Dodaj do ulubionych

forum miejsce wymiany informacji nt. epidemii

13.03.20, 16:26
Forum miejsce wymiany informacji nt. epidemii.
Tym wpisem inicjuję możliwość wymiany wszelkiej potrzebnej lokalnej informacji związanej z koronawirusem.
Moje pytanie:
1. Jaki szpital jest adresem w sytuacji gdy ktoś ma podejrzenie zakażenia? Dokąd wtedy się udać?

PS. może ktoś potrzebuje pomocy, a ktoś może mu jej udzielić? To proponuję tu pisać.
Obserwuj wątek
      • jozefow512 Re: forum miejsce wymiany informacji nt. epidemii 14.03.20, 14:31
        Podrzucam ciekawy artykuł na ten temat. Są dane, wykresy oraz jest wyjaśnione w prosty sposób, dlaczego izolacja jest tak istotna.

        medium.com/@tomaspueyo/coronavirus-act-today-or-people-will-die-f4d3d9cd99ca

        Na razie wygląda na to, że jesteśmy na ścieżce wykładniczej - liczba stwierdzonych przypadków podwaja się co drugi dzień (jeśli dzisiaj do końca dnia będziemy mieli 100 osób, to będzie oznaczało, że wykładniczy trend jest zachowany). Efekt zamknięcia szkół i kolejnych obostrzeń będzie widoczny za jakiś tydzień/dwa.

        Jeszcze ciekawy wykres z artykułu

        https://pocket-image-cache.com//filters:no_upscale()/https%3A%2F%2Fmiro.medium.com%2Fmax%2F7168%2F1*r-ddYhoUtP_se6x-NOEinA.png

        Widać, że liczba faktycznych zarażeń wyprzedza stwierdzone zachorowania.

        Śmiertelność w zależności od kraju wynosi od 0,5% (kraje dobrze przygotowane) do 4% (przeciążona służba zdrowia, w której nie ma dość sprzętu i lekarzy na leczenie osób w stanie krytycznym). Dlatego tak ważne jest unikanie kontaktów (wszystkich). Po prostu przypadki ciężkie są rozłożone w czasie i służba zdrowia jest w stanie im pomóc.

        • jozefow512 Update - liczby oraz refleksja 17.03.20, 09:49
          jozefow512 napisał:

          > Na razie wygląda na to, że jesteśmy na ścieżce wykładniczej - liczba stwierdzon
          > ych przypadków podwaja się co drugi dzień (jeśli dzisiaj do końca dnia będziemy
          > mieli 100 osób, to będzie oznaczało, że wykładniczy trend jest zachowany). Efe
          > kt zamknięcia szkół i kolejnych obostrzeń będzie widoczny za jakiś tydzień/dwa.

          Do końca soboty (14.03) było 100 przypadków (rząd wreszcie zaczął robić testy na koronawirusa zamiast "zamykać" ludzi w "domowej kwarantannie").

          Dzisiaj (17.03) mam rano ponad 200. Przypomnę też, że wynik testów jest po dwóch dniach, więc te 200 przypadków było dwa dni temu.

          Na razie zachowujemy trend wykładniczy - liczba przypadków podwaja się co ok. 2-3 dni.

          Niestety brak testów powoduje, że większość przypadków jest nieujawniona - a te są najgroźniejsze. Spora część osób zakażonych nie ma objawów lub ma je słabe. Obecna sytuacja jest pokłosiem braku odpowiednich działań rządu na początku epidemii - a przede wszystkim brak testów i kontroli osób przyjeżdżających do Polski (sam znam co najmniej kilka osób, które jeszcze 2 tygodnie temu nie były w żaden sposób kontrolowane na lotnisku, bo nie przyjeżdżały z Włoch).

          Widać też pierwsze efekty perfidnego działania wirusa: osoby chore na inne choroby nie mogą dostać się do lekarzy, planowane zabiegi i działania medyczne są odsuwane ze względu na zagrożenie koronawirusem i konieczność zaalokowania lekarzy (tych samych, których rok temu hejtował rząd z ministrem zdrowa oraz wsparta ostatnio 2 miliardami TVP).

          Mamy stan wyjątkowy, tylko rządzący nie chcą tego tak nazwać. Jest to kolejny przykład łamania Konstytucji. Obecne ograniczenia (skądinąd słuszne) powinny być wprowadzane zgodnie z Konstytucją, która przewiduje taką sytuację - powinien zostać wprowadzony stan wyjątkowy. Jednak rządzącym jest to na rękę - zabronili prowadzić kampanię kontrkandydatom Dudy (zakaz spotkań powyżej 50 osób) a jednocześnie sami wykorzystują do prowadzenia kampanii wspartą 2 miliardami złotych TVP i media publiczne. Jak powiedziała Beata Mazurek: wybory to niepotrzebna komplikacja.


          Tutaj głos w dyskusji na ten temat

          www.rp.pl/Komentarze/303169858-Michal-Szuldrzynski-Epidemia-w-Polsce-Wybory-prezydenckie-trzeba-opoznic.html
          To nie jest dobry czas na kampanię rozumianą jako walka na wizje i programy. Wybory trzeba opóźnić w imię odpowiedzialności za polską demokrację.

          Do zaplanowanego terminu wyborów zostały 54 dni. Wprowadzone przez rząd – i bardzo potrzebne – restrykcje potrwają minimum dwa kolejne tygodnie. Ale stan zagrożenia epidemicznego może potrwać znacznie dłużej.

          PiS postulaty przełożenia wyborów traktuje w kategoriach politycznych – rządzącym termin majowy jest na rękę, opozycji nie, więc kto mówi o zmianie terminu, chce pomóc opozycji. Szczerze powiedziała o tym na Twitterze Beata Mazurek z PiS, pisząc, że obecna sytuacja umożliwia Andrzejowi Dudzie wygraną w pierwszej turze, co jest praktyczne oraz sensowne i pozwoli uniknąć niepotrzebnych komplikacji. Jeśli dla kogoś demokratyczna procedura w postaci drugiej tury jest niepotrzebną komplikacją, to znaczy, że nie chodzi tu o standardy.



          Prowadzenie kampanii wyborczej jest niemożliwe. Większość kontrkandydatów prezydenta Andrzeja Dudy posłuchała wezwań rządu i swoją aktywność ograniczyła do minimum. Kampanię zawiesił np. Szymon Hołownia.

          Zupełnie inną sytuację ma prezydent, który ma możliwości odwiedzania szpitali czy spotykania się ze służbami i z tego korzysta. Gdyby konkurenci zaczęli robić konferencje prasowe z lekarzami, wszyscy – i słusznie – stwierdziliby, że odciągają od tego, co w tej chwili najważniejsze – walki z epidemią. A ta wyklucza organizowanie politycznych wieców, media ograniczyły liczbę programów z udziałem polityków, zdziesiątkowane zostały programy komentatorskie.
      • jozefow512 Re: forum miejsce wymiany informacji nt. epidemii 14.03.20, 14:51
        I jeszcze jeden głos w dyskusji na temat epidemii (podkreślenia są moje)

        www.rp.pl/Plus-Minus/303139999-Tomasz-Terlikowski-Antykatolicyzm-w-czasach-zarazy.html

        Ale... Kościół nie może – jeśli ma pozostać sobą – poddać się logice, w której najwyższą wartością jest obrona życia doczesnego. Nie może, bo jego cel jest inny, skupiony na życiu wiecznym. To ono jest celem, ono jest najważniejsze. I dlatego Kościół nie może ulec logice świata i zakazać publicznego sprawowania sakramentów, ze szczególnym uwzględnieniem Eucharystii. Ona jest pokarmem na wieczność i stąd Kościół nie może, nie powinien zaprzestać jej sprawowania, a także udzielania tego sakramentu wiernym. Z perspektywy wiary nie ma ważniejszej rzeczy na ziemi niż sprawowanie mszy świętej, a dla ludzkiego życia wiecznego – nic ważniejszego niż przyjmowanie Komunii Świętej. Komunii Świętej, czyli – jak wierzą katolicy – żyjącego Boga.


