Mozna panikować - za darmo 1-7 czerwca

    • dzik46 Re: Mozna panikować - za darmo 1-7 czerwca 04.06.20, 17:29
      Prezydent ma rację. Premier ma rację.
      • jozefow512 Re: Mozna panikować - za darmo 1-7 czerwca 05.06.20, 18:14
        dzik46 napisał(a):

        > Prezydent ma rację. Premier ma rację.

        Piszesz o ich wypowiedziach z filmu?

        Nie. Nie mają racji. Mylą się w każdym zdaniu.

        Możesz o tym poczytać w poniższych linkach

        naukaoklimacie.pl/aktualnosci/polscy-dygnitarze-o-zmianie-klimatu-z-okazji-cop24-336
        Prezydent wygrał nawet w konkursie Klimatyczna bzdura roku 2018
        www.klimatycznabzduraroku.pl/klimatyczna-bzdura-roku-2018
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/yc/ra/b9uz/sdBo8YBQ0Q7SFbJqDB.png

        Stanowisko nauki jest jednoznaczne: nie ma możliwości pogodzenia dalszego spalania paliw kopalnych z ochroną klimatu. Spalanie węgla oznacza emisje dwutlenku węgla a – jak przeczytamy w Specjalnym Raporcie IPCC - jeśli chcielibyśmy zatrzymać ocieplanie się klimatu, musimy całkowicie zaprzestać takich emisji. Więcej na ten temat przeczytasz w specjalnym artykule, w którym skomentowaliśmy zarówno wystąpienie prezydenta Polski Andrzeja Dudy na otwarciu szczytu klimatycznego jak i wypowiedzi innych dygnitarzy.
        • mruk73 Re: Mozna panikować - za darmo 1-7 czerwca 09.06.20, 07:11
          A jak tam Twoje pozytywne działania dla klimatu? Bo chyba nie chcesz mi powiedzieć, że edukując i pouczając innych, sam jednocześnie w temacie nie podejmujesz żadnych zdecydowanych działań? smile

          Więc? Ostatnio przyznałeś się użytkownikowi kug777 że nadal jeszcze nie posiadasz instalacji do odzyskiwania wody na podwórku, na tym polu cieniutko. Ile drzewek i krzaczków ostatnio posadziłeś? Ile już posiadasz? Pompa ciepła w chałupie zainstalowana? Solary na dachu są? A może przydomowa instalacja oczyszczania ścieków?

          Jak tam Twój weganizm? Jakieś nowe ciekawe przepisy? Bo oczywiście taka wykształcona persona jak Ty ma świadomość, ile wody pochłania wyhodowanie choćby jednej sztuki bydła (z trwogi nie przytoczę statystyk na temat całej światowej populacji zwierząt hodowanych na ubój). Patrząc na Twoje zaangażowanie, nie wyobrażam sobie, żebyś nadal uczestniczył w tym dewastującym środowisko procederze.

          Domek dla zapylaczy na podwórku mamy? Pieniążki na instytucje walczące o przyrodę dajemy? Kiedy ostatnio brałeś udział w sprzątaniu józefowskich lasów ze śmieci?

          Zacznij zmieniać świat od siebie, dopiero później pouczaj innych. Sypanie na forum (uczęszczanym przez około 10 osób, zbawiasz świat!) linkami do zewnętrznych artykułów to gó*no nie robota bracie.
          • jozefow512 Re: Mozna panikować - za darmo 1-7 czerwca 09.06.20, 16:03
            mruk73 napisał(a):

            > Zacznij zmieniać świat od siebie, dopiero później pouczaj innych. Sypanie na fo
            > rum (uczęszczanym przez około 10 osób, zbawiasz świat!) linkami do zewnętrznych
            > artykułów to gó*no nie robota bracie.

            No właśnie. Zacznij zmieniać świat od siebie, dopiero później pouczaj innych. Zacząłeś od siebie, czy pouczasz mnie?


            Problem antropogenicznego globalnego ocieplenia ma tę nieprzyjemną cechę, że samodzielnie niewiele daje się zrobić.

            Trzeba zmienić cały system. Co z tego, że ja (1/38 000 000 populacji) zredukuję swoje emisje o 20%? Jeśli nawet namówiłbym 1% populacji Polski i oni zredukowaliby swoje emisje o 20% to redukcja emisji wynosiłaby 0,2%.

            Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Jest dokładnie tak, jak mówi prof. Szymon Malinowski w filmie. Porównuje to do głębokiego socjalizmu, gdzie nie dało się nic zrobić, bo był system. Mogłeś albo uczestniczyć w systemie, albo umrzeć.

            Dzisiaj jest tak samo. Korzystasz z prądu? 90% jest wytwarzane z węgla i nie możesz wybrać sobie prądu bez węgla. O to zadbał polski rząd, byśmy czasem nie zastępowali prądu z węgla prądem np. z wiatraków.

            Specyfika przyczyn zmian klimatycznych jest taka, że zmiany wymagają zaangażowania wszystkich. Nie da się samemu wiele zrobić. Dlatego nie zabronisz mi pisać (i panikować) na temat zmian klimatycznych. One są faktem, nasze emisje są faktem. Większość osób nie zdaje sobie z tego sprawy. Ażeby dokonać tak gruntownych zmian w sposobie funkcjonowania wszyscy muszą to rozumieć i być do tego przekonanymi. Dlatego uważam, że to nie jest g*wno a bez tego niewiele zrobimy by uniknąć katastrofy.

            Tak swoją drogą - katastrofa i tak będzie. Teraz jest tylko kwestia tego, jak duża będzie ta katastrofa. Dzisiaj odczuwamy konsekwencje decyzji podjętych przez polityków 40 lat temu. Za 40 lat kolejne pokolenie będzie odczuwało konsekwencje naszych dzisiejszych decyzji.

            Tak to działa.
            • mruk73 Re: Mozna panikować - za darmo 1-7 czerwca 10.06.20, 07:32
              „No właśnie. Zacznij zmieniać świat od siebie, dopiero później pouczaj innych. Zacząłeś od siebie, czy pouczasz mnie?”

              Zacząłem od siebie. Poza przydomową oczyszczalnią i solarami reszta propozycji spełniona. W planach dokupienie kolejnych beczek do 1200 litrów, które już posiadam i solary na dach.

              Skoro tak bardzo wymigujesz się od swojej odpowiedzialności jako jednostka to jest tak, jak podejrzewałem, sam niewiele robisz. To dyskredytuje Cię, jako poważnego rozmówcę w temacie.

              „Specyfika przyczyn zmian klimatycznych jest taka, że zmiany wymagają zaangażowania wszystkich”

              I znowu. Jak zmiany mają zaangażować wszystkich, skoro już na starcie Ty się wyłamujesz gadaniną, że Twoje wybory nie mają znaczenia? Tak samo pomyśli 7 miliardów ludzi na świecie.

              „ Co z tego, że ja (1/38 000 000 populacji) zredukuję swoje emisje o 20%? Jeśli nawet namówiłbym 1% populacji Polski i oni zredukowaliby swoje emisje o 20% to redukcja emisji wynosiłaby 0,2%.”

              Więc sam niejako potwierdzasz, że Twoje wpisy tutaj nie mają żadnego znaczenia. Nawet, gdyby forum odwiedzało 10x tyle użytkowników (a odwiedza kilka osób) i na globalne ocieplenie reagowaliby realnymi działaniami – to i tak nic nie zmieni.

              „Tak swoją drogą - katastrofa i tak będzie. Teraz jest tylko kwestia tego, jak duża będzie ta katastrofa. Dzisiaj odczuwamy konsekwencje decyzji podjętych przez polityków 40 lat temu. Za 40 lat kolejne pokolenie będzie odczuwało konsekwencje naszych dzisiejszych decyzji.”

              Z tego co piszesz wyciągam następujący wniosek: nie warto robić czegokolwiek dla ratowania planety bo i tak nie mam na nic wpływu, a jedyne działania jakie warto podejmować to gromadzić wodę, żywność i inne zapasy na ciężkie czasy oraz załatwić sobie dobrą strzeblę do obrony domu gdy zacznie się sajgon na ulicach.
              • jozefow512 Re: Mozna panikować - za darmo 1-7 czerwca 10.06.20, 20:54
                mruk73 napisał(a):

                > „No właśnie. Zacznij zmieniać świat od siebie, dopiero później pouczaj innych.
                > Zacząłeś od siebie, czy pouczasz mnie?”
                >
                > Zacząłem od siebie. Poza przydomową oczyszczalnią i solarami reszta propozycji
                > spełniona. W planach dokupienie kolejnych beczek do 1200 litrów, które już posi
                > adam i solary na dach.

                Nie napisałem, że niczego nie zmieniam.

                Chciałbym tylko zauważyć, że próba dyskredytowania przez Ciebie kogokolwiek tylko dlatego, że "nie ma solarów" jest zniechęcaniem innych do robienia czegokolwiek.

                Zdecyduj się też

                No dobra. A liczyłeś swój ślad węglowy?

                Ile ton CO2 oszędziłeś dzięki zakupie beczki 1200l? Sprawdzałeś.
                naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jaki-jest-twoj-slad-weglowy-i-czy-warto-go-redukowac-305
                ziemianarozdrozu.pl/kalkulator
                Na ślad węglowy trzeba patrzeć całościowo. Jak się przemieszczasz, jak często latasz samolotem, co jesz, jak często chodzisz do knajpy, ile masz samochodów? To są oczywiście pytania retoryczne, bo nie oczekuję odpowiedzi. Każdy może jest sobie sam zadać.

                Masz pompę ciepła, która działa na węgiel i tego nie zmienisz. Nie możesz na rynku kupić innego prądu, bo tak zdecydowali politycy. Widzisz pułapkę?

                > Skoro tak bardzo wymigujesz się od swojej odpowiedzialności jako jednostka

                Nie wymiguję się. Już to pisałem.

                Nie chcę tylko wskazywać jedynie słusznej drogi, np.: solary, pompa ciepła. A już w żadnym wypadku nie chcę oceniać nikogo po tym, czy zainstalował pompę ciepła.

                Natomiast zapewniam Cię o czymś innym: jeśli ludzie zrozumieją, że zmiany klimatu są problemem realnym to zmienią się dwie rzeczy:
                1. ludzie zaczną zmieniać swoje zachowania
                2. zaczną wymuszać na politykach rozwiązania systemowe.

                Politycy patrzą w sondaże i mimo powszechnej dezinformacji, którą uprawia na przykład obecny pisowski rząd, przede wszystkim ludzie muszą zrozumieć, że antropogeniczne globalne ocieplenie jest faktem, praw fizyki nie da się zmienić i bez względu na to, jak długo będą kłamać premier z prezydentem, to i tak te prawa zadziałają.

                Do 2030r. powinniśmy ograniczyć emisje do zera.

                > Więc sam niejako potwierdzasz, że Twoje wpisy tutaj nie mają żadnego znaczenia.
                > Nawet, gdyby forum odwiedzało 10x tyle użytkowników (a odwiedza kilka osób) i
                > na globalne ocieplenie reagowaliby realnymi działaniami – to i tak nic nie zmie
                > ni.

                Moje wpisy mają znaczenie. Przecież ty się zainteresowałeś. Zainstalowałeś pompę ciepła by zmniejszyć swój ślad węglowy i to jest sukces. Jeden, mały.

                Nie wymagam od wszystkich odwiedzających to forum, by nagle przebudowali swoje domy i zainstalowali pompy ciepła (dzisiaj są one na węgiel).

                Nikomu nie mówiłem, żeby wysiadł ze swojego SUV-a, przestał chodzić do knajp, kina, etc. To też ślad węglowy.

                > „Tak swoją drogą - katastrofa i tak będzie. Teraz jest tylko kwestia tego, jak
                > duża będzie ta katastrofa. Dzisiaj odczuwamy konsekwencje decyzji podjętych prz
                > ez polityków 40 lat temu. Za 40 lat kolejne pokolenie będzie odczuwało konsekwe
                > ncje naszych dzisiejszych decyzji.”
                >
                > Z tego co piszesz wyciągam następujący wniosek: nie warto robić czegokolwiek dl
                > a ratowania planety bo i tak nie mam na nic wpływu, a jedyne działania jakie wa
                > rto podejmować to gromadzić wodę, żywność i inne zapasy na ciężkie czasy oraz z
                > ałatwić sobie dobrą strzeblę do obrony domu gdy zacznie się sajgon na ulicach.

                Przecież napisałem, że za 40 lat kolejne osoby będą odczuwały konsekwencje naszych decyzji i naszych wyborów. Jest to coś przeciwnego do tego, co sugerujesz. Wszystko jest w naszych rękach (ale nas wszystkich).

                W szczególności w naszych rękach są także wyborów polityków, którzy mają realną szansę coś zmienić.


                Pierwszy krok wszystkich zmian, to świadomość tego, co się dzieje. Moim zdaniem tej świadomości wciąż brak. Zmiany muszą być związane z poparciem co najmniej większości osób.

                A jak można mieć poparcie bez zrozumienia tego, co się dzieje.

                Ciekaw jestem ile wyszły Ci emisje roczne z kalkulatora?
                ziemianarozdrozu.pl/kalkulator
                Ciekaw też jestem o ile ton CO2 rocznie udało Ci się zmniejszyć emisje?

                Generalnie: Można panikować! I nie zabronisz mi tego.
                • 1_tralala Re: Mozna panikować - za darmo 1-7 czerwca 10.06.20, 22:35
                  Jozefow512 napisał:
                  Chciałbym tylko zauważyć, że próba dyskredytowania przez Ciebie kogokolwiek tylko dlatego, że "nie ma solarów" jest zniechęcaniem innych do robienia czegokolwiek.

                  Cały jozefow512. Przewidywalny do bólu.
                  Nie ma argumentu- stawia chochoła.

                  Naprawdę nie jesteś zdolny do prowadzenia dyskusji bez używania manipulacji?

                  • jozefow512 Re: Mozna panikować - za darmo 1-7 czerwca 11.06.20, 21:32
                    1_tralala napisał:

                    > Jozefow512 napisał:
                    > Chciałbym tylko zauważyć, że próba dyskredytowania przez Ciebie kogokolwiek tyl
                    > ko dlatego, że "nie ma solarów" jest zniechęcaniem innych do robienia czegokol
                    > wiek.
                    >
                    > Cały jozefow512. Przewidywalny do bólu.
                    > Nie ma argumentu- stawia chochoła.


                    No, nie wiem.

                    A ten wpis to chochoł?

                    mruk73 napisał(a):

                    > A jak tam Twoje pozytywne działania dla klimatu? Bo chyba nie chcesz mi powiedz
                    > ieć, że edukując i pouczając innych, sam jednocześnie w temacie nie podejmujesz
                    > żadnych zdecydowanych działań? smile
                    >
                    > Więc? Ostatnio przyznałeś się użytkownikowi kug777 że nadal jeszcze nie posiada
                    > sz instalacji do odzyskiwania wody na podwórku, na tym polu cieniutko. Ile drze
                    > wek i krzaczków ostatnio posadziłeś? Ile już posiadasz? Pompa ciepła w chałupie
                    > zainstalowana? Solary na dachu są? A może przydomowa instalacja oczyszczania ś
                    > cieków?
                    >
                    > Jak tam Twój weganizm? Jakieś nowe ciekawe przepisy? Bo oczywiście taka wykszta
                    > łcona persona jak Ty ma świadomość, ile wody pochłania wyhodowanie choćby jedne
                    > j sztuki bydła (z trwogi nie przytoczę statystyk na temat całej światowej popul
                    > acji zwierząt hodowanych na ubój). Patrząc na Twoje zaangażowanie, nie wyobraża
                    > m sobie, żebyś nadal uczestniczył w tym dewastującym środowisko procederze.
                    >
                    > Domek dla zapylaczy na podwórku mamy? Pieniążki na instytucje walczące o przyro
                    > dę dajemy? Kiedy ostatnio brałeś udział w sprzątaniu józefowskich lasów ze śmie
                    > ci?
                    >
                    > Zacznij zmieniać świat od siebie, dopiero później pouczaj innych. Sypanie na fo
                    > rum (uczęszczanym przez około 10 osób, zbawiasz świat!) linkami do zewnętrznych
                    > artykułów to gó*no nie robota bracie.
                • mruk73 Re: Mozna panikować - za darmo 1-7 czerwca 11.06.20, 04:25
                  "Nie napisałem, że niczego nie zmieniam.

                  Chciałbym tylko zauważyć, że próba dyskredytowania przez Ciebie kogokolwiek tylko dlatego, że "nie ma solarów" jest zniechęcaniem innych do robienia czegokolwiek.

                  Zdecyduj się też"

                  Chciałem się odnieść, ale 1_tralala bardzo dobrze to podsumował smile

                  Co do reszty Twojej wypowiedzi to nie mam zamiaru ładować się w celową zmianę tematu i poczekam, aż odpowiesz na pytania z mojego pierwszego postu. Piąteczka! smile
                  • jozefow512 Re: Mozna panikować - za darmo 1-7 czerwca 11.06.20, 21:43
                    mruk73 napisał(a):

                    > Co do reszty Twojej wypowiedzi to nie mam zamiaru ładować się w celową zmianę t
                    > ematu i poczekam, aż odpowiesz na pytania z mojego pierwszego postu. Piąteczka!
                    > smile

                    A nie rozmawiamy czasem o śladzie węglowym?

                    Czyli nie chodziło Ci o dyskusję o śladzie węglowym, tylko chciałbyś zakazać mówić o katastrofie klimatycznej każdemu, kto nie ma beczki na deszczówkę.

                    A więc odpowiem Ci na pytanie:

                    posługuję się tym kalkulatorem ziemianarozdrozu.pl/kalkulator i modyfikuję różne rzeczy patrząc na jego wskazania. Wybrałeś kilka przypadkowych elementów, które Tobie wydają się ważne (bo akurat masz pompę ciepła i kupiłeś beczkę na deszczówkę). Chwali Ci się, jeśli zrobiłeś to ze względu na klimat.

                    A o fizyce klimatu będę dalej pisał i nie zniechęcisz mnie do tego. Piąteczka.

                    PS
                    Cieszę się też, że doceniasz fakt, że antropogeniczna globalna zmiana klimatu to bardzo poważny temat i nie trzeba Cię przekonywać do działań.





Pełna wersja