Do doświadczonych mam.- cantharis

10.09.06, 22:51
Mam od jakiegoś czasu problem z dwulatką. A mianowicie zaczęła jakiś miesiąc
temu narzekać, że pupcia ją boli, po kilku dniach zaczęła częściej sikać, no
i zaczęła moczyć w nocy pieluchy. Do tego doszło od niedawna pisikiwanie w
majteczki. W międzyczasie miała zrobiony wymaz na owsiki, pobrany kał na
pasożyty i wymaz z okolicy sromu. I tu wyszła nam Candida spp ++ i
escherichia coli +++. Dostała 8 dni Keflex i Flumycon. Do smarowania
Neomycynę oczną i Clotrimazol 3 tyg. I poprawy nie ma. Antybiotyki z
antybiogramu. Napisałam do Awinna i zalecił Cantharis 200 ch, ale że nie
mogłam zdobyć takiej potencji, najwyższa jaką dostałam to 30ch. Kazał
spróbować i odezwać się, ale homeopatia Advanced przepadła. Mam zatem problem:
Tak jej dzisiaj 4 razy. Zmoczła się, ale podczas południowej drzemki i raz
posikała odrobinkę pod wieczór. Ale co mnie niepokoi to to że ok. godz 20,
wtedy właśnie popuściła troszkę w majtki zaczęła strasznie płakać że boli
pupa i nie zrobiła siku na nocnik, tylko płakała żeby jej posmarować pupcie.
Posmarowałam Tormazolem i za kawałek zrobiła siku trochę w pieluchę (trochę,
bo powiedziała że robi i kazałam jej na nocnik, za kawałek zrobiła chyba
resztę na nocnik) bez płaczu. Dodam że płacz przy robieniu siku był jakieś 3
może 4 tyg temu, właśnie dlatego poszłam z nią do lekarza, ale po trzech
dniach już tylko czasami mówiła że pupa boli ale bez płaczu robiła siku. Jak
posmarowałam zapominała o sprawie. Teraz przez ponad tydzień nie słyszałam o
bolącej pupie aż do teraz. I co wy na to, czy to tak powinno być? Podawać
dalej czy może nie? Aha i jeszcze jak ją usypiałam na południe to strasznie
drapała nogi, nigdy wcześniej tego nie robiła, posmarowałam kremem i
przeszło??? Czy to wszystko ma związek z canthatris czy to zbieg okoliczności?
Czy podawać dalej czy nie?
Podzielcie się doświadczeniem.
Aha w badaniu moczu nic nie wyszło złego, teraz powinnam powtórzyć, ale jakoś
nie mogłam się z nią dogadać kiedy siku i jutro znowu rano spróbujemy złapać.
Pozdrawiam,
Kamila
    • 5_monika Re: Do doświadczonych mam.- cantharis 11.09.06, 09:25
      odstaw i nie podawaj
      kiedy dziecko posikuje, jak śpi w nocy czy w ciągu dnia ?
      • mloda_mamula Re: Do doświadczonych mam.- cantharis 11.09.06, 10:27
        Posikuje w dzień tzn. czasami jest to dosłownie kilkanaście kropel (malutka
        plamka) a zdarzyło jej się przedwczoraj dwa razy zsikać, ale bywiła się wtedy z
        dziećmi z rodziny to może się zjęły zabawą? Od dwóch dni sika podczas
        południowej drzemki, wcześniej nie zdarzało się. No i w nocy od dwóch tygodni
        sika w pieluchę a wcześniej wstawała z suchą pieluszką i sikała dopiero jakiś
        czas po przebudzeniu dużo. Zanim zaczęła sikać w nocy w pieluchę to miała okres
        tygodniowego budzenia się w nocy na siku czasem nawet 2, 3 razy.
        Jak coś jeszcze to pytaj? No i co dalej twoim zdaniem? Dzisiaj rano jeszcze
        dałam, ale już nie dam więcej cantharis.
        Dięki 5_monika.
        Pozdrawiam,
        Kamila
    • 5_monika Re: Do doświadczonych mam.- cantharis 11.09.06, 11:41
      wyślę Ci na pocztę skan,
      na pewno nie chcesz przyjechać ??? :)
      • mloda_mamula Re: Do doświadczonych mam.- cantharis 11.09.06, 15:07
        Masz dobrego sprawdzonego homeo? Nawet się nad tym zastanawiam powiem szczerze,
        ale dopiero zaczęłam pracować i wolnego nie wezmę. Bo w soboty to chyba nie
        przyjmuje?
    • 5_monika Re: Do doświadczonych mam.- cantharis 11.09.06, 15:21
      czyli jeśli dobrze zrozumiałam to po antybiotyku zostało tylko posikiwanie i
      nie było bolesne.Jakie dolegliwości pozostały, zaczerwienienie, skarżyło się na
      coś dziecko ?
      Po Cantaris się pomieszało ?
      Tak ?
      • mloda_mamula Re: Do doświadczonych mam.- cantharis 11.09.06, 16:29
        Napisałam na priv. A na to że ją boli jak miała zrobić siusiu to wtedy skarżyła
        się może 2-3 dni i to przeszło zanim dostała antybiotyk, bo jak poszłam do
        lekarza to dostałam tylko skier na bad, a antybiogram był później. Potem czasem
        mówiła, że pupcia boli, ale jak posmarowałam czymkolwiek to już mówiła że
        dobrze ??? Przez jakiś tydzień po skończonym antyb przestała narzekać że boli,
        ale chyba już nie będę truła na forum i pojadę z dzieckiem do lek, tylko daj mi
        te namiary do Twojego.
        • annakamila Re: Do doświadczonych mam.- cantharis 23.11.06, 14:32
          Poprosze o namiar na homeopate, sprawdzonego, znajacego sie na leczeniu dzieci.
          Chodzi mi o wyleczenie nadkazenia bakteryjnego Escherichia coli sromu u 4,5
          letniej coreczki.
          Nadkazenie jest opanowane ale nie wyleczone. Chce spobowac tej metody bo wydaje
          mi sie ze jest wzglednie bezpieczna. Choc oczywiscie sie boje.
          Ciekawa jestem czy pomoglo leczenie w przypadku watku pod ktorym pisze.
          Dziekuje
          Anna Kamila
        • annakamila Re: Do doświadczonych mam.- cantharis 23.11.06, 14:32
          Dodam ze jestem z Warszawy.
          • mloda_mamula Re: Do doświadczonych mam.- cantharis 24.11.06, 08:31
            U nas leczenie homeo nie pomogło. Byłam u homeopatki polecanej na forum ale
            chyba się szybko zniechęciłam. Pomogła natomiast żurawina w kapsułkach
            VITABUTIN.
            Pozdrawiam,
            Kamila
            • annakamila Re: Do doświadczonych mam.- cantharis 27.11.06, 09:08
              Witaj Kamila
              a ile czasu podawalas homeopatie i co Wam lekarka zapisala.
              Jak oceniasz te lekarke?