        Jeszcze mocniej prawdę o tym, czym jest Eucharystia pokazał Święty Synod Greckiej Cerkwi Prawosławnej. – Wierni w każdym wieku wiedzą, że przyjście na Komunię Świętą, nawet podczas pandemii, jest zarówno praktycznym potwierdzeniem oddania się Bogu żywemu, jak i przejawem miłości – napisano w oświadczeniu, w którym zaznaczono także, że „uczestnictwo w Eucharystii i Komunii z pewnością nie może być przyczyną przenoszenia się chorób". Jeszcze mocniej zaś tę prawdę przekazał metropolita Serafin: „Ten, kto przystępuje do Komunii Świętej, zbliża się do Boga, który ma moc uzdrawiania".
      • feelek Re: forum miejsce wymiany informacji nt. epidemii 03.07.20, 00:41
        Ten wątek zbiera info jak józkowiacy żyją w czasach pandemii.
        Pls. o swoje własne spostrzeżenia.

        Moje własne to:
        1. nie jest źle, choć to pierwsza taka sytuacja w moim życiu aby WSZYSCY tak długo byli w domu - już 3 miesiące,
        2. 3 osoby w różnych częściach domu mają swoje dziuple, gdzie pracują zdalnie, spotykają się (lub nie) na posiłkach, problem z tym kto ma obsługiwać zmywarkę, do przeskoczenia,
        3. zakupy rzadziej raz na 10 dni/2 tygodnie,
        4. lekko się tryb życia przekłada na wagę (+ 2-3%), bo mniej się ruszamy, choć kijki do nordic walking i rowery są w użyciu codziennym, no ...co kilka dni ...
        5. praca zdalna to przyszłość: już pojawiają się sygnały, że firmy zostawią pracę zdalną jako element całości:
        zorganizują swoje funkcjonowanie w oparciu o zasadę: część pracy odwalasz w domu: np. 1 tydzień/4.
        W ten sposób duże firmy, mogące to zorganizować zaoszczędzą wynajmując kilkanaście procent powierzchni biurowej mniej [za artykułem w prasie ekonomicznej].
        6. utrwalą się zapewne pandemiczne zasady wizyt lekarskich: te zdalne to fajna rzecz i b. ułatwiająca życie obu stronom procesu.
        • feelek Re: forum miejsce wymiany informacji nt. epidemii 16.03.20, 11:02
          to jest świetna inicjatywa
          : śpiewający na balkonach Włosi...
          kiedyś, przy podobnej okazji wymyślili Dekameron...
          [Cinquemu by się podobało : ) ]

          Ale jak to miałoby być u nas?
          Do sąsiada i innych mamy trochę daleko
          Wymyśliliśmy w domu, aby o tej samej godzinie wychodzić przed dom i się pozostawiać- machać do siebie
          może o 17.00?
          sądząc z zasięgu tego forum - marne szanse, ale co tam- inicjatywa jest
        • jozefow512 Re: forum miejsce wymiany informacji nt. epidemii 17.03.20, 09:59
          cinqueterre napisał:

          > Nuda. Zdecydowanie wolę Włochów śpiewających na balkonach.


          Jeszcze weselej ma 5 osób, które do dzisiaj umarły w Polsce na COVID-19.

          Prawdopodobnie przypadków mogło być więcej, jednak rząd nie pozwolił na testowanie osób na oddziałach pulmonologicznych.

          Liczę na to, że strategia rządu w końcu ulegnie zmianie. Długo trwało zanim zaczęli kontrolować granice, teraz my za to płacimy. Może zaczną wreszcie przeprowadzać na masową skalę testy. To jedyny sposób na ograniczenie skali epidemii i zatrzymanie jej zanim cała służba zdrowia się zatka.

          www.mp.pl/covid19/covid19-aktualnosci/229553,ulatwienia-w-dostepie-do-testow-konieczne
          W Polsce niemal 75 proc. lekarzy z oddziałów niezakaźnych zajmujących się w szpitalach dorosłymi pacjentami z zapaleniem płuc, nie ma możliwości wykrycia koronawirusa SARS-CoV-2 – wynika z ankiety portalu MP.PL. To prosta droga do rozprzestrzeniania się wirusa zarówno wśród personelu medycznego, jak i pacjentów na oddziałach wewnętrznych czy pulmonologicznych.

          www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1947076,1,skandal-z-testami-nie-wszystkim-lekarzom-wolno-do-nich-kierowac.read

          Specjaliści szpitali zakaźnych przeprowadzają testowanie (jak informuje resort zdrowia, w ciągu doby jest to obecnie ok. 1,5 tys. testów PCR w całym kraju; moce przerobowe wynoszą ponoć 2 tys.), ale jeśli lekarze z innych oddziałów, leczący zapalenia płuc – które przecież u najciężej chorych są najniebezpieczniejszym powikłaniem – nie będą w stanie wykluczyć przy użyciu molekularnej diagnostyki zakażenia koronawirusem, to jak mogą się przed nim odpowiednio ochronić, a potem wdrożyć właściwe postępowanie?

          Jak słusznie pisze dziennikarka „Medycyny Praktycznej”: „Kontakt personelu medycznego bez odpowiednich środków ochrony osobistej (jednorazowy kombinezon, maska, okulary ochronne, rękawice jednorazowe) z chorym na Covid-19, do jakiego może prowadzić brak możliwości zdiagnozowania zakażenia SARS-CoV-2 na oddziałach innych niż zakaźne, jest wskazaniem do 14-dniowej kwarantanny lekarzy i pielęgniarek, co może szybko doprowadzić do krytycznych braków kadrowych i paraliżu szpitali. Z drugiej strony w obliczu bardzo ograniczonych zasobów środków ochrony osobistej dla personelu nie można ich zużywać w sytuacjach, gdy chory nie jest zakażony SARS-CoV-2”.
    • jozefow512 Re: forum miejsce wymiany informacji nt. epidemii 16.03.20, 11:36
      Przychodnia miejska jest zamknięta.

      Wszelkie porady są tylko przez telefon.

      Szkoda, że zabrakło o tym informacji na przykład na stronie przychodni lub na stronach miasta.

      Lista przychodni udzielających teleporad jest tutaj
      www.nfz.gov.pl/aktualnosci/aktualnosci-centrali/teleporady-dotyczace-koronawirusa-w-przychodniach,7621.html
    • jozefow512 Służby miejskie - stan na 17.03.2020 17.03.20, 10:07
      Tutaj widać między innymi na czym polega perfidia działania wirusa COVID-19. NIe chodzi tylko o chorych ale o znaczne ograniczenie działania służb publicznych. Epidemia blokuje normalne działanie państwa.


      Przychodnia miejska
      Na stronach przychodni wciąż brak jakiejkolwiek informacji na temat porad medycznych.

      Telefon nie odpowiada.

      Urząd Miasta zostaje zamknięty - kontakt tylko zdalny (telefon/elektronicznie)

      www.jozefow.pl/page/14,aktualnosci.html?id=3070
      W związku z ogłoszeniem stanu zagrożenia epidemicznego Burmistrz Miasta Józefowa wprowadził zarządzenia ograniczające prace Urzędu Miasta oraz MOPS poprzez ich zamknięcie dla mieszkańców oraz wyłączenie możliwości załatwienia spraw w sposób obejmujący bezpośrednią obsługę interesantów. Zarządzenie obowiązuje od 17 marca.


