Karmnik - macie, polecacie?

16.11.10, 22:44
Naszedł mnie taki szalony pomysł, żeby zainstalować karmnik. I mam parę pytań, może macie w tym temacie jakieś doświadczenie:

- Czy instalacja karmnika ma ekologiczne uzasadnienie, czy może jest jak karmienie łabędzi chlebem (czyli robi ptakom krzywdę, bo się odzwyczajają od zdobywania pożywienia)?
- Czy karmnik = kupa ptasich kup w okolicy?
- Czy lepszy jest model klasyczny z ziarnami czy stożek z tłuszczu?
- Czy w okolicy są jakieś ładne ptaki które będą zimą wesoło przylatywać do karmnika i swą obecnością wprowadzać promyk nadziei w moje okno? wink

Jeżeli okaże się, że nikt nic nie wie to wrócę do tematu za jakiś czas, jak przetestuję odpowiedzi empirycznie.


PS: A żeby nawiązać do całej reszty tematów na forum to tylko dodam, że na pewno wszystkie ptaki otruł Kruszewski a Rupniewski zatruwa wodę w studniach big_grin
    • duchaaa Re: Karmnik - macie, polecacie? 16.11.10, 23:25
      Polecam bardzo. Ale - karmić wtedy, kiedy same nic nie znajdą, czyli jak jest śnieg. Teraz za wcześnie zdecydowanie. Ja mam kilka małych karmników, są lepsze niż jeden wielki - ponoć zwiększone ryzyko infekcji, ale też atak drapieżników bardziej prawdopodobny. Wiszą też kulki z ziarnami dla sikor - tzn. zimą wiszą. Uważaj, bo tłuszcz jełczeje, więc wieszaj, jak się zrobi zimno i po 2-3 tyg usuwaj, jak nie zjedzą, a jak masz psy, to wieszaj wysoko smile. Ptaki są fantastyczne - od dużych (sroki, wrony, sójki, dzięcioły - oj jak lubią słoninkę smile), sierpówki, grubodzioby, bywają gile, po małe - sikorki wszelkie, wróble, dzięcioły, drozdy, szpaki, kosy, kopciuszki, rudziki, pewnie coś pominęłam. Ostatnio zbaraniałam na widok najprawdziwszego dudka! (ale był tylko raz sad ) Zimą fantastyczny widok. I ważna rzecz - jak zaczniesz karmić, musisz to robić konsekwentnie, tzn. codziennie (jak jest zimno i śnieżnie). Warto też sadzić w ogrodzie wszelakiej maści krzewy - irgi, liguster, berberysy, dzikie róże... oj rozpisałam się, ale o moich ptaszkach mogę długo smile. Powodzenia!
      • muffinek2 Re: Karmnik - macie, polecacie? 16.11.10, 23:31
        uzupełniając listę - dzięcioł zielony (ten jest super!), dzięcioł czarny (jeszcze dziwnijeszy), a z maluchów: pełzacz leśny, zdarza się, że przegonić te maluchy potrafi pustułka, 2 razy taką akcje widziałam, ale to bliżej wiosny, może nie teraz

        można wywiesić nie karmnik tylko torebkę/siatkę z karmą - bywają w sklepach ogrodniczych
    • 111majka Re: Karmnik - macie, polecacie? 17.11.10, 02:31
      > - Czy w okolicy są jakieś ładne ptaki które będą zimą wesoło przylatywać do kar
      > mnika i swą obecnością wprowadzać promyk nadziei w moje okno? wink

      Tu możesz zobaczyć co i jak dokarmialiśmy w Józefowie i okolicy. Dużo promyków przy tym mieliśmy... smile
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,782,71708241,71708241.html
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,782,52927733,52927733.html
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,782,45537485,45537485.html
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,782,44937783,44937783.html
      > - Czy karmnik = kupa ptasich kup w okolicy?

      Zależy. Sikorki wybierają nasiona słonecznika i rozdziubują je na innych drzewach. Czasem sąsiadów. Ale dzwońce czy inne grubodzioby konsumują ziarenka w karmniku. Więc na dole masz kupy i łuskwiny posłonecznikowe.

      Tu zobaczysz jak miło obserwować nawet takie józkowe synogarlice
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,533,60011317,60011317,0,2.html?v=2
      Zakładaj karmnik i stożek z tłuszczu. I baw się przy tym dobrze smile
    • maryshaa Re: Karmnik - macie, polecacie? 17.11.10, 11:44
      1. Sikorki i małe ptaki często niestety nie radzą sobie w ostre zimy, ponieważ i tak je już od siebie uzależniliśmy i zaburzyliśmy ich ekosystem to dokarmianie raczej pomoże niż bardziej zaszkodzi, moim zdaniem... Ale trzeba pamiętać, że sikorki zapamiętują gdzie jest jedzenie i czasami "na pamięć" lecą w dane miejsce resztkami energii i jak jest w karmniku pusto...to nie mają już siły dolecieć w inne miejsca...Dlatego decydując się na karmnik zimą trzeba zawsze, ale to zawsze pilnować zawartości karmnika. Dobrym rozwiązaniem jest słoninka smile
      Ja mam ziarna łuskane słonecznika + płatki owsiane + słoninka wisząca, ale dopiero jak są mrozy słoninka. Dokarmiam od momentu jak ptaki się dobijają do kuchni... czyli październik.

      2. Kupy są. Cóż, na szczęście nie są to gołębie smile Łatwo się sprząta. Poza tym ja mam karmnik poza balkonem więc brudzą tylko na barierkę...ale trzeba sprawdzić jak tam poniżej karmnika...czy nie brudzimy sąsiadom! Ja mam trawnik pod oknem na szczęście, a nie balkon sąsiadów smile

      3. Jak pisałam u mnie jest słonecznik - ale łuskany... Raz miałam niełuskany...po zimie balkon szorowałam na kolanach z łupinek, które tam przymarzły i się wżarły w karmnik, płytki... dobre rozwiązanie do ogródka, ale na balkon kiepskie. Sikorki łapią nasionko i łuskają w pobliżu lub od razu w karmniku. Najfajniej robi ro chyba grubodziów, bo łapie nasionko i potem bokami dzióbka wypluwa łupinki smile

      4. Do mnie przylatuje sójka, sikorki wszelkiej maści, dzwoniec zwyczajny i dzięcioł. Pod tym względem w Otwocku miałam lepiej, bo miszkałam właściwie w lesie i nawet wiewióry przychodziły, kowaliki, grubodzioby... smile Zalezy gdzie mieszkasz, to będzie przylatywać...
      A i słoninke trzeba mocno montować, bo sroki kradną w całości smile Radocha z obserwowania ptaków jest ogromna, szczególnie, że u mnie są tak przyzwyczajone, że nawet kotów w oknie się nie boją, ani mnie wgapionej z nosem przy szybie smile

      A tu dowód: ZA OKNEM
Pełna wersja