              Wiesz ja kupuje zorawine taka suszona i coreczka dostaje ja jako nagrode bo
              jest troche slodka. Ma forme przypominajaca rodzynki i mysle ze im mniej
              przetworzona tym lepiej. Mozna ja kupic w Tesko jakbys byla zainteresowana.
              Te zorawine stosuje jako forma dostarczenia witaminy C.

              Anna Kamila
              • 5_monika Re: Do doświadczonych mam.- cantharis 27.11.06, 09:22
                ona jest też przetworzona, siarkowana i przesłodzona, już lepiej kupić na
                bazarze świeżą na kg, zamrozić i później coś przygotowywać z niej.
                • annakamila Re: Do doświadczonych mam.- cantharis 28.11.06, 08:59
                  W skladzie tej zorawiny o ktorej mowie jest tylko zorawina. Nie ma cukru.
                  W sklepie ze zdrowa zywnoscia sa zorawiny suszone lub kandyzowane ale z cukrem.
                  Moja coreczka nie je wogole slodyczy, cukru w jakiejkolwiek postaci a 2
                  zorawinki dziennie nie stanowia zagrozenia dla jej zdrowia. Bez przesady.
                  Dodatkowo jeszcze wyjasnie ze swieza zorawina ja uczula (wysypka) a ta suszona
                  przechodzi wiec tym bardziej stawiam na nia. Moje dziecko reaguje wysypka na
                  prawie wszystkie owoce z wyjatkiem jablka wiec jesli cos owocowego a bez cukru
                  przechodzi to jestem wniebowzieta. Nie moge stwierdzic czy zorawina byla
                  siarkowana ale nawet kupujac suszone owoce w sklepie ze zdrowa zywnoscia nie
                  mozesz miec tej pewnosci.
                  Pozdrawiam
                  Anna Kamila
              • very.martini Re: Do doświadczonych mam.- cantharis 27.11.06, 10:09
                A ja myślę, że suszone owoce najlepiej kupowac w sklepach ze zdrową żywnością,
                bo te supermarketowo-sklepowe są posypywane różnymi śmiesznymi substancjami,
                żeby szybciej podeschły.
                • attarrax annakamila zajrzyj do skrzynki :) 28.11.06, 11:04
Inne wątki na temat:
Pełna wersja