O co zapytać na pierwszej wizycie?

23.03.09, 19:55
Jedziemy z 3 latkiem na pierwszą wizytę. Mlody ma przewlekłe katary, podejrzenie 3 migdała (sprawdzane w trakcie choroby dziecka przez jednego laryngologa), ja ze swojej strony widzę zachowania dziecka z pasożytami (młody zgrzyta zębami, ma ochotę na słodkie i mączne rzeczy+schab; dwukrotne badania kału nic nie wykazały). Jesienią badany na alergię, wyniki prawidłowe; wczesniej leczony ze względu na przewlekły kaszel flixo) Obecnie po 2 miesięcznej przerwie w przedszkolu, mlody zachorowal po 8 dniach w przedszkolu; katar ciągnie się drugi tydzień, innych objawów brak. Co powinnam powiedziec lekarzowi, boję sie, że o coś zapomnę zapytac.
    • f-olka Re: O co zapytać na pierwszej wizycie? 23.03.09, 20:19
      :) nie zdziw się jak lekarz zacznie Cię pytać. Bo to raczej jest w tę stronę.
      Zapytaj o antidotum, o to czy możesz dzwonić gdyby coś Cię niepokoiło. :)
      • halszka111 Re: O co zapytać na pierwszej wizycie? 23.03.09, 21:05
        Tak jak pisze f-olka: to lekarz przede wszystkim bedzie pytał, o różne rzeczy:
        upodobania kulinarne, jak śpi, czy sie duzo poci, czy łatwo marznie czy
        odwrotnie,przebieg porodu, kiedy zaczął raczkować, chodzić, co lubi robić.
        Oczywiście, jesli idziecie do homeopaty klasycznego.
        • mirabelka10 Re: O co zapytać na pierwszej wizycie? 23.03.09, 22:23
          popieram poprzedniczki,na pewno ty musisz sobie wszystko ułożyć w
          głowie,by wiedzieć co odpowiedzieć.
          Powiedż jak było...
          • 5_monika Re: O co zapytać na pierwszej wizycie? 23.03.09, 22:29
            przypomnij sobie jeszcze choroby w rodzinie Twojej i męża
            + zapytaj w jaki sposób masz sie kontaktować w przypadku
            wcześniejszych "dziwnych" objawów lub pogorszenia
            + reakcja na szczepienia (jesli pamiętasz)
            w sumiewszystko od początku ciąży
            na reszte pytań odpowiesz
            jesli to hoemeopata klasyczny bo jesli nie , to pytania będą
            krótkie i w zasadzie o teraźniejsze objawy czysto fizyczne
            pzdr
            • alfa36 Re: O co zapytać na pierwszej wizycie? 24.03.09, 19:58
              Okazało się, ze to nie jest "klasyczny homeopata. Tak mi się wydaje, bo po pierwsze jest neurologiem o specjalizacji z radiologii, po drugie wclale nie wypytywal za duzo, raczej ja mu mowilam jakie objawy ma moje dziecko. Właściwie to zadal mi pytanie, czego od niego oczekuję i zgodnie z prawdą odpowiedzialam, ze oczekuję pomocy w pozbyciu się przewleklego kataru (ktory spowodowany jest albo alergią albo przerosniętym migdalem albo jednym i drugim). No i zaczęliśmy od oczyszczania organizmu: dieta (dostalam kartkę z produktami i adresem strony internetowej sanum). Do tego leki:abelia lymfatis, joalis respi help, kalium birch., calcarea carbonica. To wszystko ma spowodować udrożnienie układu limfatycznego (tak jakos okreslil to lekarz).Za 3 tygodnie kolejna wizyta, na ktorej lekarz ma wykonac, jak to okreslił: badanie komputerowe (dopytywalam się, czy to biorezonan ale wlasciwie nie uzyskalam odpowiedzi). Koniec konców, moj mąz stwierdzil, że zupelnie nie rozumial tego lekarza, a ja ... no cóż.... nie wiem, co będzie jadlo moje dziecko, bo wszytsko co je teraz jest zakazane.
              • falka32 Re: O co zapytać na pierwszej wizycie? 25.03.09, 01:09
                Brzmi to tak, jakbyś była w Vega Medica :)
                • alfa36 Re: O co zapytać na pierwszej wizycie? 25.03.09, 09:22
                  W vega nie byłam, bo mieszkam w Wielkopolsce i bylam u lekarza w
                  Koninie (przyjezdża z Poznania).
    • alfa36 zapomnialam dodać 24.03.09, 22:54
      Zapomnaialam: lekarz kazal dawac jeszze engystol. Nie za dużo tego dobra?
      I jeszcze jedno: jeśli u jednego z domowników znaleziono owsika to powinnismy teraz przeleczyc się pyrantelum? Wszyscy? wspominalam lekarzowi o pasozytach ale kazal mlodego na nie przebadać. Badalam kupę 2 razy ale nic nie wykryto
      • nina_74 Re: zapomnialam dodać 24.03.09, 23:12
        jesli znalzlas w domu owsika, to.. moze to dziwnie zabrzmi, ale sie
        ciesz. Moze tu pies pogrzebany?
        czytalas na "alergiach" artykul dr Wertalowskiej?
        Tak, musicie sie wszyscy przeleczyc pod katem obłych.
      • alfa36 Re: zapomnialam dodać 25.03.09, 09:37
        Ten lekarz chyba jednak na pasozytach się nie zna, bo kazal dziecko
        przebadac, a jak wspomnialam o owsikach (bo nie jestesmy pewni, czy
        to co znalezlismy u siebie to rzeczywiscie ten pasozyt)to kazal
        dziecku zbadac kupę 3 razy pod rząd. I tyle... O przeleczeniu
        pyrantelum w ciemno nie chcial slyszec. Pediatra natomiast
        sugerowala, żeby przeleczyc. Teraz zastanawiam się, czy mogę
        połączyć leczenie pyrantelum z leczeniem tymi przepisanymi przz
        homeopatę lekami, czy moze najpierw pyrantelum a potem homeopata...
        Ech...
        • falka32 Re: zapomnialam dodać 25.03.09, 15:31
          a jak wspomnialam o owsikach (bo nie jestesmy pewni, czy
          > to co znalezlismy u siebie to rzeczywiscie ten pasozyt)to kazal
          > dziecku zbadac kupę 3 razy pod rząd. I tyle... O przeleczeniu
          > pyrantelum w ciemno nie chcial slyszec. Pediatra natomiast
          > sugerowala, żeby przeleczyc.

          Tu akurat chyba miał rację, bo pyrantelum działa tylko na owsiki a
          pasożytów jest znacznie więcej i laboratoryjne badanie trzech
          kolejnych próbek kupy w odstępie 3 dni każda jest najbardziej
          wiarygodne i wtedy wiesz, co masz leczyć a nie pakujesz w dziecko
          leki w ciemno.
          • alinka919 Re: zapomnialam dodać 25.03.09, 22:17
            Pyrantelum działa także na inne pasożyty
            • alfa36 Re: zapomnialam dodać 26.03.09, 14:08
              Przerażona jestem tą dietą, bo czuję, ze moje dzieko nie bedzie nic
              jadlo. Poki co mleko kozie ani kozi ser nie posmakowal ( mi zresztą
              też nie). Na szczęście mlody już prawie nie smarka. Czy komuś z
              obecnych na forum zaproponowana dietę bezcukrową, bez mleka
              krowiego, bez kurzych jajek? czym to ma pomóc?
              • wiola1234 Re: zapomnialam dodać 26.03.09, 15:13
                My jestesmy na diecie bezcukrowej i bezmlecznej -trapi nas candida :/
                • alfa36 do wiola 26.03.09, 15:41
                  Może korzytasz z przepisow na jakiejs stronie? Poki co nie mam glowy
                  do gotowania mlodemu a przydaloby się zanosic jedzenie do
                  przedszkola.
                  • wiola1234 Re: do wiola 27.03.09, 10:44
                    Nie korzysam z zadnych diet, sama ukladam jadlospis mojemu dziecku.
