Moczenie nocne-problem...proszę o radę

29.05.07, 13:47
Witam,
5-letni synek jest pod opieką doświadczonej,polecanej tu lekarki ale od 3
miesięcy-czyli od początku leczenia, nie widzę żadnych pozytywnych zmian na
dobre.Czy ktoś może podzielić się swoimi doświadczeniami w tym zakresie,czy
komuś udało się wyleczyć dziecko, jak długo trwało leczenie?A może ktoś
próbował czegoś innego niż homeopatia(akupresura?)
Proszę o odpowiedź.
    • 5_monika Re: Moczenie nocne-problem...proszę o radę 29.05.07, 13:48
      3 miesiące to długo, nie było żadnej reakcji na lek ? pogorszenia ?
    • marciszonka Re: Moczenie nocne-problem...proszę o radę 29.05.07, 14:41
      Dokładnie - przez trzy miesiace widywaliście się na wizytach kontrolnych i nie
      meldowałaś żadnych reakcji na lek a mimo to był zalecany nadal?
      • anul1 Re: Moczenie nocne-problem...proszę o radę 29.05.07, 15:43
        Dziewczyny,dzięki za oddzew,otóż tak:
        najpierw miał 7dni tuberculinum i to zadziałało,w piątym dniu przestał się
        moczyć na 5 dni-i to był spory sukces!Potem miałam dać jedną dawkę
        przypominającą i tu katasrtrofa!od tej pory co 2,3 dni mokro,czyli jak przed
        leczeniem.Po 2 tyg.znów miałam dawać 7 dni-to odbiło się echem-zero poprawy.
        Teraz po wizycie ma zmieniony lek na Calcium Carb.7 dni po 3 kulki i zero
        poprawy, ale też nie jest gorzej-tzn.mniej więcej co 2 dni mokro,czyli
        wróciliśmy do punktu wyjścia.
        Dodam,że pod względem anatomicznym jest wszystko w normie.Psychicznie-dosyć
        zestresowany (długo był jedynakiem,a teraz wszystko do podziału z siostrą).
        • marciszonka Re: Moczenie nocne-problem...proszę o radę 29.05.07, 16:27
          A dlaczego zeszliscie z tuberkuliny skoro pomagała i najwyraźniej (z Twojego
          opisu) ten powrót moczenia był normalnym pogorszeniem pierwotnym, które jest jak
          najbardziej prawidłowe? Może trzeba było wejść na wyższą potencję. Były jakieś
          objawy dodatkowe, które sugerowały zmianę leku a nie wejście wyżej (tzn. czy
          dołączyły jakieś nowe objawy tuberkuliny, których wcześniej nie miał)?
          A jest jeszcze jedna rzecz - często gdy idzie o objawy psychiczne oprócz kulki
          jest ważne również pracowanie nad psychiką samo w sobie. U dorosłych fajne
          połączenie daje psychoterapia z homeopatią np. Czy wiesz, czemu on się moczy
          konkretnie? Czy to bunt czy stres? A może on nie czuje jak mu leci - bo tak
          bywa, są osoby z zanikiem czucia na dole i to jest bardzo ważny rys sytuacji.
          Nie wiem, przemyśl to moze i popatrz z trochę innych punktów a wtedy homeopacie
          będzie łatwiej dopasować leczenie.
          Poza tym - czasem się udaje homeopacie trafić w dziesiątkę natychmiast a czasem
          pacjent sam w wywaidzie nieświadomie akcentuje pewne objawy bo nie ma (i co nie
          dziwne) obiektywnego podejścia, a czesem jest tak, ze ktoś wygląda na 80% na
          dany lek a w rzeczywistości jest zupełnie innym, z którego ma tylko dwie czy
          trzy cechy charakterystyczne. I wtedy trafić jest bardzo trudno. Także ja nie
          wiem, o co chodzi w Waszym przypadku, ale tak napisałam pod przemyślenie sobie.
          • anul1 Re: Moczenie nocne-problem...proszę o radę 29.05.07, 18:00
            Marciszonko,
            w tym co piszesz jest dużo racji-ja i lekarka też uważamy, ze to głównie
            problem psyche a nie bunt.Powiem szczerze-ja też byłam zdziwiona odejściem od
            Tuberculiny,skoro zadziałała za pierwszym razem. Synek przez te 3 miesiące ma
            prawo do stresu-jest siostra,wyjazd ojca-tylko,że ta sytuacja moim zdaniem jest
            już bardziej zaakceptowana przez niego "oswojona"teraz niż na początku
            leczenia.A rezultaty leczenia mizerne.
            A i jeszcze jedna rzecz,chyba coś jest w tym,że źle się rozumiemy z homeo,bo
            chce teraz zmienić konstytucję u synka i u córki też.Gdyby to tylko dot.małej
            to ok,bo ona zmienia się nieustannie,ale w przypadku synka to mnie dziwi.
            Marciszonko-czy to nie jest tak,że zmiana konstytucji wymaga radykalnych zmian
            w człowieku.Bo o ile u córki można coś takiego zauważyć,to u synka ja nie
            widzę .
            Dzięki za pogadanie,to pomaga mi zrozumieć materię:)
            • marciszonka Re: Moczenie nocne-problem...proszę o radę 29.05.07, 18:36
              Anul to nie jest dobieranie konstytucji a działanie lekami stanu narazie.
              Konstytucja nie zawsze jest prosta do zobaczenia, kiedy organizm już "swoje"
              przeszedł. To jak w Shreku :) Ogry są jak cebula - mają warstwy :-) Każdy lek
              stanu to lek na zdjęcie takiej wartswy, bo dojrzeć środek czyli konstytucję.
              • konkubinka Re: Moczenie nocne-problem...proszę o radę 30.05.07, 09:31
                a czy kontrolowalas jego zdrowie u urologa?To wcale nie musi byc
                psychiczne.Przeciez jak zrobisz badania i bedziesz miec jakas diagnoze to
                latwiej bedzie dobrac homeopatie.
                • anul1 Re: Moczenie nocne-problem...proszę o radę 30.05.07, 12:28
                  Tak, na wstępie wspomniała,że był badany przez urologa.
                  • konkubinka Re: Moczenie nocne-problem...proszę o radę 30.05.07, 14:50
                    faktycznie, napisalas w drugim poscie:)
                    zapytalam , bo mam problem z córka .Nie miałam nigdy z nia problemu tego typu ,
                    od kiedy skonczyla rok.W marcu tego roku zaczela troche popuszczac (w dzien) a
                    teraz to juz robi bardzo czesto.CHce najpier zebrac cale info na jej temat i
                    dopiero uderze do lekarza.

