieć z autopsji. Przyrównywanie tej sytuacji do drapiącego się dziecka
            jest właśnie przesadą.
            I w sumie - wracając to tej sytuacji - nie chodzi mi aż tak bardzo o to
            zalecanie alopatii. To bym przemilczał, bo to nic strasznego. Jednakże w obu
            odpowiedziać osób zalecających ową alopatię były negatywne odniesienia do próby
            leczenia homeopatycznego, którą poczyniła Patchwork. I to uważam za
            nieporozumienie. Tak mi się przynajmniej wydaje.


            Stefan
    • kama58 Re: ortodoksyjnosc homeopatii 29.12.05, 20:58
      patchwork30 napisała:

      > Drodzy sceptycy homeopatii. Zarzucacie homeopatii, ze jest ortodoksyjna. I
      > macie racje!!!
      > Homeopatia (a juz szczegolnie klasyczna) ma swoje prawa i zasady. Jesli chce
      > sie leczyc, i skutecznie WYLECZYC pacjenta kulkami, a nie tylko zatrzec
      > powierzchownie objawy, to trzeba sie tych zasad stosowac.

      Twoje forum homeopatia klasyczna - też istnieje. I ono może być jak nabardziej
      ortodoksyjne.
      Nie mam zamiaru etatowo zajmować się na tym forum polecaniem alopatów, nie
      zauważyłam rownież, aby rzucone mimochodem akademickie czy naturalne środki
      zajmowały tu sporo miejsca. Niemniej chciałabym, aby osoby tu zaglądające miały
      świadomość, że skorzystanie z chemii NIE JEST przestępstwem i niekoniecznie
      pociaga za sobą tłumienie choroby. I uważam, że informacja ta jest ściśle
      związana z homeopatią. Ot, i wszystko. A wybór , jak zwykle nalezy do pytajacego.

      Szczerze powiedziawszy zupełnie nie rozumiem tych przepychanek słownych i ataku
      na moja osobę, co - jak wspomniałam - rozbawiło mnie dzisiaj.
      Ty ze Stefanem jesteście zwolennikami ortodoksyjnej homeopatii klasycznej. I
      dobrze, Wasze prawo. Hindusi wyskakują z wysokimi potencjami (czego nie prozumie
      Stefan) i ich zasadami. I drugie dobrze. A oprócz tego istnieją setki osób (w
      tym praktykujacych lekarzy - homeopatów) stosujących "własną mieszankę firmową".
      I też dobrze.

      > W zasadzie wszystko mi jedno, czy jestescie tu czy nie, ale moim zdaniem
      > forum stracilo kontynencje. Porady coraz mniej maja do czynienia z
      > homeopatia. Forum moznaby przemianowac na "samoobslugowy bazar
      > farmaceutyczny". A chyba nie o to chodzilo zalozycielowi.

      No i masz prawo mieć takie zdanie na ten temat, podobnie, jak odnosnie
      wspomagania się lekami niehomeopatycznymi. Ja natomiast lubię to forum, podobnie
      jak lużne wstawki i dygresje na temat innych mozliwości leczenia.
      Skoro masz tak dużą wiedzę, to radź innym, częściej odpowiadaj na posty, a ja
      nie będę wchodziła Ci w drogę i sama może skorzystam OK? Jeśli mnie pamięć nie
      myli, nie wtrącałam się wcześniej do Twoich zaleceń.
      • tom_j23 Re: ortodoksyjnosc homeopatii 30.12.05, 17:34
        kama58 napisała:

        > Niemniej chciałabym, aby osoby tu zaglądające miały
        > świadomość, że skorzystanie z chemii NIE JEST przestępstwem i niekoniecznie
        > pociaga za sobą tłumienie choroby.

        Że "NIE JEST przestępstwem", to pewne, ale że "niekoniecznie pociąga za sobą
        tłumienie choroby" - to już jest Twoje zdanie. Więc trochę ostrożności w
        tym "uświadamianiu" innych. Przynajmniej dodawaj, że to TWOJE zdanie, bo
        niektórzy gotowi uwierzyć, że masz rację.


