Dodaj do ulubionych

szczepienie odra rozyczka swinka

12.02.07, 11:51
witam ponownie. otworzylam nowy watek odnosnie tej szczepionki.za ok 6 mies.
czeka mnie szczepienie dziecka na ta szczepionke bardzo sie jej boje poniewaz
szczepilam na nia starsze dziecko i przez okolo mies mialam z tego powodu
zalamanie dziecko mialo objawy autyzmu.ktore wlasnie jak napisalam trwaly
miesiac. teraz boje sie tej sczepionki.mlodsze dziecko jest bardzo
chorowite.myslalm zeby wykupic sama szczepionke na swinke i zaszczepic tylko
na ta jedna chorobe. mam pytanie wlasnie odnosnie szczepienia czy samo
szcepienie na swinke jest mniej ryzykowne niz odra swinka rozyczka. bede
wdzieczna za odp/
Obserwuj wątek
    • marciszonka Re: szczepienie odra rozyczka swinka 12.02.07, 12:03
      A przejrzałaś dokłądnie ten wątek i odnośniki w nim zawarte?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=31545677&v=2&s=0
      Pytanie postawione tak, że nie można miarodajnie odpowiedzieć, bo to zależy
      dokładnie od tego jak Twoje dziecko reaguje na poszczególne składniki
      konkretnych szczepionek a tego to my nie mamy szans wiedzieć.
      Kombajn czyli 3 w 1 zawsze jest większym obciążeniem dla organizmu niż
      pojedyncza. Ale to już było wiele razy tu napisane i jak czytałaś to zapewne wiesz.

    • moneczka Re: szczepienie odra rozyczka swinka 13.02.07, 14:39
      wiesz ja tez boje sie bardzo szczepien tym bardziej ze mialam pewne przeboje ze
      starszym dzieckiem po szczepieniu.ale tez bardzo boje sie zachorowania na swinke
      poniewaz w rodzinie dziecko bardzo cieszko ja znioslo mialo poswinkowe zapalenie
      opon mozgowych.
        • marciszonka Re: szczepienie odra rozyczka swinka 13.02.07, 18:41
          Właśnie - prawidłowo leczona świnka nie daje powikłań i sama w sobie nie jest
          żadną groźną chorobą. Lepiej sobie znaleźć naprawdę mądrego lekarza i żyć
          spokojnie a nie ryzykowć - to zasada, którą sama stosuję. Ja świnkę przeszłam,
          bo moja mama wiele lat temu już wyznawała zasadę, że choroby wieku dziecięcego
          są od tego, żeby je przechorować w dzieciństwie a nie szczepić sztucznie kupą
          chemii nie mając żadnej pewności, że szczepienie uchorni przed zachorowaniem.
          Oczywiście w granicach rozsądku, bo nie mówię tu o polio czy tężcu.
          • kaja712 Re: szczepienie odra rozyczka swinka 13.02.07, 21:04
            Ludzie, kiedy to czytam, to wydaje mi się, że urodziliście się jeszcze przed
            czasami Jennera... Albo w jego czasach, gdy o szczepieniach nikt nie miał
            pojęcia i ich potrzeba była głęboko podważana, wręcz wykpiwana... Tylko i
            wyłącznie dzięki szczepieniom ochronnym mamy teraz tak wysoki odsetek
            przeżywalności dzieci. Kiedyś mnóstwo ich umierało niedługo po urodzeniu. W
            przypadku epidemii częst bywao, że umierały naraz setki, nawet tysiące ludzi.
            Jak możecie podważać konieczność szczepień ochronnych? Owszem, zdarzały się
            przypadki choćby autyzmu. Ale teraz, powiedzmy, jeśli jedno na milion
            zaszczepionych dzieci rzeczywiście zachoruje, to niegdyś- w razie epidemii-90
            procent z nich by zmarło, czyli jakieś 900 tysięcy... Czy naprawdę warto
            ryzykować, pozbawiając dziecko szczepień? Zresztą służy to ochronie całego
            społeczeństwa, tylko dzięki szczepieniom zupełnie wyeliminowano niektóre
            choroby, które dawniej wyludniały całe miasta. Nie da się tego w ogóle porównać
            z minimalnym ryzykiem, związanym ze szczepieniami! A w ogóle, na jakiej
            podstawie ktoś twierdzi, że "po szczepieniu objawy autyzmu występowały przez
            miesiąc"? Skąd wiadomo, że to były objawy autyzmu? Raczej wydaje mi się, że
            ktoś naoglądał się niezbyt mądrych filmów, zamiast zapoznać z fachową
            literaturą. A co do postu marciszonki-mylisz się, świnka potrafi być bardzo
            groźną chorobą i dawać ciężkie powikłania. I nie zależy to od prawidłowego
            leczenia, bo takie po prostu nie istnieje-na wirusy nie ma lekarstwa.
            Powiklania nie świadczą o nieudolności lekarza. To, że u ciebie one nie
            wystąpiły, nie jest żadnym argumentem. I jeszcze jedno, nie szczepi się
            nikogo "kupą chemii", tylko osłabionymi wirusami bądź ich fragmentami.
            • very.martini Re: szczepienie odra rozyczka swinka 13.02.07, 21:12
              Mmmmmm, znowu nawracanko, znowu ktoś z nas robi idiotów, oooo, jak pięknie, dawno się nie
              relaksowałam przy tak pięknie szemrzącym strumyczku...

