alcobar
03.05.11, 10:07
Chciałbym dodać swoje obserwacje z kilku ostatnich dni. W tym czasie codziennie wychodziłem na godzinne spacery ze swoim maluchem. Ponieważ temat psów był świeży byłem bardziej wyostrzony na obserwowanie tego co dzieje się wokół mnie.
Podczas każdego spaceru kilkakrotnie musiałem odgradzać swoim ciałem mojego synka od biegających luzem psów . Żadne nie były w kagańcach. Nie były agresywne jak się okazało. Nie ugryzły nas jedynie obwąchały. Jest to doświadczenie "post factum" ale zanim odeszły dziecko bało się a ja byłem zestresowany. Umiłowanie Józefowskich jest do psów dużych. Za każdym razem natykamy się na psy typu owczarki niemieckie, boksery, dobermany, kaukazy, bernardyny etc. Nigdy nie widziałem psa w kagańcu nie wspominając o smyczy (jeden przypadek dalej opiszę). Ciekawe czy macie podobne obserwacje, rzadziej na spacerach spotykam psy średnie i małe.
Jedynie raz w ostatnich dniach zdarzyło się, że spacerowicz gdy z daleka zobaczył mnie z dzieckiem przywołał swojego psa i zapiął na smycz. Pies był bez kagańca więc gdy się mijaliśmy z zainteresowaniem wysunął pysk w stronę buzi mojego dziecka (ta sama wysokość więc musiałem zasłonić dziecko swoim ciałem). Skąd ja mogę wiedzieć co tkwi w mózgu psa? Ludzie zabijają ludzi jak się potem okazuje często bez specjalnego powodu (vide taksówkarz w Józefowie). Odchylenia to nie jest patent zarezerwowany dla ludzi. Cierpią na to wszystkie istoty żywe - statystycznie. Przecież wszyscy znamy przypadki gdy tresowane przez lata zwierzęta, kochane przez swoich treserów z nieznanych powodów (czasami podejrzewa się cierpienie spowodowane jakąś chorobą wewnętrzną lub odchylenia psychiczne) okaleczają a często zabijają swoich opiekunów.
Orka zabiła swoją opiekunkę - link
Niedźwiedź zabił tresera - link
Pies zagryzł właściciela - link
Oczywiście, że nie należy uogólniać wszystkiego i wpadać w histerię ale nalży stosować gradację interesów. Kto jest ważniejszy? Czyj komfort na spacerze? Psa czy mojego dziecka. Psów czy ludzi? Moim zdaniem skoro ktoś się decyduje na dużego psa to powinien mieć warunki do trzymania go. Zwyczajnie powinien mieć ogród. Trzymanie dużych psów w mieszkaniach to potem wytłumaczenie, że muszą się wybiegać. Równie dobrze mógłbym tu w centrum Józefowa trzymać sobie na posesji dwa, trzy konie a potem też luzem brać je na spacer niech się wybiegają. Oczywiście wtedy to już by przeszkadzało właścicielom tych dużych psów bo :
Koń jest większy od psa
Koń może zabić kopytem psa
itd
Pies luzem - bezwzględny nakaz założonego kagańca ( to też problematyczne ponieważ ostatnio na dębince widziałem jak duży kaukaz wyskoczył z zagajnika (bez kagańca) i rzucił się na przejeżdżający powoli samochód. Na szczęście był tym tak zajęty, że zdążyliśmy się szybko wycofać w inną ulicę.
Pies bez kagańca - na smyczy.