SZOK SZOK SZOK

05.10.09, 14:31
Nigdzie w necie nie mogę znaleźć linki do artykułu w dzisiejszym wydaniu linii
otwockiej, więc zacytuję fragmenty:

"Jan Adalbert Skandal w szkolnej toalecie
W jednym z gimnazjów na terenie powiatu otwockiego dwóch nastolatkow, na
oczach kolegów nagrywających ich kamerą w telefonie komórkowym, odbyło
stosunek płciowy w toalecie
Incydent został rozpowszechniony w internecie. Na szczęście szybko go stamtąd
usunięto, ale sprawa stała się głośna i trafiła do sądu rejonowego w Otwocku.
"Bomba" wybuchła gdy dwa tygodnie temu w internecie pojawił się filmik z
telefonu komórkowego, pokazujący jak dwóch nastolatkow odbywa stosunek analny
w toalecie na oczach rówieśników. Było to rezultatem (prawdopodobnie)
przegranego zakladu. Sprawą od razu zajęła się otwocka policja, ktora po
wstepnym rozpatrzeniu skierowała ją do sądu rodzinnego dla nieletnich.
Probowaliśmy dowiedzieć się jak do tego doszło, że dwóch 15-latków zdecydowało
się na taki zwyrodniały występek. W Polsce to jednak walenie głową w mur.
Szkolne tematy to tabu. Zwłaszcza takie. -Nie mam zwyczaju opowiadać prasie o
tym co się dzieje w naszej sszkole - powiedziala reporterowi "Linii" dyrektor
placówki, w której doszło do incydentu.
Uważam, że nagłośnienie tego nie da niczego dobrego, tak na dobrą sprawę zrobi
tylko krzywdę tym chłopcom. Jeśli zdarzają się jakieś historie, a zdarzają się
różne, to rozgłaszanie ich na forum publicznym nie sprzyja rozwiązaniu całej
sytuacji. Nic wiecej nie mogę w tej sprawie powiedzieć - zakończyła dyrektor.
Oczywiście. Brudy pierze się w domu, twierdziła pani Aniela Dulska,
nauczyciele o tym doskonale pamiętają, bo "Moralność pani Dulskiej" to lektura
obowiązkowa.
Dziwi jednak, że podobne zdanie ma burmistrz Stanisław Kruszewski, który nie
chce komentować "tego wybryku i wywlekać go na forum publiczne". Uczniowie
szkoły wiedzą o zdarzeniu, jednak też rozmawiają o tym niechętnie.
- Tylko słyszałem o tym od młodszych kolegów - mówi 14-letni uczeń. - Ci
chłopcy musieli ze sobą współżyć, bo przegrali jakiś zakład. Fakt, że robili
to na oczach innych kolegów, bo ktoś musiał widzieć, że wypełnili warunki
zakładu. Filmik widziałem przez chwilę. Zobaczyłem może 5-8 sekund i
przestałem go oglądać. Nic w tym przyjemnego do oglądania nie było - dodaje na
zakończenie 14-latek.
(...)
Pytamy w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie. - Nasi psychologowie mogą podjąć
się terapii, jeśli taka byłaby potrzebna, natomiast nie znając kulis całej
sprawy i dlaczego do tego incydentu doszło, nic więcej w tej chwili nie mogę
powiedzieć, bo bardziej można zaszkodzić, niż pomóc - powiedziała nam w
telefonicznej rozmowie dyrektor PCPR Małgorzata Woźnicka, która o tym
przypadku dowiedziała się od nas. No tak, też ostrożność bierze górę.
My też nie chcemy zaszkodzić. Ale chcemy zaalarmować społeczeństwo i pokazać,
do czego już dochodzi w tutejszych szkołach publicznych. W tym przypadku w
szkole o wielkiej renomie, uznanej za jedną z najlepszych, a może najlepszą w
powiecie. To jak jest w innych?
(...)"
    • klimatyk Re: SZOK SZOK SZOK 05.10.09, 19:52
      Też byłam w szoku po przeczytaniu tego tekstu. Podobno nauczyciele nic nie
      wiedzą. Słyszeliście o tym wcześniej? Może to tylko plotki?
      • jsb1685 Re: SZOK SZOK SZOK 05.10.09, 20:35
        To nie plotki, moja córka widziała "to" na youtubie, podobnie jak
        większość dzieciaków!!!
        Ehh, co tu komentować, a pomyśleć, że za moich czasów jak się
        przegrywało zakład szło się na "solówę".
        • klimatyk Re: SZOK SZOK SZOK 05.10.09, 22:01
          Czy to znaczy że film oglądała większość naszych miejscowych gimnazjalistów?
          • jsb1685 Re: SZOK SZOK SZOK 05.10.09, 22:21
            Moim zdaniem tak. Wiadomość o tej sprawie w pierwszej kolejności
            rozeszła się między dzieciakami. One czasami potrafią lepiej
            posługiwać się nowymi technologiami niż nam się wydaje. Ośmielam się
            uważać, iż nawet jeżeli któryś z uczniów gimnazjum twierdzi, że nie
            widział tego filmu, to kłamie ze strachu.
          • doomi Re: SZOK SZOK SZOK 05.10.09, 22:38
            klimatyk napisała:

            > Czy to znaczy że film oglądała większość naszych miejscowych gimnazjalistów?

            Czy większość oglądała? mam nadzieję że nie.
            Za to większość (jeśli nie wszyscy) wie o "zdarzeniu".
            W szkole od dwóch tygodni huczy na ten temat. Oczywiście
            tylko na szkolnych korytarzach.
            Z tego co wiem nie wprowadzono do szkoły
            pomocy psychologicznej, a w tym przypadku byłoby to wskazane dla WSZYSTKICH
            dzieci. Tym dzieciom trzeba powiedzieć, że to nie jest NORMALNE.

            Co do artykułu - jest niestety mało rzetelny, sensacyjny, nie zgadzają się
            podstawowe dane, ale nie chcę wchodzić w szczegóły...

            Najbardziej przykre jest nie to, że szkoła nie chce o tym rozmawiać z prasą, bo
            to akurat mogę zrozumieć, ale to, że o "zdarzeniu" wiedziało do tej pory
            niewielu rodziców.

            Ja sama dowiedziałam się o tym co się wydarzyło w momencie, kiedy do sprawy
            wkroczyła już policja. Czyli prawie na początku. A zaraz potem było w szkole
            zebranie, byłam pewna że zostaniemy poinformowani. Ale tak się nie stało.
            Dobrze, że mam dziecko, które mi ufa i że mogłam z nim porozmawiać, usłyszeć co
            czuje, jaka jest reakcja młodzieży, co się dzieje w szkole i tak dalej.
            A dzieje się jak można się spodziewać różnie - bohaterowie "afery" nie mają lekko...
            Nie wiem czy filmik był w necie, ale wiem, że wielu uczniów ma, w tym wypadku
            mam nadzieję że miało go w komórkach.