              Kto i gdzie na tym forum napisał, że WSZYSTKIE szczepienia są be i że szczepienia są najgorszą plagą
              ludzkości po karaluchach?

              Możesz mi wyszemrać odpowiedź? Tak wdzięcznie, jak poprzednio, wprawiasz mnie w doskonały
              nastrój!
              • gastovski1 Re: szczepienie odra rozyczka swinka 13.02.07, 22:37
                > Kto i gdzie na tym forum napisał, że WSZYSTKIE szczepienia są be

                7 postów wyżej:
                "Ja CODZIENNIE widuję dzieci majace AUTYZM PO PODANIU RÓŻNYCH szczepionek w tym
                tych pojedynczych (pojedyncza odra, MMR, DiTerPe itd.)
                Nie ma bezpiecznych szczepionek."

                Karaluchy, HIV i sepsa razem wzięte to pikuś przy tym jak złe są szczepionki :)


            • neoaferatu Re: szczepienie odra rozyczka swinka 13.02.07, 23:07
              Kaja w składzie szczepionek obok bakterii czy wirusów(zamierzonych bądź nie)
              znajdują sie też konserwanty, w tym np. rtęć, ołów, aluminium, formaldehyd,
              aceton itd. itp. O te konserwanty toczy się zreztą dyskusja, ponieważ pewne
              badania sugerują że rtęć bardzo przyczynia się do powstania autyzmu. Okazało sie
              że 20krotnie więcej autyzmu wywołała szczepionka MMR z rtęcią niż jej wersja bez
              rtęci. Niektórzy sądzą że nie ma dawki bezpiecznej rtęci dla noworodka
              niemowlęcia czy małego dziecka i podobnie jak weterynarze pediatrzy nie powinni
              zgazać się na konserwowanie szczepionek takimi truciznami jak rtęć itp.
              • gastovski1 Re: szczepienie odra rozyczka swinka 14.02.07, 10:20
                > aceton itd. itp. O te konserwanty toczy się zreztą dyskusja, ponieważ pewne
                > badania sugerują że rtęć bardzo przyczynia się do powstania autyzmu.

                Dyskusja toczyła się tylko o thiomersalu (np. aluminium to adjuwant nie
                konserwant), wtedy kiedy jeszcze nie było stosownych badań. Thiomersal dawno ze
                szczepionek wycofano mimo, iż nie ma dowodów by komukolwiek szkodził.

                >Okazało sie że 20krotnie więcej autyzmu wywołała szczepionka MMR z rtęcią niż
                >jej wersja bez rtęci.

                Po pierwsze nie okazało się że MMR wywołuje autyzm, po drugie nie ma badań
                mówiących o 20 krotnym wzroście, 20 krotny wzrost czegokolwiek to pojęcie
                astronomiczne jak na biologię.
                Spośród setek badań MMR tylko bardzo nieliczne postulowały możliwość związku z
                autyzmem a nie związek. Przeważnie chodziło tylko o trendy w zachorowywalności,
                jak w badaniach Marka Geiera. Obecnie bada się co najmniej kilkanaście teorii
                powstawania autyzmu z których to teoria mówiąca o udziale szczepionek wydaje
                się niezwykle mało prawdopodobna.