                    • konkubinka Re: Moczenie nocne-problem...proszę o radę 30.05.07, 14:51
                      konkubinka napisała:

                      > faktycznie, napisalas w drugim poscie:)
                      > zapytalam , bo mam problem z córka .Nie miałam nigdy z nia problemu tego
                      typu ,
                      >
                      > od kiedy skonczyla rok.W marcu tego roku zaczela troche popuszczac (w dzien)
                      a
                      > teraz to juz robi bardzo czesto.CHce najpier zebrac cale info na jej temat i
                      > dopiero uderze do lekarza.
                      >
                      o homeopacie mowie:)
                    • anul1 Do Konkubinki... 30.05.07, 18:37
                      Witam,
                      u nas było tak,że synek maiąc 16 miesięcy nauczył się kontrolować wszystko w
                      dzień a Nigdy nie nauczył sie tego w nocy.Zaczęłam od zbadania moczu z
                      posiewem,potem usg-badanie anatomiczne + przepływy,potem urolog i z wynikami do
                      homeo.
                      Oto co medycy radzą by zminimalizować sikanko w nocy:
                      -podawać picie najpóźniej do 18-tej,
                      -unikać podawaniana na kolację owoców,gł.cytrusów oraz wody i mleka(ponoć
                      moczopędne)
                      -wyciszać dziecko od 17-tej(unikać silnych emocji),np.bez oglądania agresywnych
                      bajek,filmów...
                      -jeśli dziecko lubi polecają melisę,
                      -konieczne wypóżnienie przed spaniem,
                      i najważniejsze-chwalić i nagradzać trzymanie,nie krytykować i komentować
                      porażek.
                      Gdzieś czytałam,że oprócz różnych bakterii przyczyną mogą być też robale.
                      To mniej więcej tyle,co wiem na ten temat,może to w czymś Ci pomoże.
                      Acha i jeszcze coś konkretnego na pocieszenie-w Stanach moczenie uważa się za
                      odstępstwo od normy dopiero w 7 roku życia-a wtedy już u 90% dzieci dojrzewa
                      układ moczowy i działa sprawnie.
                      Pozdrawiam i życzę tylko suchych nocy!
                      • konkubinka Re: Do Konkubinki... 31.05.07, 11:38
                        jutro idziemy do nefrologa-urologa.Zobaczymy co dalej zaleci ale USG wykazalo ,
                        ze mocz zalega po siusianiu.
Pełna wersja