        > Szczerze powiedziawszy zupełnie nie rozumiem tych przepychanek słownych i
        > ataku na moja osobę, co - jak wspomniałam - rozbawiło mnie dzisiaj.

        Nie rozumiesz, bo nie czytasz forum:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=33841891&a=34039178

        Fajnie, że bawi Cię, gdy ktoś "podpuszcza innych" i robi sobie jaja.
        Brawo Kama, za poczucie humoru.


        Stefan
    • mamumilu Re: ortodoksyjnosc homeopatii 30.12.05, 16:40
      A ja dorzucę moje dwa grosze i powiem tak - w wielu wcześnijszych postach były
      czasem rady dotyczace innych srodków niż homeo ale byly to zawsze środki
      naturalne - bo to jest właśnie forum dla ludzi, którzy szukają metod leczenia
      innego niż powszechnie stosowane przez lekarzy. Często bywało, że jak ktoś miał
      radę niehomeopatyczną to wysyłał ja na maila a nie wprowadzał zmieszanie na
      forum - sama dostałam takie rady i sama też niektórym podpowiedziałam. Teraz
      niestety widać, że przybylo nam nowych uczestników, ktorzy nie są przekonani do
      homeopatii tylko próbują wprowadzić zamieszanie, pokazać że coś też wiedzą albo
      sie dowartościować kosztem innych uczestników lub poprostu muszą wylać gdzieś
      nienawiść, którą są przepełnieni. Czasem aż się czytać nie chce, bo ktoś prosi o
      poradę a tu wchodzą takie przepychanki słowne, że człowiek nie otrzymuje tego o
      co prosił i jeszcze myśli, że trafił na kolejną bandę awanturników. Ludzie,
      którzy poświecają swój czas, żeby pomóc innym są zajmowani przez paru nie powiem
      kogo, żeby się nie wyrażć (już mnie to trafia), wykpiwani..
      Ludzie opamietajcie się - jak tu jesteście to pomagajmy sobie zrozumieć
      homeopatię, pomagajmy tym którzy mają akurat moment zwątpienia a nie
      doprowadzajmy do tego żeby tu więcej nie wracali. Proponuje całkowicie ignorować
      tych, którzy nie mają nic do powiedzenia poza sianiem zamętu - ich i tak nie
      przekonamy a może jak nie bedą mieli z kim dyskutowac, to sobie wreszcie odpusza
      i znikną stad.
      • tom_j23 Re: ortodoksyjnosc homeopatii 30.12.05, 17:13
        mamumilu napisała:

        > Proponuje całkowicie ignorować
        > tych, którzy nie mają nic do powiedzenia poza sianiem zamętu - ich i tak nie
        > przekonamy a może jak nie bedą mieli z kim dyskutowac, to sobie wreszcie
        > odpuszczą i znikną stad.

        Dobrze mówisz. Jednak w praktyce, to nie jest takie proste. Kiedy ktoś pisze w
        stylu "He he, ale was podpuściłam", a potem ktoś inny pisze, że popiera tę
        osobę, która chwaliła się, że podpuściła, to naprawdę trzeba mieć stalowe
        nerwy, żeby to zdzierżyć i za przeproszeniem nie p... tego.

        I moim zdaniem nie ma tu znaczenia fakt, że nie czytało się wszystkich listów,
        więc nie wie się jaki jest stosunek tej (podpuszczającej) osoby do całej reszty
        forum. Jeśli się na bieżąco nie czyta forum, to nie powinno się zabierać głosu
        w sprawach tak delikatnych, jak np. udzielanie komuś poparcia. Wychodzi na to,
        że poparcie dostała osoba "podpuszczająca", zaś "naganę", osoba rzeczywiście
        zaangażowana i niosąca pomoc.
        Mam wielki niesmak po wczorajszym dniu na tym forum.


        Stefan


        • mamumilu Re: ortodoksyjnosc homeopatii 30.12.05, 21:38
          > ...naprawdę trzeba mieć stalowe
          > nerwy, żeby to zdzierżyć i za przeproszeniem nie p... tego.
          >
          > I moim zdaniem nie ma tu znaczenia fakt, że nie czytało się wszystkich listów,
          > więc nie wie się jaki jest stosunek tej (podpuszczającej) osoby do całej reszty
          >
          > forum. Jeśli się na bieżąco nie czyta forum, to nie powinno się zabierać głosu
          > w sprawach tak delikatnych, jak np. udzielanie komuś poparcia. Wychodzi na to,
          > że poparcie dostała osoba "podpuszczająca", zaś "naganę", osoba rzeczywiście
          > zaangażowana i niosąca pomoc.
          > Mam wielki niesmak po wczorajszym dniu na tym forum.

          No właśnie o to chodzi - staracie sie pomóc, tłumaczyć a paru "mądrali" wchodzi
          i wszczyna kłótnię bo to już trudno nazwać dyskusją gdy zaczyna sie ubliżanie.
          Trudno to znieść i jak czytam to wychodzi ze mnie chamomilla :)
          Trzeba coś z tym zrobić, żebyście mogli spokojnie pomagać - ja jeszcze muszę sie
          dużo nauczyć :)
    • very_martini Re: ortodoksyjnosc homeopatii 30.12.05, 17:53

      W kwestii paru osób, które tu sieją ten zament (wiemy, o kogo chodzi), był
      chytry plan administracji, żeby im sprezentować na Nowy Rok jakiego banika, ale
      w sumie - jak to uzasadnić? Tutaj niby dopisują zgryźliwe komentarze w
      nawiasach, ale już na innym forum potrafią napisać prosto z mostu
      "i ludzie albo w wiekszosci nie wiedza co pisza
      albo sa tak przepelnieni nienawiscia w stosunku do przeciwnikow, ze szkoda
      gadac. Dyskusja z nimi jest czcza i jalowa bo potrafia jedynie podawac linki i
      cytowac fragmenty z ksiazek - zero wlasnych mysli." I parę innych epitetów, ale
      nie o tym mowa. Ale z drugiej strony my, administratorzy, mamy świadomość, że
      każdy ban dla takiego przeciwnika będzie argumentem na niekorzyść homeopatii -
      że zwolennicy tacy zaslepieni i nie ma z nimi dyskusji, cenzura i w ogóle, a
      nikt nie przyzna się do tego, że jego posty były po prostu naruszeniem naszego
      forumowego regulaminu.
      Jeśli więc forumowicze dadzą jasny sygnał, że nie chce im się czytać mądrości
      wypływajacych z klawiatury niektórych użytkowników, to na mocy decyzji ogółu
      zabanujemy i po sprawie. Zawsze też każdy użytkownik forum może sobie po prostu
      włączyć opcję wygaszania postów nielubianej osoby, żeby się nie wkurzać bez
      powodu.
      Decydujcie też Wy, żeby potem nie było, że administracja kontynuuje inkwizycyjne
      tradycje.

      16%VOL
      22%VAT
      • tom_j23 Re: ortodoksyjnosc homeopatii 30.12.05, 18:08
        very_martini napisała:

        > Decydujcie też Wy, żeby potem nie było, że administracja kontynuuje
        > inkwizycyjne tradycje.

        Mi się wydaje, że tu ważne jest co innego. To, że przeciwnicy są i będą
        przychodzić - to fakt i tego nie zmienimy. Wpiszesz ich na listę, a oni zmienią
        nicka i znowu przyjdą.
        Ważniejsza moim zdaniem jest nasza solidarność i spójność. I to właśnie moim
        zdaniem wczoraj zawiodło. Bo gdyby zwolennik homeopatii dostał wsparcie od
        innych uczestników, gdyby ta część dyskusji, która jest interesująca dla nas -
        była rozwijana, a ta część, która jest rozpoczynana przez przeciwników była -
        jak proponowała wyżej mamumilu - ignorowana, to dałoby się to przeskoczyć i
        dałoby się wypracować jakąś poradę.
        Niestety - stało się inaczej. Brakuje nam wewnętrznej solidarności. Ja
        rozumiem, że my wewnątrz naszej grupy możemy mieć różne zdania, ale nie możemy
        się atakować w sytuacji "napadu" z zewnątrz. Bo przecież "im" właśnie o to
        chodzi, żeby nas skłócić, zaszkodzić i najlepiej, żeby to forum padło.