            Szok to za mało, brakuje mi słów w języku polskim sad
            • piano_barti Re: SZOK SZOK SZOK 06.10.09, 09:24
              A co konkretnie nie jest normalne?
              Seks w szkole, seks analny, seks gejowski, czy rozpowszechnianie faktu?
              Bo jeśli sam seks, to nastolatki czesto go uprawiają przed ukończeniem 18 a nawet 15 lat i rzeczywiście cały powiat nie musi o tym rozprawiać.
              • beretbaby Re: SZOK SZOK SZOK 06.10.09, 12:22
                piano_barti napisał:

                > A co konkretnie nie jest normalne?

                Nienormalne : miejsce (toaleta), powód (zakład), uprawianie seksu przed widownią (trąci to pornografią), wiek (jednak dalej uważam, że są to dzieciaki ), sam akt (zupełnie obdarty ze sfery uczuciowej).
                Nienormalne jest również to ,ze dorośli (mam na myśli Ciebie) nie dostrzegają tych nienormalności.
                • piano_barti Re: SZOK SZOK SZOK 06.10.09, 12:33
                  beretbaby napisała:


                  > Nienormalne jest również to ,ze dorośli (mam na myśli Ciebie) nie dostrzegają
                  > tych nienormalności.

                  Nie napisałem,ze nie dostrzegam tylko chciałem wiedzieć co uważają przedmówcy.
      • aa.d Re: SZOK SZOK SZOK 10.10.09, 12:16
        Chodziłam do tego gimnazjum..i tj. tam normalką... Za moich czasów też się dużo
        działo - ćpanie etc. Ale takie afery nie wydostawały się na tzw. "światło
        dzienne". Było podobnie NIKT NIGDY NICZEGO NIE WIEDZIAŁ - ale tak naprawdę
        wszyscy wszystko wiedzieli... Ja wiem jedno, że jak mi się urodzi dziecko -
        nigdy go tam nie poślę... Niby co z tego, że jest ładny budynek, nowoczesny,
        dostęp do basenu...
        • bbb21 Re: SZOK SZOK SZOK 10.10.09, 18:30
          aa.d napisała:

          > Chodziłam do tego gimnazjum..i tj. tam normalką... Za moich czasów
          też się dużo
          > działo - ćpanie etc. Ale takie afery nie wydostawały się na
          tzw. "światło
          > dzienne". Było podobnie NIKT NIGDY NICZEGO NIE WIEDZIAŁ - ale tak
          naprawdę
          > wszyscy wszystko wiedzieli...

          czy to znaczy, że dyrekcja wiedziała/wie o tym co dzieje się w
          gimnazjum? ale nie reaguje? zamiata pod tzw. dywan?


          trochę inną opinię miałam o tym gimnazjum sad






          Ja wiem jedno, że jak mi się urodzi dziecko -
          > nigdy go tam nie poślę... Niby co z tego, że jest ładny budynek,
          nowoczesny,
          > dostęp do basenu...
          • aa.d Re: SZOK SZOK SZOK 12.10.09, 10:26
            Nie odpowiem wprost... -> smile
        • 111majka Re: SZOK SZOK SZOK 12.10.09, 10:59
          aa.d napisała:

          > Chodziłam do tego gimnazjum..i tj. tam normalką... Za moich czasów też się dużo
          > działo - ćpanie etc. Ale takie afery nie wydostawały się na tzw. "światło
          > dzienne". Było podobnie NIKT NIGDY NICZEGO NIE WIEDZIAŁ - ale tak naprawdę
          > wszyscy wszystko wiedzieli... Ja wiem jedno, że jak mi się urodzi dziecko -
          > nigdy go tam nie poślę... Niby co z tego, że jest ładny budynek, nowoczesny,
          > dostęp do basenu...

          Bzdura.
          • do73 Re: SZOK SZOK SZOK 12.10.09, 12:25
            111majka napisała:

            > aa.d napisała:
            >
            > > Chodziłam do tego gimnazjum..i tj. tam normalką... Za moich czasów też si
            > ę dużo
            > > działo - ćpanie etc. Ale takie afery nie wydostawały się na tzw. "światło
            > > dzienne". Było podobnie NIKT NIGDY NICZEGO NIE WIEDZIAŁ - ale tak naprawd
            > ę
            > > wszyscy wszystko wiedzieli... Ja wiem jedno, że jak mi się urodzi dziecko
            > -
            > > nigdy go tam nie poślę... Niby co z tego, że jest ładny budynek, nowoczes
            > ny,
            > > dostęp do basenu...
            >
            > Bzdura.

            Majka, nie do końca bzdura niestety.
            Sama słyszałam od osoby, której córka chodziła do tego gimnazjum, nieciekawe historie (z pierwszego źródła, a nie wyssane z palca).
            Dlatego też sama mam dylemat - bo bardzo dużo względów głównie praktycznych przemawia za naszym gimnazjum, ale jak się słyszy takie historie, to człowiek zaczyna się poważnie zastanawiać, czy to jest aby odpowiednie miejsce dla jego dziecka uncertain
            • muffinek2 Re: SZOK SZOK SZOK 14.10.09, 20:30
              do73 napisała:

              > Majka, nie do końca bzdura niestety.
              > Sama słyszałam od osoby, której córka chodziła do tego gimnazjum,
              nieciekawe hi
              > storie (z pierwszego źródła, a nie wyssane z palca).

              słyszałam też sporo historii, z różnych części Polski zresztą, nie o
              naszym gimnazjum, ale o dzieciach w wieku gimnazjalnym, że to jest
              najtrudnieszy wiek, dzieci robią różne dziwne, czasem złe rzeczy,
              więc nie wiem, czy to zależy od szkoły, raczej od... nas
              • nastassia_2 Re: SZOK SZOK SZOK 15.10.09, 11:50
                i ja się przychylę do krytycznego głosu...niestety, też z pierwszej ręki od 2
                lat dostaję informacje o tym, co w józefowskim gimnazjum się dzieje...a nie
                dzieje się dobrze!!!! Większości problemów, może i typowych dla młodzieży w
                wieku gimnazjalnym, ale występujących jednak w stopniu przekraczającym normę!!!
                nauczyciele/dyrekcja zdaje się nie dostrzegać, a co tylko się da - przysłowiowo
                zamiatać pod dywan... począwszy od agresywnych i wulgarnych relacji między
                uczniami, takimże stosunkiem do nauczycieli, przez wagary, o których nie zawsze
                informowani są rodzice, stosowanie używek (papierosy palone za murem szkoły,
                czego kadra nauczycielska jakoś nie dostrzega), narkotyków...przez sprawy
                związane z seksem...

                nie darzę tej szkoły najmniejszym zaufaniem, a basen żaden atut...zafunduję
                dziecku karnet w godzinach pozaszkolnych jeśli będzie chciało pływać...wybieramy
                dobrze sprawdzone gimnazjum w Warszawie
                • piano_barti Re: SZOK SZOK SZOK 15.10.09, 13:27
                  Swoją droga dziwne sprzeczn e informacje, dzieci dwóch rodzin u których uczyłem angielskiego były w klasach o profilach europejskim i bidajże biologicznym , byly lauratami olimpiad i nigdy nie miały takich problemow...cos tam słyszly, że się ktoś bił, ktos podobno pali, ale nic poza tym...
                • beksa_lala_dwa Re: SZOK SZOK SZOK 15.10.09, 13:40
                  Głupoty nieziemskie to wypisujecie. Mam znajomych, których dzieci uczą się w
                  gimazjach otwockich (1 i 5), w kilkunastu warszawskich (w tym w dwujęzycznym na
                  saskiej kępie), mój bratanek uczy się w gimnazjum krakowskim. I co? Wszędzie tak
                  samo. To nie wina szkoły, czy dyrekcji, ale nas rodziców. Z pełną
                  odpowiedzialnością to piszę. Mam dziecko w pierwszej klasie, zaraz na początku
                  roku szkolnego koleżanka zaprosiła całą klasę na imprezę integracyjną do domu.
                  Poszła i moja, bo czemuż by nie? A tam impreza "w piwnicy" z dostępem do barku
                  rodziców, do sziszy, impreza całonocna. Przypomnę że dzieciaki w pierwszej
                  klasie mają 13, a czasami 12 lat! Moją odebrałam o 10, ale nafuczona była cały
                  kolejny dzień. Nieważne są w tym momencie wszystkie gadki umoralniające, bo inni
                  mają fajniejszych rodziców i mogą zostać do rana. To jak walka z wiatrakami, czy
                  mam stanąć na zebraniu szkolnym i spytać "ludzie, czy wy jesteście normalni?"
                  Nie jestem betonem, sama miałam nie tak dawno temu wink naście lat, ale to co
                  teraz wyrabia młodzież często ZA PRZYZWOLENIEM RODZICÓW to się w głowie nie
                  mieści. I nie obwiniałabym tutaj dyrekcji (tej czy żadnej). Pewnie sami wiecie,
                  że dziecko gimnazjalne obowiązuje obowiązek szkolny i usunąć dziecko ze szkoły
                  choćby ćpało, piło, wagarowało i co taj jeszcze sobie chcecie jest niezwykle
                  trudno jeśli nie ma pełnej współpracy rodzica. A tej najczęściej nie ma. Nawet
                  na konsultację psychologiczną rodzic musi się zgodzić. Co może szkoła? wezwać
                  policję, ta zawiadamia sąd, odbywa się rozprawa i dzieciak dostaje kuratora. Jak
                  dzieciak swoich nieodrodnych rodziców ma to w dupie, to kurator może sobie co
                  najwyżej raporciki pisać. A ile trwa rozprawa? rok? W międzyczasie często trzeba
                  zakładać następną, a dzieciak i rodzice w głos się śmieją. Prawo trzeba zmienić,
                  tylko czy kogoś to obchodzi?
                  Przychodzi mamusia kochana na zebranie i rechocze, że tym razem w zeszycie uwag
                  TYLKO trzy strony o jej synusiu czy córci, a więc nie jest źle i znowu rechot.
                  Nieusprawiedliwione godziny? ojoj, jak nie był to pewnie nie mógł, proszę
                  usprawiedliwić hurtem, ja o wszystkich nieobecnościach przecież wiem. Bo ja
                  mamcia idealna jestem, na córcię nic złego nie dam powiedzieć. Ona zastrasza
                  koleżanki? niemożliwe, mamy w domu kotka i ja wiem, że ona nigdy by żadnego
                  stworzonka nie skrzywdziła.
                  I tylko od czasu do czasu wyniknie jakaś afera, niedawno dowiedziałam się, że
                  była tu już inna, chyba alkoholowa, chwilkę jesteśmy na tapecie, a potem znowu
                  imprezki w piwnicy starych.
                  A jeśli ktoś sądzi, że znajdzie inne gimnazjum to życzę mu powodzenia, mam
                  nadzieję, że się odezwie jak już dziecko je skończy i skonfrontujemy to z
                  rzeczywistością.
                  Długo wyszło, przepraszam.
                  • surmia Re: SZOK SZOK SZOK 15.10.09, 13:59
                    Beksa ładnie to opisałaś i wyjątkowo trafnie. Zgadzam się z każdym słowem.
                    Powiem więcej, uważam, że u nas jest znacznie lepiej niż np. w Warszawie. Nawet
                    w "sprawdzonych" gimnazjach.
                    • nastassia_2 Re: SZOK SZOK SZOK 15.10.09, 14:23
                      odnośnie podejścia wielu rodziców do wychowywania dzieci, w tym modnego
                      "bezstresowego" z przyzwoleniem na wszystko...też w pełni się zgadzam i jestem
                      zdecydowanym przeciwnikiem...
                      a wybór szkoły to wybór każdego z rodziców, mój po tym dokładnym rozpoznaniu
                      które czynię od 2 lat...pozostanie taki właśnie...
                      Ps. "używanie" przez dziecko nie wyklucza osiągania przezeń bardzo dobrych
                      wyników w nauce...polecam zapoznanie się z polską lekturą "Pamiętnik narkomanki"
    • 111majka Re: SZOK SZOK SZOK 05.10.09, 23:16
      Jest artykuł w necie
      www.twojotwock.pl/artykul/845/Linia_Otwocka_Skandal_w_szkolnej_toalecie.html
      • grzeg_sz_1 Czepiacie się 06.10.09, 07:29
        Nikt nikogo siłą nie zmuszał, a po drugie dzieciaki postąpiły zgodnie z modną
        zasadą:
        "róbta co chceta"

        A może chcieli sprawdzić inną zasadę:
        Gej jest OK
        ----------------------
    • sibeliuss Re: SZOK SZOK SZOK 06.10.09, 09:38
      A co to kogoś obchodzi? W wieku 15 lat ma się rozum i chyba jednak
      pewne rzeczy robi świadomie.
      • doomi sibeliuss, piano_barti, grzeg_sz 06.10.09, 11:56
        Normalnym, świadomym, nieszokującym jest fakt uprawiania przez dwóch
        piętnastolatków jako rezultat zakładu między nastolatkami seksu analnego na
        terenie szkoły w towarzystwie rówieśników? Czy może kręcenie tego komórką i
        wrzucanie do netu? A skąd wiecie że nikt nikogo nie zmuszał? znacie tylko
        przemoc fizyczną? Jeśli to takie normalne, to dlaczego mój piętnastolatek był w
        równie wielkim szoku jak ja?

        Jeśli to jest takie świadome, to dlaczego zajęła się tym policja i sąd dla
        nieletnich?

