doomi Re: a może tak coś na szczęście... 26.01.06, 20:47 Kurcze, rodzinki nie mam teraz w domu, wysłałam ich zbiorowo, że niby będzie mi się lepiej prasować Ale co poradzę jak mi z Wami tak fajnie, tak miodziowo ;DDDDDD Odpowiedz Link
111majka Re: a może tak coś na szczęście... 26.01.06, 21:07 Ja też się cieszyłam, że wykorzystam wcześniejszy powrót z gór na nadrobienie przeróżnych zaległości. I co? Pstro))) Odpowiedz Link
doomi Re: a może tak coś na szczęście... 26.01.06, 21:20 hi hi, ja nawet scenografię zrobiłam: rozłożyłam dechę do prasowanie i obok postawiłam te sterty z szafy )) Odpowiedz Link
martyna3 Re: a może tak coś na szczęście... 26.01.06, 21:23 a ja dzis mialam szczere checi, mialam prasowac ale postawilam wszystko w kacie i relaksuje sie na forum Odpowiedz Link
nesca1 Re: a może tak coś na szczęście... 26.01.06, 22:00 A ja prasuję jak muszę, nigdy na zaś. Poco się przemęczać. Odpowiedz Link
111majka Re: a może tak coś na szczęście... 27.01.06, 15:45 Jak wczoraj zobaczyłam te podkowy to od razu pomyślałm, żeby je zdekupażować Odpowiedz Link