gorączka nie pasuje do żadnego opisu w homeoter.

13.02.09, 11:48
2 latek, zaczęła się w nocy. Zimne ręce, gorące plecy, łydki i głowa. Buzia
ciepła. Domaga się noszenia, jest marudny. Sucho w buzi, chce pić, ma apetyt,
jest marudny, ciągle chce żeby się nim zajmować.

Belladonna czy gelsenium? Nie mam w domu aconitum.
    • alinka919 Re: gorączka nie pasuje do żadnego opisu w homeot 13.02.09, 11:52
      Beladonne bym dała
      • alexkieszek Re: gorączka nie pasuje do żadnego opisu w homeot 13.02.09, 12:06
        kurcze ale jak się tuli to nie gelsenium?
        idę dzwonić do lekarki obym się dodzwoniła :)
        • 5_monika Re: gorączka nie pasuje do żadnego opisu w homeot 13.02.09, 14:35
          i co zadecydowała ?
          • beba2 Re: gorączka nie pasuje do żadnego opisu w homeot 13.02.09, 14:39
            A nie chamomilka czasem ?
            • alexkieszek Re: gorączka nie pasuje do żadnego opisu w homeot 13.02.09, 14:42
              aconitum
              oczywiście w domu nie mam, do apteki nie mam jak jechać więc świetnie. Będzie
              dopiero po 19... jako, że Franek zrobił się marudno-płaczący zapodałam mu
              viburcol. Nurofen i tak nie działał więc...

              i teraz jest ciut chłodniejszy.
              • positive_energy Re: gorączka nie pasuje do żadnego opisu w homeot 13.02.09, 15:09

                jest taki kompleks weledy na gorczke ferum p., w skladzie nie ma
                gelsemium, ani belladony, ale jest aconitum, ferrum i jeszcze kilka
                skladnikow. podaje ten kompleks jak mam dylemat co do pojedynczego
                i u nas dziala swietnie
    • alexkieszek czytam czytam 13.02.09, 18:59
      i jednak moim zdaniem belladonna. Tym bardziej,że po viburcolu przeszło po 5
      minutach. Podaję teraz belladonę 9ch co kilkanaście minut gdyż teraz ma już
      ponad 40 stopni. Nadal jest pogodny ale mówi, że mam go pilnować, trzyma się
      cały czas mnie. Mówi, ze jest smutny. Ma zaczerwienioną twarz, jąderka i uszy.
      Ze wszystkich opisów jakie znalazłam pasuje jedynie do belladonny (i tak nie do
      końca), kompletnie jego zachowanie nie wskazuje aconitum.
      • chatka76 alex! 13.02.09, 20:00
        Pamiętaj o ochładzaniu głowy - trzeba "sprowadzać gorąco w dół"
        Mi też bardziej tu beladonna pasuje intuicyjnie
        Ale możesz jeszcze raz moim zdaniem dać viburcol, tam jest też chyba acnitum?
        • alexkieszek Chatka 13.02.09, 20:15
          próbowałam mu położyć kompres ale dostał takiej histerii, że mało mnie nie
          pogryzł. Prosił, żeby przy nim leżeć. Nie skarży się na ból, zrobiłam mu chłodną
          kąpiel. Teraz śpi.

          Zadzwoniłam dla świętego spokoju do medicover i tam oczywiście kazali nurofen i
          paracetamol na zmianę w ilościach dla konia. Dostał na noc belladonę i na spanie
          po 30 minutach dałam viburcol. Śpi.

          Nasza dr twierdzi, że wreszcie organizm się wziął za siebie. Wiesz on od grudnia
          non stop katar, kaszel, teraz miał jakiegoś pseudo-rota który się ciągnął i
          ciągnął. Może ta gorączka jest na dobre. Oby
          • mlodziutka11 Re: Chatka 14.02.09, 08:39
            Jiri Cehovski w "homeopatii" pisze że nie kładzie się okładu na
            głowę bo można tylko pogorszyć sprawę, okłady robi się na łydkach
            gdy nogi również są gorące lub na szyji jeśli nogi są zimne...
Pełna wersja