ewapn
13.01.07, 19:31
ostanio tyle trąbią w tv , w radiu o ..prawie juz epidemii zapalenia płuc....
i to wląsnei tym takim atypowym0bezobjawowym, bez goraczki, bez złego
samoopczucia, włąsciwie zadnych objawów...
moje dzieciaczki (1 roczek i 4 lata) kaszla ostro juz ponad 2 tygodnie..
lecze je pod opieka homeopaty-ale poprawa jest praktycznie chwilowa , 1-2 dni
lepiej i znowu nawroty ostrego, suchego, dudniacego i zrywajacego az z głębi
kaszlu...sama juz mam to samo ... do odzywaja sie zatoki i pojawiły biale
czopy na gardle...tylko bez żadnej gorączki i takich tam innych anginowych
objawów...chocby strasznego bólu gardłą, boli ale delikatnie....
juz troszke głupieje,jestem chwilami zła na siebie, czy aby nie przesadzam..
byłam 2 razy u pediatry , niby w płucach czyto, ale za drugim razem wyszłam
juz z receptą na antybiotyk... czekam, i sama nie wiem co robic...
homeopatka uspokaja, że skoro nie ma goraczki, marudzenia, braku apetytu.. to
z antybiotykiem należy sie wstrzymac... co do mnie i moich objawów-mówi, ze
przechodzę pogorszenie po podaniu konstytucji- calacera carbonica... i ze te
czopy to nie angina tylko czopy resorpcyjne, no i ogólnie ze odzywaja mi sie
stare niedoleczone choroby itd...a ja jestem ledwo zywa, osłąbiona, i czasem
tez mnie dusi w klatce piersiowej, ale juz nei wiem czy z dolegliwosci
płucnych czy moze to nerwy?/
wymiekam juz z tym wszytkim zwlaszcza przy tej nadchodzacej epidemi....
moze ktos mnie pocieszy?? utwierdzi w przekonaniu,ze dobrze robie czekajac..
a moze ktos podpowie, jakiego momantu nie przeoczyc, by nie było za póxno i
aby to wszytko nie skończyło sie szpitalem??? wiem, wiem, duze mam
wymagania.. ale moze ktos cos .....ewa