przydatne linki

15.11.06, 11:32
Witam, czy moglibyscie powklejac do tego watku linki traktujace o homeopatii?
Probowalam skorzystac z wyszukiwarki ale nic szczegolne nie znalazlam.
Zapraszam do wspolpracy :)
    • malootka2 Re: przydatne linki 15.11.06, 12:10
      I od razu pytanie, czy warto kupic ksiazke Jouanny J., Crapanne J. B., Dancer
      H., Masson J. L. - "Leczenie homeopatyczne"? Czy ktos z Was mial ja w reku?
      • tom_j23 Re: przydatne linki 15.11.06, 12:18
        malootka2 napisała:

        > I od razu pytanie, czy warto kupic ksiazke Jouanny J., Crapanne J. B., Dancer
        > H., Masson J. L. - "Leczenie homeopatyczne"? Czy ktos z Was mial ja w reku?

        Coś słabo szukałaś :-)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=33987951&a=33988414

        Stefan

        • malootka2 Re: przydatne linki 15.11.06, 13:52
          Ten link akurat znalazlam :) Czytalam opis, zainteresowal mnie i stad moje
          pytanie - czy warto ja kupic? Przegladales ja, tom? Moze sie przydac w domowej
          biblioteczce? Ksiazka jest dostepna tylko w wysylkowych ksiegarniach, szkoda,
          bo chcialabym ja przekartkowac.
          • beba2 Re: przydatne linki 15.11.06, 14:03
            Tych czterech autorów wydało przynajmniej kilkanaście pozycji na ten temat.
            Moim zdaniem najfajniejsza jest dwutomowa : Leczenie homeopatyczne: Choroby
            ostre i przewlekłe.
            I jeszcze podręczna materia medica.
          • 5_monika Re: przydatne linki 15.11.06, 14:05
            tę książkę , 2 części o której pisze bebcia kupowałam kiedyś w Empiku.
          • tom_j23 Re: przydatne linki 15.11.06, 15:42
            malootka2 napisała:

            > Ten link akurat znalazlam :)

            To było tam się podpiąć z pytaniem :-). Lepiej mieć całą dyskusję na dany temat
            w jednym miejscu.

            > Czytalam opis, zainteresowal mnie i stad moje
            > pytanie - czy warto ja kupic? Przegladales ja, tom?

            Tak - nie tylko przeglądałem, ale przeczytałem :-).
            Czy warto kupić? - To zależy na jakim jesteś etapie i co masz zamiar robić.
            Mnie generalnie brakuje jakiejś pozycji, w której nie byłyby opisywane
            poszczególne leki, ich działanie i który może do czego się przydać, bo to można
            znaleźć w wielu miejscach. Brakuje mi jakiejś ogólnej teorii - jak odróżnić
            objawy ważne, od nieistotnych, jak analizować przypadek chorobowy, itd. I tego
            w tej książce nie znajdziesz. Kupując tę książke (widząc w tytule "Choroby
            przewlekłe") liczyłem bardziej właśnie na analizę takich stanów, na wskazówki
            jak się do sprawy zabrać, tymczasem to wygląda tak: choroba X - leki a, b, c;
            choroba Y - leki d, e, f. Taki spis chorób z wymienionymi lekami. Jest co
            prawda krótkie wprowadzenie, ale to jest kilka stron na temat miazm.


            Stefan

            • malootka2 Re: przydatne linki 15.11.06, 23:28
              Tez interesuja mnie glownie choroby przewlekle. I tam jest spis chorob z
              wymienionymi lekami i dawkowaniem? Przeciez kazdy z nas potrzebuje innych
              lekow. Rozumiem ze te leki sa podzielone pod wzgledem konkretnych przypadkow?
              I jest tez dawkowanie i wskazowki jak postepowac w miare poprawy?
              • tom_j23 Re: przydatne linki 16.11.06, 00:54
                malootka2 napisała:

                > Tez interesuja mnie glownie choroby przewlekle. I tam jest spis chorob z
                > wymienionymi lekami i dawkowaniem?

                W zasadzie - to jest to omówione układami. Np. układ oddechowy. I tu
                wymienione - jak katar - to to, jak gardło - to siamto, jak płuca to jeszcze
                coś. I następny rozdział - układ pokarmowy, itd. W części "przewlekłej" przy
                każdym schorzeniu podane są leki na fazę ostrą plus leki głębokiego działania.
                Dawkowanie jest też podane (ale nie zawsze).

                > Przeciez kazdy z nas potrzebuje innych lekow. Rozumiem ze te leki sa
                > podzielone pod wzgledem konkretnych przypadkow?

                No właśnie to jest to - o czym pisałem wcześniej. To jest jakby Materia Medica
                w układzie odwróconym. Np. (sięgnąłem na półkę) i otwieram - "Przewlekłe
                zapalenie oskrzeli" - jest strona wprowadzenia (opis schorzenia, czynniki
                sprzyjające, objawy kliniczne). Rozdział kończy się odkrywczym stwierdzeniem
                (cytuję):
                "Leczenie polega na podaniu:
                - leków objawowych i
                - leków głębokiego działania."