        Stefan
        • majaa4 Re: ortodoksyjnosc homeopatii 30.12.05, 19:15
          > Bo przecież "im" właśnie o to
          > chodzi, żeby nas skłócić, zaszkodzić i najlepiej, żeby to forum padło.

          Matko kochana! Zróbcie wszystko żeby nie padło. Toż to dobro narodowe i jako
          takie, powinno być objęte ochroną :)
          Wydaje mi się, że ignorancja to najlepsza broń w tej sytuacji. Wiem jak trudno
          jest czasami zachować zimną krew podczas takich dyskusji. Mam osobę w rodzinie,
          która nigdy nie zażyła ani jednej kulki, a ma tak radykalne poglądy na ten
          temat, że czasami puszczają mi nerwy i mam ochotę ją udusić.
          Jak się na czymś nie znasz człowieku, to słuchaj innych, mądrzejszych od
          siebie, doucz się, doczytaj, wreszcie SPRÓBUJ zamiast się kompromitować!

          Życzę Wam w Nowym Roku więcej cierpliwości i zimnej krwi :))

          Maja.
        • majaa4 Re: ortodoksyjnosc homeopatii 30.12.05, 20:08
          A swoją drogą – dlaczego powstaje taka ilość materiałów ośmieszająca
          homeopatię? Dlaczego nikt nie zrobi programu o takich ludziach jak my?
          Ludziach, którzy przez wiele lat stosowali jedynie słuszną medycynę
          konwencjonalną i nie osiągnęli efektu, wydając majątek na leki
          i „specjalistów”, dopiero homeopatia przyniosła im ulgę w cierpieniu i powrót
          do zdrowia. Gdzie są dziennikarze? Boją się?
          Ciekawe czego? :)

          Środowisko zajmujące się homeopatią i stosujące tę metodę leczenia
          przedstawiane jest jako nieokrzesany, nawiedzony ciemnogród. Czyżby?
          Ciekawe jak wypadły by badania IQ przeciętnego tutejszego bywalca w porównaniu
          do innych grup dyskusyjnych.
          Bo mam takie dziwne wrażenie, że to forum znacznie zawyżyłoby średnią :)

          Pozdrawiam
          Maja
          • marta.gora Re: ortodoksyjnosc homeopatii 30.12.05, 20:33
            Ciekawe, kiedy zniknie tenartykuł:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=33841891&a=34183916
            Do tej pory nie mogę uwierzyc, że jednak ktos się odważył. Nie wiem, kiedy to
            sie ukazało, ale cos mi sie wydaje, że dawno, dawno temu i tylko patrzec, jak
            zniknie. Chyba, że ktos to umieści na swoich www...
          • mamumilu Re: ortodoksyjnosc homeopatii 30.12.05, 21:32
            Nie wiesz dlaczego? przecież zawsze chodzi o pieniądze i ja sobie glowę daję
            uciąć, że te programy są sponsorowane.
            Ale pozytywnie też mówią, bo np. moi rodzice nie bardzo wierzyli w te moje
            kuleczki ale jak sobie posłuchali w telewizji w różnych programach porannych z
            różnymi poradami, że ludzie jednak sietak lecza i to jest skuteczne i znani
            ludzie to potwierdzali to nawet parę kulek mają w szafce.
      • mamumilu Re: ortodoksyjnosc homeopatii 30.12.05, 21:27
        No tak - chyba warto zastosować wygaszacza bo mnie strasznie już wnerwiaja a
        banowanie chyba niedużo da bo co za problem zmienić nika - a niestety po ip nie
        zawsze się da :(
Pełna wersja