PSZOK - ale mają wymagania

31.08.13, 06:09
Informacja ze strony głównej:
"W każdą sobotę w godz. 10-18 Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych na ulicy Jarosławskiej 35 będzie przyjmował gałęzie nadające się na opał. Gałęzie, powinny być pocięte i nie mogą przekraczać długości 1 metra. "
Niezłe wymagania.
Może jeszcze napiszcie, że muszą być porąbane i dowiezione na wskazany przez WAS adres - wtedy ludzie napewno do WAS przywiozą. smilesmilesmilesmilesmile
    • znachor07 Re: PSZOK - ale mają wymagania 31.08.13, 08:20
      smile z tym zakazem palenia ognisk na posesjach to POsłowie pojechali...
    • barto-linka Re: PSZOK - ale mają wymagania 31.08.13, 11:02
      Nie bardzo rozumiem oburzenie (albo zdziwienie) na podane wymagania.
      W pytaniach do burmistrza ludzie się skarżą, że nie mają co zrobić z długaśnymi gałęziami, do worka nie wejdą, palić nie można, wywóz przez firmę sporo kosztuje.
      No to wyszła gmina z inicjatywą, żeby tych co mają i tych co nie mają jakoś wesprzeć. Ja coś trochę, ty coś trochę, ktoś skorzysta - tak to działa.
      Uważam, że to bardzo dobry pomysł.
      Chyba lepiej porąbać i podwieźć do punktu, gdzie ktoś skorzysta, niż kombinować co z tym zrobić.
      A porąbanie tychże gałęzi to (chyba) nie jest jakiś wielki problem.

      b.
      • costel Re: PSZOK - ale mają wymagania 31.08.13, 12:51
        Ci co piszą w pytaniach do burmistrza o gałęziach to napewno nie są to gałęzie nadające się na opał - nikt tego nie chce bo to są gałęzie a nie konary nadające się na opał. Nie wiem jaki mają problem z takimi drobnymi gałęziami czy korzeniami - ja u siebie wystawiłem część w workach ( to co się do nich zmieściło) w resztę położyłem obok i .................. LEKARO bez problemu zabrało wszystko - CHWAŁA IM ZA TO !!
      • jozefow512 Re: PSZOK - ale mają wymagania 31.08.13, 21:50
        Też uważam, że to doskonały pomysł.
        Drobne gałęzie (patyki) można wrzucać do worków.
        Grube można (po uprzednim pocięciu) oddać do PSZOK, skąd osoby, które nie mają opału na zimę mogą sobie wziąć. Moim zdaniem pomysł jest świetny.
        • alcobar Re: PSZOK - ale mają wymagania 01.09.13, 01:42
          Domyślam się, że te bzdury wypisują ci co mają ogródek wielkości skrzynki a jedyne drzewo jakie w nim rośnie to cytrynka. Was chyba pogięło i nie zdajecie sobie sprawy ile gałęzi produkuje zadrzewiona działka. Sam bym chętnie usunął z ogrodu z 10 wielkich drzew i wtedy miałbym spokój. Jedynie igły z sosenek zbierałbym do worków. Jak zwykle punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ja np jestem bardzo zadowolony, że nie mieszkam teraz w Syrii ale z zakazu spalania chrustu już nie tak bardzo.
          • barto-linka Re: PSZOK - ale mają wymagania 01.09.13, 11:07
            No właśnie nie, (piszę za siebie smile) nie mam działki wielkości ogródka, tylko wielką działkę zalesioną calusieńką, sosna przy sośnie, żadnej trawki czy krzaczków. Pod budowę poszło sporo drzew z tego gęstego "nasadzeniaka" (sami ścięliśmy, sami pocięliśmy).
            Teraz (w to lato) leśniczy zlecił nam wycinkę sanitarną - trzebierz; poszło 25 sosen.
            Mąż "tymi ręcami" piłą mechaniczną ściął, siekierką porąbał, dzieci co mniejsze kawałki sekatorami pocięły w ramach rekreacji. Co dla nas - mąż odłożył do schnięcia, co niekoniecznie wykorzystamy - poszło do pszoku.
            Owszem sporo się nagimnastykował, co by w dom, czy w płot nie walnąć spadającym drzewem, musiał się trochę pozginać do cięcia piłą na kawałki, było sporo sprzątania działki, wywoziliśmy co sobotę wory resztek.

            Kiedy czytałam te listy od tych, co gałęzie mają za długie i im się do worków nie mieszczą, to się zastanawiałam w czym problem??? tak ciężko siekierą porąbać??
            Serio - nie rozumiem.
            Jak to szło - dla chcącego nic trudnego?!

            (żeby nie było, że się nie znam, bo chłop robił - też miałam piłę w ręku i też niejedno drzewo ścięłam, rąbałam, obcinałam, skracałam, pakowałam do worów).

            Alcorbar - piszesz, że sam byś chętnie usunął - odwagi smile, dasz radę!

            b(aba)
            • dj.rydzyk Re: PSZOK - ale mają wymagania 02.09.13, 10:29
              Mam na działce 300 sosen. Wszystkie spady drewniane odbiera ode mnie sąsiad. Prawie wszystkie. Robi z tego opał. Sam zbiera, sam zabiera, sam robi opał rozdrabniarką.

              Na zalesionej działce największy problem jest z igłami, a nie z patykami.
Pełna wersja