                I zaczyna się podrozdział "Leki objawowe". I tu leci:
                1. Wykrztuśne:
                - Ipeca (opis tego leku)
                - Antimonium tartaricum (opis)
                - Antimonium sulforatum aureum (opis)
                - Causticum (opis)
                - Senega (opis)
                2. Leki podawane przy obfitym i łatwym odkrztuszaniu:
                - Antimonium crudum (opis)
                - Stannum (opis)
                3. Leki podawane w przypadkach odkrztuszania ropnej lub śluzowo-ropnej plwociny
                - Mercurius Solubilis (opis)
                - Hydrastis canadensis (opis)
                - Kalium bichromicum (opis)
                - Hepar Sulfur (opis)
                - Phelandrium (opis)

                I następny podrozdział "Leki podawane przy duszności":
                - Arsenicum Album (opis)
                - Kalium Carbonicum (opis)
                - Carbo vegetabilis (opis)
                - Grindella (opis)

                To zajęło w sumie prawie pięć stron. Teraz jest nowy podrozdział pt.: "Leki o
                głębokim działaniu" i tu jest dosłownie 10(!) linijek tekstu. W tych dziesięciu
                linijkach jest napisane, że albo mamy do czynienia z sykotycznym sposobem
                reagowania i wtedy podajemy: Thuja, Natrum sulfuricum, Silicea, Medorrhinum,
                albo z psorycznym zaostrzeniem i wtedy podajemy: Ars, Calc. Natr-mur., Lyc.,
                Tub., Sulf., Sulfur-jod., Psor.

                I tu jestem zawiedziony, bo mimo że miało być o chorobach przewlekłych - to tak
                napradę jest opis kilkunastu leków (który to opis mogę znaleźć w innych MM), a
                na temat samej istoty przewlekłości tej choroby są dwa zdania.

                > I jest tez dawkowanie i wskazowki jak postepowac w miare poprawy?

                Dawkowanie jest. Jak postępować - nie bardzo. Kwitują to standardowym
                stwierdzeniem "Dawki zmniejszać w miarę poprawy".


                Stefan

                • malootka2 Re: przydatne linki 17.11.06, 00:20
                  A czy w tych chorobach przewleklych jest opisana astma? Przepraszam ze tak
                  mecze :)
                  • tom_j23 Re: przydatne linki 17.11.06, 01:03
                    malootka2 napisała:

                    > A czy w tych chorobach przewleklych jest opisana astma? Przepraszam ze tak
                    > mecze :)

                    Jest dziesięć stron na ten temat. Mniej więcej na sześciu są opisane leki na
                    stan ostry i 4 strony o lekach głębokiego działania.