        • grzeg_sz_1 Re: sibeliuss, piano_barti, grzeg_sz 06.10.09, 12:11
          a gdyby ten piętnastolatek uprawiał seks ze swoją koleżanką to było by OK?

          wiesz, znam sprawę tylko z tego artykułu, tam nic nie ma o przemocy - w żadnej
          postaci.
          • grzeg_sz_1 PS. 06.10.09, 12:12
            Czy gdzieś w mojej wypowiedzi widzisz aprobatę dla takich zachowań??
          • doomi Re: sibeliuss, piano_barti, grzeg_sz 06.10.09, 12:21
            Nie, jeśli piętnastolatek w wyniku przegranego zakładu uprawiałby seks ze swoją
            koleżanką w szkolnej toalecie w towarzystwie kilku równieśników (nieważne jakiej
            płci) i nagrywaliby to na komórkę nie byłoby OK.

            Ale zaczynam kumać - Was najbardziej w całej historii poruszyło to, że chodzi o
            dwóch chłopaków. Grzegsza jako obrońcę moralności, sibeliussa jako obrońcę prawa
            do wolnej miłości wink
            • grzeg_sz_1 Re: sibeliuss, piano_barti, grzeg_sz 06.10.09, 12:30
              jak zwykle genialna diagnoza.
        • sibeliuss [...] 06.10.09, 12:53
          Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
          • sibeliuss ... 06.10.09, 16:32
            Ciekawe co chcesz osiągnąć usuwając mój wpis.
      • zyzorowa Re: SZOK SZOK SZOK 06.10.09, 19:55
        ja szkołę skończyła już ładnych kilka lat temu... i to co
        przeczytała poprostu wryło mnie w podłogę..

        Pamiętajmy że te dzieciaki mają po naście lat.. i dla mnie szkoła
        nie jest dobrym miejscem na imicjację sexualną..

        a sex po przegranym zakładzie ?? wątpię żeby był dla przyjemności...
        więc coś już tu jest nie tak, przynajmniej w moim pojmowaniu sexu...

        i muszę powiedzieć że jestem załamana tym co się dzieje teraz w
        szkołach... aż boję się, że i moje dziecko za parę lat będzie
        musiało trafić w takie miejsce... uncertain
    • emixes Re: SZOK SZOK SZOK 06.10.09, 11:57
      Mam wrażenie, że najbardziej szokujące jest to, że nie zostaliście szczegółowo i dokładnie poinformowani, co i jak się odbyło...
      • doomi Re: SZOK SZOK SZOK 06.10.09, 12:17
        Pomiędzy "szczegółowo i dokładnie"..........a.........."wcale" jest jak widzisz
        jeszcze mnóstwo miejsca.

    • sibeliuss do adminów 06.10.09, 12:54
      Ze względów społeczno-plotkarskich sugeruję usunąć ten wątek.

      podpisano:
      ex-moderator tego forum.
      • marius68 Re: do adminów 06.10.09, 13:28
        Powiadamianie o tym wszystkich mieszkańców nie ma sensu.
        Rodzice z gimnazjum już o tym wiedzą.
        Też jestem za tym by usunąć ten wątek.
        Dla dobra tych dwóch chłopaków.
        PLS.
        • magdam110 Re: do adminów 06.10.09, 14:18
          Ja jestem w szoku. Mam dziecko w pierwszej klasie w tej szkole i
          dowiaduję się o tym z tego forum.
          I jeszcze jestem zszokowana formą komentarzy dorosłych osób.
          • patsik Re: do adminów 06.10.09, 14:59
            A co pomoże usunięcie tego wątku, skoro lokalna prasa sprawę już rozdmuchała?
            Tyle tylko, że "nie dowie się" mała grupka osób tu zaglądających - jakoś wydaje
            mi się ona mniejsza, niż ta, czytająca prasę....

            A poza tym - jak widać - znalazł się rodzic, bezpośrednio zainteresowany sprawą,
            a jej nieświadomy...Takie zamiatanie pod dywan nie jest chyba dobrym pomysłem?
            Ja bym jednak wolała wiedzieć, co dzieje się w szkole, do której chodzi moje
            dziecko i to niekoniecznie z publicznego forum internetowego ani lokalnej prasy...

            Magdam 110 i inni rodzice - zgadzam się z Wami - dzieciom należy się opieka
            psychologa a nie plotki szeptane po kątach.
            • marius68 Re: do adminów 06.10.09, 15:33
              patsik napisała:
              "... Magdam 110 i inni rodzice - zgadzam się z Wami - dzieciom
              należy się opieka psychologa a nie plotki szeptane po kątach."


              Opieka psychologa dla dzieciaków w tej szkole jest jak najbardziej
              potzrebna. Ale pisanie o tym zdarzeniu na forum odbieram jako
              szeptanie po kątach. Rodzice się o tym dowiedzieli, a nie uważam aby
              wszyscy musieli się o tym dowiedzieć. Gazeta dziś przeczytana jutro
              trafia na makulaturę. To co jest w sieci zostaje na lata i wlecze
              się za człowiekiem. Chłopcy postąpili źle, myślę, że już zdali sobie
              z tego sprawę. Dla dobra tych dzieci usuncie ten wątek.

              P.S.
              Nie znam tych dzieciaków.

              P.S. 2
              Usunięcie tego wątku nie jest zamiataniem pod dywan, tylko że
              wszystko to co trzeba zrobić to tam w szkole i w domach tych dzieci.
              Wywlekanie tego nie jest nikomu potrzebne.

              P.S. 3
              Nie będę się już wypowiadał w tym wątku aby nie podbijać go do góry.
              • surmia Re: do adminów 06.10.09, 16:11
                Nie wydaje mi się, żeby usuwanie tego wątku w jakikolwiek sposób pomogło
                chłopcom. Ani im to nie zaszkodzi ani nie pomoże, moim zdaniem. Gdyby nie forum,
                np ja, w ogóle nie wiedziałabym o tym zdarzeniu. Dowiedziałam się i jestem z
                tego zadowolona, bo w moim otoczeniu są dzieci w wieku prawie gimnazjalnym, a ja
                przyjaźnię się z ich rodzicami (którzy nie czytają forum ani nie mają kontaktu z
                naszym gimnazjum) i z pewnością będziemy o tym rozmawiać. Nie dla plotek i
                sensacji. Ku przestrodze.

                Najgorsze w całej tej sprawie, oprócz samego zdarzenia oczywiście, jest to, że
                szkoła nic z tym nie robi. Z tego co czytam, nie poproszono psychologów o
                konsultacje, nie rozmawiano z rodzicami innych uczniów ani z uczniami. Dlaczego
                za wszelką cenę całą sprawę traktuje się jako występek, który należy ukrywać? To
                żaden wstyd, tylko porażka, którą można próbować naprawić. Uważam, że właśnie
                należy o tym mówić. Może ktoś, kto akurat czyta forum (lub ktoś mu opowiedział o
                dyskusji toczącej się tutaj) i ma dzieci w wieku okołogimnazjalnym, dzięki
                niektórym wypowiedziom zastanowi się chwilę i zdobędzie się na wysiłek szczerej
                i trudnej rozmowy z własnym synem lub córką. Może poprosi o taką rozmowę
                szkolnego psychologa? Może rodzice tych chłopców przemyślą dlaczego stało się
                tak a nie inaczej? Może coś zmienią? Może naprawią jakieś błędy? Może rodzice
                nawet młodszych dzieci, dzięki lekturze forum zaczną myśleć już teraz, jak
                rozmawiać z dzieckiem na tematy dotyczące seksualności. I, że jest to jednak
                bardzo ważne.
                Nie można unikać konfrontacji z tym co już się wydarzyło. O tym należy mówić,
                aby zapobiegać nawrotom.

                Sprawa jest moim zdaniem przeraźliwie szokująca i bardzo poważna. I nie można
                udawać, że jej nie było twierdząc - stało się i teraz cicho sza...
    • jackie_brown Re: SZOK SZOK SZOK 06.10.09, 22:10
      Również jestem w szoku. Myślę także, że forum jest dobrym miejscem,
      aby poszukać jakiegoś psychologa/seksuologa, który zainteresowałby
      się sprawą i losem dzieci z gimnazjum.
      p.s.
      Ciekawa jestem czy dalej święto...liwi uważają, że
      przedmiot 'wychowanie seksualne' nie jest do niczego potrzebny.
      • jsb1685 Re: SZOK SZOK SZOK 06.10.09, 22:24
        Chodzi wyłącznie o to aby umiejętnie wytłumaczyć młodym ludzom, że
        takie zachowanie jest niewłaściwe. Czy załatwi to
        przedmiot "etyka", "religia", czy "wychowanie seksualne" jest dla
        mnie bez znaczenia, ważne aby tę wiedzę przekazywała odpowiednia
        osoba. Niestety jakoś ciężko jest mi wyobrazić sobie na tym miejscu
        sukienkowego.
        Tymczasem ja się dowiaduje, że od czasu afery Pani dyrektor
        organizuje codziennie apele i opiernicza małolatów, może to naszej
        kadrze dydaktycznej przydałaby się rozmowa z psychologiem, albo z
        psychiatrą.
        Przy okazji naszła mnie taka refleksja, że podobne zdarzenia mogły
        mieć miejsce również w przeszłości, tylko "kamery" nie miał każdy
        dzieciak.
        • wyborcazjozefowa Re: SZOK SZOK SZOK 07.10.09, 05:52
          Wszyscy forumowicze zdziwieni,zaszokowani! Ochy i achy. W nagrodzę
          dzielnym młodzieńcom należy wręczyć książeczkę o dwóch pingwinkach
          oraz uhonorować nagrodą za szerzenie "Postępu". Nagrodę na szkolnym
          apelu może wręczyć p. Biedroń. Młodzi mogę pójść w pierwszym szeregu
          parady " Równości". Nastały normalne czasy! Promocja pornografii oraz
          "kochających inaczej" przynosi nareszcie owoce. Młodzież nie rośnie
          na Księżycu. Skoro seks nastolatków uzyskał społeczną akceptację to
          co tu się oburzać. A że chłopcy pochwalili się w sieci. Toż co
          dziennie oglądają w internecie godzinami podobne historie. Mówią im
          "róbta co chceta" no to "robio"!
          • magdam110 Re: SZOK SZOK SZOK 07.10.09, 07:29
            Komentarze typu "Młodzi mogę pójść w pierwszym szeregu
            > parady " Równości". Nastały normalne czasy! Promocja pornografii
            oraz
            > "kochających inaczej" przynosi nareszcie owoce. Młodzież nie
            rośnie
            > na Księżycu. Skoro seks nastolatków uzyskał społeczną akceptację
            to
            > co tu się oburzać. A że chłopcy pochwalili się w sieci. Toż co
            > dziennie oglądają w internecie godzinami podobne historie. Mówią
            im
            > "róbta co chceta" no to "robio"!" chyba nie są na miejscu.

            Rozmawiałam ze swoim synem i Ci chłopcy to wg zdania mojego dziecka
            nie robili tego dobrowolnie. Więc jeśli to jest prawda to uważam, że
            wszyscy rodzice ze szkoly powinni być poinformowani, że jest przemoc
            w szkole, żeby mogli w jakiś sposób zareagować.
            Do jacki-brown wychowanie seksualne nie załatwi takich spraw. Tu nie
            chodzi o to ,że dzieci nie wiedzą co to jest seks i jak się robi
            dzieci. W podstawówce jest przedmiot "przygotowanie do życia w
            rodzinie" i wg mnie oprocz zastrzeżeń do osoby, która to prowadzi co
            do treści zajęć ja przynajmniej nie mam zastrzeżeń.


            • grzeg_sz_1 Re: SZOK SZOK SZOK 07.10.09, 07:37
              magdam110 napisała:


              > Rozmawiałam ze swoim synem i Ci chłopcy to wg zdania mojego dziecka
              > nie robili tego dobrowolnie. Więc jeśli to jest prawda to uważam, że
              > wszyscy rodzice ze szkoły powinni być poinformowani, że jest przemoc
              > w szkole, żeby mogli w jakiś sposób zareagować.

              jeżeli tak, to prokurator się kłania. Także w stosunku do kadry szkoły.
              Chce zauważyć że w artykule który był podstawą tego wątku wyraźnie jest napisane
              że było to dobrowolne.

            • annamarp Re: SZOK SZOK SZOK 07.10.09, 07:48
              Dlaczego usuwać cały wątek?
              Jestem przerażona, przecież nawet jeśli moje dziecko jeszcze ma
              daleko do Gimnazjum, jeszcze parę lat, ale czy tak jest wszędzie w
              tym MAZOWIECKIM? Czy to jest tu w tej cholernej Warszawce i jej
              okolicach czy tak jest wszędzie? Rodzic nie wiedzący o dziecku nic,
              idzie żołnierz korporacji rano i wraca wieczorem z pracy więc jak ma
              wychować dziecko? Myślałam że tu w Józefowie jest lepiej, zatkało
              mnie kompletnie.
              A jeszcze bardziej przeraża to co niektórzy tu wypisują.
              • grzeg_sz_1 Re: SZOK SZOK SZOK 07.10.09, 07:51
                annamarp napisała:

                > Rodzic nie wiedzący o dziecku nic,
                > idzie żołnierz korporacji rano i wraca wieczorem z pracy więc jak ma
                > wychować dziecko?

                właśnie, i nie ma się co dziwić że o własnych dzieciach dowiadujemy się
                chociażby z takich wątków.
                • hecate22 Re: SZOK SZOK SZOK 07.10.09, 08:29
                  Drodzy rodzice najbardziej chyba przerażajace jest, że takich rzeczy
                  dowiadujecie sie z forum. Pewnie różne szokujace zdarzenia mają
                  miejsce w szkole, a ten przypadek wypłynał, bo ktoś akurat
                  postanowił się pochwalić w sieci. Młodzież ma teraz fantastyczne
                  pomysły na zabawę, wzorowi uczniowe z najlepszych domów urządzają
                  takie imprezy pod nieobecność rodziców, że nam się nie śniło.
                  Wystarczy trochę poczytać. I co?
                  Ja też jestem rodzicem "korporacyjnym", ale po pracy pierwsza jest
                  rozmowa z dziećmi i to już od przedszkola. Jak nie zbudujemy tych
                  relacji od małego to potem jest zdziwienie i oburzenie. Ustalmy,
                  szkoła dzieci nie wychowa. To jest jakiś dziwny mit. Dobrze, że są
                  jeszcze mamy, które dowiadują się o takich nowinkach od dzieci, a
                  nie z prasy. Chyba nie ma co liczyć, że o wszystkich aferkach
                  szkolnych będa pisali na forum i w lokalnych gazetach?
                  • magdam110 Re: SZOK SZOK SZOK 07.10.09, 09:07
                    Tak hecate22
                    "Dobrze, że są
                    > jeszcze mamy, które dowiadują się o takich nowinkach od dzieci, a
                    > nie z prasy. Chyba nie ma co liczyć, że o wszystkich aferkach
                    > szkolnych będa pisali na forum i w lokalnych gazetach?"
                    mam dwójkę dzieci. Syn jak sama się nie zapytam o konktretną sprawę
                    to nic mi nie powie a córka gaduła mówi o wszystkim. Więc nie każde
                    dziecko jest takie otwarte jak twoje i o niektórych sprawach
                    dowiadywałam się od koleżanki, której córka chodziła z moim synem do
                    klasy. Teraz niestety nie chodzą razem.
                    • marius68 Re: SZOK SZOK SZOK 07.10.09, 09:26
                      Wiem, wiem to niczego nie zmienia, ale w kwestii sprostowania.

                      1. Incydent miał miejsce na polanie w lesie obok wysypiska śmieci i cmentarza.

                      2. Poszło o przegraną w "kamień,Nożyce"

                      3. Uczestnicy nie wiedzieli że są nagrywani

                      4. Tylko jeden z nich jest uczniem naszego gimnazjum

                      5. Obu chłopcom i ich rodzinom była oferowana pomoc psychologa

                      6. Incydent miał miejsce na przełomie wakacji i roku szkolnego

                      7. Wypłynął po ktoś umieścił film w internecie

                      8. Artykuł w LINI jest dla mnie tylko i wyłącznie pogonią za tanią sensacją.
                      • shelmahh Re: SZOK SZOK SZOK 07.10.09, 11:29
                        niech mi ktoś wytłumaczy co to za wygrana/przegrana w zakładzie? skąd taki
                        pomysł? ktoś rozmawiał o takich sprawach ze swoimi dziećmi? w którym miejscu
                        rodzą się takie pomysły? w mojej ocenie to takie quasi homoseksualne
                        doświadczenie i może nie do końca chodzi o zakład...nie wiem

                        jestem w SZOKU SZOKU SZOKU!
              • jsb1685 Re: SZOK SZOK SZOK 07.10.09, 21:49
                bo Mazowieckie to Afryka, nawet wygląda podobnie.
            • jackie_brown Re: SZOK SZOK SZOK 07.10.09, 12:33
              Pewnie nie jestem odpowiednio zaznajomiona z tematem, ale na
              wychowaniu seksualnym nie tylko mówi się o tym co to jest seks (od
              tego chyba jest biologia), ale z jaką sferą emocji się wiąże /
              powinien wiązać. Wkurza mnie jak się chce takie sprawy zamiatać pod
              dywan i niektórzy proponują tu usunięcie wątku.
              Kurcze niedługo na świecie pojawi się moja potomka i już się
              przeraziłam. sad
    • dj.rydzyk a może chodziło o sztukę??? 07.10.09, 12:00
      tak mi się jakoś skojarzyło z tą sprawą bleee

      wiadomosci.onet.pl/2682,2055935,film_porno_wywolal_ostra_reakcje_posla_pis,wydarzenie_lokalne.html
      • hecate22 Re: a może chodziło tylko .... 07.10.09, 12:23
        Mam wrażenie, że w takim razie Linii Otwockiej zależało na sensacji.
        Nie ma zanaczenia, że miejsce i czas nie taki i w ogóle tylko obok
        faktów, artykuł jest, ludzie kupują, gadają i dalej można wydawać
        gazetę. Jest troche inny wydźwięk, gdy wszysto nie działo się w
        szkole. Nie neguje, że zakład tych chłopców był koszmarny i całe
        zdarzenie jest 100% patologiczne, ale nie można przejść obojętnie
        nad tym, jak traktuje się nas czytelników. Chyba nie chce czytać
        gazet, w których artykuły, dotyczące konkretnych wydarzeń w części
        są prawdą a w części wyobraźnią autora.
        • klimatyk Re: a może chodziło tylko .... 07.10.09, 12:32
          Sprawa jest prosta. Kłamliwy art. z Linii Otwockiej namieszał w całym mieście.
          Zatem nie kupujemy więcej tego szmatławca.
          Mam nadzieje że władze miasta i szkoły otrzymają od redakcji przeprosiny.
          • patsik Re: a może chodziło tylko .... 07.10.09, 17:59
            na miejscu rodziców bezpośrednio zainteresowanych, skontaktowałabym się z
            prawnikami...
        • piano_barti Re: a może chodziło tylko .... 07.10.09, 21:06
          Wszyscy ogólnie lamentują, tylko jak przychodzi do wychowania seksualnego w szkołach to jakoś chetnych nie ma. A rodzice każdej klasy powinni nieustannie sie tego domagac i to od samego początku kariery szkolnej dziecka.
          Oczywiście nie domagać się samego faktu przeprowadzania takich zajęć ale tego żeby odpowiednio na wszystkich etapach przedstawiały kwestie uczuć, biologii, tolerancji, zdrowia,odpowiedzialności...
          I chyba raczej zajęcia takie prowadzone przez katechetę czy porzypadkowa osobe jak to ma miejsce w wielu szkołach są bez sensu,a czesto wręcz szkodliwe.
          • muffinek2 Re: a może chodziło tylko .... 07.10.09, 23:09
            iano_barti napisał:

            > Wszyscy ogólnie lamentują, tylko jak przychodzi do wychowania
            seksualnego w szk
            > ołach to jakoś chetnych nie ma.

            zgadzam się z Tobą (nawet chyba kupię w końcu sobie jakąś ksiązkę o
            wychowaniu seksulanym, dla siebie i dla dziecka), choć w tej
            sytuacji to nie tylko o "seks" chodzi

            nie zgadzam się też z tymi głosami, które apelowały o usunięcie tego
            wątku z forum, a dlaczego? owszem jeśli chodzi o niektóre uwagi na
            forum to ich autorzy mogliby je sobie darować, ale tak poza tym
            dlaczego ciągle trzeba wszystko zamiatać pod dywan?

            mi jako matce dwóch synów ta sytuacja dala wiele do myślenia, nie ma
            dobrych (tak myślałam do tej pory o Józefowie) i złych środowisk,
            sytuacje uwłaczające godności, także w udziałem dzieci mogą się
            zdarzyć, także u nas, u mnie, albo u sąsiada, widzę tylko jedno
            wyjście: rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać
            • rs_gazeta_forum Re: a może chodziło tylko .... 09.10.09, 21:45
              muffinek2 napisała:
              > zgadzam się z Tobą (nawet chyba kupię w końcu sobie jakąś ksiązkę o
              > wychowaniu seksulanym, dla siebie i dla dziecka), choć w tej
              > sytuacji to nie tylko o "seks" chodzi

              Twoi synowie dorastają w świecie, w którym dostęp do zdjęć przedstawiających
              seks w różnych najbardziej swobodnych formach ogranicza się do kilku kliknięć.
              Zakładam, że jest to informacja jak każda inna, w dodatku najbardziej przez
              ludzi pożądana, więc walka z takim dostępem to walka z wiatrakami.
              Główny problem polega jednak nie na łatwym dostępie do takich przedstawień, ale
              na tym, że te przedstawienia są często pierwszym kontaktem ze sferą seksu dla
              właśnie naładowanych hormonami nastolatków. To musi prowadzić do zachowań, które
              są nienaturalne dla dorosłych (czytaj wyżej dyskusje o "naturalności"), ale
              tylko dla nich. Bo nie są to żadne zachowania nienormalne, tylko normalne
              poszukiwania w świecie odkrywanej przez nastolatka własnej seksualności. Że są
              to poszukiwania wiodące na manowce, to my, starsi, wiemy. Ale pojawia się
              kolejny problem - tę naszą wiedzę objawiamy dopiero, gdy dzieci już zaczynają
              błądzić.
              Czyli przed tamtym głównym problemem uciekamy, praktycznie nic nie robimy, by
              dziecko własną seksualność poznawało od kołyski, a nie dopiero, gdy stanie się
              dla niego problemem, i to naznaczonym piętnem "wstydliwego".

              By nie tylko teoretyzować.
              Ja zaraz po urodzeniu naszego pierwszego dziecka szukałem rozwiązań tego
              problemu, a podstawowym rozwiązaniem była dla mnie edukacja seksualna od
              najnajnaj...młodszego. Ta edukacja w wieku najmniejszym to najzwyczajniej
              nieodwracanie się od pytań dziecka, traktowanie ciała własnego i dziecka jako
              coś najzupełniej normalnego.
              Co do książek - wpadłem też w księgarni na cykl trzech książek o sferze
              seksualnej autorów francuskich, niestety nie pamiętam nazwisk, każda
              przeznaczona dla różnego wieku. Kupiłem wszystkie trzy, pierwszą czytałem przed
              snem jak bajkę w odcinkach, zresztą wiele razy. Następne były dostępne "on
              line", i gdy przychodził odpowiedni wiek dzieci same po nie sięgały.
              Udało się.
              • beksa_lala_dwa Re: a może chodziło tylko .... 03.11.09, 02:11
                Wszystko pięknie, tylko co powiesz dziecku, kiedy w pierwszej klasie gimnazjum
                katecheta będzie przekonywał nasze dzieci, że prezerwatywy to samo zło, że nie
                chronią przed chorobami i są wymysłem szatana, a jeśli chcesz zarobić super
                szóstkę, to zrób plakat "10 powodów dlaczego nie powinniście używać
                prezerwatyw".- To jest konkretny przykład z tego roku!
                To już nie jest dylemat typu Adam i Ewa kontra dinozaury.
                • shelmahh Re: a może chodziło tylko .... 03.11.09, 10:19
                  ale jak to co? prawdę powiem, że katecheta się myli!

                  miałem już próbkę w postaci takiej, że synek nie chciał iść ze mną na zakupy w
                  niedzielę bo to grzech - to powiedziała mu zakonnica w szkole. więc powiedziałem
                  tak jak myślę, że zakonnica się myli. od poniedziałku do piątku zasuwamy w pracy
                  i wolny czas chcemy poświęcić dzieciom, w sobotę odpoczywamy a w niedzielę
                  jeździmy czasem robić zakupy i nie ma w tym nic złego. nie interesuje mnie za
                  bardzo co ma zakonnica do powiedzenia na temat seksu czy innych historii
                  związanych ze stylem życia - edukujemy dzieci a propos seksu i jakieś głupoty o
                  prezerwatywach nie znajdą podatnego gruntu u moich dzieci smile
                  • zyzorowa Re: a może chodziło tylko .... 03.11.09, 13:45
                    jak byłam w podstawówce to nam katechetka mówiła że jak się dziecko
                    moczy w nocy to znaczy że jej sztan opętał wink ;P ja też często
                    jeżdżę na zkupy w niedzielę.. wink i raczej nie uważam tego za
                    grzech.. ;P
                  • beretbaby Re: a może chodziło tylko .... 03.11.09, 18:54
                    Z tego co piszesz wynika, że zapisałeś dzieci na religię. Jeśli tak,to mam
                    pytanie. Po co?
                    • shelmahh Re: a może chodziło tylko .... 04.11.09, 14:54
                      a czy niewierzący rodzic nie ma prawa wysłać dziecka na religię aby zapoznało
                      się z wiarą, jej dogmatami, całą tematyką z tym związaną? nie za bardzo rozumiem
                      Twoje pytanie, bo dzieci to odrębne jednostki i mogą mieć poglądy zupełnie inne
                      niż ja czy moja Żona. prawda? i po drugie dla mnie religia w Polsce ma również
                      wymiar kulturowy a nie tylko religijny. nieznajomość tej tematyki to takie
                      trochę ograbienie dziecka z naszej kultury, naszej tożsamości..pewnie, że
                      bardziej by mi się podobało religioznawstwo ale skoro tego nie ma to biorę to co
                      jest smile i nie ma w tym nic złego
                      • beretbaby Re: a może chodziło tylko .... 04.11.09, 17:44
                        shelmahh napisał:

                        >dzieci to odrębne jednostki i mogą mieć poglądy zupełnie inne
                        > niż ja czy moja Żona. prawda?

                        A prawda, tylko że starasz się by jednak Twoje było na wierzchu.
                        ...."synek nie chciał iść zemną na zakupy w niedzielę bo to grzech-to powiedziała zakonnica w szkole, więc powiedziałem tak jak myślę, że zakonnica się myli"

                        Zakonnica się nie myli. Dzień święty swięcić- to jedno z przykazań.
                        Nie musisz tego robić ,gdy jesteś niewierzący- to jasne. Ale uczciwie wytłumacz dziecku dlaczego zdanie Twoje jest inne niż zakonnicy,a nie podważasz jej autorytet.
                        Na razie w starciu z Tobą (ze względu na wiek dzieci) zakonnica nie ma szan. Skoro ona to i nauka, którą głosi również nie trafi do Twoich dzieci, już Ty się o to przecież postaraszsmile


                        • jsb1685 Re: a może chodziło tylko .... 04.11.09, 22:41
                          Dzień święty święcić.. ale nie po faryzejsku. Robienie zakupów z
                          dzieckiem uważam za właśnie święcenie dnia, poświecanie go dla drugiej
                          osoby, obcowanie z nią, dzielenie się miłością. Zdaje się, że obłuda
                          była szczególnie znienawidzona przez Mesjasza...
                        • shelmahh Re: a może chodziło tylko .... 05.11.09, 09:18
                          beretbaby: to było tak wink synek powiedział, że grzech bo tak mówi
                          zakonnica..wytłumaczyłem mu dlaczego tak powiedziała i z czego to wynika..nie
                          mam z tym problemu..

                          a że się w mojej ocenie myliła to inna sprawa!

                          nie pamiętam autora ale jest nim ksiądz - wydał ostatnio książkę na temat seksu
                          w małżeństwie..podobało mi się to, że np. dla Boga milsze jest to gdy dwoje
                          ludzi ze sobą pobaraszkuje w łóżku - bo to miłość, największe oddanie, radość z
                          obcowania z drugą osobą, dopełnianie się dzieła Bożego bo ONI zostali stworzeni
                          dla siebie i w piękny sposób wyrażają Miłość (mówimy o małżeństwach) niż np
                          mieliby iść do kościoła i słuchać kazań! słabo?

                          w życiu nie spotkałem się z takim podejściem..i faktycznie jest tak,że staramy
                          się poświęcić maksymalną liczbę czasu dla dzieci w weekend a sobota u nas służy
                          odpoczywaniu po ciężkim tygodniu a nie niedziela...kwestia podejścia..czy to
                          grzech? moim zdaniem zakonnica się myli!
                • michalin.pl Przed czym chroni prezerwatywa? 04.11.09, 16:08
                  beksa_lala_dwa napisała:

                  > Wszystko pięknie, tylko co powiesz dziecku, kiedy w pierwszej klasie gimnazjum
                  > katecheta będzie przekonywał nasze dzieci, że prezerwatywy to samo zło, że nie
                  > chronią przed chorobami i są wymysłem szatana

                  To, ze prezerwatywy nie chronia przed chorobami to oczystosc.
                  One tylko zmniejszaja prawdopodobieństwo.

                  Przed chorobami (wenerycznymi rzecz jasna) chroni
                  wstrzemięźliwość seksualna i wierność w związku z jednym partnerem.
                  To sposób najprostszy, najbardziej skuteczny i najtańszy.
                  To proste jak konstrukcja cepa.

                  Wbrew obiegowej opinii Kościół wcale nie zakazuje używania prezerwatywy.
                  To tak samo, jakby twierdzić, że naukowacy twierdzą, że Ziemia jest okrągła.
                  Niby tak się twierdzi, a prawda jest troche bardziej zniuansowana. Jak to zwykle
                  z prawda bywa.
                  --
                  michalin.pl
                  • piano_barti Re: Przed czym chroni prezerwatywa? 04.11.09, 21:23
                    michalin.pl napisał:



                    >
                    > Wbrew obiegowej opinii Kościół wcale nie zakazuje używania prezerwatywy.
                    > To tak samo, jakby twierdzić, że naukowacy twierdzą, że Ziemia jest okrągła.
                    > Niby tak się twierdzi, a prawda jest troche bardziej zniuansowana. Jak to zwykle z prawda bywa.


                    Jasne, a ksiądz Rydzyk jest tolerancyjny, ale to juz niuanse.tongue_outPPP
                    Z choinki się urwałas?
                  • shelmahh Re: Przed czym chroni prezerwatywa? 05.11.09, 09:27
                    proponuje poużywać jednak prezerwatyw aby się samemu przekonać przed czym
                    chronią i jak działają...

                    bo jak rozumiem każdemu pisana jest wstrzemięźliwość i seks z jednym partnerem..

                    życie takie smutne na szczęście nie jest wink)))

                    są ludzie, którzy mieli/mają wielu partnerów i prezerwatywa jest tam jak
                    najbardziej wskazana :] nie wszyscy są w stałych związkach...
                    • grzeg_sz_1 Re: Przed czym chroni prezerwatywa? 05.11.09, 09:53
                      Chwilka, gumka nie chroni przed HIV, czy innymi chorobami a tylko zmniejsza prawdopodobieństwo złapania choroby
                      I gumka lubi pęknąćbig_grinbig_grin
                      I czy się komuś podoba czy nie ale to wierność jest najlepszą metodą zabezpieczenia się przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. A że są osoby które lubią dreszczyk emocji złapię albo nie, to inna sprawawinkwink
                      • shelmahh Re: Przed czym chroni prezerwatywa? 05.11.09, 11:35
                        tiaa nie chroni..

                        i pęka hehehe nie pęka gwarantuje Ci..wystarczy dobrać właściwą dla siebie...

                        i z tą wiernością super ale cały czas zakładacie,że wszyscy są w związkach..
                        • grzeg_sz_1 Re: Przed czym chroni prezerwatywa? 05.11.09, 11:49
                          shelmahh napisał:

                          > tiaa nie chroni..
                          >
                          a chroni????

                          > i pęka hehehe nie pęka gwarantuje Ci..wystarczy dobrać właściwą dla siebie...
                          >
                          gwarantujesz?? czy to znaczy jak zawiedzie to do Ciebie po odszkodowanie?big_grinbig_grin

                          > i z tą wiernością super ale cały czas zakładacie,że wszyscy są w związkach..

                          Ja nic nie zakładam, ale im więcej partnerów/partnerek tym większe
                          prawdopodobieństwo złapania czegoś niespodziewanego.


                          Czy zaufałbyś gumce i poszedł do łóżka z osobą chorą na AIDS (lub coś innego)???
                          • shelmahh Re: Przed czym chroni prezerwatywa? 05.11.09, 11:56
                            Czy zaufałbyś gumce i poszedł do łóżka z osobą chorą na AIDS (lub coś innego)??

                            to ciekawe pytanie bo odpowiedź też jest ciekawa: a skąd możemy wiedzieć, że
                            któreś z byłych partnerek/partnerów nie byli na coś chorzy?

                            używając prezerwatyw nie dowiesz się o tym bo się nie zarazisz..

                            • grzeg_sz_1 Re: Przed czym chroni prezerwatywa? 05.11.09, 12:28
                              shelmahh napisał:


                              >
                              > używając prezerwatyw nie dowiesz się o tym bo się nie zarazisz..
                              >

                              gwarantujesz??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja