pearl24
10.10.07, 10:24
No właśnie waham sie i mam wątpliwości.
W sumie podałam wczoraj i dziś Causticum 9ch ale nie wiem czy dobrze i czy
dawać dalej.
Córka od poniedziałku ma chrypke.Już w sobote była podziębiona z katarem
zółtawym który zbierał się w nosie,ładnie wydmuchiwał i lekko odrywał z
rzadkim kaszlem.Włączyłam Sinupret na katar,Engystol który brałą już w zeszłym
miesiącu,syrop prawoslazowy i L.52.
Wieczorem było juz fajnie,w nocy włąsciwie bez kaszlu tylko jak się wierciła
czasem odrywał się.
W niedzielę katar przezroczysty, sporo kichania.Dawałam dalej to samo.Ale
podałam jeszcze Nux vomica 15 właściwie wieczoirem było po sprawie.Jeszcze
kilka razu w nocy kaszlnęła .
I nagle wracam z pracy w pon a ona chrypi,czasem głos jej sie łamie ,jakby
zanika,nos zawalony,kaszel taki bardziej z gardła.Czasem coś się oderwie ale
tak jakby miała z tym problem.Poza tym pochrząkuje.No jakby nie mogła
odkaszlnąć.Dałam jej vox pax na chrype i wczoraj do lekarza
Lekarka nie homeo (ale zwolennik)-zostawiam engystol,można jeszcze dac vox pax
i Spongię 9ch.
Ale jak tak czytam to jakoś mi to Causticum bardziej pasowało.
Dostała wczoraj wieczore i dzis rano.
Z głosem lepiej,mówi jeszcze przez nos ale już nie słychac chrypy choc głos
jej się łamie jeszcze.Kaszel w nocy w ogóle,Rano po wstaniu taki suchy,jakby z
gardła z odruchem wymiotnym.Teraz odchrząkuje i jak powiem żeby mocno
kaszlnęła to prawie się odrywa ale tak jakby nie mogła.
Poradźcie na co zwrócić uwage jeszcze i czy dac jeednak spongię czy Causticum
dalej??
Dziekuję