                    Stefan
                    • malootka2 Re: przydatne linki 17.11.06, 10:56
                      A czy te wszystkie ksiazki ktore wymieniles w linku
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=33987951&a=33988414 wystarcza zeby
                      dosc dobrze zglebic wiedze na temat homeopatii? Ktora z nich polecilbys
                      najbardziej takiemu laikowi jak ja? Troche juz czytalam na ten temat, leczylam
                      sie u homeopaty, ale chcialabym sie sama tym troche zajac.
                      • tom_j23 Re: przydatne linki 17.11.06, 12:55
                        W homeopatii istnieje szereg szkół. Ich zwolennicy często wzajemnie się atakują
                        (nawet tu - na tym forum). Problem w tym, że twórcy szkoły "starej" już nie
                        żyją (więc nie mogą się bronić), a twórcy szkół "nowoczesnych" nie bardzo są w
                        stanie dźwignąć homeopatię na taki poziom, aby została uznana za równoprawną
                        medycynie akademickiej.
                        W tym całym zamieszaniu nie bardzo wiadomo kogo słuchać. W czasach obecnych
                        jednym ze światowej klasy homeopatów jest prof. G. Vithoulkas. Jest on Grekiem
                        i w Grecji ma swój instytut, gdzie prowadzi badania naukowe nad homeopatią.
                        Niedawno miałem zaszczyt koresponować z asystenką Pana prof., która
                        zaproponowała, żeby na homeokulce zamieścić jego artykuł. Artykuł został
                        przetłumaczony i jest dostępny pod adresem:
                        www.homeokulka.fc.pl/hh.php
                        Zmierzam do tego, że trzeba sobie wybrać jakiś kierunek (ja oczywiście
                        proponowałbym klasyczny :-) i po jego wybraniu - tego się trzymać. Inaczej - co
                        książka, to inne podejście. Jeśli zdecydowałabyś się na klasykę - to oczywiście
                        zaczynamy od Organonu. A potem - jest problem, bo niewiele pozycji zostało
                        przełożonych na j. polski. Ale - w zasadzie wszystko jest w sieci (mam na myśli
                        np. "Choroby chroniczne" Hahnemanna, czy "Wykłady" Kenta), z tym że niestety w
                        językach obcych.
                        Jeśli natomiast wejdziesz w szerokodostępne książki, gdzie współautorem jest
                        właśnie Jouanny, to wchodzisz w tzw. szkołę "francuską". To nie znaczy, że oni
                        używają innych leków, ale np. to co u Kenta jest podstawą (objawy umysłu), to
                        jest marginesem. W tej szkole np. nie istnieje skaza luetyczna. Wspominają o
                        niej jak o historii. Przy tych wszystkich chorobach przewlekłych (w tej
                        książce, o której dyskutowaliśmy), przy wyborze leku głębokiego działania
                        rozpatrują tylko reagowanie sykotyczne, bądź psoryczne. Marginalnie traktują
                        skazę tuberkulinową, a o luetycznej - wręcz piszą we wstępie, że takiej nie ma.
                        Z kolei F. Master, którego jedną z ksiązek wymieniałem we wspomnianym przez
                        Ciebie wątku jest przedstawicielem homeopatii indyjskiej. Ona jest bliższa (wg
                        mnie) homeopatii klasycznej, ale używa się tam wysokich (jak na nasze warunki)
                        potencji. W zasadzie startują od 200. Niestety prof. Vithoulkas we wspomnianym
                        wyżej artykule negatywnie odniósł się do jednej z indyjskich koncepcji.
                        Jeśli chodzi o rodzimych autorów, to moim zdaniem trudno mówić o
                        szkole "polskiej". U nas raczej nie prowadzi się badań w tym zakresie i to co
                        piszą nasi autorzy, to są w zasadzie kompilacje różnych szkół. Zależy kto,
                        gdzie, u kogo się uczył. Jeśli kurs, czy szkoła jest organizowana przez
                        Francuzów - to mamy szkołę francuską, itd.
                        No i jest jeszcze szkoła "Advanced", a której w Polsce niewiele wiadomo.
                        Wiadomo, że jest i że jej zwolennik czasami zagląda(ł) tu na forum.
                        Ja wielokrotnie przedstawiałem moje poglądy na ten temat na forum i były one
                        często krytykowane jak ortodoksyjne, nieżyciowe, itp. itd. Ale moim zdaniem -
                        tak naprawdę nie bardzo jest się na czym poza klasykami oprzeć. Wszelkie
                        poradniki, nowoczesna homeopatia kompleksowa, rady forumowiczów, itd. są dobre
                        póki homeopatia działa i są efekty leczenia. Wtedy tak naprawdę nie ma potrzeby
                        wgłębiania się w temat. Bierzemy co nam poradnik (czy przysłowiowa sąsiadka :-)
                        podpowiada i temat mamy z głowy.
                        Problem zaczyna się, kiedy tak dobrane leki nie działają. A jeszcze większy
                        problem - kiedy i leki medycyny akademickiej nie działają. I kto wie, czy to
                        wtedy nie jest pora, żeby jednak sięgnąć do Organonu i tam szukać przyczyn. I
                        kto wie, czy wtedy właśnie Kentowskie "objawy umysłu" tak często wyśmiewane
                        przez współczesnych nie stanowią klucza do rozwiązania problemu?
                        Ale tu się pojawia kolejny problem. Dość powszechny jest pogląd, że najtrudniej
                        jest leczyć siebie. Wynika to z faktu nieobiektywnej oceny siebie. Zwłaszcza w
                        zakresie objawów emocjonalnych i umysłu. Tak więc kiedy już zdecydujesz się na
                        klasykę - to może okazać się, że nie będziesz w stanie obiektywnie ocenić
                        siebie i mimo, ze bedziesz miała wiedzę i tak będą problemy z doborem leku. Ale
                        przynajmniej wprowadzisz w swoje leczenie jakiś rygor, porządek, który być może
                        ułatwi proces zdrowienia.


                        Pozdrawiam
                        Stefan





                        • malootka2 Re: przydatne linki 22.11.06, 11:41
                          CZy w ktorejs z tych ksiazek jest dokladnie wyjasniona zasada stosowania
                          okreslonych potencji?
                          • 5_monika Re: przydatne linki 22.11.06, 11:47
                            ja ma kilka książek i raczej nie ma nic o potencjach.To co zapewne wiesz 5
                            nasila, 9 dwukierunkowo, 15, 30 hamuje.W przypadku podobieństwa miejscowego
                            niskie rozcieńczenia, podobieństwo o szerszym zasięgu (np.objwy ogólne i
                            modalności)wyższe i wysokie w przypadku psychiki.Przeważnie pojawiją się tam
                            potencje 5-30 ch.Tak naprawdę to potencje nie są trudne, najtrudniejszy jest
                            dobór właściwego leku.
Pełna wersja