      Co to dokładnie oznacza?


      - Budynki A, B i C Urzędu Miasta będą zamknięte.

      - Jeśli chcesz złożyć pismo w Urzędzie Miasta lub MOPS wrzuć je do specjalnej urny ustawionej w holu głównego budynku (A) UM. Obok niej znajduje się pojemnik na pisma, które nie nadają się do umieszczenia w urnie. Oprócz złożenia pisma zadzwoń pod numer 22 779 00 00

      - Jeśli masz pilną sprawę z zakresu właściwości Urzędu Stanu Cywilnego - oprócz złożenia pisma w wyżej określony sposób zadzwoń pod numer 22 779 00 46.

      - W sprawach pilnych związanych z MOPS oprócz złożenia pisma (w sposób opisany powyżej) zadzwoń pod nr 22 789 53 93.

      Wszystkie inne sprawy spróbuj załatwić poprzez kontakt telefoniczny, mailowy lub e-PUAP.

      Policja ogranicza działania

      www.jozefow.pl/page/14,aktualnosci.html?id=3071
      W związku z koniecznością ograniczenia rozprzestrzeniania się choroby zakaźnej COVID-19, wywoływanej przez koronawirusa, dbając o Państwa zdrowie i przede wszystkim bezpieczeństwo, zalecamy ograniczenie osobistych wizyt w jednostkach Policji, związanych z potrzebą powiadomienia o zdarzeniu złożenia wniosku lub skargi.

      Informujemy, że do Państwa dyspozycji pozostają numery telefonów poszczególnych jednostek Policji (poniżej) w przypadku zgłoszeń alarmowych są to numery alarmowe 112 i 997.

      Umożliwiamy Państwu przesłanie zgłoszenia, skargi, wniosku pisemnie – drogą elektroniczną E-MAIL, ePUAP, (nie dotyczy sytuacji nagłych) oraz kontakt z jednostkami Policji i dzielnicowym za pomocą aplikacji mobilnej „Moja Komenda”.

      Osoby przychodzące do jednostek Policji, zgłaszające się w charakterze świadka oraz składające zawiadomienie, proszone są o stosowanie środków osobistej ochrony, osłaniających twarz oraz dłonie, w celu zapobieżenia przed ewentualnym rozprzestrzenieniem się koronawirusa.
      • dzik46 Re: forum miejsce wymiany informacji nt. epidemii 19.03.20, 07:20
        feelek napisał:

        "Problem z bezpieczeństwem:
        policja ogranicza działalność,
        są sygnały, że uaktywnili się włamywacze - w Łodzi, w Gdańsku - celami włamywaczy są domki jednorodzinne
        możeby jakieś patrole obywatelskie?
        ale co będzie jak ktoś weźmie taki patrol za włamywaczy? smile"


        Cóż, podobno obywatele USA masowo wykupują broń w sklepach smile No ale tam kraj barbarzyński, dzięki Bogu my
        mieszkamy w praworządnym państwie opiekuńczym, służby na pewno o nas zadbają smile

        Może w końcu do narodu dotrze, że warto posiadać w chałupie zapasy wody i żywności przynajmniej na te 2 tygodnie.
    • jozefow512 Re: forum miejsce wymiany informacji nt. epidemii 20.03.20, 08:18
      Polecam. Jak wiem, że reakcją może być tl;dr , ale warto się zapoznać.

      ziemianarozdrozu.pl/artykul/4217/pandemia:-katastrofa-zdrowotna-spoleczna-i-gospodarcza-z-apokalipsa-zombie-w-tle-jak-ogarnac-sytuacje

      Kilka cytatów

      "Większość krajów, w tym USA, kraje europejskie i Polska nie miały przygotowanych wcześniej procedur, służb medycznych oraz testów (to znaczy w Polsce procedury formalnie są, ale nie były ćwiczone ani przypominane lekarzom, większość nie ma więc o nich pojęcia). Oszczędzały na ochronie zdrowia i zainwestowaniu w przeciwdziałanie epidemii. Liczyły, że „jakoś to będzie”. Ten sposób myślenia spowodował też, że nie wykorzystały dobrze danych im kilku tygodni od pojawienia się epidemii. Dopiero w obliczu wykładniczo rosnącej liczby zachorowań oraz zgonów podjęły działania w stopniu pozwalającym na mniejsze lub większe ograniczenie tempa rozprzestrzeniania się wirusa (dzięki czemu w Polsce w ostatnich wzrost liczby chorych udało się wyraźnie wyhamować), jednak prawdopodobnie niewystarczającym do jego wyeliminowania z populacji. Oznacza to, że wirus będzie zagrażał ludziom przez bardzo długi czas: albo do stopniowego zachorowania zdecydowanej większości ludzi (i nabycia tzw. odporności stadnej) albo do opracowania skutecznej szczepionki (według prognoz około połowy przyszłego roku; być może dłużej)."

      "W krajach, w których nie uda się zdusić wirusa, prognozuje się zakażenie 60-80% populacji, docelowo wirusa zakontraktują zaś prawie wszyscy. Przy braku działań większość zachorowań nastąpiłaby w przeciągu kilku miesięcy, wielokrotnie przekraczając możliwości służby zdrowia i pozostawiając wiele osób bez możliwości pomocy. Odsetek zgonów znacząco przekroczyłby poziom średniej śmiertelności szacowanej na 3,4% (dla jasności, liczba ta jest obarczona sporą niepewnością – o ile śmiertelność wśród zdiagnozowanych przypadków globalnie jest bliska 6%, to ponieważ ze względu na brak testów duża część przypadków pozostaje niezdiagnozowanych, odsetek zgonów może być nawet poniżej 2%). W Polsce byłoby to więc około miliona osób, czyli odpowiednik mniej więcej dwóch dekad ofiar smogu."

      "Reasumując, w Polsce, przy obecnej polityce będziemy w strefie „żółtej”, podobnie jak nasi sąsiedzi. Liczba dotkniętych koronawirusem osób będzie rosła wolniej, ale stan zagrożenia wciąż będzie istniał – rozluźnienie reżimu epidemiologicznego w imię zapobieżenia katastrofie gospodarczej spowodowałoby szybki wzrost liczby zachorowań. Jesteśmy na drodze do utrzymywania się epidemii aż do opracowania szczepionki albo jej „wypalenia się” w ciągu kilku lat (przy utrzymywaniu restrykcji w kontaktach między ludźmi). Ma to poważne implikacje nie tylko zdrowotne, ale też społeczno-gospodarcze."

      "Prognozy mówiące o spowolnieniu tempa wzrostu PKB o ułamki punktów procentowych można włożyć między bajki. Za bliższe rzeczywistości (a być może też niedoszacowane) uznałbym wykonane dla gospodarki Wielkiej Brytanii oszacowania mówiące, że w związku z epidemią w ciągu 3 miesięcy skurczy się ona o 10-20%. Dla porównania, podczas kryzysu 2008 roku skurczyła się ona o 6%, a proces ten trwał ponad rok. To, co nastąpi przy obecnym kursie to nie recesja, ale kolaps światowej gospodarki. I, wbrew temu, co mówią politycy, po zakończeniu epidemii (przypomnę, szacowanym na połowę 2021 roku), gospodarka nie wróci zaraz do stanu sprzed kryzysu, bo wiele firm w międzyczasie zbankrutuje, wielu ludziom skończą się pieniądze, usługi publiczne trzeba będzie odbudowywać. Zawirowania gospodarcze, społeczne, polityczne i geopolityczne mogą być większe niż te, które wywołał Wielki kryzys z lat 30. XX wieku."

      " Politycy w obliczu rosnącej wykładniczo liczby zgonów i zaniepokojenia społecznego po poradę w obliczu epidemii skierowali się do lekarzy. Rekomendacje epidemiologów były ukierunkowane na skuteczne wyeliminowanie wirusa, jednak w pierwszym odruchu politycy, bojąc się niezadowolenia społecznego, odrzucili je, licząc, że „jakoś to będzie”. Gdy jednak okazało się, że „jakoś nie będzie”, wprowadzili działania pozwalających na ograniczenie tempa rozprzestrzeniania się wirusa, jednak niestety zbyt spóźnione i niewystarczające dla jego eliminacji. Na ulicach, w sklepach, kościołach i środkach transportu publicznego wciąż widać całe grupy Polaków (w marketach budowlanych tłumy), do tego chodzących bez masek (co w Chinach byłoby nie do pomyślenia). Fizjoterapeuci i sanatoria wciąż przyjmują grupy starszych osób bez żadnych środków ochronnych. Górnicy tłumnie zjeżdżający pod ziemię, brygady budowlane i inne grupy zawodowe też nie zawracają sobie nimi głowy. Aby uniknąć wykładniczego wzrostu zachorowań potrzebne są bardziej zdecydowane działania. Oczywiście, ma to swoją cenę, w szczególności społeczno–gospodarczą.

      To, jak dziś wygląda sytuacja, to przysłowiowa cisza przed burzą. Potężną burzą. Patrząc na ludzi chodzących ulicami do głowy ciśnie się parafraza fragmentu tekstu Gałczyńskiego, dotyczącego sytuacji przed wybuchem wojny światowej: „A wiosna była piękna tego roku”… A potem ten świat się skończył.

      Wyobraź sobie, że kryzys gospodarczy ciągnie się miesiącami: ludzie siedzą w domach, oszczędzają i wstrzymują się z zakupami, stają inwestycje. Siada popyt. Kraje izolują się, granice są zamknięte, a łańcuchy dostaw szwankują. Firmy masowo bankrutują, ludzie masowo zostają bez środków do życia, a budżet państwa, pozbawiony dużej części wpływów z VAT, PIT i CIT jest zmuszony do ograniczania wydatków nie tylko na inwestycje, ale też na służbę zdrowia, policję, a nawet zobowiązania stałe takie jak emerytury. Sytuacja grozi upadkiem usług publicznych i porządku społecznego. Jednocześnie choruje coraz więcej ludzi, wielu z nich umiera, a końca dramatu nie widać.

      Jeśli pozostaniemy przy obecnych sposobach działania jest to bardzo realny scenariusz. Nie można do tego dopuścić."
        • jozefow512 Re: forum miejsce wymiany informacji nt. epidemii 20.03.20, 20:47
          cinqueterre napisał:

          > tl;dr? Wystarczy przeczytać przedostatni akapit. Nie napawa optymizmem. Życzę w
          > szystkim, aby ten czarny scenariusz się nie ziścił.


          Jest kilka bardziej optymistycznych.

          1. Uda się wynaleźć tani i szybki test (15minut), którym dałoby się badać przesiewowo całą populację.
          2. Leki przeciwwirusowe (przynajmniej takie, które zmniejszają najgorsze działania wirusa)
          3. Szczepionka.
          4. Wirus złagodnieje (najczęściej zarażamy się tą odmianą, która daje najmniej objawów)

          Niestety im więcej osób się zaraża, tym bardziej wirus mutuje (więcej replikacji, więcej błędów, większa zmienność). Patrząc na to od tej strony, to strategia brytyjska - przepuszczenie wirusa przez całą populację - może przyczynić się do większej mutacji.

          krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,25807842,naukowcy-uj-wyizolowali-koronawirusa-pierwszego-potwierdzonego.html
          "Sekwencja wyizolowanego w Polsce wirusa wskazuje na to, że przybył on do nas z Niemiec, posiada jednak pewne różnice, wskazujące na dalsze mutacje jego profilu genetycznego. Oznacza to więc, że wirus się zmienia i, jak mówią naukowcy, będzie się zmieniał dalej.

          Leki mogą być nieskuteczne

          Co to oznacza w praktyce? - Jeśli wirus zmieni się za bardzo, metody diagnostyczne, którymi dysponujemy obecnie, mogą przestać działać - nie kryje prof. Pyrć. - Śledzenie zmian zachodzących w genomie wirusa jest też niezwykle ważne z punktu widzenia pracy nad rozwojem leków oraz szczepionek. Jeśli bowiem stworzymy leki czy szczepionki celujące w te fragmenty wirusa, które są bardzo zmienne i które z dużym prawdopodobieństwem będą ulegały w przyszłości dalszym zmianom, jest duża szansa, że szybko staną się one nieskuteczne. Nasze prace pozwolą na mapowanie takich miejsc.

          Prof. Pyrć uspokaja jednocześnie, że szybkich zmian w SARS-CoV-2 można się było spodziewać, bo jest to typowe dla tej grupy wirusów i nie świadczy o tym, że dzieje się coś złego. Jeżeli właściwie monitoruje się sytuację, można szybko wykryć właśnie z wykorzystaniem takich izolatów klinicznych, że pojawiają się szczepy oporne. Podobnie dostępne testy diagnostyczne można łatwo udoskonalić. Jak na razie nic nie wskazuje też, by pojawiły się (wbrew niektórym doniesieniom) wyjątkowo patogenne szczepy koronawirusa. Choć oczywiście wszystko może się wydarzyć.

          - RNA wirusy mają generalnie bardzo kiepski mechanizm replikacji genomu. Prawie przy każdym powieleniu się nici RNA pojawia się jakaś zmiana. Ewolucję wirusa możemy obserwować nawet u pojedynczego pacjenta. To całkowicie normalne - zapewnia prof. Pyrć."
    • jozefow512 Zagrożenia nie ma, uffff 20.03.20, 21:09
      Uff. Uspokoiłem się.

      Okazuje się, że nie ma zagrożenia. Nic takiego się nie wydarzyło. Właściwie to luzik i jedziemy dalej.

      Przynajmniej tak twierdzi wicepremier polskiego rządu.

      Na wybory pójdziemy normalnie, staniemy w kolejce po kartę wyborczą, podpiszemy się długopisem podanym nam przez członka komisji wyborczej, potem za parawanik, żeby wybrać, na kogo głosować....

      W takim razie trzeba jak najszybciej odwołać niepotrzebne nikomu ograniczenia. Nic się nie zdarzyło.

      www.rp.pl/Wybory-prezydenckie-2020/200329976-Glinski-Intensywnosc-kryzysu-nie-tak-duza-by-odwolywac-wybory.html
      "- Na razie nic takiego się nie wydarzyło w skali całego kraju. Intensywność tego kryzysu nie jest tak duża, żeby trzeba było w tej chwili odwoływać wybory. Skala zagrożenia taka nie jest, ale być może za dwa tygodnie będzie taka, że będzie trzeba podjąć inną decyzję - dodał Gliński."
    • jozefow512 Strategia walki z koronawiruserm 22.03.20, 22:54
      Kontynuacja artykułu, do którego link podałem.

      Tutaj wersja angielska, tutaj tłumaczenie polskie.

      Najciekawszy wykres, który pokazuje perfidię koronawirusa.

      https://miro.medium.com/max/3552/1*WGCbwDAHS1KwXGKoEydLUA.png

      Przez pierwsze 5 dni praktycznie brak objawów.
      30% zakażonych zaraża, a nie ma żadnych objawów.

      Dlatego powinniśmy testować jak najwięcej osób (nawet jeśli tylko część przypadków uda się w ten sposób wykryć) - te osoby nie będą dalej zarażały. Dzisiaj strategia rządu jest taka: zamknąć wszystkich w domach i wypuścić na wybory 10 maja. Potem .... zapewne znowu zamknąć.

      Strategię masowego testowania oraz identyfikacji wszystkich potencjalnie zakażonych (i testowania ich) przyjęła Korea Południowa. Przy okazji - W Korei nie było masowego zamykania szkół i zakładów pracy oraz izolacji wszystkich. Przede wszystkim testowanie i identyfikacja wszystkich kontaktów osób zakażonych.

      Druga rzecz to sama specyfikacja koronawirusa. To jest wirus RNA, który ma bardzo prymitywny mechanizm replikacji. Efektem ubocznych są błędy kopiowania przy każdej replikacji. Czyli wirus zmienia się minimalnie (losowo) za każdym razem. Oznacza to, że jeśli zmian będzie dość dużo, to zmieni się na tyle, że np. odkryta szczepionka przestanie być skuteczna oraz przechorowanie dzisiaj nie da odporności na zmutowaną wersję. Masowe zakażenia powodują masowe replikacje i zwiększają ryzyko mutacji (patrz scenariusz brytyjski). Powinniśmy więc w miarę możliwości nie pozwalać na zakażenia.

      Niestety w Polsce rząd przyjął bardzo drogi wariant radzenia sobie z epidemią. Zamiast masowych testów są masowe izolacje wszystkich. Efektem będzie potężny kryzys. Czyż nie taniej byłoby dzisiaj robić więcej testów, by izolować chorych? Niestety nie mamy w Polsce maseczek - dlatego rząd (który przygotowywał się do epidemii od kilku miesięcy i podobno wszyscy na świecie nam zazdroszczą świetnego przygotowania) nie nakazał wszystkim chodzenia w maskach. Kpiny z masek robił sobie nawet Pinkas. Ja rozumiem, że maski są dla osób chorych - tylko skąd zakażeni mają wiedzieć, że są zakażeni, skoro 30% z nich nie ma ŻADNYCH objawów? A przypomnę, że rząd testuje tylko tych, którzy mają objawy (chyba, że chodzi o członków rządu). W ogóle kwestia masek jest z niewyjaśnionych przyczyn drażliwa dla rządu, bo właśnie zakazali kupowania masek w Alibabie. Podobno, jak będzie mniej masek, to ich ceny spadną.

      I na koniec: dlaczego siedzimy w domach? Po to, by odwlec w czasie uderzenie wirusa. Z każdym dniem wiemy o wirusie coraz więcej. Ten czas moglibyśmy zyskać także w inny sposób (testy i przeciwdziałanie miesiąc temu - niestety rząd zaspał i nie mieliśmy ani testów, ani masek, ani nie mamy przygotowanej służby zdrowia - dlatego musimy siedzieć w domach).
      • jozefow512 Rząd mówi: nie będzie więcej testów 23.03.20, 09:32
        Niestety - Michał Dworczyk zadeklarował w TVN24, że nie będzie przeprowadzane więcej testów.

        tvn24.pl/polska/michal-dworczyk-o-liczbie-przeprowadzanych-testow-i-o-sprzecie-ochronnym-4490198
        - Jeżeli byśmy porównali określone etapy walki z epidemią, jeżeli byśmy porównali, ile testów wykonywano w różnych krajach - mówię przede wszystkim o krajach Europy Zachodniej - przy tej liczbie zachorowań, która ma miejsce u nas, to okazałoby się, że ta liczba jest bardzo zbliżona.

        Niestety w jednej kwestii Michał Dworczyk kłamie. Jeśli nie robimy testów, to nie wiemy, jaką mamy liczbę zakażeń. Przypomnę, że średnio przez pierwsze 5 dni nie ma żądnych objawów, a 30% osób nie ma objawów w ogóle. Błędne koło i paragraf 22. Jedyny sposób na zrobienie testu, to nakichanie na członka rządu. Wtedy test od razu bez względu na wszystko.

        Mimo kilkumiesięcznych przygotowań Michał Dworczyk mówi, że rząd się nie przygotował:

        - Jeżeli chodzi o nasze moce przerobowe, są one na poziomie około 3,5-4 tysięcy [wykonywanych testów - przyp. red.] i one się wciąż powiększają, ponieważ liczba laboratoriów, które wykonują testy, też się zwiększa - mówił.

        I dlatego właśnie wszyscy siedzimy w domu. Przypomnę, że Korea Południowa zrobiła w krótkim czasie 200 tysięcy testów i stłumili epidemię. W Korei Południowej nigdy nie zamknięto szkół i zakładów pracy. Czy to wciąż nie jest tańsze wyjście?


        I kolejna rozczulająca deklaracja. Nie mamy niczego.

        - To nie jest żadna tajemnica, że mamy bardzo poważne problemy, jeśli chodzi o medyczny sprzęt ochronny, zresztą jak cała Europa i świat. W tej chwili wszyscy robią zakupy, bo niestety w tej przestrzeni nie doceniono zagrożenia, trzeba to sobie jasno powiedzieć - przyznał. - Jeśli chodzi o testy, o płyny ochronne, nie mamy z tym większych problemów. Jeśli chodzi o sprzęt ochronny, to nie doceniono skali zagrożenia - dodał. - Mieliśmy zdecydowanie za mało maseczek - mówił.

        Gdzie są maski, płyny ochronne? Gdzie można kupić je w Józefowie (ale nie w internecie 60zł za litr płynu)?

        W Polsce zabrakło nawet alkoholu (sic) do płynów do dezynfekcji. Gdyby rząd wpuścić na Saharę, to w miesiąc zabrakłoby piachu.

        Ale wybory się odbędą, bo nic się nie stało.
        • 1_tralala Re: Rząd mówi: nie będzie więcej testów 25.03.20, 13:20
          Ja się obawiam, że ty jozefow512 specjalnie zarazisz się koronawirusem, tylko po to by wykazać, jak to rząd PiS fatalnie przeciwdziała epidemii.

          A co do Korei Południowej, to tam prewencyjne zamknęli szkoły , przedszkola i żłobki. A co więcej, do dzisiaj są zamknięte.
          W Korei władza nie musiała wprowadzać zakazów wychodzenia z domów, zgromadzeń itp. Koreanczykom wystarczy zasugerować odpowiednie zachowania w czasie epidemii, by stosowali się do nich . Takie zdyscyplinowane społeczeństwo. Tak, że......

          W Polsce rządzi PiS. Jestem daleki od stwierdzenia, że rząd jest nieomylny w swoich działaniach. Jednak to co ty nam tu prezentujesz, nie ma nic wspólnego z subiektywną oceną działań rządu. Bijesz pianę, podajesz nieprawdziwe wiadomości.

          Ciesz się, że w tym trudnym czasie rządzi ten znienawidzony przez ciebie PiS, który stosunkowo szybko reaguje . ,, To, co robi minister Szumowski i jego współpracownicy oceniam pozytywnie i sądzę, że że wszech miar zasługuje to stanowisko na poparcie że strony społeczeństwa."
          Wyobraź sobie, co by było, gdyby premierem był Rysio Petru (na którego kiedyś w swojej naiwności głosowałeś), i jego panie z Nowoczesnej . Tak, że......