            • aniapatryk Re: szczepienie odra rozyczka swinka 14.02.07, 08:25
              Kaja712,przeczytaj ta ksiązke -Ian Sinclair "Szczepienia-ukrywane fakty"-jak
              bedziesz miała okazje,tam podaja troche inne statystyki zachorowan.Mysle ze
              warto,zarówno dla przeciwników jak i zwolenników szczepien zapoznać sie t
              ksiazka i zobaczyc 2 strony medalu.
              Polecam
              A tak na marginesie,to wogole dawniej było inaczej,zdrowsze
              srodowisko,jedzenie,nie było tyle chemii ,zanieczyszcen itp. Obecna cywilizacja
              daje nam w kosc.
              • omamamia1 Re: szczepienie odra rozyczka swinka 14.02.07, 08:46
                aniapatryk napisała:

                > Kaja712,przeczytaj ta ksiązke -Ian Sinclair "Szczepienia-ukrywane fakty"-jak
                > bedziesz miała okazje,tam podaja troche inne statystyki zachorowan.Mysle ze
                > warto,zarówno dla przeciwników jak i zwolenników szczepien zapoznać sie t
                > ksiazka i zobaczyc 2 strony medalu.
                > Polecam
                > A tak na marginesie,to wogole dawniej było inaczej,zdrowsze
                > srodowisko,jedzenie,nie było tyle chemii ,zanieczyszcen itp. Obecna
                cywilizacja
                >
                > daje nam w kosc.



                Czytałam tę książkę,nie zrobiła na mnie większego wrażenia,czego innego
                spodziewałam sie po niej-rzetelnej ugruntowanej wiedzy a w niej są tylko
                strzępki informacji,wyrwanych z kontekstu publikacji i cytatów nikomu nic nie
                mówiacych osób.Dane statystyczne niewiadomego pochodzenia i osobiste wywody
                autora-dla osób mocnych w temacie, wiekszość poruszanych tam tez ,można
                spokojnie obalić.Szkoda, bo przydałaby sie na rynku fachowa literatura z tego
                tematu.
                  • marciszonka Re: szczepienie odra rozyczka swinka 14.02.07, 09:49
                    Oooo :)) Zbanowane trolle się nie dają (mm na myśli kolegę Gastovskiego oraz Kaję).
                    Jak miło, że tak bezinteresownie i kulturalnie dbacie o poziom naszej wiedzy.
                    Bardzo to miło zajrzeć tu z rana i znów zobaczyć, jak się staracie. Tylko
                    delikatnie proszę, bo znowu Was zabnują i znowu się będzie trzeba bawić w
                    zakładanie nowych kont, a to takie pracochłonne ;))
                    • kaja712 Re: szczepienie odra rozyczka swinka 14.02.07, 10:34
                      Droga marciszonko, wytykasz innym brak kultury, a sama nazywasz
                      nas "zbanowanymi trollami"...(cokolwiek to znaczy). Tak, u innych widzi się
                      igłę, u siebie belki nie widzi... Gdyby były realne dowody na to, że te
                      szczepienia powodują autyzm, dawno by ich zaprzestano. Powikłania są naprawdę
                      bardzo, bardzo rzadkie, każdy przypadek rzekomego autyzmu mocno nagłaśniany.
                      Ciekawe gdzie i w którym szpitalu pielęgniarka, która się wypowiadała na tym
                      forum, "widuje mnóstwo dzieci z autyzmem spowodowanym szczepieniami". Poza tym
                      autyzm wcale szczepieniami spowodowany być nie musi. Jako choroba istniał na
                      długo przed wprowadzeniem szczepień. Szczepi się malutkie dzieci, więc w ogóle
                      można powiedzieć, w razie jakichkolwiek zaburzeń, że spowodowała je
                      szczepionka... Oprócz tego trzeba pamiętać, że powikłania mogą być spowodowane
                      zaszczepieniem dziecka w nieodpowiednim momencie, np. w czasie jakiejś infekcji
                      czy stanie obniżenia odporności. To nie zawsze łatwo rozpoznać, bo infekcja
                      może przebiegać, jak każdy wie, bezobjawowo. A wtedy rzeczywiście osłabiony
                      organizm może sobie nie poradzić. Co do tej lektury, którą polecacie, to
                      proponuję zamienić takie na fachowe podreczniki medyczne, a będzie z korzyścią
                      dla wszystkich... I jeszcze jedno. Może nie byłabym tak "agresywna" w wyrażaniu
                      opinii, gdybym przeczytała wypowiedzi tylko z tego forum. Wcześniej jednak
                      trafiłam na podobne, związane ze szczepieniami. Matki tam, jeszcze przed
                      porodem, już szykują wzory oświadczeń, że sprzeciwiają się szczepieniom (
                      szczepieniom w ogóle), ba, nawet szukają kraju, do którego mogą wyjechać, by
                      dziecka nie szczepić. To obłęd. Zresztą możecie zajrzeć sami. A co do
                      pojedynczej szczepionki, np. przeciwko tylko śwince, to nie jest ona w Polsce
                      dostępna- co nie znaczy, ze nie byłaby, gdyby istniała taka potrzeba.
    • moneczka do kaja 712 20.02.07, 14:24
      jezeli uwazasz ze moja wypowiedz to " brednia"? kazdy ma prawo mniec swoje
      zdanie!. moje dziecko 2 tyg po szczepieniu zaczelo sie dziwnie zachowywac
      oczywiscie wtedy nie wiazalam tego ze szczepieniem. to bylo cos strasznego bylam
      u pediatry nie wiedzial co jest malemu dal jakies silne srodki( niepamietam co
      to bylo) po ktorych syn chodzil pol spiacy . (dalam tylko jedna dawke.)zaczal
      panicznie bac sie tych rzeczy ktore sprawialy mu przyjemnosc mial jakies fobie
      bal sie wody . samochodu lozka.itp mogla bym pisac i pisac. ciagle siedzial na
      podlodze na kleczkach. i tak zasypial.byl niespokojny,nic go nie
      interesowalo,bylam bezradna .wykluczylam wplyw takiego zachowania z osobami
      trzecimi .dziecko przebywalo ze mna non stop. zglosilam sie do osrodka dla
      dzieci autystycznych .( nie dawalam juz rady)tam wlasnie doktor zapytal sie mnie
      czy dziecko bylo szczepiene. w poradni dowiedzialam sie wlasnie ze to zachowanie
      mojego dziecka to skutek szczepionki.na szczecie mam nadzieje ze ta historia sie
      juz nie powtorzy.
      • beba2 Re: do kaja 712 20.02.07, 19:08
        Oj trole wracają jak bumerangi... Sfrustrowani bezrobotni. Dżizass jak mozna
        byc tak upierdliwym i bez honoru. Nikt cię tu nie chce, nie rozumiesz tego?
        Zamykamy ci drzwi przed nosem a ty się po raz piąty wchrzaniasz nieporszona.

