Początek infekcji-pomóżcie to zwalczyć.

05.03.06, 08:07
Moja młodsza córcia 7m-cy wczoraj zaczęła rano po przebudzeniu mokro kaszleć,
w dzień było ok. Dzieś w nocy jak obudziła się na jedzonko ok 4.oo to też ten
mokry kaszel, kilkanaście porządnych kaszlnięć i zasnęła do rana. Rano po
przebudzeniu powtórka. Rano słychać katar w nosku, ale nic na zewnątrz nie
chce wyjść, puśczałam Sterimar i kładłam na brzuch i nic, potem jeszcze kilka
razy Sterimar i rano wczoraj też Euphorbium. W dzień tego kataru właściwie w
ogóle nie słychać, może odrobinę jak śpi to słychać w nosku. Ale nie przez
cały sen tylko trochę, np. jak napisałam w nocy ok.4 przez jakąś godzinkę
słychać w nosku katar a potem spokojny sen. Podałam jej wczoraj trzy razy
Oscillo i jeszcze dziś rano, ale to już chyba koniec z tym specyfikiem?
Podobno dłużej nie ma sensu podawać? Czy coś pomógł w sumie nie wiem, bo jest
tak jak piszę, kaszel trochę większy, ale może bez Oscillo byłoby już gorzej.
Ja dopiero raczkuję w temacie homeopati, dlatego może ktoś mi coś podpowie.
Jak kaszle rano to słychać takie charczenie, tego co chce odkaszlnąć pewno. I
w nocy jak jadła mleko to też było słychać takie dziwne sama nie wiem taki
szum jakby cięzki oddech,. tylko jak jadła (kiedyś taki odgłos było słychać
przy zapaleniu krtani, ale wtedy i w dzień oddech był ciężki), a teraz jest
ok. Pogodna, bez gorączki, chyba ząbkuje więc dostaje Kompleks Dagomedu,
wydaje mi się że pomógł bardzo, bo była nieznośna od jakiegoś tygodnie
zbiegło się to z casem szczepienia, może zbieg okoliczności(wcześniej "złote"
dziecko). Teraz w sumie też nie jest źle, czasami ma problem z zaśnięciem w
ciągu dnia, ale na noc zasypia w łóżeczku i śpi pięknie, czasem jak się
obudzi wystarczy dać smoczek i śpi dalej. Nie wiem czy potrzebne to wszystko
co napisałam, ale tyle przyszło mi do głowy. Aha i nie wiem czy to ważne ale
ma subkliniczną niedoczynność tarczycy, leczoną Letroxem.
Doradźcie coś, żeby się to choróbsko nie rozwinęło. Niestety dostęp do
pojedynczych leków homeo mam dopiero w poniedziałek, ale kompleksy można
kupić o każdej porze, może coś by jej pomogło.
Z góry dziękuję.
Pozdrawiam,
Kamila
    • mloda_mamula Re: Początek infekcji-pomóżcie to zwalczyć. 05.03.06, 09:47
      Dziś i w dzień kaszle, mokry odrywający kaszel, kaszle tak mocno jakoś aż
      czasem jakby ją na wymioty zbierało. W nosie troszkę słychać, ale nadal
      wszystko gdzieś głęboko.
      • 5_monika Re: Początek infekcji-pomóżcie to zwalczyć. 05.03.06, 12:29
        na początek postaw bańki, na krótko, międyzy łopatkami
    • very_martini Re: Początek infekcji-pomóżcie to zwalczyć. 05.03.06, 14:51
      Cholera, ani trochę nie znam się na kompleksach:( Chyba pozostaje Ci buszowanie
      po stronach producentów. Tutaj wałkujemy na około te same, które posprawdzały
      się już wielokrotnie.

      Na co to szczepienie? Mówiłaś pediatrze o swoich podejrzeniach?

      16%VOL
      22%VAT
      • mloda_mamula Re: Początek infekcji-pomóżcie to zwalczyć. 05.03.06, 18:51
        No to może coś z jednoskładnikowych? Postaram się jutro zdobyć. Te bańki mnie
        korcą bardzo, ale mam jakiegoś niewyjaśnionego stracha :((
        • mloda_mamula Re: Początek infekcji-pomóżcie to zwalczyć. 05.03.06, 21:54
          Jak kładłam ją spać na noc to zdecydowanie bardziej słychać ten katar, a nawet
          udało mi się trochę tego paskudztwa wyciągnąć, przezroczysto mętny ciągnący, no
          prawdziwy glut ;) Taraz śpi już od dwóch godzin, budzi się troszkę, ale szybko
          zasypia. Kaszlu na razie brak. Pewnie się pokaże óźniej albo rano. Puszczamy
          Euphorbium do noska i co dalej??? Pomóżcie. Gorączki brak. Aha i jeszcze pod
          wieczór zwymiotowała. Przy katarze tak ma, że wymiotuje raz a czasem dwa razy
          dziennie. Trochę czytałam w innych wątkach i zastanawiam się czy mogłoby być
          Aconitum? Nie jest to niestety poparte moją wiedzą a jedynie jakoś mi
          podpasowało dlatego pytam, czy to by można spróbować?
          • mloda_mamula Re: Początek infekcji-pomóżcie to zwalczyć. 06.03.06, 07:33
            Noc była fatalna, kaszel raz mokry raz suchy, paskudny. O rana z nosa leci
            bardzo, wydzielina przezroczysta jakby lekko spieniona, robią się z niej bańki.
            Oczy szkliste, trze nosek i oczka. Najgorsze, że nie umiem opisać tego kaszlu.
            Na noc wysmarowałam spirytusem no i 3 razy dziennie to Euphorbium do noska i
            Sterimar, i rano dałam już Eurespal :(( Ale może coś jeszcze na ten katar?
            • 5_monika Re: Początek infekcji-pomóżcie to zwalczyć. 06.03.06, 08:40
              Pomyślę o tym pojedycznym .O bańki ostatnio pytałam i możesz stawiać.Jak chcesz
              to napiszę Ci na pocztę w jaki sposób.

              Euphorbium możesz psikać co godzinę, ten kompleks Dagomedu który stosowałaś to
              na ząbkowanie ?
              Możesz spróbowac tego na katar Dagomedu, wiele osób go chwali.
              1 dawka=1 kulka
              Na początku często, jeśli zauważysz poprawę to większe odstępy.

              Pozdrawiam


              • mloda_mamula Re: do 5_monika 06.03.06, 09:51
                Dzięki. Na pewno spróbuję tego kompleksu. Napisałam na pocztę.
Pełna wersja