                    Julka chodzi do zlobka, jest zgloszone ze cukrom i nabialowi mowimy
                    NIE, czasami jednak wiem, ze minimalne ilosci cukru dostaje, np. w
                    buraczkach do obiadu lub surowkach, no coz trudno.
              • halszka111 Re: zapomnialam dodać 26.03.09, 23:42
                ta wasza dieta nie jest jakoś super restrykcyjna. Jedzenie cukru i mleka akurat
                nikomu specjalnie nie służy a przy leczeniu robali i tak trzeba to odstawić.
                Kozich serów nie musicie jeść jak wam nie smakują, i tyle.
                • alfa36 dieta 27.03.09, 10:26
                  Jadlospis mojego dziecka byl ubogi: mlody lubi tylko ziemniaki,
                  kluski pod każdą postacią, schab z kurczaka (ale pieczony w
                  panierce), z owocow truskawki i jablka, z warzyw fasolke szparagową
                  zółtą i surową paprykę.Poki co nie je prawie nic, kazie mleko jest
                  beee, dalam wczoraj gotowane jablko i kluski (mąka pszenna+woda). No
                  i jeszcze problem z przedszkolem, bo u nas w malutkim przedszkolu
                  (100 dzieci) nie ma specjalnej diety.
    • alfa36 Re: O co zapytać na pierwszej wizycie? 26.03.09, 20:46
      Czy warto chodzic do nieklasyka? Przeczytalam sporo wątkow i mam coraz więcej wątpliwosci, tym bardziej, że moej dziecko nie chce tknąc nieczego, co jest przewidziane w diecie zaleconej przez lekarza.
      • monika78kr Re: O co zapytać na pierwszej wizycie? 28.03.09, 14:05
        A ja bylam wczoraj na pierwszej wiztycie u klasyka i co? Tez nabial
        w odstawke i wieprzowina tez. Corka zalamana, bo mleczne lubi bardzo
        a poza tym niejadek. Daj znac jak dotrzesz do jakiejs stronki z
        przepisami. Jak cos wygrzebie to daj znac. A tak nawiasem mowiac to
        idzie czlowiek do tego lekarza z wielkimi nadziejami, a wraca
        strapiony, no nie?
        • alfa36 Druga wizyta 16.04.09, 13:23
          Byismy dzis na tzw badaniu komputerowym (nawiasem mówiąc, może ktoś wie, co to za badanie, bo o nazwę się nie dowiedzialam). Dziecku zalozono na uszy
          sluchawki, w rączkę dano taki jakby gruby pisak i mlody sobie siedzial
          a lekarz pstykal na klawiaturze komputera i pokazywal nam poszczegolne
          organy analizując je (pokazywaly sie punkciki roznokolorowe
          oznaczające czy organ dobrze czy zle pracuje). Dla mnie czarna magia,
          mąz patrzy na mnie jak na kobietę nie mającą co robic z pieniędzmi
          (wyszlismy lżejsi o jakies 350 zł, z lekami). Wyluczono alergię (a
          takie byly podejrzenia), pasozyty (choc lekarz powiedzial, ze byla
          stycznośc z owsikami), candidięteż wykluczono, ale zamiast niej lekarz
          powiedzial, ze dziecko ma innego grzyba mianowicie "mucor racemosa"
          (jak dla mnie czarna magia, skąd mozna to wiedziec, przez skórę???).
          No i wiem, ze mlody bardzo zle reaguje na kazeinę i mucynę (czyli
          skladniki mleka krowiego). Lekarz robiąc symulację komputerową nie
          mógl znaleźc leku na powiększony migdal, dlatego stwierdzil, ze
          prawdopodobnie jest on bardzo zniszczony. W koncu znalazl, jako
          ostatni z mozliwych (czyżby marketing?), ale dal 30 procent szansy, że
          uda się ten migdal zregenerowac. A, bo jeszcze znalazl slady
          paciorkowca w sercu. Dostalimśmy kolejne leki sanum. Ufff, naprawdę nie wiem, co o tym myśleć...
          • kundziowata Re: Druga wizyta 16.04.09, 14:33
            Jestem w nieco podobnej sytuacji (jak połowa forumowiczów pewnie),
            więc podzielę się swoimi doświadczeniami.
            Chodzimy do homeopaty nie klasycznego, który daje leki podobne jak
            Ty dostajesz, troche leków pojedycznych, trochę tych ziołowych
            syropów oczyszczających, zdarzy sie i kompleks na przeziębienie.
            Nasza pani nie jest klasyczna, ale jest jak tu powiedziano na forum
            jest "cudotwórcą". Za pomocą radiestezjii zastępuje te wszystkie
            aparaty - czyli wahadełko pomaga jej zajrzeć co się dzieje w środku
            ciała, a także dobrać, czy dany lek na nas akurat zadziała, czy nie.
            Dziś byliśmy na wizycie po 7 tygodniach diety bezmlecznej i bez
            pszenicy. Dzieko ze względu na przeziębienia i na przerośniety
            trzeci migdał. No i sukces! Migdał nie jest juz przerosnięty,
            przynajmniej według wiedzy pani "wiedźmy" (wiedźma to ta, co wie).
            Mamy jeszcze miesiąc pobrać jakieś inne leki i pójść jeszcze raz do
            tego samego laryngologa i spytać, czy faktycznie jest taka duża
            poprawa, czy nadal zaleca on wycięcie migdałka. Pani doktor sama mi
            to zaproponowała, szczerze tez powiedziała, że ona tego migdałka nie
            widzi fizycznie, według niej jest OK, ale zobaczyć powinien jednak
            laryngolog. Poza tym my sie wtedy też uspokoimy.
            Czyli efekty 7-tygodniowej diety (w tym obżarstwo wielkanocne),
            zaznaczam, że dziecko jadło słodycze i cukier, ale siłą rzeczy
            niewiele mu zostało do wybory, lizaki, landrynki i sezamki, więc też
            chciał nie chciał zjadł mniej:
            - ustąpiły biegunki, z którymi walczyliśmy 2,5 miesiąca, i bóle
            brzucha (prawie) - problem wieloletni
            - trzeci migdał się zmniejszył
            - lepsza odpornośc i ogolnie kondycja organizmu
            Jeśli chodzi o jedzenie, to ciesz się, że dziecko jest małe i nie
            przyzwyczajone (chyba?) do batoników. Moje przeżywało tragedie, że
            inne dzieci dostały w przedszkolu batonik i jogurt, a on tego nie
            może zjeśc (ma 6,5 roku). Swoją drogą po cholerę oni dają dzieciom
            batoniki?
            Ja radzę sobie tak:
            *** w przedszkolu zakaz spożywania mleka i wszelkich wyrobów
            mlecznych, wszystko po kolei spisane na kartce, jak chłop krowie na
            rowie, że serek topiony to też mleko, jedna kartka do kuchni, druga
            dla wychowawczyń. Na listę mleczną wpada chleb, więc mam z głowy tez
            pszenicę częściowo. Przynoszę chleb chrupki ryżowy lub kukurydziany.
            Samej pszenicy nie ma na liście, żeby Panie dały radę to wytrzymać,
            więc syn jada czasem makaron, panierkę itp. Przynoszenie jedzenia do
            przedszkola to kłopot dla Ciebie, dziecko je wtedy drastycznie co
            innego i może sie z tym źle czuć, a poza tym niektóre przedszkola
            sie na to nie zgadzają ze względów sanitarnych, muszą chyba trzymać
            osobne próbki wszystkiego czy coś w tym stylu.
            *** w domu - zero mleka i pszenicy, u dziadków też
            Teraz mamy dyspensę - możemy się nie przejmować dodatkami typu
            panierka, tylko mamy unikać "dużej" pszenicy, czyli pieczywa, klusek.
            Więc uwierz, że to co robisz ma sens i nie tylko leki, ale i sama
            dieta zdziała cuda.
            • alfa36 kundziowata 04.06.09, 09:15
              I co u Was? Cały czas dobrze?
Pełna wersja