        To był chamski post, proszę mnie zbanować i skuć. A ja sobie potem i tak
        wymyślę nick beba3, beba100, bebamiliondwieście.
        • konkubinka powroce do tematu 24.02.07, 11:10
          jesli rodzic decyduje sie zaszczepic MMRII to co moze podac osłonowo , gdzies
          wyczytałam , ze homeopaci zapisuja kulki do podania rownolegle ze szczepionka.
          Jestem bardzo zainteresowana odpowiedzią:)
          • marciszonka Re: powroce do tematu 24.02.07, 12:22
            To moze być np. wypotencjonowany roztwór dokładnie takiej szczepionki w potencji
            30CH. Syców robi na zamówienie. A więc byłoby to MMRII 30CH. Są też leki ogólne,
            np. Silicea. Plus ewentualne leki objawowe w zależnosci od tego, co po
            szczepionce wyjdzie.
          • kajmal Re: powroce do tematu 25.02.07, 14:48
            nasza homeopatka przy innych szczepieniach zawsze zaleca Thuya 1M na noc przed
            szczepieniem i na noc w dniu szczepienia, a tuz po wyjsciu z gabinetu wlasnie
            to o czym pisze marcioszka w potencji 30CH.My wszystkie lei mamy z Sycowa, MMR
            nie szczepimy, ale na pewno tez robia.
                • konkubinka Re: powroce do tematu 26.02.07, 10:15
                  chyba wybiore sie do homeo tylko z kasa krucho a bede szczepic 9 letniego
                  syna.Dzis znowu ucieklam "sprzed ołtarza", udajemy w domu grype nie wiem jednak
                  jak dlugo nam sie bedzie udawac bo to juz kolejny raz.
                  • marciszonka Re: powroce do tematu 26.02.07, 11:05
                    Niestety, trzeba, bo Syców niczego Ci nie zrobi bez recepty. A jak rozumiem,
                    macie to MMRII przed sobą, tak? Chyba, ze ograniczyłabyś się do thuji czy
                    silicei podanej samodzielnie, ale ja kompletnie nie wiem, jak reagował Twój syn
                    na poprzednie szczepionki, więc w żadnym wypadku nie mogę się wypowiadać czy u
                    niego nie byłby właściwszy jeszcze inny lek.
                    • konkubinka Re: powroce do tematu 26.02.07, 11:08
                      jakos boje sie samodzielnie podac silicee.Dobreze reagowal ale ja jestem
                      zrazona po tym jak moja młodsza zapadła na zdrowiu po tym szczepieniu.I wiesz,
                      niby dobrze reaguje ale problemy ma z integracja sensoryczna, ma tez objawy
                      podchodzace pod zespol Aspergera i nikt nie wykluczy ze szczepienia nie mialy
                      na to wplywu.
                      • marciszonka Re: powroce do tematu 26.02.07, 11:33
                        Usz, to niedobrze w takim razie, ze nie macie lekarza, który na tej podstawie
                        nie napisał Wam odroczenia do czasów wyrównania tych obajaów. Kurczę, jak to
                        niedobrze :(
                        Ale nic, to w takim razie trzeba koniecznie zasuwać do homeo i poprosić o
                        konkretną "obstawę". Będzie dobrze. I rację masz - w takim przypadku za nic bym
                        nie podawała niczego na własną rękę.

