zawiedzionajozefowem
15.03.12, 14:29
Witam.
Jestem mamą jednej z uczestniczek dzisiejszego konkursu recytatorskiego Warszawska Syrenka.
Chciałabym podzielić się moimi i nie tylko wrażeniami. Otóż konkurs wygrało dziecko, które myliło tekst, patrzyło w podłogę i ogólnie rzecz biorąc wypadło bardzo słabo, za to było ze Sternika popieranego przez Pana Rupniewskiego (żeby nie było nic nie mam ani do Niego ani do tej szkoły), jednak zasiadał on w jury. Natomiast drugie miejsce zajęła dziewczynka (też ze Sternika), której rodzice udzielają się w Mok - u i są dobrymi znajomymi Pani dyrektor (też była w jury). Nie twierdzę, że moje dziecko powinno wygrać, ale była naprawdę dobra dziewczynka, która w ocenie mojej i innych rodziców wypadła świetnie(nie dostała nawet wyróżnienia). I w związku z tym mam pytanie. Czy jest jakaś możliwość, aby to zmienić ?
Mieszkam tu już kilka lat, bardzo podoba mi się Józefów, ale krew mnie zalewa jak widzę taka niesprawiedliwość w stosunku do dzieci. Czy tu nawet głupie książki muszą wygrywać znajomi królika ? Spotkałam się już kilkakrotnie z niepochlebnymi opiniami na temat tego miejsca lecz po raz pierwszy osobiście. Płacę tu podatki, mieszkam i czy naprawdę nie mogę nic zrobić. Aż mnie korci żeby skrzyknąć się z rodzicami i złożyć skargę na tą pożal się Boże dyrektorkę. Miał ktoś kiedyś podobna sytuację ?
Czy naprawdę trzeba traktować tak dzieci, żeby znajomi mieli lepiej ?