ola-5
30.11.07, 09:55
młodsza córka po 10-dniowej przerwie od antybiotyków znowu dziś rano
wstała z katarem, wcześniej dostała 2 dawki oscillo w ramach
cotygodniowego zapobiegania wczoraj dostała też drugą dawkę
thymuline 9ch, nic nie zapowiadało tego "złego" w nocy niczego nie
miała oddech zupełnie czysty, dopiero rano jak wstała zaczęła kichać
i pociągać nosem, podałam oscillo i tabletki do ssania coryzalia
zaopatrzyłam się w banieczki gumowe przy okazji kaszlu u starszej
córy, wczoraj starszej zrobiłam masażyk i jedną banieczkę w punkcie
grt14 , rzeczywiście kaszlu prawie wcale nie ma nie podaję już Malii
bo nie ma żadnych napadów i pierwszą noc przespała bez ani jednego
zakasłania, zastanawiam się nad masażykiem u tej młodszej i chyba
jej wieczorem zrobię, co jeszcze mogę podać? może te krople do noska
euphorbium? przyznam że panikuję bo u niej zazwyczaj katar przeradza
się w coś poważniejszego i często dochodzi do zapalenia ucha
czy jest szansa że banieczki pomogą? a jak zrobię dziś to kiedy
następne , jutro? chyba nie podobno dopiero za dwa dni? a może można
jutro?
i tak z innej beczki a propo tych banieczek, mam wrażenie że ich nie
da się tak "zaaplikować" jak tradycyjnych , dla moich dzieci
najlepsza jest ta najmniejsza bańka ew ta wielkościowo kolejna, ale
też bardziej dla starszej , wczoraj przystawiłam właśnie tę na
grt14, jak tu za pomocą dwóch baniek zrobić taki zabieg jak
tradycyjnymi, przystawiać jedną co 15 min w innym punkcie? a może
ten masażyk spełnia taką funkcję?