feelek
15.04.12, 01:10
na stronach internetowych www.jozefow.pl znalazłem:
W związku z dużym zainteresowaniem sprawami psów Straż Miejska przypomina:
Art. 166 kodeksu wykroczeń: puszczenie luzem psa w lesie (za wyjątkiem polowania) - zagrożone karą grzywny w wysokości 20 - 500 zł lub karze nagany.
dalej w tym samym "artykuliku":
"...Zwolnienie psa ze smyczy, ale z nałożonym kagańcem, jest dozwolone jedynie w miejscach mało uczęszczanych przez ludzi. (przyp. aut. UWAGA: nie dotyczy terenów leśnych, na których w ogóle nie wolno puszczać psa luzem za wyjątkiem polowania)
nie wiem co na to powiedzą psy ale mnie ten artykulik zaambarasował.
bo jak to: mnie nie wolno iść z pieskiem na spacer, piesek w kagańcu i go puścić na jakim odludziu aby sobie piesek pobiegał ?
na nic wiec rada lekarza kardiologa dla mego Taty (83) aby chodził z pieskiem na długie spacery bo nie będzie staruszek ciągał się z Zuska na smyczy przez 5 km!,
przewiduje kłopoty w utrzymaniu kondycji przez cale plemie Huskych - maja biegać swoje codzienne 20 km na smyczy?
to mi pachnie brakiem jakichś sensownych przepisów w odniesieniu do takich miejsc jak Józefów: co są 1/2 lasem, 1/2 miastem i 1/2 wsią w jednym:
...w Polsce nie wolno także wjeżdżać do lasu samochodem ... wiec: nie wolno jechać ulica Dobra, Głowna... dobre pytanie od którego momentu bo np. taki Cinqueterre, co za Rejtana w czystym lesie mieszka to już z cala pewnością jeździ do siebie nielegalnie...a pewno i ja tez
to czysty absurd ale tak w istocie pono jest.
tylko pieski jakoś sobie z tego nic nie robią, choć to pewno tez ich sprawy i jak napisał jakiś anonim na stronach miejskich jest "...duże zainteresowanie sprawami psów...".