Dodaj do ulubionych

wzdęcia, zatwardzenia u niemowląt.

13.06.06, 21:27
Link do tej strony znalazłam szukając rozwiązania na w/w problem, na formu
Niemowle. Jednak tutaj nie znalazłam nic na ten temat.
Moja córka ma 6 m-cy, karmię ją piersią, w tej chwili nic do jedzenia po za
tym nie dostaje. Pomiędzy posiłkami dostaje bardzo ciepłą herbatkę koperkową,
i to głównie temperatura pomaga jej się wyprykać.
Dziś jednak, mimo herbatki i masowania, podkurczała nóżkę do brzuszka, płacz
i problem z zaśnięciem.
W zasadach homeopatii spodobała mi się jedna kwestia "Jest terapią
pobudzającą organizm do samoleczenia." I właśnie chciałabym takiej terapii.
Podawałam też Infacol, innych środków (jeszcze) nie próbowałam, bo są oparte
albo na simeticonum, albo na koperku, a te składniku już wypróbowałyśmy.

Bardzo proszę o pomoc.
Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
      • alicja_1979 Re: wzdęcia, zatwardzenia u niemowląt. 14.06.06, 08:31
        > A co jesz?

        Przyznam, że w tej chwili trochę sobie folguję (słodycze), ale nawet jak byłam
        na tzw. drakońskiej diecie, Anka i tak miała problemy z bolesnymi gazami.

        Przed ostatnim karmieniem (wieczorem) odciągam początkowe mleko i karmię ją
        dalszym. Już tak dwa dni i widzę poprawę, nadal się budzi w nocy, ale już nie
        robi awantury, wypija mniej herbatki i szybciej zasypia.
        W dzień jednak takie odciąganie skutkuje przepełnieniem piersi i dyskomfortem.
        Po za tym i tak w dzień to nie działa, bo w dzień męczą ją zatwardzenia (po
        porannej kupce, następna dopiero wieczorem).
          • alicja_1979 Re: wzdęcia, zatwardzenia u niemowląt. 14.06.06, 12:54
            Drakońska: kanapki z chudą wędliną lub z pasztetem (bez dodatków smakowych), na
            obiad gotowane mięso kurczaka, ziemniaki/ryż/makaron/kasza gryczana, gotowana
            marchew. Długo się tak żywiłam, aż zaczęło mi brakować potasu (skurcze mięśni),
            eh... można się o tym długo rozpisywać.
            A byłam, bo miała kolki i tak mi położna kazała. Bo tamto uczula... tamto i
            siamto... o tym też można długo.

            Biały cukier? Używam do herbaty i przyznam, że lubię słodką.

            Słodycze: kruche ciastka i czekolada, cukierki ice fresh.
            Mleko krowie właśnie spożywam tylko w czekoladzie (bo chyba tam jest).

            Bardzo bym chciała by gazy ją nie bolały, ze względu na nią i na siebie (każdy
            z nas jest odrobinę samolubny :). Czy jest na to nadzieja? w homeopatii?

            pozdr Ala
            • very_martini Re: wzdęcia, zatwardzenia u niemowląt. 14.06.06, 13:04
              Kuuuuurde, dajcie mi taką drakońską dietę!
              Ala, nie uważasz, że działasz trochę od końca? Rozumiem, że każdy z nas jest
              trochę egoistą, i ja też jestem, ale nie oczekuj, że będziesz w siebie wrzucać
              ciastka i czekoladę, dasz dziecku magiczną kulkę i ono od razu zrobi przepiękną
              kupę.

              16%VOL
              22%VAT
            • majaa4 Re: wzdęcia, zatwardzenia u niemowląt. 14.06.06, 15:00
              >Słodycze: kruche ciastka i czekolada, cukierki ice fresh.
              Mleko krowie właśnie spożywam tylko w czekoladzie (bo chyba tam jest).

              Mam koleżankę która ma problemy z kiszkami.
              Po jednym zjedzonym PTASIM MLECZKU ma kłopoty z wypróżnianiem się.

              Zastanów się nad tym.
                • molla7 Re: wzdęcia, zatwardzenia u niemowląt. 14.06.06, 16:53
                  moja córka tez miala straszne kolki, przerobłyśmy cały zestaw medykamentów z debridadem włącznie. Jesli problem nie jest zwiazany z alergia, nietolerancją laktozy to nalezy sie pogodzic i dorazne pomagac dziecku jak tylko można np. szymem suszarki, przeprasowaną pieluchą na brzuś albo ostatnie odkrycie delikatnym masażem brzuszka lekko postawioną bańką bezogniową!.
                  ja wystraszona przez dietetyczke ze szpitala w ktorym moje dziecko mieszkalo przy zapaleniu płuc jako noworodek, balam sie zjesc herbatnika maslanego, pilam bebilon pepti zamiast zwyklego mleka i polozylam uszy po sobie gdy na obchodzie lekarskim przynalam sie ze dzien wczesniej przed mega kolką Malej zjadlam brokuły w zupie:) "No tak Mama brokuły jadła" i 5 lekarzy w śmiech. Co za upokorzenie. Teraz bym zareagowała inaczej:)

