ewapn
10.06.08, 12:33
witam, ostanio w którymś z wątków padło prawie podobne pytanie, i
mi dało do myślenia...znaczy się, faktycznie, jak sobie przypomnę
gorączki sprzed przygody z homeopatią, to nigdy nie były one wyższe
niż 39 stopni... natomiast obecnie jest znacznie cieplej..., Dziś
córka leży w domku.. chyba jakisś wirus, bo więcej żadnych objawów,
a ostani pomiar wskazywał 40,4 stopnia..
Czy homeopatia moze tak aktywizować organizm i jego funkcje obronne,
że przy kolejnych infekcjach reaguje wyższą temperaturą???
Macie podobne obserwacje, a moze teorie na ten temat???
przyznam, ze ja takiej temeratury to już sie zaczynam bać...ewa