                        A tak w ogóle - jak on ma 9 lat to znaczy chyba, że już raz MMR dostał, nie? I
                        jak dostał to moje pytanie - czy homeo potem zalecił "odtrutkę" czyli MMR 30CH?
                    • 4alaina Re: powroce do tematu 13.06.16, 13:44
                      Ja kupiłam leki z Sycowa przez aptekę Higieja w Żorach, która była podana na stronie Sycowa - bez recepty. Zamówiłam przez e-mail, a otrzymałam pocztą.
                      Bardzo miłe panie - aż nie mogę uwierzyć:)
    • moneczka po witzycie w poradni.......... 08.03.07, 11:58
      witam ponownie.jestesmy po kolejnej wizycie w poradni autystycznej bylam tam z
      dzieckiem po to aby lekarz "podpowiedziaL" nam co robic przed kolejnym
      szczepieniem.lekarz powiedzal ze to zachowanie dziecka bylo na pewno po
      szczepionce ale nie moze wydac zaswiadczenia zwalniajacego ze
      szczepienia.poniewaz musze zaszczepic dziecko.kurcze jestem tak wk.... co robic
      ? kto takie zaswiadczenie moze mi wydac.?nawet lekarz pediatra mnie" olal" nie
      chce nawet wpisac w karte dziecka ze cos takiego mialo miejsce a dokladnie
      pamieta jak zwrocilam sie z tym problmem( jak syn mial po szczepieniu leki i
      urojenia )jestem zalamana.boje sie ze sytuacja sie powtorzy po szczepieniu i co
      wtedy>doktor z poradni dalaa zaswiadczenie ze dziecko ma zaburzenia mowy i tyle.
        • agawa5 Racja 08.03.07, 20:05
          Moj maly ma 21 miesiecy i przerwalam mu szczepienia jak mial poł roczku. Nie
          dostał MMR i 4 dawki DTP. Dostalismy narazie 2 wezwania do osrodka (z tego jedno
          tydzien temu) i cisza. Zresztą niech mi udowodnią ze cokolwiek mi wysłali he he.
          Niedługo bilans dwulatka ale i tak chodze z dzieckiem prywatnie do pediatry wiec
          mam w nosie przychodnię. Jak zaczną podskakiwac to zabiore kartoteke stamtad i tyle.
      • marciszonka Re: MMR II 13.03.07, 20:31
        O zgrozo - a ciekawe na którym biednym dziecku uzyskali tak satysfakcjonujący
        ich wynik. Ja wymiękam. 10 000 szczepionek. I kto tu wierzy w bzdury?
        • gastovski2 Re: MMR II 13.03.07, 21:05
          > O zgrozo - a ciekawe na którym biednym dziecku uzyskali tak satysfakcjonujący
          > ich wynik.

          Uzyskali z prostego wyliczenia:

          1. stężenie przeciwciała około 10ng/ml przyjmujemy za efektywne stężenie
          przeciwciała na epitop
          2. aby wytwożyć stężenie 10ng/ml potrzeba ok. 1000 komórek B na 1ml
          3. z jednej kom.B powstanie 1000 kom. B w przeciągu 1 tygodnia
          4. szczepionka zawiera ok. 100 antygenów i 10 epitópów/antygen = 1000 epitopów
          5. w krwi jest obecnych ok. 10 000 000 kom. B / 1ml

          10 000 000/1 ml podzielone przez 1000 epitopów/szczepionka = 10 000

          (oczywiście większość szczepionek zawiera znacznie mniej niż 100 antygenów)


          źródło:
          PEDIATRICS Vol. 109 No. 1 January 2002
          www.aap.org/family/124.pdf

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka