Akcja "Kaczka" zakończona sukcesem

26.05.12, 22:29
No to był popis pracowników Urzędu Miasta - sprawę poznałem z wiarygodnego źródła, wyrwałem kilka fotek dokumentujących zdarzenia i dzielę się z Wami.
Wczoraj, po godzinach pracy Urzędu (17) do pracowników ww. zgłoszono, że po terenie przedszkola (nowego przy Świderskiej) chodzi dzika kaczka ze świeżo wyklutymi kaczętami i tylko patrzeć jak albo towarzystwo rozjedzie samochód albo zeżre je jakiś kot. Na ratunek ruszyły dwie panie kierowniczki z rodzinnym wsparciem i kartonowym pudłem do transportu. Faktycznie pod parkanem posesji znaleziono wciśniętą w kąt i mocno już zmęczoną rodzinę. Do pudła udało się odłowić tylko dziesięcioro (tak, tak!!!) kaczaków zaś matka w ostatniej chwili salwowała się ucieczką. Przejeżdżający samochód spowodował jeszcze większą panikę i kaczka wleciała za parkan na posesję. Posesja jak twierdza, bez domofonu, dzwonka i właściciela, którego mimo poszukiwań nie udało się zlokalizować. Po krótkiej naradzie i znalezieniu dziury wielkości kaczki wink) drobnymi krokami, przestawiając pudło z piszczącą zawartością udało się kaczkę zwabić ponownie na ulicę. Ponieważ wyraźnie trzymała się blisko pudła pokwakując postanowiono powędrować do rzeki Świder wiodąc kaczkę "na piechotę". Przez miasto ruszyła oryginalna procesja: przodem jedna z Pań niosąca pudło z kaczętami, za nią kaczka nawołująca dzieci, tył zabezpieczała druga z Pań własnym ciałem zasłaniając mamę-kaczkę przed ewentualnymi samochodami. Wsparcie rodzinne zabezpieczało flanki. Całość powędrowała Świderską do Powstańców Warszawy, potem do 3-go maja, dalej przez Jarosławską nad Świder przy moście. Odległość duża, zwłaszcza na małe kacze nogi ale miłość matki jeszcze większa. Największym problemem był odcinek 3-go maja i przejście przez Jarosławską ale tam pojawiła się wezwana przez telefon Straż Miejska i zabezpieczyła trasę łącznie z chwilowym wstrzymaniem ruchu na Jarosławskiej. Koniec końców po ponad dwugodzinnej wędrówce wszyscy szczęśliwie dotarli do rzeki. Kaczątka zostały wypuszczone i razem z matką popłynęły (zapewne pierwszy raz w życiu) w bezpieczne szuwary. Głęboko kłaniam się Paniom, które w godzinach wolnych przejęły się sprawą i doprowadziły do jej szczęśliwego zakończenia. Głęboki ukłon dla SM - szacun Panowie! Kilka zdjęć potwierdzających, że nie wymyśliłem sobie tego jest tutaj:
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3124588,2,1,Idziemy-do-przejscia-2km.html
A swoją drogą to dopiero Mama z tej kaczki w nawiązaniu do dzisiejszego Święta Mamy.
    • surmia Re: Akcja "Kaczka" zakończona sukcesem 26.05.12, 22:46
      BRAWO !
    • maryshaa Re: Akcja "Kaczka" zakończona sukcesem 27.05.12, 08:50
      No to mamy swoją własną, lokalną akcję "kaczka" i to zakończoną sukcesem!! smile Brawo!
    • jack_orlando Re: Akcja "Kaczka" zakończona sukcesem 27.05.12, 18:21
      świetna akcja! brawo dla Pań z UM!
    • duchaaa Re: Akcja "Kaczka" zakończona sukcesem 28.05.12, 08:58
      Przyłączam się braw!!!
    • stynka Re: Akcja "Kaczka" zakończona sukcesem 28.05.12, 09:18
      Super! Gratulacje smile
    • chiste Fajnie 30.05.12, 00:34
      Miło jest przeczytać na forum wpis, w którym ktoś dzieli się pozytywnymi emocjami.
      To zawsze mi się tu podobało.
      Oczywiście wyrazy uznania dla Pań.
    • feelek Re: Akcja "Kaczka" zakończona sukcesem 30.05.12, 16:29
      całość nadaje się do programu:
      UWAGA!!!
      ZABILI GO I UCIEKŁ!!!!
      etc. etc.
      ale! tam to tylko takie złe, negatywne przekazy, złe negatywne emocje
      więc kaczuszki chyba by nie chciały...
      mój synek mówi, że to byli: Mama - Kaczka i:
      Azio, Byzio, Cyzio, Dyzio, Ezio, Fizio, Gyzio, Hyzio, Izio i Jizio
      (ale on wychowany na Kaczorze Donaldzie jest)
Pełna wersja