Dodaj do ulubionych

zapalenie ucha u roczniaka-juz tydzień

28.05.09, 12:49
Mój młodszy syn miał przedłużający się katar, tzn, zaczęło się na początku
maja (kiedy kwitną bzy) od razu gęstym katarem, zero kichania, ani cieknącego
kataru. Próbowałam mu to rozrzedzać, ale nic z tego. W ubiegły piątek
zwymiotował 3 razy, więc dostał Arsenicum ch200, pomogło, ale dostał gorączki
37,3, w sobotę miał 38,6 i spał ciągle, dałam mu na zbicie ibufen, spadła do
37 dziecko się ożywiło, ale wieczorem homeo kazała nie zbijać (wszystko na tel
bo jej nie było, więc z sob/niedz urosło do 39,4, dziecko miao rozpalone
policzki, wiercił się przez sen, i z nosa zaczęły wyciekać żółte gęste gile. w
niedzielę miał powtórzone ARS 3 razy i nic, dziecko spało, ale bardzo
niespokojnie, temp po nocy 38,6. I taka była do poniedziałku, kiedy to rano
zaczęłam dawać Pulsatillę 30ch, dałam chyba ze cztery razy z wody. Odebrałam
wyniki moczu w poniedziałek i miał ketony w moczu i leukocyty. homeo nas
zobaczyła o 15 i akurat u niej zaczęło cieknąć coś z ucha. Oczywiście doszło
do perforacji błony bębenkowej, wyciekał żółta ciecz. Dostał pulsatillę 9ch,
dałam troszkę paracetamolu na działanie przeciwbolowe, bo nie mia siły nawet
pakać, taki był wymęczony. I od tamtej pory podcieram mu to uszko, jak kapie,
pulatillę 9 ch dostawał co 1,5 godziny, aż wczoraj wieczorkiem zmieniła mu
homeo na pulstaillę 15 ch, wydzielina zrobiła się gęstsza już tak nie wycieka,
jak zaglądam do tego uszka to widać że tak oblepia wejście ucha. Przez czas
dawania puls 9 ch jak płakał, to wychodzil glut żólto zielony, a teraz nawet
jak nie płacze wychodzi już bardziej przeźroczysty. Jadę dziś do lartngologa,
pewnie mnie ochrzani że tak leczę, ale chcę żeby zobaczył swoim okiem, bo moja
homeo to okulistka, więc i tak leczyć będziemy homeopatią.

boję się, żeby nie doszło do jakichś powiklań. czy po takim leczeniu trzeba
skontrolować krew, mocz? moze usg przezciemiączkowe? bo to jednak głowa.
Obserwuj wątek
    • marciszonka Re: zapalenie ucha u roczniaka-juz tydzień 28.05.09, 13:41
      Masz w domu roślinkę zwaną geranium?
      To na przyszłość - jak tylko macie zamiar mieć problemy uszne to myk liścia
      przytwierdzić do ucha na kilka godzin i po problemie. Ewentualnie olejek
      naturalny z geranium - kropelka posmarowana za uszkiem.
      A swoją drogą macie ewidentnie źle dobrane leki.
    • isia79 Re: zapalenie ucha u roczniaka-juz tydzień 28.05.09, 16:04
      no więc marciszonka, co ja mam robić? jaka faza w leczeniu powinna być? może my
      powoli ku niej zmierzamy, bo dopiero od poniedziałku leczymy pulsatillą, więc
      nie wiem co dalej. przyznam że w tym przypadku brakuje mi cierpliwości, wysię
      jest mniej płynny, ale bardziej biały.
      a geranium wiem, że pomaga bo brat cioteczny miał gronkowca w latach 80-tych i
      jak to w PRL-u z lekami krucho, a to pomagało. ale ten listek przyłożyć do ucha
      i obwiązać głowę? a skąd sok z geranium? zmielić listki i przez sitko, czy do
      kupienia w aptece? może to głupie pytania, ale wolę zapytać
      • very.martini Re: zapalenie ucha u roczniaka-juz tydzień 28.05.09, 16:14
        Marciszonce chodzi pewnie o olejek esencjonalny - korekta, jeśli się
        mylę. Jeśli mam rację i o olejek chodzi, to powinien być w jakiejś
        większej aptece, albo w sklepie zielarskim,sklepie z kosmetykami
        naturalnymi itp. Dr Beta na 100% ma w ofercie, bo nie tak dawno
        miałam. I ten na pewno będzie naturalny, to marka Polleny.

        16%VOL
        22%VAT
        • marciszonka Re: zapalenie ucha u roczniaka-juz tydzień 28.05.09, 21:02
          Martini dobrze mówi - napisałam "olejek" a nie "sok".

          Co do leczenia - już się wytłumaczę ze swojego stwierdzenia, bo faktycznie -
          rzuciłam Ci i z braku czasu nie wyjaśniłam czemu tak a nie inaczej uważam.
          Po pierwsze Arsenicum w potencji 200Ch dawane znacząco za często - taka potencja
          przecież działa ze dwa miesiące a tu powtórzona w zasadzie dzień po dniu dawka i
          to potrójna. Nie chcę być złym prorokiem, ale kiedy pomogło raz to trzeba było
          czekać i przerobić pogorszenie pierwotne a nie ładować kolejne dawki. I czy to,
          co się stało z uchem i ogólnym stanem na pewno nie jest z obrazu Arsenicum?
          Zobacz sobie choćby tu:
          homeoint.org/books/boericmm/a/ars.htm
          Bo jeśli tak to macie próbę lekową.
          Potem ta Pulsatilla - nie piszesz z jakiej racji zalecona, ale sądzę, że na
          ucho, tak?
          A jeśli to ucho było stanem wywołanym przez Arsenicum, to Pulsatillą tego nie
          wyleczysz tylko dokładasz koleje zawirowanie. No i dawkowanie tej Pulsatilli - w
          homeopatii idzie się w potencjach w górę a nie jak tu - najpierw 30 potem zaraz
          9. Dla mnie tutaj te rzeczy nie grają.
          No i efekty - w sumie ciągle stan chorobowy tylko pojawia się wyraźna wydzielina
          z ucha.
          A jeśli Pulsatilla nie była zalecona na ucho tylko z innych objawów ogólnych to
          miej pewność, że to, co się stało z uchem macie właśnie dzięki niej - bo tak
          właśnie wygląda próba lekowa po Pulsatilli - te żółte czy zielone wycieki z
          ucha. A to blednie nie dlatego, że się dziecko leczy ze stanu, którego normalnie
          nie miało a ma dzięki źle dobranemu leczeniu ,tylko dlatego, że słabnie
          działanie leku który go wywołał.

          Od siebie dodam - nie jedynym lekiem na infekcję z wymiotami jest Arsenicum.
          Pierwszym, jaki mi się kojarzy jest Ipeca i może od tego momentu poleciał błąd w
          myśleniu. Była infekcja, wymioty - możę należało zacząć od tego. Albo wyhamować
          na pierwszej dawce Arsenicum i poczekać.
          A tak wszystko się mi tu kwalifikuje pod antydotowanie, pojenie miętą i
          rozpylanie kamfory. Ale to oczywiście moje zdanie, a ja homeopatą nie jestem
          tylko mamą, która prób lekowych widziała już z pół Materii Medica.
          • isia79 Re: zapalenie ucha u roczniaka-juz tydzień 30.05.09, 13:02
            czy to chodzi o ten olejek?

            www.drbeta.pl/olejki-eteryczne-c21/olejek-geraniowy-p85/[/url]
            jestem w totalnym dołku, ucho jest nie wyleczone, nie wiem, co mam robić.
            dotychczas homeo sie sprawdzała, ja kompletnie się nie znam. nawet nie wiem
            nawet co to jest próba lekowa. w poniedziałek jadę do nowej homeo. Wczoraj
            dawałam mercuriusa 9ch, ale bez zmian, kazała wrócić do pulsatilli ale 30 ch.
            ars dostał, bo mysleliśmy, ze to zatrucie pokarmowe, gorączka, objawy pasowały.
            czy sugerujecie, że to po ARs? najprawdopodobniej wcześniejszy katar był nie
            doleczony i spora infekcja się z tego zrobiła.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka