Tajemniczy niszczyciel reklam

15.04.13, 12:49
Zauważyłam dzisiaj, jadąc ulicą Piłsudskiego, że mamy w Józefowie tajemniczego mściciela - wroga przydrożnych reklam ustawianych na poboczu od strony torów. Wszystkie reklamy na jakichś płachtach porozwieszanych na paletach, wspornikach, drzewach itp. zostały pocięte. Marne resztki powiewają smętnie na wietrze.
Czyżby ktoś przeprowadzał samodzielną akcję przeciwko szpecącym reklamom samowolnie stawianym na poboczach?
Jeśli tak - jest moim bohaterem. Nie popieram niszczenia cudzej własności, ale i tak solidaryzuję - w pewnym stopniu - się z tym sprawcą.
Te reklamy są obrzydliwe i dodatkowo sprawiają zagrożenie podczas wiatru. Jestem wrogiem reklam na płotach i parkanach. A te na poboczach są przeze mnie najbardziej nielubiane.
    • grudziaz Re: Tajemniczy niszczyciel reklam 15.04.13, 15:44
      Ale to, że ludzie z tych reklam żyją jakoś do głowy nie dochodzi?
      Obrzydliwe są, zagrożenie stwarzają i co jeszcze?

      • surmia Re: Tajemniczy niszczyciel reklam 15.04.13, 15:51
        Wiem, że żyją wyłącznie dzięki tym reklamom.
        Najlepiej niech jeszcze nad ulicą zawieszą, więcej osób zauważy. Albo takie bramki reklamowe na ulicy. I na każdym słupie i drzewie.
        To z pewnością zwiększy sprzedaż.

        Czy jak chcesz coś kupić, to jeździsz ulicami i szukasz danej reklamy?
        Bo ja nie. Ja zaczynam z zupełnie innej strony.
    • chiste Re: Tajemniczy niszczyciel reklam 16.04.13, 08:20
      Ten "tajemniczy niszczyciel" działa wzdłuż całej linii otwockiej, podobny los spotkał wszystkie banery od Wawra do mostu na Świdrze.
      Nie mam absolutnie żadnej wiedzy na temat tego, kto i dlaczego to zrobił, ale mogę przypuszczać, że nie jest to żaden mściciel-niszczyciel, lecz po prostu właściciel.
      Wydaje mi się, że te reklamy, choć stoją przy drodze, to stoją już na działce kolejowej. I stąd pewnie ta "akceptowana" przez lata samowolka - kolej zazwyczaj nie interesuje się swoimi nieruchomościami. Ale to się ponoć ostatnio zmieniło. Ostatnio też prowadzona jest dosyć duża inwestycja drogowa ingerująca częściowo w działki kolejowe - budowa ronda w Falenicy (ktoś odpowiedzialny za inwestycję z ramienia kolei musiał się pofatygować na miejsce i pewnie zrobił to samochodem). Ostatnio też pociągiem na linii otwockiej przejechała się wierchuszka PKP PLK S.A. (patrz wątek "Budowa drugiego toru...").
      Być może ktoś z PKP PLK S.A. dostrzegł tę samowolkę reklamową na kolejowych nieruchomościach i zwyczajnie po właścicielsku postanowił zareagować na naruszanie prawa własności.
      • feelek mściciel - właściciel 16.04.13, 09:11
        no i wyszło szydło z worka że mściciel to właściciel
        -----------------------
        też mi się ta pstrokacizna nie podoba ale jak się np. w Cieszynie wjeżdża do Polski to się wjeżdża tu z czeskiej pustyni. Tam jakby się nic nie działo, u nas - ruch w gospodarce widoczny aż miło. I to tej najmniejszej: reklamują się knajpki, warsztaty...
        • surmia Re: mściciel - właściciel 16.04.13, 09:28
          Jeśli mściciel to właściciel to ja jestem w szoku.
          Sugerujecie, że kolej wynajęła kolesia z nożem i kazała mu ciąć wszystko co znajdzie? Czy, że jakiś prezes z kolei, tak sam z siebie, zaczął dbać o dobro firmy? Taki kolejowy supermen stojący na straży porządku?
          No nie wiem.
          W każdym razie, był to ktoś niskiego wzrostu, bo jedna reklama zawieszona nieco wyżej, na drzewach przetrwała.
          Albo nie wziął stołeczka.

          Tak jak pisałam - mnie się te reklamy nie podobały nigdy i nie spodobają nigdy. I ja popieram. Szczególnie, ze od jakiegoś czasu to zjawisko się u nas bardzo nasiliło. Kiedyś reklamowano się wyłącznie na płocie po stronie zachodniej ulicy. Co też było średnie w odbiorze, ale można było odwrócić wzrok na stronę wschodnią. A tam zieleń.
          • chiste Ja też jestem w szoku. 16.04.13, 22:31
            Kiedy ktoś Ci wejdzie na działkę i postawi klocka albo baner pierdyknie, to chyba jasne, że możesz tego klocka usunąć a baner pociąć.
            Superficies solo cedit. Twoja ziemia - to co napowierzchne też twoje. Baner twój. Nie pasuje, to tniesz. Możesz też grzecznie poprosić o usunięcie. Ale jeśli nie masz cierpliwości albo ingerujący w twoją własność nie słucha próśb - robisz swoje.
            • surmia Re: Ja też jestem w szoku. 17.04.13, 09:08
              Chiste, ależ ja rozumiem tę zależność smile
              W szoku jestem nie dlatego, że mściciel-właściciel miałby pociąć te banery, ale, że byłaby to kolej. Wiem, ze to tereny kolei, ale jakoś dotąd nie widziałam żadnej sprawnej akcji przeprowadzanej przez koleje, jakkolwiek by się nie nazywały (bo już nie nadążam za spółkami i nazwami). Dotąd właścicielowi raczej wisiało długim sznurkiem co się dzieje na jego terenach, w sensie zaśmiecania, ustawiania reklam itp.

              Czyżby naprawdę coś się działo z przebudową torów?

              Choć uczciwie muszę przyznać, że od kilku lat zieleń w pasie przy torach jest porządkowana - powycinano suche drzewa, jakieś przeszkadzające gałęzie itp. To chyba też właściciel czyni?

              Jeśli to koleje, to takie pocięte banery powinny być i na innych trasach przy torach.
              Jak będę się gdzieś wypuszczać, to poobserwuję.
              Może ktoś już widział takie "porządki" w innych miejscach?
            • marc_gg Re: Ja też jestem w szoku. 17.04.13, 10:37
              Co Ty za pierdoły wpisujesz ? Jak ktoś źle zaparkuje samochód to też możesz go spalić uncertain albo zabrać ?
              • chiste Prosze o odrobinę taktu 17.04.13, 21:00
                "Pierdoły" to proszę sobie nucić do poduszki, jeśli pomaga.
                Ja zadam tylko dwa krótkie pytania - czy samochód jest trwale związany z gruntem, jest w niego wbity?
                A czy baner stoi na stojaku wbitym w grunt?
                Życzę miłych snów i odrobiny kurtuazji w dyskusji (choć wiem, ze to może być zbyt wiele).
            • kosa05410 Re: Ja też jestem w szoku. 17.04.13, 11:50
              To na 100% nie kolej, bo pocięte był również na plotach po drugiej stronie.
              • surmia Re: Ja też jestem w szoku. 17.04.13, 12:01
                Acha!
                Czyli jednak mściciel-niszczyciel, a nie żaden właściciel!
                Wiedziałam.
      • zetka122 Re: Tajemniczy niszczyciel reklam 16.04.13, 17:36
        Też uważam,że reklamy psują wygląd naszego otoczenia.Jakiś umiar powinien być.W niektórych miastach już jest zakaz obklejania wszystkiego reklamami.
    • pik_24 Re: Tajemniczy niszczyciel reklam 16.04.13, 10:13
      Jezli będą potrzebni ochotnicy do odczyszczenia okolicy z reklam, to chętnie się zgłoszę. Przybywa ich ostatnio bardzo dużo i zaczynają skutecznie zasłaniać to co ładne; drzewa, krzewy... Poza tym w gąszczu tych reklam coraz trudniej dostrzec znaki drogowe. A najbardziej przykro patrzeć na reklamy przytwierdzane do drzew.
      • cinqueterre Re: Tajemniczy niszczyciel reklam 16.04.13, 23:38
        A pamietacie film "Brzdac"? Tam pomocnik Charliego Chaplina - wedrownego szklarza - sam wybijal szyby... Nie zebym cos insynuowal : )
        • kosa05410 Re: Tajemniczy niszczyciel reklam 17.04.13, 11:48
          To była moja pierwsza myśl smile
      • pik_24 Re: Tajemniczy niszczyciel reklam 17.04.13, 13:02
        No tak było to dla mnie oczywiste, ale może niekoniecznie wynikało z terści. Dotyczy to akcji zgodnej z prawem.
        • jack_orlando Re: Tajemniczy niszczyciel reklam 18.04.13, 13:47
          a mogłoby być tak ładnie:
          poznan.gazeta.pl/poznan/56,36001,12818894,Jak_wygladaloby_miasto_bez_reklam__Sprawdz_.html
Pełna wersja