malootka2
07.05.07, 21:57
Prosze o pomoc, kochani, moj chlopczyk znow ma
ostre zapalenie zatok, najpierw byl katar lejacy sie z nosa, woda, kichanie i
bol zatok. Tak bylo w sob i nd. Podawalam mu tylko engystol bo nic nie
mielismy. Temp. jest 37,5 st, katar nadal wodnisty ale skapy, rano tylko leci
ropa. Bol lewej zatoki szczekowej, lewy migdal i lzawia oczy (lewe bardziej).
Wczoraj wieczorem podalam mu z wody sulfur (kulka na pol szkl), wypil kilka
razy co pol godziny i poszlismy spac. Rano temp. normalna i zadnego bolu.
Kolo
poludnia znow to samo, nic nie dawalam do czasu az kupilam pyrogenium 9 CH i
Hepar sulfur 30 CH oraz cinnabaris 15 CH. Pyrogenium dalam raz, hepar kilka
razy z wody co godzine i raz cinnabaris. Ale zadnych zmian. Pomyslalam ze
znow
wroce do sulfura z wody i zaczelam podawac, przed chwila juz druga dawke (co
pol godz.). Wydaje mi sie ze oko lepiej wyglada, nie jest spuchnieta powieka
i
zbladla, mniej tez lzawi. Lewa zatoka troche boli i migdal nadal. Co o tym
myslicie? Dzis bylismy u lekarza ale skonczylo sie na sumamedzie, na razie
chcemy poczekac i nie brac.
Najbardziej boli lewe oko, zatoke szczekowa jeszcze czuje ale "tylko czuje",
mowi, ze nie boli (wcsesniej mowil ze bolala, moze sulfur z wody pomogl?...)
Jest mu cieplo, jak lezy szczelnie przykryty to goraco, ale na razie lezy tak
sobie "na luzie" :) Nie mial dreszczy ani nie czul zimna od soboty.