                  --
                  mOjA żYcIOwA pAsjA- ROzAlkA

                  mOjA pApIErOwA pAsjA-OrIgAmI
                  • marciszonka Re: wzdęcia, zatwardzenia u niemowląt. 14.06.06, 17:38
                    Molla, Ty masz rację, że to upokarzające - te kipny, ze matka nie wie a szkodzi
                    zamiast ogólnodostępnych informacji. Ja w początkach sama usłyszałam wiele
                    ostrych słów od lekarza, który nareszcie wiedział, co jest z moim dzieckiem
                    mimo, ze stada innych przed nim chciały sprawę załatwiać właśnie tak, jak
                    piszesz - nie wnikać, a łagodzić czym się da. Nie usuwac przyczyn zatem. To
                    równeiż były mega kolki i problemy z wypróżnianiem.
                    I z perspektywy czasu powiem, że jestem bardzo wdzięczna, ze zostałam własnie
                    ostro przywołana do wiedzy na ten temat. Nie uważam, zeby mama była zwolniona z
                    obowiązku szukania przyczyn i myślenia. Zwłaszcza, jak ma net. Bo wystarczy
                    chcieć poszukać.
                    I nie nazywać drakońską dietą wcinania kupionych w sklepie wędlinek i pasztetów
                    (których nie wolno podawać niemowlakom nawet zdrowym z uwagi na zawartośc
                    wątróbki!) na krzyż z kurą (a jeśli jest coś na rzeczy z jajakami to i kury nie
                    wolno).
                    Przepraszam autorkę watku, ale wyraziłam swoje zdanie mając na uwadze przede
                    wszystkim chęć pomocy dziecku a nie certolenie się, zeby nie urazić maminej dumy.

                    • alicja_1979 Re: wzdęcia, zatwardzenia u niemowląt. 15.06.06, 18:21
                      marciszonka napisała:
                      > I nie nazywać drakońską dietą wcinania kupionych w sklepie wędlinek i
                      pasztetów
                      > (których nie wolno podawać niemowlakom nawet zdrowym z uwagi na zawartośc
                      > wątróbki!) na krzyż z kurą (a jeśli jest coś na rzeczy z jajakami to i kury
                      nie
                      > wolno).
                      Ja nie podaję dziecku wędlinek i pasztetu, te rzeczy pozwoliła mi jeść
                      położna!!!
                      A net przejrzałam na wylot (prawie) i mnie nie chodzi o same zatwardzenie czy
                      kolki, bo doskonale zdaję sobie sprawę, że to po części moja wina. Po części.
                      Inna sprawa brak przyzwyczajenia do bolesnych gazów itp.
                      I myślałam, że homeopatia poradzi coś na te boleści, nie szukam cudownej kulki!
                      Ale widzę, że się myliłam.
                      Bez urazy.
                      pozdr.a.
                      • marciszonka Re: wzdęcia, zatwardzenia u niemowląt. 16.06.06, 10:15
                        Przecież karmisz piersią, więc to, co Ty jesz, dociera rownież do dziecka, więc
                        pisząc to, co zacytowałaś nie myliłam się w rozumowaniu.
                        A to, że Ci połozna pozwoliła - wybacz - czy połozna to alergolog?
                        I cieszę się, ze bez urazy, bo jak juz zaznaczyłam, nie miałam zamiaru Ciebie
                        obrażać, sama robiłam na początku te błędy.

                        A co do homeo w tym przypadku - nie ma tak, ze można zlekceważyć dietę ładując
                        kulki. Tak to działają antyhistaminanty ze sterydami na spółkę i do niczego to
                        nie prowadzi, bo nie leczy. Kulki, owszem, leczą, a podstawą jest jednak dieta
                        przez jakiś czas. Jednak tym się to rózni od klasycznej medycyny, że przy dobrze
                        dobranym leku, tu wprowadzać nowe pokarmy przy trafionym leku głównym możesz
                        zaczynać już po tygodniu-dwóch, a lecząc "normalnie" nie leczysz, tylko tłumisz
                        reakcję alergiczną organizmu czekając że może jak tak będziesz tłumić latami, to
                        moze w końcu organizm wyrośnie.
    • emml Re: wzdęcia, zatwardzenia u niemowląt. 15.06.06, 21:48
      To problem naszych maluszków nie mały! Ale naprawdę zależy bardzo duzo od mamy i
      jej diety. Ja z swoją małą karmiłam 7,5 miesiąca wyłacznie swoim mlekiem i
      naprawdę przestrzegałam diety kolki unikliśmy ale jak coś zjadłam "zakazanego"
      to było wesoło:) Ja nie jadłam nabiału ( mleka jogurtów,śmietan, serów jedynie
      kozie),słodyczy wszystkie prawie mają kakao ono daje takie efekty dla malchów i
      wszystkie ciastka mają mleko w proszku- jedynie w zdrowej zywności kupowałam z
      pełnej mąki razowej paluszki słodzone syropem klonowym, nie jadłam strączkowych
      napoczątku a wapń uzupełniałam w diecie morelami suszonymi na słońcu i mgdałami
      i gotoawną na parze rybą świeżą, nie jadłam brokuł, kapusty (potem jedynie
      kiszona po niej nic małej nie było), kalfirów , jadłam marchew gotowana, ale już
      np. groszek zielony z puszki odpadł, jadłam kiszone ogórki i na niej zupy
      barszczyk czerwony, mieso gotowane, duzo kasz zaczełam od jaglanej i ryżu
      brązowego ale i kaszę gryczaną też jadłam i inne. Jadłam dużo płatków owsianych
      na mleku sojowym i z jablkami gotownymi, gruszkami, truskawek nie jadłam bo
      lubią bardzo uczulać, potem objadałam się malinami, jadłam szparagi, szpinak. A
      najważniejsze nie jadłam jajek oj ale był płacz po nich .....To tyle jak masz
      jakieś pytania to napisz do mnie priva wiecej ja zajmuję sie dla pacjentów
      dietą. Mogę ci przesłać też kilka przepisów. Wiem że ciężko jest z taką dietą
      ale ja przeżyłam i teraz po 1,5 roku oczekujędrugiego człowieczka którego też
      pragnę karmić swoim mlekiem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka