podskarbinski
16.11.10, 16:32
Podzielę się z Wami takim spostrzeżeniem. Wiadomo już, że Michalin (i nie tylko) doczeka się w końcu infrastruktury wodociągowo-kanalizacyjnej. Niektórzy kandydaci do rady miasta piszą, że inwestycje dotrą na prowincję/przedmieścia.
Mimo niedoinwestowania Michalina nie mam poczucia, że Michalin jest prowincją czy też przedmieściem. Wydaje mi się, że przedmieściami miasta są te obszary, które są mocno oddalone od linii kolejowej.
Pojęcie "centrum" w mojej opinii wynika z tego, że w Józefowie jest urząd miasta oraz przychodnia (ICSIR prawie na "przedmieściu"). I to, nie licząc infrastruktury, to jedyne co odróżnia Józefów od Michalina.
Michalin jest tak samo stary i prawie tak samo zagęszczony jak Józefów.
A Wy co o tym sądzicie?