miejska woda i ścieki - kilka pytań

30.04.12, 08:59
witam,
z racji że (w końcu) mam możliwość podłączenia się do miejskiej infrastruktury wodociągowej i ściekowej mam pytanie do forumowiczów... jak to właściwie jest z tą miejską wodą. Jakie macie odczucia, czy nasza miejska woda "daje radę" czy jest do niczego jak w warszawie?! Czy waszym zdaniem ceny za wodę są znośne czy stanowczo za duże. No i najważniejsze pytanie, czy jest ktoś na forum kto do tej pory korzystał z własnego ujęcia wody i nie podłączył się do miejskiej infrastruktury? Jakie z tego tytuły ponieśliście koszta? I jeszcze może takie dziwne pytanie na koniec, czy można podłączyć się do miejskich ścieków BEZ podłączania się do miejskiej wody? tongue_out
    • surmia Re: miejska woda i ścieki - kilka pytań 30.04.12, 10:58
      Są dwie szkoły - albo woda z wodociągu jest lepsza, albo gorsza niż ta ze studni.

      Znam w Józku osoby, które błogosławią dzień, w którym zaczęły korzystać z miejskiego wodociągu i czym prędzej pozbyli się hydroforu i wody z własnego ujęcia (tych znam więcej), ale też znam osoby, które z wodociągowej wody nie korzystają. Bo woda z ich studni jest dużo lepsza.
      Wiele zależy od jakości, umiejscowienia i głębokości studni.

      Do wodociągu podłączyć się musisz. Musisz mieć wkopaną rurę, ujęcie w domu i wodomierz. To wszystko musi być odebrane, podstęplowane i w majestacie prawa.
      Jest możliwość korzystania z kanalizacji bez korzystania z wodociągu (ale po podłączeniu wody). Płacisz wtedy za ścieki ryczałtem, zależnie od ilości osób w domu. Pewnie wychodzi to nieco drożej. No i tak czy inaczej musisz podłączyć wodę i za to zapłacić.

      Co do smaku wody z wodociągów, to w zasadzie nie wiem. Ale mam wrażenie, że piłam już gorsze.
      Pewnie wszystko jest kwestią przyzwyczajenia.

      Generalnie uważam, że nikt w ogóle nie powinien mieć wątpliwości co do podłączania się do mediów miejskich. Po prostu trzeba to zrobić i już.
      • wodzu77 Re: miejska woda i ścieki - kilka pytań 30.04.12, 13:26
        Ja mam podłączoną kanalizację i nikt mi nie kazał "dokupować" opcji woda (3 maja) - ale to było jakiś czas temu, może coś się zmieniło. W gazetce Józkowej jest ogłoszenie o dniach otwartych Hydrosfery i o możliwości zapoznania się z ofertą więc proponuje zapytać u źródła smile
        • surmia Re: miejska woda i ścieki - kilka pytań 30.04.12, 14:12
          wodzu77 napisał:
          Ja mam podłączoną kanalizację i nikt mi nie kazał "dokupować" opcji woda (3 maja) - ale to było jakiś czas temu, może coś się zmieniło.

          O! To ciekawostka. A na całej długości 3 maja jest już wodociąg? Może mieszkasz tam, gdzie jeszcze nie ma możliwości podłączenia wody? A jak płacisz za kanalizację?
          • wodzu77 Re: miejska woda i ścieki - kilka pytań 30.04.12, 14:44
            Woda jest ale ja wolałem swoją smile - a za ścieki płacę ryczałtem od "łebka" znaczy każdego domownika.
            • surmia Re: miejska woda i ścieki - kilka pytań 30.04.12, 14:59
              Noooo, to powiem ci, że się zdziwiłam. I nikt ci nie mówił/pisał o możliwości/konieczności podłączenia się do wodociągu? W sensie - podłączenia, czyli doprowadzenia wody z ulicy do domu i zainstalowania wodomierza. Bo korzystać z tego wodociągu nie musisz, ale podłączenie zrobić - jest mus.
              Może faktycznie coś się zmieniło.
              A długo już masz tę kanalizację i wodociąg w ulicy?
              • wodzu77 Re: miejska woda i ścieki - kilka pytań 30.04.12, 15:05
                Długo - nie pamiętam ile lat - ale jak robili kanalizację to woda już dawno w 3-maja była. Proponowali że można się podłączyć ale musu nie było...
                • surmia Re: miejska woda i ścieki - kilka pytań 30.04.12, 15:41
                  Aaaaaa, może ty jesteś skanalizowany czy też zwodociągowany jeszcze przed Unią? Bo wtedy było zupełnie inaczej i całkiem inna bajka to byłą.
                  • wodzu77 Re: miejska woda i ścieki - kilka pytań 30.04.12, 22:25
                    zostałem "skanalizowany" już za unijne fundusze więc chyba nie o to chodziło - to ja pisałem, że może przepisy się zmieniły i teraz jest mus "wzięcia" wody... - tak zwane wpuszczenie w działkę nic mnie nie kosztowało tylko doprowadzenie do budynku na własny koszt.
                    • jozefow512 Re: miejska woda i ścieki - kilka pytań 02.05.12, 14:46
                      > - tak zwane wpuszczenie w działkę nic mnie nie kosztowało tylko doprowadzenie
                      > do budynku na własny koszt.

                      Zależy ile tego doprowadzenia do budynku jest. Niektórzy mają kilka metrów, a inni nawet i 50m a to już są dość spore koszty (x2 bo woda i kanaliza).
      • jozefow512 Re: miejska woda i ścieki - kilka pytań 30.04.12, 16:35
        surmia napisała:

        > Są dwie szkoły - albo woda z wodociągu jest lepsza, albo gorsza niż ta ze studn
        > i.
        [...]
        > Wiele zależy od jakości, umiejscowienia i głębokości studni.

        No właśnie. Ja musiałem zapłacić za studnię prawie 10kPLN (razem przekopaniem, pompą, hydroforem). A że było szambo to studni nie mogłem sobie wykopać pod domem (już nie pamiętam ile jest w przepisach studnia od szamba).

        Wodę mam dobrą, ale jak postoi to się psuje - jak każda woda, które nie jest cholorowana lub ozonowana.


        Co do wody w W-wie, to jest lepszej jakości od wody kupowanej w sklepie w butelkach. ALe tylko na wyjściu z MPWiK. Niestety potem płynie starymi rurami i wszystko zależy od tego, gdzie się mieszka. Woda w W-wie od paru lat drastycznie się poprawiła.

        W Józku, w związku z tym, że wodociąg jest nowy, woda powinna nadawać się do picia z kranu. A normy czystości wody są dla wodociągowców wyższe niż dla zakładów butelkujących wodę. No ale jak już się zapłaci 100 albo i 500 razy drożej za wodę w butelce to musi lepiej smakować. smile
Pełna wersja