xymena
11.03.11, 11:23
Dzisiaj piękne słońce, 11 stopni, a nasze piękne place zabaw tylko przez płot dzieci mogą pooglądać...
W urzędzie miasta nie bardzo wiedzieli, który referat za to odpowiada, ale dowiedziałam się, że prawdopodobny termin otwarcia placów to 1 kwietnia. No rozpacz. Jedna z pań wytłumaczyła mi, że place są zamykane na zimę, bo jest ślisko i dzieci mogą zrobić sobie krzywdę. Niestaty, nie trafia do mnie ten argument - przedszkola jakoś całą zimę wychodzą na plac zabaw (no bo gdzie by miały wychodzić) i nikt im nie zabrania, a na miejskich placach dzieci są pod opieką i rodzice mają przecież swój rozum, żeby nie puścić dziecka na śliską drabinkę. Jak jest ślisko, to idziemy na sanki/łyżwy, a jak ciepło i słonecznie, to moglibyśmy na plac zabaw. Na tej zasadzie to może w ogóle by tylko podczas suszy place otwierać, bo przecież latem też deszcze padają i jest ślisko...
Zróbmy coś, rodzice! Zbuntujmy się!