          Więcej obiektywizmu, mniej zacietrzewienia, a będzie ci łatwiej przetrwać ten trudny czas.
          • feelek Re: Rząd mówi: nie będzie więcej testów 25.03.20, 15:43
            Apeluję do sprowadzenia tego wątku do poziomu Józefowa.
            Za 123 lata ktoś tu zajrzy szukając materiałów do historii JÓZEFOWA.
            Napiszcie coś, cokolwiek:
            1. jak się siedzi w domu przez 10 dni,
            2. co na to wasze dzieci, ile ich tam nie macie [ zachęcam do obejrzenia w youtube utworu: "Koronawirusie…!" Helenki i rodziny z Otwocka]
            3. czy wam internet nie siada [ moim rodzicom zdarzyła się awaria masowa i trwała 4 dni]
            4. czy zauważacie u siebie tendencje do tycia [ ile można zjeść serków waniliowych]
            5. … i inne takie z cyklu: "Józefów w czasach zarazy..."
              • feelek Re: Rząd mówi: nie będzie więcej testów 26.03.20, 16:21
                Płyn do dezynfekcji:
                1. weź 2 części spirytusu,
                2, dolej 1 część wody
                3. wymieszaj
                4. Płyn gotowy

                Maseczka zdaniem epidemiologów z TV [np. prof. Simon z Wrocławia] jest potrzebna wtedy gdy jest się chorym. Jeżeli ktoś jest zdrowy, maseczki nie potrzebuje używać.
                • jozefow512 Re: Rząd mówi: nie będzie więcej testów 29.03.20, 23:56
                  feelek napisał:

                  > Płyn do dezynfekcji:
                  > 1. weź 2 części spirytusu,
                  > 2, dolej 1 część wody
                  > 3. wymieszaj
                  > 4. Płyn gotowy

                  Receptura z WHO

                  www.medonet.pl/koronawirus/poradnik,who-podaje-przepisy-na-plyny-do-dezynfekcji-rak--do-wykorzystania-w-walce-z-koronawirusem,artykul,19654369.html
                  Do przygotowania 10-litrowego płynu potrzebujemy:

                  8333 ml etanolu lub 7515 ml alkoholu izopropylenowego,
                  417 ml nadtlenku wodoru,
                  145 ml gliceryny,
                  woda destylowana lub zimna woda przegotowana do uzupełnienia.

                  Alkohol wlewamy do dużej butelki, dodajemy nadtlenek wodoru. Następnie przy użyciu cylindra miarowego dodajemy glicerynę. Ze względu na swoją lepkość, substancja może osiadać na ściankach cylindra. Należy go przepłukać sterylną wodą destylowaną lub zimną wodą przygotowaną i wlać resztki do zbiornika. Następnie uzupełniamy butelkę wodą do poziomu 10 litrów. Zakręcamy szczelnie, żeby zapobiec parowaniu roztworu. Mieszamy delikatnie, potrząsając butelką (jeśli potrzeba, wykorzystujemy do mieszania łopatkę). Następie odkręcamy zbiornik i przelewamy płyn do mniejszych pojemników, które szczelnie zamykamy. Płyn jest gotowy do użycia po 72 godzinach od momentu produkcji.


                  Można też zrobić na bazie octu.

                  Problemem jest koszt akcyzy. Litr spirytusu bez akcyzy kosztuje jakieś 2zł (do sprawdzenia dokładna kwota, ale są to grosze). butelka 500ml spirytusu 96% to koszt ok. 50zł.

                  I jeszcze jedna rzecz. Wirusy COV to w uproszczeniu takie kulki - w środku RNA a całość zawinięta w otoczce białkowo-tłuszczowej. Dlatego zwykłe mydło jest też skuteczne (chociaż mniej niż alkohol).



                  > Maseczka zdaniem epidemiologów z TV [np. prof. Simon z Wrocławia] jest potrzebn
                  > a wtedy gdy jest się chorym. Jeżeli ktoś jest zdrowy, maseczki nie potrzebuje
                  > używać.

                  Chyba źle słuchałeś. Nie chorym tylko zakażonym. Nie każdy od razu choruje i nie do końca wiadomo dokładnie kiedy po zakażeniu SARS-COV-2 zakaża się innych.

                  Tylko skąd masz niby wiedzieć, że jesteś zakażony?

                  Jedyny sposób, to zrobić badanie, na wynik czekasz 2 dni i wtedy dowiadujesz się, że 2 dni wcześniej byłeś zdrowy. Pamiętaj, że w 30% choroba przebiega bezobjawowo. I to jest właśnie perfidia tego wirusa i dlatego ma R0=3,5 (wyższe niż grypa ale niższe niż np. odra).
          • jozefow512 Re: Rząd mówi: nie będzie więcej testów 25.03.20, 23:38
            1_tralala napisał:

            > Ja się obawiam, że ty jozefow512

            Obawiaj się o siebie.


            > A co do Korei Południowej, to tam prewencyjne zamknęli szkoły , przedszkola i ż
            > łobki. A co więcej, do dzisiaj są zamknięte.

            Ale nie mają kompletnego lockoutu jak w Polsce. Nie zakazali ludziom chodzić po ulicach poza przypadkami niezbędnymi do normalnego funkcjonowania (jak w Polsce).

            Jedną rzecz, którą robią inaczej, to masowe testy na koronawirusa i izolowanie chorych. Zamiast ruchów pozorowanych i brak badań. W Korei robiono nawet 20 000 testów dziennie. W Polsce Szumowski chwali się, że już udaje się robić 3 tysiące dziennie.

            > W Korei władza nie musiała wprowadzać zakazów

            No właśnie. Ale testy robią. Maseczki też noszą. U nas maseczek nie można nigdzie kupić.

            www.rmf24.pl/raporty/raport-koronawirus-z-chin/najnowsze-fakty/news-korea-poludniowa-bez-surowych-regulacji-walczy-z-koronawirus,nId,4394754

            > W Polsce rządzi PiS. Jestem daleki od stwierdzenia,

            To jest moja subiektywna ocena działań rządzących. Możesz mieć swoją.


            > Wyobraź sobie, co by było, gdyby premierem był Rysio Petru (na którego kiedyś w
            > swojej naiwności głosowałeś), i jego panie z Nowoczesnej . Tak, że......

            Ale Petru nie jest premierem i nie ma co gdybać, co by robił.

            Nie ma też znaczenia na kogo głosuję, bo nie ma to wpływu na działania obecnego rządu.

            Nie można wyjść z domu i spotkać na ulicy, a twój ukochany minister mówi, że jest wszystko w porządku i są to warunki do przeprowadzenia wyborów.

            W lutym rząd zamiast masek i sprzętu kupował węgiel (i dawał podwyżki górnikom) zamiast kupować sprzęt do szpitali.

            I tak, krytykowałem Kopacz, gdy nie kupiła szczepionek przy AH1N1 - uważam, że to była głupota (wtedy się udało, bo grypa nas ominęła). Tak samo głupotą tego rządu jest brak działań i przygotowania w styczniu i w lutym do obecnej sytuacji. Tak samo brak wykonywania odpowiedniej liczby testów, by odseparować osoby chore. Ale taktyka "zmieścisz się śmiało" została.

            www.rp.pl/Komentarze/200329806-Michal-Szuldrzynski-Wirus-obnazyl-teoretyczne-panstwo.html
            Jesteśmy dziś świadkami sytuacji paradoksalnej. Z jednej strony mamy nadludzki wysiłek lekarzy, pielęgniarek i personelu medycznego, starających się w ramach swych zdolności i możliwości zrobić wszystko, by zatrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa, do tego przykłady solidarności obywatelskiej – od właścicieli barów i restauracji dostarczających za darmo posiłki dla pracowników szpitali po młodzież pomagającą seniorom w zakupach czy wyprowadzaniu psów i morze ludzkiej życzliwości. Mamy przykłady nauczycieli, którzy dają popis kreatywności i zaangażowania, by nie zostawić np. maturzystów i ósmoklasistów bez pomocy przed egzaminami. Z drugiej strony – ospałe państwo i stojący nad przepaścią system ochrony zdrowia. Widzimy absurdy kolejek osób w kwarantannie, które nie mogą doczekać się testów na obecność koronawirusa.

            Nie, wbrew twierdzeniom opozycji rząd nie mógł się na zarazę lepiej przygotować. Problemem nie są decyzje podejmowane w lutym czy maju, ale nasza mentalność. Tak, opozycja ma rację, że trzeba było wcześniej kupić testy, ale warto pamiętać, że Ewa Kopacz nie kupiła szczepionek na grypę AH1N1. Po fakcie była chwalona za gospodarność, bo epidemia Polskę ominęła.

            Problem naszego państwa to kwestia zaniedbań od 1989 r., ale też strategii przyjętej przez PiS, które wolało dać obywatelom pieniądze do ręki, zamiast reformować państwo. Paradoksalnie dziś nasz los zależy od poświęceń dwóch grup społecznych, które zostały przez PiS potraktowane najgorzej – przede wszystkim lekarzy, ale też po części nauczycieli. Edukacja i służba zdrowia, przez lata dramatycznie
    • jozefow512 Re: forum miejsce wymiany informacji nt. epidemii 26.03.20, 00:02
      I gdzie ten płyn odkażający?

      Wklejam, bo to lokalny news: Falenica, Józefów, Otwock smile

      www.rp.pl/Komentarze/200329752-Michal-Szuldrzynski-Plyn-odkazajacy-Nie-papierek-lakmusowy-polskosci.html

      A więc po kolei. By unikać zbytniego tłoku na podstawowe zakupy do sklepu udałem się wieczorem – cóż, social distancing jest ważny, ale jedzenie dla piątki dzieci trzeba kupić. Po zakupie zgrzewki mleka podjechałem do sklepu chemiczno-budowlanego w Falenicy, by nabyć jeszcze płyn do dezynfekcji rąk. Gdybym kupił go od razu, nie stałbym się zapewne obiektem internetowego hejtu. Ale pech chciał, że również w naszym falenickim sklepie go nie było. Ruszyłem więc na stację w Józefowie przy ul Piłsudskiego 5, pamiętając komunikaty, że Orlen rozpoczął sprzedaż takiego płynu.
      Tam jednak już przed wejściem do sklepu – nawet nie trzeba było wysiadać z samochodu by to zauważyć – zobaczyłem kartkę informującą, że płynu brak i czekamy na dostawę. Pomyślałem – trudno, skoro jadę już samochodem, podskoczę do Otwocka (ul Józefa Poniatowskiego 14) i kupię płyn. Ale i tam przed wejściem na stację była taka sama kartka. Chwilę się zastanawiałem, gdzie jest kolejny i ruszyłem na najbliższy Orlen przy Wale Miedzeszyńskim (Al. Nadwiślańska 5, Józefów). To samo.

      twitter.com/MSzuldrzynski/status/1241717321091211265

    • dzik46 Re: forum miejsce wymiany informacji nt. epidemii 28.03.20, 11:24
      Natrafiłem ostatnio na artykuł o tak zwanym „olejku złodziei”, który podobno był używany z pozytywnym skutkiem w czasie epidemii dżumy:

      apteline.pl/artykuly/olejek-zlodziei-co-to-jest-skad-nazwa-na-co-sie-stosuje

      Jeżeli ktoś jest sceptyczny co do medycyny niekonwencjonalnej to jasne że temat zignoruje, ale kto wie, może jest w tym ziarno prawdy i komuś się przyda. W moim przypadku okazało się, że dzięki żonie mam taki olejek w domu, więc ze względu na swoją pracę, w której mam kontakt z ludźmi (nie pracuję zdalnie z domu), spróbuję się tym smarować, zobaczymy jaki będzie efekt.
    • jozefow512 Re: forum miejsce wymiany informacji nt. epidemii 29.03.20, 23:36
      linia.com.pl/2020/03/29/lekarz-z-koronawirusem-oddzial-ginekologiczno-polozniczy-wstrzymuje-przyjecia/

      W niedzielę, 29 marca dyrekcja szpitala poinformowała, że u jednego z lekarzy potwierdzono zarażenie koronawirusem (dziś rano lekarz poinformował szpital, że został objęty kwarantanną domową po tym, gdy u jednego z członków jego rodziny potwierdzono koronawirusa). – Przeprowadziliśmy w szpitalu badania, które potwierdziły, że lekarz z oddziału ginekologiczno-położniczego zaraził się wirusem. O wszystkim poinformowaliśmy otwocki sanepid – mówi Michał Mrówka ze szpitala powiatowego przy ul. Batorego w Otwocku. – Siedmiu innych lekarzy, którzy mieli kontakt z zarażonym, zostało objętych kwarantanną domową. Lekarz, u którego zdiagnozowaliśmy koronawirusa, miał kontakt z dwiema pacjentkami, które wypisywał z oddziału. Kobiety także objęto kwarantanną – tłumaczy Mrówka.
      • jozefow512 Wybory się odbędą 30.03.20, 15:18
        Mam co do tego odmienne zdanie. Uważam, że wyborów nie będzie.

        Jednak na razie wiadomo, że jeśli Józefów nie będzie chciał wyborów, to wprowadzony zostanie komisarz. Wreszcie mielibyśmy władzę PiS w Józefowie smile

        www.rp.pl/Wybory-prezydenckie-2020/200339954-Terlecki-Bedzie-opor-samorzadow-Wprowadzimy-komisarzy.html

        "Terlecki odniósł się również do zapowiedzi przedstawicieli władz samorządowych, którzy poinformowali, że w związku z obecną sytuacją w kraju, nie będą w stanie przeprowadzić w swoich okręgach wyborów prezydenckich.

        - Samorządy są też częścią władzy państwowej. One nie mogą sobie działać poza prawem. Oczywiście są przepisy, które umożliwiają postępowanie wobec takich osób, które chcą się ustawić ponad prawem. Można wyznaczyć komisarzy. Niech ci samorządowcy, którzy teraz buńczucznie zapowiadają, że złamią prawo, liczą się ze stratą stanowisk - skomentował."
    • jozefow512 Re: forum miejsce wymiany informacji nt. epidemii 31.03.20, 12:14
      Wiadomo już, dlaczego mamy tak mało przypadków COVID-19. Wszyscy umierają na "choroby współistniejące". Dlatego też osoby na kwarantannach nie są testowane. Jak umrą, to ich się nie liczy.


      lekarski.blog.polityka.pl/2020/03/30/juz-oficjalnie-wiemy-dlaczego-zgonow-jest-malo-pis-opublikowal-mechanizm-swojej-kreatywnej-statystyki-medycznej-wobec-covid-19-zwiezly-podrecznik-analizy-danych-epidemicznych-dla-niezorientowanych/

      "WHO za równie uzasadnione uważa postawienie takiego rozpoznania w przypadku charakterystycznego obrazu klinicznego i/lub epidemiologicznego – obowiązuje wówczas kod U07.2. Jako obraz kliniczny należy w tym przypadku rozumieć specyficzne przemawiające za takim rozpoznaniem, ale również charakterystyczne zmiany w tomografii komputerowej płuc. Cechy epidemiologiczne to po prostu udowodniony (lub wysoce prawdopodobny) kontakt z osobą zakażoną. Kod U 07.2 nie istnieje w kryteriach MZ/PZH.
      Implikacje praktyczne:

      Dyskretnie eliminując kod U07.2, czyli wszystkie przypadki niepotwierdzone badaniem laboratoryjnym, minister Szumowski i dr Juszczyk wycięli ze statystyki całą grupę chorych. Jak dużą? Nie wiem, ale spójrzcie Państwo sami na kryteria i intuicyjnie oszacujcie.

      Każda osoba bez wykonanego testu i bez dodatniego wyniku tego testu:

      niezależnie od tego, jak charakterystyczne miałaby objawy,
      niezależnie od wyniku badania przy pomocy tomografii komputerowej (który według pojawiających się, zgodnych danych ma wyższą wartość diagnostyczną od testu laboratoryjnego)
      nieważne – z kontaktu czy bez (Polska jest uznana przez WHO za kraj transmisji poziomej, więc wszyscy jesteśmy kontaktem)

      … będzie zaliczona do grupy, gdzie „choroby współistniejące” (jakiekolwiek by nie były) będą główną przyczyną wyjściową zachorowania lub zgonu. Do grupy tej zostają zaliczone osoby:

      u których test został wykonany zbyt wcześnie, a potwierdzającego nie wykonano
      którym odmówiono testu lub zwlekano z nim ponad trzy tygodnie (znam takie przypadki i Państwo zapewne też znacie)
      które miały charakterystyczny przebieg choroby, a nawet charakterystyczne zmiany wykazane w tomografii komputerowej płuc, ale nie miały testu laboratoryjnego – z jakichkolwiek powodów (warto wiedzieć: powtarzają się doniesienia, że sanepid odmawia testów u osób ze znacznie nasilonymi objawami)
      osoby na kwarantannie, u których nie wykonano testów podczas jej trwania mimo ewidentnego kontaktu z osobą zakażoną
      osoby, które zmarły na kwarantannie przed wykonaniem testów – mimo danych epidemiologicznych mocno przemawiających za zakażeniem Covid-19."
    • jozefow512 Re: forum miejsce wymiany informacji nt. epidemii 01.04.20, 11:09
      ziemianarozdrozu.pl/artykul/4220/zawalilismy-sprawe-pozostaje-minimalizowac-straty-i-wyciagnac-wnioski-na-przyszlosc

      "Wnioski na przyszłość

      Powinniśmy potraktować epidemię jako sygnał ostrzegawczy. Obecnie, po upartym ignorowaniu ostrzeżeń (polecam np. ostrzeżenie przed pandemią podobną do obecnej z raportu ONZ sprzed kilku miesięcy: The World Knows an Apocalyptic Pandemic Is Coming. But nobody is interested in doing anything about it), działamy reaktywnie. Powinniśmy zacząć proaktywnie zarządzać ryzykiem i nie liczyć, że „jakoś to będzie”. Dotyczy to nie tylko zaprzestania handlu żywymi dzikimi zwierzętami na „mokrych targowiskach”, ale też ochrony ekosystemów, gleb, łowisk czy klimatu. Iluzja, że jesteśmy koroną stworzenia, doskonale odizolowaną w naszej technosferze od problemów środowiskowych jest tylko iluzją, bardzo niebezpieczną. Dostaliśmy ostrzeżenie. Następna katastrofa może być dużo poważniejsza.

      Musimy zacząć odpowiedzialnie zarządzać ryzykiem. Musimy podejmować decyzje w oparciu o wiedzę naukową. Musimy skończyć z mierzeniem postępu tempem wzrostu PKB i konsumpcji materialnej. Musimy zmienić system finansowy, tak, żeby nie wymagał wzrostu. Musimy skończyć z narastającymi nierównościami i rajami podatkowymi. Musimy stosować zasadę „zanieczyszczający/szkodzący płaci”, niezależnie czy mówimy o smogu, destrukcji lasów deszczowych i oceanów czy o nadużywaniu antybiotyków w hodowli. Musimy skierować środki na ochronę ekosystemów i klimatu (jak widać po uruchomieniu od ręki tysięcy miliardów dolarów na stymulowanie gospodarki – w tym kontekście wykłócanie się o każdy miliard podczas negocjacji klimatycznych wygląda po prostu żałośnie).

      Żeby było jasne: wiele musi się zmienić, żebyśmy mieli działający i bezpieczny świat. I wiele się zmieni, choć, niestety, taka jest natura ludzka, że zmiany następują dopiero w sytuacji kryzysów. Wykorzystajmy dobrze ten kryzys, żeby zmiany były zmianami na lepsze."
    • jozefow512 Kwarantanna po polsku 02.04.20, 19:05
      Właściwie komentarz jest zbędny. Kwarantannę zrób sobie sam obywatelu.

      linia.com.pl/2020/04/01/problemy-z-kwarantanna/
      "– Bałyśmy się, że któreś z nas podczas pobytu za granicą albo w podróży zaraziło się koronawirusem. Dlatego zdecydowaliśmy, że choć nikt ze służb nie kontaktował się z nami, zostaniemy w domu na kwarantannie przez dwa tygodnie. Zadbała o nas rodzina. Na lotnisku zostawili nam samochód, którym wróciliśmy do Otwocka. W domu przygotowali dla nas zapasy – mówi pani Małgorzata. I podkreśla, że dopiero 10. dnia po powrocie z zagranicy służby skontaktowały się z nimi i sprawdziły, czy są w domu.

      Niestety, nie wszyscy mieszkańcy podchodzą do sprawy tak odpowiedzialnie. – Nasz sąsiad niedawno wrócił z zagranicy. Jest objęty kwarantanną domową, ale jego rodzina wychodzi do sklepu i kontaktuje się z innymi – martwi się jeden z naszych Czytelników, który skontaktował się z „Linią”."

      Ażeby nie było tak smutno to jeszcze dodatek. Z 1992r. ale jakoś tak pasuje.

    • jozefow512 Epidemia potrwa rok 14.04.20, 14:20
      Ciekawa wypowiedź ministra zdrowia (który ma dostęp do prawdziwych danych i szacunków).

      Oficjalne dane mówią o 6500 zakażonych. Tymczasem minister uzasadnia noszenie masek powszechną obecnością wirusa w polskiej populacji.

      Czy 1% to powszechna obecność? To by oznaczało, że co setna osoba jest zakażona. Jeśli tak, to oznaczałoby, że w Polsce jest ok. 400 tys. zakażonych.

      Przy okazji minister mówi o tym, że epidemia będzie trwała dalej w najlepsze.

      www.rp.pl/Koronawirus-SARS-CoV-2/200419753-Szumowski-Epidemia-bedzie-trwala-co-najmniej-rok.html

      - Epidemia - w mojej ocenie - będzie trwała co najmniej rok. W związku z tym przygotujmy się na niestety długą walkę z koronawirusem - powiedział minister zdrowia.

      [...]

      Nie ma żadnych danych, żeby miało się to przydarzyć. Na świecie, gdzie mamy temperatury znacznie wyższe, dużo słońca, wirus jest obecny, epidemia jest obecna, w związku z tym ja nie podejrzewam, żeby nagle czerwiec-lipiec miał zlikwidować epidemię - niestety będziemy się z nią borykać przez rok - dodał minister.

      [...]

      Od czwartku w miejscach publicznych będzie obowiązywał nakaz zasłaniania twarzy przy pomocy maseczek ochronnych lub szalików czy chust. W tym kontekście minister zdrowia został zapytany o swe wcześniejsze słowa, że maseczki nie chronią przed zakażeniem. - Nic się nie zmieniło. Maseczki nie chronią przed zakażeniem. Wtedy nie mieliśmy wirusa w populacji w takiej ilości jak teraz, coraz więcej go mamy, w związku z tym szansa na to, że my będziemy chorzy, że my będziemy zarażać innych jest znacznie większa, a wiemy, że zasłonięcie twarzy powoduje, że chmura kropelek z wirusem jest bardzo ograniczona - powiedział Szumowski.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka