errato1
25.04.08, 15:43
witam :-)
wczoraj byłam z córką na naszej pierwszej wizycie u homeopaty. uczucia mam
mieszane. dodam, że jest to lekarka z listy lekarzy polecanych na forum. w
zasadzie chodziło mi o to, żeby pani dr mogła trochę poznać moje dziecko,
stwierdzić, jaki to typ konstytucyjny i ewentualnie zaordynować lek
konstytucyjny. dziecko nie jest aktualnie chore. widziałam lekkie zdziwienie w
oczach lekarki...
pani dr wypytała, pobadała, była bardzo miła i przepisała Silicea 30 CH 2 x w
tyg. po 3 kulki.
i teraz moje pytanie: nie mieszkamy w tym samym mieście co pani dr. mamy dość
daleko, 120 km. w naszym mieście i w okolicy niestety nie ma żadnego
homeopaty, nie mówiąc już o kimś polecanym czy sprawdzonym. czy Waszym zdaniem
ma to sens? pani dr nie miała nic przeciwko temu, żeby w przypadku jakiejś
infekcji "leczyć" dzieciaka przez telefon, choć była nastawiona sceptycznie.
i jeszcze jedno. objawy, temperament itd. pasują jak ulał, ale czy 30 CH to
nie za mało jak na lek konstytucyjny?
jestem ciekawa opinii bardziej doświadczonych...