dorek3
23.12.08, 10:41
Zawsze byłam przeciwko, tak programowo z racji wykształcenia (chemik) i zawodu (firma farmaceurtczna). Ale teraz stanęłam przed ścianą i wobec wizji trzeciego antybiotyku w tym kwartale dla mojego 5-latka postanowiłam złapać się tej szansy.
Mały jest chyba nosicielem paciorkowca, miał dwa zapalenia ucha w X i XI. Tydzień temu były objawy anginowe, które nagle ustapiły w 3 dni (być może wyciszyły się tylko pod wpływem Bioparoxu), ale od niedzieli nastąpił nawrót temperatury (niższa, do 38,3), olbrzymia blokada nosa żółtym gilem, gardło czerwone, rozpulchnione. Ogólne samopoczucie takie sobie głównie za sprawo kłopotów z oddychaniem (katar).
Dr Karaśkiewicz zgodziła się przyjąć dziś małego za co już jej chwała. Jeżeli uda się go wyciągnąć bez antybiotyku uroczyście obiecuję że nigdy nic złego nie powiem nba tej metody. A z czasem to i może zacznę polecać.
Ale proszę o Wasze wsparcie (choć okres teraz pewnie nieforumowy), bo nie dość że jestem kompletnie zielona w temacie to jeszcze panikara