zdesperowana mama prosi o pilną pomoc

21.02.07, 15:49
Witam,
Wiem, że o szczepieniach już było dużo i w tym problem zgłupiałam. Dlatego
przepraszam, że pozwoliłam sobie na założenie nowego wątku.
Ale do rzeczy. Za kilka dni ma na świat przyjść moje dziecko i nie chcę go
szczepić z tym, że nie jestem pewna mojej decyzji. Sama nie wiem, co robić.
Moje wątpliwości odnośnie szczepień ssą uzasadnione – prawdopodobnie
szczepionka wywołała u mnie 2 lata temu bardzo ciężką chorobę wcześniej ta
sama szczepionka spowodowała zachorowanie innej osoby z mojej rodziny.
Przeszłam drastyczne leczenie, ale w przypadku tej choroby to było
nieuniknione. (Nie chcę pisać, jaka to choroba na forum, ale osobie, która
wyrazi chęć pomocy oczywiście odpowiem na wszystkie pytania)
Proszę o radę konkretną szczepić Malucha? Jeżeli tak to, jakimi
szczepionkami? Jeżeli nie to jak pomagać mu za pomocą homeopatii. Wybaczcie
proszę, że po raz setny poruszam ten temat, ale zostało mi kilka dni.
Starałam się przeczytać wszystkie informacje, ale po ich lekturze mam mętlik,
dlatego zwracam się do osób, które nie szczepiły bądź szczepiły wybiórczo
swoje dzieci o konkretną radę. Wiem, że decyzja należy do mnie, ale starając
się skorzystać z pomocy lekarza usłyszałam w przeciągu miesiąca 3 skrajne
opinie (od tego samego lekarza) 1. Nie szczepić i w 2 miesiącu życia wykonać
badania (nie dowiedziałam się, jakie), 2. Zaszczepić w pierwszej dobie tylko
na WZW. 3. brak przeciwwskazań do szczepienia.

Bardzo proszę o pomoc. Zdesperowana mama
    • marciszonka Re: zdesperowana mama prosi o pilną pomoc 21.02.07, 17:49
      Oczekujesz konkretnej rady a to Twoja odpowiedzialność i Twoje dziecko więc tak
      bardzo konkretnie "szczepić" "nie szczepić" nikt odpowiedzialny Ci nie powie. Ja
      nie miałam tej wiedzy, którą mam teraz rodząc swoje dziecko i zostało
      zaszczepione w pierwszej dobie, niestety, bo z mety ze zdrowego i spokojnego
      noworodka zamieniło się w dziecko chore, były kroplówki, cuda-wianki i moja
      totalna rozpacz. Ale nie da sie przwidzieć jak konkretne dziecko zareaguje na
      konkretne szczepienie i stąd nie da sie odpowiedzieć na Twoje pytanie. Każdy ma
      indywidualną odporność i skłonnośc do określonych reakcji na określone czynniki.
      Gdyby moje dziecko nie miało tej skłonności - nic by mu się pewnie wielkiego nie
      stało, ale miało i nie było różowo. Tylko nie było jak i skąd się tego
      dowiedzieć kiedy ledwo je urodziłam.
      Są kraje, w których nie szczepi się dzieci natychmiast po urodzeniu właśnie żeby
      uniknąć tego ryzyka. I jakoś nie ma tam wcale wysokiego współczynnika
      zachorowań na takie choroby jak wzw wśród małych dzieci. Dziecko ma w końcu
      potężną odporność wysysaną z mlekiem matki, to inna sprawa. Ale zakażenia
      szpitalne, których powinno nie być, a są, to inna parafia.
      Nie wiem, na ile mamy wybór, bez względu na to, ile za to można ponieśc
      konsekwencji cierpieniem własnego dziecka. Możesz zrezygnować, napisac
      oswadczenie, że przesuwasz decyzję o szczepieniu na później, ale czy Ci ją
      uhonorują, to nie wiem. Różnie z tym jest.
      Mozna też zgłosić się już do homeopaty, który postara się zabepieczyć Was od
      przykrych efektów szczepienia odpowiednimi kulkami. Ale wybór nalezy do Ciebie.
    • a_g_u_s_k_a Re: zdesperowana mama prosi o pilną pomoc 21.02.07, 18:17
      Witam,
      Wiem, że ja podejmę odpowiedzialność za swoją decyzję. Proszę o radę co
      zrobilibyście na moim miejscu. Nie zostawiajcie mnie samej z tym problemem
      proszę.
      • marciszonka Re: zdesperowana mama prosi o pilną pomoc 21.02.07, 19:28
        Przecież ja Cię nie zostawiłam - podałam Ci conajmniej dwie możliwości
        rozwiązania tego problemu, a nikt nie ma prawa Ci powiedzieć - "nie szczep" lub
        "szczep" - jeszcze raz to powtórzę. I gdybym zauważyła, że ktoś wyskoczył z tak
        nieodpowiedzialnym postawieniem sprawy to bym skasowała taki post natychmiast.
        Nie denerwuj się, spokojnie przeanalizuj sprawę. Witamy na planecie
        Odpowiedzialnośc Rodzica :-)
        • beba2 Re: zdesperowana mama prosi o pilną pomoc 21.02.07, 19:55
          To ja odpowiem tak ( żeby Marciszon nie mógl mnie skasować :P):
          Gdybym to ja teraz miała urodzić dziecko, to juz nie byłabym tak głupia jak
          prawie 9 lat temu i;
          1. Nie zaszczepiłabym dziecka przeciw WZW i gruźlicy ( to drugie juz zostało
          wycofane dla sześciolatków, więc nie rozumiem na co to noworodkowi).
          2. Jesli już podjemowac zabawę w szczepienia to na pewno nie w pierwszym
          półroczu życia.
          3. Zaszczepiłabym dziecko DTP ( błonica, tężec, krztusiec ) i poliwalentną
          przeciw polio.
          4. Żadnych szczepień więcej, a zwłaszcza dodatkowych.

          Napisałam, ale to moje zdanie, ktore dotyczyłoby MOJEGO dziecka.
          Odpowiedzialnośc za decyzje podejmuje każdy z osobna, ale Ty juz o tym wiesz.
          Pozdrawiam.
          • beba2 Re: zdesperowana mama prosi o pilną pomoc 21.02.07, 20:53
            Ad. 3 Przeciw polio: szczepionka z zabitym wirusem.
          • granna Re: zdesperowana mama prosi o pilną pomoc 22.02.07, 08:05
            Ja tak jak Beba, z tym, że jeszcze zastanowiłabym sie nad tym polio, bo u mnie
            duet DTP plus potrójna dodatkowa na odre, swinke i rózyczke, mocno namieszały.
            Jesłi dizecko rodzi sie zdrowe, nie wymaga zadnych nakłuc ryzyko zakazenia jest
            minimalne, jeśli nie żadne. Jeśli wymaga jakis zabiegów, używa się do
            wszytskiego jednorazówek, no i i tak dziecko juz słabsze. Poza tym otwrta jest
            kwestia żółtaczki fizjologicznej, czy szczepionka na wzw nie obciąża na tyle
            wątroby, że nie może ona "przerobić" wszytskiego tak jak powinna i żółtaczka sie
            przedłuża, wiec pobyt w szpitalu również.
            • a_g_u_s_k_a Re: zdesperowana mama prosi o pilną pomoc 22.02.07, 08:54
              Witam,
              Dziękuje serdecznie za wszelkie rady. Postaram się odroczyć na pewno pierwsze
              szczepienia na gruźlicę, nie wiem, co z WZW mam dylemat. Na odrę, świnkę i
              różyczkę nie zaszczepię nigdy w życiu. Wystarczy, że 2 osoby w rodzinie to
              zrobiły. To właśnie ta szczepionka wywołała u mnie chorobę, która wierzę, że
              nigdy nie wróci. Jako argumentów w szpitalu w kwestii dotyczącej odroczenia
              szczepień będę używała 2 bardzo racjonalnych argumentów (moja choroba wywołana
              na raczej szczepionką (na 99%)oraz niedawne leczenie) mam nadzieję, że będę
              miała przyjemność z rozsądnymi lekarzami, którzy nie będą wykorzystywać faktu,
              że po cc nie będę w stanie być cały czas po urodzeniu z dzieckiem i nie
              zaszczepią go w tym czasie. Bardzo się tego boję.
              Bardzo proszę nadal o wszelkie wskazówki dotyczące szczepień (argumenty za i
              przeciw mile widziane, a przede wszystkim wasze doświadczenia)oraz homeopatii –
              czy leki homeopatyczne mogą zastąpić te pożądane działanie szczepionek? Czy
              podaje się je profilaktycznie?
              Można poczytać wiele zestawień statystycznych, ale ja w nie nie wierzę. Nie
              wierzę w uczciwość badań nad szczepionkami i farmaceutykami. Zbyt wiele faktów
              jest ukrywanych i ujawniane są dopiero po wielu latach lub nigdy.
              Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim miłego dnia.
              P.S. wiem, że kilka osób w 2004 roku miało problemy z Sanepidem w związku z
              nieszczepieniem, ale nie znalazłam finałów tych historii. Kilka osób tez
              podejmowało decyzje o nieszczepieniu, jak sprawy się zakończyły?
              • nuit4 Re: zdesperowana mama prosi o pilną pomoc 24.02.07, 19:22
                to ja powiem tak:przejdz sie do homeopaty jeszcze przed porodem.jesli
                zdecydujesz sie zaszczepic to on poradzi ci jak ochronic dziecko.a nawet jak nie
                zaszczepisz,to homeopata moze poradzic ci cos na wzmocnienie i szybsze gojenie
                po cc.
                no i gdybym mogla cofnac czas,to powalczylabym,aby mojego dziecka w szpitalu nie
                zaszczepiono..
              • mamumilu Re: zdesperowana mama prosi o pilną pomoc 24.02.07, 22:16
                Po cesarce mozesz byc caly czas ze swoim dzieckiem - chyba, że w szpitalu nie ma
                wanienek do kapieli w salach. Zabiegi pielęgnacyjne i wszystkie badania moga byc
                robione na sali. Ja miałam dwie cesarki iprzy pierwszej dziecko zabierali na
                kąpanie a przy drugim zabrali raz na pobranie krwi z piety do badania - ale
                miałam juz na tyle siły, zeby sie tam "dowlec" Natomiast od razu po porodzie
                moze byc obecny ojciec cały czas, jezeli to oczywiście planujecie.
                Gdybym urodziła kolejne dziecko, nie szczepilabym chyba na nic - wcześniejsza
                dwójka była szczepiona na obowiazkowe i hib i niestety mielismy troche problemów
                z tego powodu. Moja siostrzenica niestety dostaje wszystkie możliwe szczepionki,
                bo pomimo wczesniejszych decyzji siostry o szczepieniu tylko obowiazkowymi,
                lekarka zawsze ja namawiała na skojarzone i udawło jej sie. Teraz za to po
                ostatnim szczepieniu maja takie problemy, że juz chyba wiecej nie będą ryzykować.
                Na wszystkie choroby, na które sie szczepi są lekarstwa homeopatyczne i są
                równiez odtrutki na te szczepionki w razie potrzeby. Jest równiez kilka leków
                profilaktycznych w razie bardzo duzego ryzyka wystąpienia zakażenia, chociaz
                generalnie nie podaje sie w homeopatii leków profilaktycznie.

                No i niestety jest jeszcze taki argument :(
                wiadomosci.onet.pl/1492528,11,item.html
Pełna wersja