Dodaj do ulubionych

uraz u 2,5-latka - Arnica Heel może być?

25.01.09, 17:28
witam, czy mogę prosić o pomoc: córeczka (2,5 roku) najprawdopodobniej
nadwyrężyła sobie rączkę podczas zabawy (około 2 godzin temu), ręka nie
spuchła, ale boli przy każdej próbie poruszenia, zdecydowanie boli ją okolica
łokcia. Rozmawialiśmy z zaprzyjaźnionym lekarzem, który powiedział, że raczej
z objawów to nie jest złamanie. Pierwsza reakcja straszna: płacz, prawie do
wymiotów (ewidentnie ze strachu) trwający ok. godziny! Teraz wsuwa ciasto i
zachowuje się prawie normalnie, dopóki nie poruszy łapką. Zdecydowanie reaguje
paniką. Bezruch jest ok, jakikolwiek ruch nie. Noszenie ok, ale dotykanie
łapki nie.
Do rzeczy: do naszej homeo nie dodzwonię się standardowo, bo jest
niedziela..., z domu w tajemniczy sposób wywiało nam Arnicę pojedynczą,
jedynie co znalazłam to krople Arnica-Heel, podałam na razie 2 razy (4
krople), w odstępie 30 min. Dziecko ma swój lek konst., ale dostało go w
piątek (czyli jak co tydzień), dać teraz z uwagi na ten uraz??
Jak dawkować tę arnicę heelowską: jak większość w stanach ostrych: czyli co
pół godziny przez najbliższe 2 godziny, potem coraz rzadziej czy jakoś inaczej?
A może to nie arnica (mam na myśli jej dość histeryczną reakcję...)?
W domu mam chyba z pół apteki...
Posmarowałam Traumeelem.
Co jeszcze?
Oczywiście, jakby spuchło albo gdyby było gorzej, lecimy na rtg.
Obserwuj wątek
      • the_dune Re: uraz u 2,5-latka - Arnica Heel może być? 25.01.09, 18:01
        Daję co pół godziny, na razie siedzi, rączkę włożyła do kieszeni (zrobił się
        jakby temblak więc chyba dobrze) i wygląda jakby się nic nie stało. Ale ponieważ
        prosi o lek (!), znaczy że ją boli.
        Jutro rano polecę po Arnicę, a swoją drogą jaką najlepiej mieć w domu na
        takie/inne urazy (miałam 15, to od moich wyrywanych zębów), jaka najlepsza na
        takie naciągnięcie/zwichnięcie?
        Dziękuję za odzew :)
          • the_dune Re: uraz u 2,5-latka - Arnica Heel może być? 25.01.09, 19:14
            teraz udało się dogadać z córcią, że boli ją nie łokieć, a śródręcze... co chyba
            niewiele zmienia, opuchlizny brak.
            przeczytałam jeszcze coś u Czeleja, że można Arnicę 15ch, wtedy, gdy reakcja
            psych. na uraz jest właśnie tak silna, jak u mojej Kingi, z ciekawości zapytam:
            czy coś o tym wiecie?
            A po 9ch lecę jutro rano...
            Na razie jeszcze ciągle daję tę heelowską co 30 min.
            • very.martini Re: uraz u 2,5-latka - Arnica Heel może być? 25.01.09, 21:08
              Ja bym się tu nie zgodziła z Czelejem. Moim
              zdaniem, i z tego, co wiem, potencja zależy od
              stanu pacjenta. Jeśli ktoś miał ciężki wypadek
              i leży nieprzytomny, to należy mu podać jak
              najmniejszą potencję, bo za duży kop mógłby być
              niebezpieczny. Jeżeli natomiast masz kogoś, kto
              doświadczył jakiegoś dużego urazu, ale jest
              pełen energii, to można podać zupełnie dużą
              potencję, bo i tak wszystko pójdzie w uraz.
              Ktoraś z dziewczyn tylko kiedyś pisała, że jej
              homeopata niepohlebnie wyrażał się o setce albo
              dwusetce, już nie pamiętam, czemu.

              16%VOL
              22%VAT
    • very.martini Re: uraz u 2,5-latka - Arnica Heel może być? 25.01.09, 20:59
      Warto mieć jeszcze Rutę, jakieś 9 - 15CH, na
      skręcenia i wszystkie nieprzyjemności związane
      ze stawami. Ale kolejność jest taka, że
      najpierw Arnica (szok i naczynia krwionośne), a
      potem Ruta.

      W ogóle, mam gdzieś w domu całą książkę
      poświęconą homeopatii w urazach, muszę ją
      wygrzebać i poprzepisywać to i owo. Jest
      świetna, bo podają tam osobne leki na łokcie i
      osobne ma stopy;) Problem w tym, że "gdzieś w
      domu" nie równa się, niestety, "gdzieś na półce
      z książkami", tylko "w którymś kartonie"...

      16%VOL
      22%VAT
      • the_dune Re: uraz u 2,5-latka - Arnica Heel może być? 26.01.09, 10:09
        Dzięki za info (z tymi 15 i 9 w Arnice):)
        Taka książka o urazach rzeczywiście przydałaby się...
        A Mała spała całą noc ok, ale od rana każde poruszenie rączką
        sprawia jej ból (potwierdziła, że chodzi o dłoń, nie o łokieć),
        łapka jest spuchnięta, niestety :( Pojadę z nią do ortopedy, już nas
        zapisałam. Strasznie mi żal bidulki...
        Oczywiście zaraz zaserwuję arnicę, póki co w kompleksie jeszcze.
        Pozdrawiam,
    • the_dune diagnoza: nadwyrężenie wiązadła - dalej Arnica? 26.01.09, 18:34
      przepraszam, że ja dalej o tej łapce ;) ale spokój uzyskam, jak się
      zacznie poprawiać. Byłyśmy u ortopedy: nie ma złamania ani
      zwichnięcia, na 99% naciągnięte czy nadwyrężone są wiązadła (i
      jednak łokieć, nie dłoń...) a ból i opuchlizna są "wędrujące"
      zarówno dla nas (przecież widziałam opuchniętą łapkę) jak i dla
      małej pacjentki (wrażenie, że boli dłoń, nie łokieć).

      Czy na awarię tego typu dalej Arnica?
      • alfa36 zerwane wiązadło krzyżowe- pomóżcie 08.05.09, 14:01
        Mój mąż od dwoch tygodni chodzący z opuchniętą nogą (puchla po poludniu, rano bylo oki), w koncu udal się na uSG kolana. No i okazalo się, że to naderwane badź zarwane wiązadlo krzyżowe w kolanie. Ortopeda dopiero po niedzieli, co moglabym mu teraz podac? Właściwie to lekarz robiący badanie nie dawal nam wielkich nadziei, że obędzie się bez zabiegu, ale chcialabym choć ulżyć mężowi.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka