świdermajering, andriolling, laubzeging...

22.05.12, 16:40
świdermajering. andriolling. laubzeging...
rozumiem pod tym ww., że podczas budowy, modernizacji czy tak po prostu dodawać by jakie - takie elementy związane z pojęciem Świdermajer*).
mam na myśli aby kto może upiększał swe otoczenie nie tylko poprzez ogródki przydomowe i przeddomowe (te między ogrodzeniem i chodnikiem/asfaltem)...

to może być dodany , niekonstrukcyjny element cebulkoidalny w szczycie, pod kalenicą, jakie na krzyż złożone listewki jak na serniku krakowskim, inne esy - floresy, arabeski.... zamówiona furtka u zaprzyjaźnionego górala podhalańskiego, przysłana pocztą.
nie jest to banalne , wymaga zastanowienia, pomocy coraz większej ilości pp. stolarzy, ludzi z www. swidermajer.pl, p. dra Lewandowskiego...
sporo zachodu,
sporo ale sprawa beznadziejna nie jest...
na wejściu: rozpadających się kilkaset drewniaków i kilka realizacji (Drwali w Radości, Sosnowa w Józefowie, Luksusowa w Michalinie), i przeciętne realizacje pn.: "jak wszędzie w Polsce"
na wyjściu: moda na upiększanie KAŻDEGO (prawie aby nie popaść w przesadę) w J. domostwa,
za lat ?

*) inne nazwy to:
styl Andriollego,
styl otwocki,
styl nadświdrzański,
styl sztancowy,
styl laubzegowy
    • feelek Re: świdermajering, andriolling, laubzeging... 24.05.12, 19:14
      zero reakcji przez kilka dni?

      no to świetnie, można jaki czas ciągnąć samemu, nie zważając na kąśliwe docinki o grafomanii etc.

      więc:

      zaczęło się tak z 8 lat temu. odkładaną od lat modernizację domu przyspiesza wejście do UE. Nie bez przyczyny, bez poddawania się plotce - ot całkiem możliwe, że ceny mat bud wzrosną ze wzgl. na inne stawki VAT. Po jakimś czasie się wzięło i okazało, że ceny niektóre ... spadły, niektóre wzrosły, nieważne. grunt, że impuls do działania się pojawił się. to trochę jak z euro'2012 - po co komu na te zawody autostrady, gdy gros, tak z 85 % przyjedzie samolotami i pociągami? ale dobra nasza bo autostrady, wiadomo, nie wszystkie się udało, (bo niby jak się miało udać 3000km w 5 lat?) ale mimo to - zostaną.

      tak i my z językiem wywieszonym ściągamy na plac co się da: cegły (udało się kupić jeszcze w marcu po 1 zł/szt. tzw. max. 38, rozmaite wełny docieplające...30.4.2004 , dzieląc resztki czasu z panem pitem , rzutem na taśmę, kupujemy ostatnie rolki folii paroizolacyjnej i oddech na weekend 3-majowy.

      Bo już 4V zajeżdża z fasonem ekipa górali (www.goralen.pl) z Chochołowa. Wróć, z jakiego Chochołowa jak z Koniówki. Posądzić Janka, Mańka, Gustka i Kazka że oni z Chochołowa to obraza najgorsza. Sięgająca 1846 i Rabacji Galicyjskiej. Kto tam komu łby ucinał i co inne (dosłownie) nikt już dziś obecnie nie pamięta, dość, że na granicy wiosek mógłby stanąć mur i berliński, nie zawadziłby. Te tereny to ciekawostka etnograficzna jest: tu gdzie 99% dzieli miejsce zamieszkania między Podhale i Chicago ewidentną metropolią jest ... Podhale. Nieważne co kto komu i za ile w Chicago póki nie zostanie opowiedziane to po sumie w Chochołowie . Sami byliśmy świadkami jak się nasza ekipa , na szczęście pod koniec prac, pocięła, podczas imienin Gustka bodaj, tak, że potem u siebie na miejscu rąk sobie nie podawali. Takie honorne i sieriozne to chłopy.

      Nie to wszak jest podstawą tego tu opowiadania a świdermajery przecież.
      Autor ma prawo do dygresji i co mi zrobicie, którzy czytacie. al - macie przecież możliwość wyłączyć, przekliknąć się gdzie indziej a więc zróbcie to jak najprędzej....

      Którzy zostaliście to Chapeaux bas, zapraszam do dalszej opowieści.

      Górale a zwłaszcza Kazek co, oprócz tego co za chwilę, jest... 10x mistrzem Polski w Dwuboju Norweskim (skoki + bieg na 15km) i sędzią międzynarodowym, kolegą Małysza, ale do rzeczy: górale we krwi mają, że zrobią co tylko zechcesz z drewna. Nie tylko we krwi jeszcze w siekierze osobistej, jak brzytwa ostrej, to mają. Jest anegdota, że gdzieś w Wawie za pomocą zaostrzonej siekierki docinali ... glazurę podczas wykańczania lokalu knajpy jakiejś. dość, że u nas formowali tym sposobem także cegły jak było potrzeba. Zwyczajnie innych narzędzi prawie nie używają.

      Kazek to mistrz nad mistrze, nie robol bezmyślny jakiś: raz wykańczał okno w drewnie i się Kasi tak podobało, że nie zostawiał nigdzie gwoździ, wszystko jakoś tak sprytnie chował pod deski, śladu nie było, zapytany powiedział: - Bo tu to jo wykańczałem a tamte okna oni.

      Oni to m. in. Marian. Absolwent, jak twierdzi, technikum budowlanego w Opolu. Nie bardzo wiadomo gdzie się ono technikum w tym Opolu mieści bo Marian pytany przez kpiących kolegów (chodzili za nim potem i śpiewali: "...już za rok matura...") dawał mgliste odpowiedzi. W istocie Maniek to chyba podstawówkę ledwo kończył. Najlepsza o nim godka to gdy wyszedł swego czasu z knajpy i motorowerem wjechał do rowu. Jak tłumaczył, zrobił unik przed grupą przedszkolaków co mu nagle na drogę wyszła. No tak ale o 2 w nocy?

      Barwne chopy i znajęce się. Po ich robocie zostały nam świdermajerowe zwieńczenia kalenic.
      Koszt całej przebudowy nie został przez to podniesiony w zasadzie ani o złotówkę. Sprawdziła się nam zasada dosyć prosta, że podczas przebudowy warto pomyśleć o jakich upiększeniach. choćby i świdermajerowskich (bo dlaczemu tu u nas miałyby być inne?). Jeśliby te dodatkowe elementy miały podnieść nawet te koszty to czym będą wobec całości? tych magicznych 100% jaką będą częścią? obstawiam, że 1-2 %. nie wydacie więc 50 000 a 51 000.

      Tamte roboty skończyliśmy z 5 lat temu. Od tamtego czasu spokoju nie daje nam aby cebulki, wycinanki, dwugłowe orły cesarstwa, listewki na krzyż, włożyć gdzie jeszcze się da w nasz współczesnej bryły murowany dom. Oprócz tych 2 kalenic co się jednak, było nie było gubią w ogromie całości budynku. za mało tego jest. Szczytów jest jeszcze 3 bo to i garaż z boku i ganek i werandka planowana ale ale, jeszcze furtki 2. zbierze się tego jeszcze 5.

      jak zwykle na przeszkodzie stoi kaska. po co się jednak spieszyć? tak i czekamy aż zbierze się.

      projekt ? a po co się mieszka pod tym samym dachem z przyszłym Calatravą?
      nie wiedzą kto zacz ów Calatrava? A Gehry Frank? a Le Corbusier? Zsa Zsa Hadid? Libeskind? Rudnuiew wink: już rozszyfrowuję oczyw. że wiecie, że Calatrava zaprojektował Turning Torso w Malmo, Frank Gehry - Ginger i Fred Buildings w Pradze, Le Corbusier to ojciec modernizmu nam miłościwie panującego np. na Ursynowie, Libeskind to autor domu- żagla za Złotymi Tarasami a Rudniew to projektant Pałacu Kultury i Nauki w Wawie.
      Więc jak się ma syncia - architekta in spe to projekty wszystkich tych rzeczy problemem nie są.

      inna sprawa, że www.goralen.pl są no tak trochę na bakier z techniką budowlaną i sztuką architecką. rysunki techniczne? czytają tylko...po co jak oni wszystko w głowie mają. na pytanie o sens zatrudniania architektów całych tych stad Bruneleschich, Michaelangellów, Tylmanów z Gameren pogardliwie wzruszają ramionami i odsyłają do kościoła w Kościelisku zrobionego, jak twierdzą bez żadnego tam jenżyniera, darmozjada.

      Jeśli więc kręci was ryzyko zatrudnienia tych co Wiedeń, Budapeszt w XIX i XX wieku stawiali bez użycia innych narzędzi jak ciupazki, z niechęcią słuchajęcych zdania p. inżyniera, to www. goralen.pl z Koniówki są jak najlepszym adresem.

      cd. tego wątku będzie jak zrealizujem w br. werandkę. 3x6 m.
      Póki co, po zaprojektowaniu jej przez naszego domowego Liebeskinda , jesteśmy na etapie zamawiania drewnianych wycinanek. Czasy są jednak inne i owszem mozno i ciupazko... nam się jednak podoba efekt osiągnięty przez pp. od salonu kosmetyczno - fryzjerskiego na końcu ul. Willowej. Zapytani podali nam adres firmy z Jastrzębia - Zdroju co w 3 cm sklejce wycinają takie cuda nie laubzegą, nie siekierką a cyfrową obrabiarką. Pomalowane na ciemny brąz dają b. dobry efekt. Potem dostarczają to kurierem.

      Inne problemy? ale może kiedy indziej. ciekawe czy komu spodoba się że próbuję tu założyć miejsce wymiany doświadczeń dla tych co chcą poświdermajerzyć, poandriollić choć troszkę?
      • 111majka Re: świdermajering, andriolling, laubzeging... 25.05.12, 12:37
        Feelek, dla mnie bomba. Od kilku dni (pod wpływem Twojego wątku) przypatruję się swojej remontowanej chatce wlaśnie pod kątem dodania tu i ówdzie czegoś na kształt właśnie. I już wiem, że się da.
        Nawet sklejka przyszła mi wczoraj do głowy, tylko wydawało mi się że to jednak nie to.
        Kiedyś myślałam o wykorzystaniu starych detali z rozbieranych świdermajerów. Ale wtedy miałam wykończony dom, więc nie było motywacji. Teraz się mogę pobawić w świdermajerowanie smile
        • 2zenek65 Re: świdermajering, andriolling, laubzeging... 25.05.12, 13:45
          A mnie choć strasznie mi się podoba ten styl..................architektury oczywiście, to ciągle nie mogę się przyzwyczaić do stylu wpisów feelka. Za prostak chyba jestem i strasznie mnie odrzuciło już po pierwszej części. Sorry feelek ale na trzeźwo chyba nie dam rady merytorycznie ogarnąć twojego wpisu.
          • patsik Re: świdermajering, andriolling, laubzeging... 25.05.12, 23:44
            Bo trzeba wpis rozłożyć na czynniki pierwsze smile
            Cel szczytny, fajnie mieć świdermajery dookoła

            Pozdrawiam zza rzeki wink
          • feelek prośba do 2Zenek65'a i innych 26.05.12, 11:41
            prośba do 2Zenek65'a i innych:
            wczytuj się bracie, wczytuj
            ja obiecuję popracować nad interpunkcją
            [podnosi 2 palce w kszt. litery V, (...czyt.: ...w kształcie etc....]
    • feelek a dwa tygodnie temu sąsiad... 26.05.12, 11:51
      dokładnie 4 V .
      zabrał się za planowane od 2 lat budowanie swojego na ziemi miejsca.
      miejscówkę mam jak znalazł bo jak na ledowym 88" ekranie przed oknem się to wszystko odbywa.
      1. 4V o 8.00 przyszła kopara i podjechało z cicha 2 30 - tonowe ciężaróweczki...ok. 12.00 było po wqszystkim: ...a-architektoniczna (prostopadłościan a wł. sześcian i ostrosłup z papy na tym + komin) chatynka datowana na 1940 przestała istnieć, ba 2-3 sosny co zawadzały w planie architektonicznym też (kto by się tam bawił w ścinanie: ot kopara naciśnie na wysokości 1/3 wzrostu sosenki i po 10 sek. [sekundach] sosenka sru razem z korzeniami)

      2. p. sąsiad wieczorem pokazał plan tego co ma powstać. wtedy przypomniałem sobie jak z rok temu podczas takiej tam rozmówki na drodze dałem mu jedno z wydawnictw p. dra Lwandowskiego. Chwała ci doktorze Lewandowski, jedną "ofiarę" już masz:

      ...cd. wieczorem bo Ogrody czekają...
      • feelek Re: a dwa tygodnie temu sąsiad... 26.05.12, 17:07
        cd. z 11.51:
        właściwie wszystko co do tej pory w tym quasiBlogu-m zamieścił nadaje się po trosze do kosza
        [już już ma wcisnąć ikonkę z koszem ale... rozmyśla się na szczęście]
        bo po objechaniu 1/100 tego co oferuje dzisiaj doroczny józefowski festiwal "ogrody..." (czy jakoś tak), trzebaby stwierdzić, że jeśli nawet jeszcze nie przekroczyliśmy masy krytycznej to chwila ta jest blisko...
        masy krytycznej w czym?
        w tytułowym świdermajeringu właśnie

        stolarstwo p. Jesiotra na Sosnowej oferuje co tak sobie wymyślicie i to ploterem wycinane nie laubzegą, jak 100 lat temu (będzie z tego nowa nazwa: styl plotterowy? smile), u niedoszłego prezydenta RP: p. JKM, na 3 Maja, można sobie wręcz pooddychać powietrzem XIX wiecznym idąc przez bibliotekę od sufitu po podłogę założoną książkami (pono JKM czyta jedną dziennie, a ile pisze, nie wiem) no ale tam nie ma już czego dodawać, to jakby powiedzieć wzorzec z Sevres stylu otwockiego jest.

        wątpliwości budzi jedynie czy świdermajering postulowany w tym wątku, nie jest to zabawa dla bogatych?
        BO:
        p. inż. arch. Przepiórka stojąc przed realizacją na Piotra Skargi 10a na obcesowe moje pytanie z jakimi większymi kosztami powinni liczyć się potencjalni inwestorzy gdyby zechcieli iść tą drogą, jedynie słuszną*) i pobudowywać się w stylu nawiązującym do nadświdrzańskiego , bez wahania podał liczbę 8-11% +++

        No to już, kochani, nie tak w kij dmuchał, jak zapodałem w jednym z pierwszych wpisów. bo przy kosztach: 300 000 za działkę, 500 000 za 300 m2 budynek mieszkalny, 8 - 11% to by było... 40 000 - 55 000 zł więcej za jedynie całe te pizdryki tylko. no to są ceny jak za bryczkę nienajgorszej klasy - za: było-nie-było, fanaberyjki tylko.

        (może łatwiej by się opowiadało jakby to cały czas ilustrować ale nie umiem zawieszać zdjęć w necie więc...więc może ktoby na litość, mnie podszkolił? smile)
        ---------------------------------------
        *) oczyw. też do dyskusji jest celowość wsadzania tego wszędzie na siłę i : oczywiście jedyna słuszna odp. jest Nie! Nie należy tego robić na siłę. Póki co daleko jest do tego aby choć 1% z nas, józefowian to robił (1% to by było... 50 współczesnych realizacji)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja