Upierdliwy kaszel - 3 noc

01.07.07, 02:46
Jestem juz wykonczona, a jest weekend, wiec nie moge zadzwonic do mojej
homeopatki. Moze wy bedziecie miec jakis pomysl:
zaczelo sie katarem i lekkim ogolnym oslabieniem. Trzeciego dnia kaszel sie
zwiekszyl, ale bylo jeszcze jako tako, po poludniu tego dnia byla nawet
poprawa. Czwarty dzien do okolo godziny 20:00 okay i potem sajgon do bialego
rana. To teraz trzecia taka noc:
zaczyna sie wieczorem, pogarsza sie w lozku, cieplo, cieple napoje przynosza
troche ulgi. Kaszel na wydechu, tzn. gdy zaczynam wydach laskocze mnie tak w
okolicach prawego migdala i nie potrafie powstrzymac tego refleksu. Nie moge
spac, wczoraj zrobilam sobie mocnego drinka (wiem, wiem, niekoniecznie
konstruktywne przy kaszlu) zeby zasnac mimo wszystko. Czasami uda mi sie cos
tam odkrztusic, raczej wodnistego bialkowatego.
Probowalam juz Nux-v, Puls, Rhus-t - zero, choc teoretycznie niby w miare
pasowaly. Nie mam juz sily, wyc mi sie chce od tego kaszlu, powoli wygladam
jak zombi od tego niedospania.
Czy ma ksto moze spontanicznie pomysl, jaki lek moglby tu jeszcze pasowac?
    • 5_monika Re: Upierdliwy kaszel - 3 noc 01.07.07, 10:57
      Spongia tosta 9ch
      Drosera 9ch

      jak masz opis to przeczytaj
      pzdr
      • arletapp Re: Upierdliwy kaszel - 3 noc 01.07.07, 11:07
        dzieki, o Spongii tez myslalam. Drosera niewiele mi mowi, ale zaraz sobie
        poszukam opis.
        Zasnelam dzis okolo 5:00, obudzilam sie o 9:00. Boje sie kolejnej nocy... :(
        • 5_monika Re: Upierdliwy kaszel - 3 noc 01.07.07, 11:56
          ja mam jeden i drugi bo w krytycznej sytuacji pozwoli przetrwać, inaczej można
          tchawicę "wypluć" bez Spongii a płuca bez Drosery.Drosera przeważnie kaszel
          budzący w nocy po północy,łaskotanie krtani "piórkiem" bóle mięśni brzucha od
          kaszlu itd.
          Przeczytaj opis bo ja w tej chwili nie mam gdzie zerknąć.
          Oczywiście są jeszcze inne na kaszel suchy, mokry ale spróbuj najpierw tego.
          Bryonia ma poprawę w bezruchu, czyli jak leżysz, więc raczej odpada.
          • arletapp Re: Upierdliwy kaszel - 3 noc 01.07.07, 23:26
            nic z tego, monika, nie ruszylo sie nic. Siedze i popijam piwo, bo i bez tego
            kaszle, a tak moze sie urzne i zasne. Jutro ide do mojej homeo bo sie wykoncze
            inaczej. Ja juz mam pare horrorow z kaszlem z przeszlosci. Tylko za kazdym razem
            pomagalo mi cos innego. Pierwszy raz 10 lat temu pomogla Spongia, ale to byl
            inny rodzaj kaszlu, dlatego teraz sie wahalam ja wziac... no i rzeczywiscie nie
            pomogla :((
            Jakies 6 lat temu mialam jazdy kilka razy do roku. Raz pomoglo Natr.-m, innym
            razem Sulfur, trzeciego nie pamietam. Teraz to jeszcze inna rasa tego
            pieronskiego kaszlu.
            Drosery nie mam w domu wiec nie probowalam, ale z opisu nie calkiem pasuje. No i
            ten budzacy kaszel: ja w ogole zasnac nie moge, dopiero jak juz jestem u kresu
            sil, nad ranem :(
            No nic, jutro mam nadzieje znalezc ulge. Jesli cie to interesuje, to napisze, co
            mi moja homeo dala (mam nadzieje, ze nie wybyla na jakis urlop!)
            • arletapp Natrium muriaticum 02.07.07, 18:15
              jednak musze wpisac na stale do mojej osobistej apteczki. Wzielam wczoraj w
              nocy, okolo 24:00 moze. Zasnelam po drugiej snem sprawiedliwego i spalam do
              godz. 14:00!!!
              I dopiero dzis zauwazylam, ze nie bralam powaznie pewnych symptomow:
              z jednej strony potrzeba bliskosci a z drugiej strony takie: "tylko mnie nie
              dotykaj"
              Ufff....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja