berecik7
22.03.09, 09:50
Mniej więcej od połowy grudnia mój syn budzi się rano z zapchanym nosem.
Zapuszczam mu sterimar i wysmarkujemy złogi zielono-żółtej ropy. Czasem kilka
razy, bo tego jest naprawdę dużo. Potem w ciągu dnia jest w miarę ok, katar
nie jest lecący. No ale nazajutrz rano..znowu sterimar i smarkanie. Żaden
laryngolog ani homeopata na razie nie umiał nam powiedzieć, co wziąć, żeby w
końcu się tego kataru pozbyć. Boje się, bo synek chodzi do przedszkola i takie
coś łatwo nadkazić. No ale przecież nie mogę trzymać go 3 miesiące w domu.
Macie jakieś pomysły?