wszędzie nami manipulują :(

06.04.06, 12:26
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3263676.html
    • doomi Re: wszędzie nami manipulują :( 06.04.06, 12:28
      A najfajniejszy jest komentarz: "niech jeszcze psie kupy pokazują" smile))
      • 111majka Re: wszędzie nami manipulują :( 06.04.06, 13:40
        Tak samo manipulują sprzedając kredki w pudełku czy inną czekoladę. Kupujemy opakowanie, w które
        producent wsadza coraz więcej forsy.A już od nas zależy czy na opakowaniu przeczytamy skład albo
        zapoznamy się ze szczegółami.
        • doomi Re: wszędzie nami manipulują :( 06.04.06, 13:53
          Ale czekolada kosztuje 3 zł, a mieszkanie 300 tysięcy...

          Rok temu jak wybieraliśmy się na wakacje zwróciłam uwagę, że niektóre biura
          podróży też nie pokazują faktycznego obiektu wypoczynkowego, tylko jego
          wizualizację. I do tego takie dziwne informacje: oddany w 2003, ale wykańczany
          teraz i dlatego nie mamy zdjęć. O ile nawet na allegro zdarza mi się kupić od
          czasu do czasu coś, co okazuje się być piękne na obrazku, a niekoniecznie w
          rzeczywistości, o tyle jeśli chodzi o wczasy nie zaryzykowałam.


          A jeśli chodzi o niewybudowane jeszcze mieszkania, to klient nie ma innej
          możliwości zweryfikować inwestycji, więc sobie patrzy na te cud projekty i się
          napala. Wspomniałam coś w wątku o nowych inwestycjach, że na Kopernika jest
          śliczny i duży trawnik przed blokiem, na który tam po prostu nie będzie
          miejsca. Tylko, że ja taka mądra jestem dopiero teraz, kiedy mam dwa kupione
          mieszkania za sobą. Jeszcze parę lat temu sama bym się na te wszystkie chwyty
          marketingowe nabrała.

          Reasumując, uważam że takie kreowanie rzeczywistości to czasami nie tylko
          manipulowanie, ale także wręcz oszukiwanie klientów.
          Mam gdzieś w szufladzie plan mojego osiedla z pięknym placem zabaw pośrodku.
          Ten plac jest nadal wirtualno-papierowy sad
          • morkub Re: wszędzie nami manipulują :( 06.04.06, 13:55
            Hmm, czyli nie macie żadnego placu zabaw? Przecież tam u Was jest mnóstwo dzieciaków? A chociaż zapowiada się, że będzie?
            • doomi Re: wszędzie nami manipulują :( 06.04.06, 14:01
              No coś Ty, mamy... przepiękną piaskownicę metr na metr uncertain

              Aha i jeszcze lądowisko dla helikopterów wink))) ale to już trzeba zobaczyć na
              własne oczy wink
              • morkub Re: wszędzie nami manipulują :( 06.04.06, 14:17
                O matko! Żal dzieciaków.
                Lądowisko koniecznie obejrzę przy okazji.
                Nasze osiedle mniejsze jest, a mamy piaskownice, podwójną huśtawkę i jeszcze oponę na linie zawieszoną na gałęzi drzewa (choć dzieciaki bawiące się nie niej przyprawiają mnie o dreszcze) - a i to wydaje mi się trochę mało. Marzy mi się jakaś mała zjeżdżalnie i coś jeszcze może...
          • 111majka Re: wszędzie nami manipulują :( 06.04.06, 14:20
            doomi napisała:

            > Ale czekolada kosztuje 3 zł, a mieszkanie 300 tysięcy...

            No wlaśnie. I dlatego drobiazgi kupujemy często bez zastanowienia, a kupując mieszkanie trzeba
            pytać, dowiadywać się, jeszcze raz pytać i dowiadywać się. A i tak zostaniemy zrobieni w trąbę i
            omamieni wizja narysowanego i obiecywanego placu zabaw. Trzeba nie tylko oglądać projekty (bo
            narysować można wszystko) tylko je konfrontować ze wszystkim co już jest. Nawet z miejscem pod
            trawnik, jak doomi pisze.
            Jasne, że ta cała otoczka produktu (wizualizacja, czy pudełko na kredki) służy tylko i wyłącznie po to,
            żeby zachęcić potencjalnego nabywcę wszelkim środkami do zdecydowania się na właśnie ten produkt
            a nie inny. Ale nabywca nie powinien posługiwać się tylko wzrokiem. W dużej mierze też wyobraźnią.
            I nie tylko smile
            • doomi Re: wszędzie nami manipulują :( 06.04.06, 14:34
              Heh, ja dzisiaj jestem w buntowniczym nastroju więc się nie zgodzę tak łatwo.
              Otwóż:

              O ile pewne rzeczy można wymagać od developera (chociaż wątek stockiego na
              gazeta dom czy LO też temu przeczy), to w spółdzielni jest inna zabawa.
              Bo plac zabaw i inne cudne rzeczy obiecał pierwszy prezes spółdzielni. Teraz
              mamy już trzeciego, a każdy ma inne pomysły.
              Aha, żebym nie zapomniała dodać, co prezes to nowe kalkulacje i dopłaty (tak
              tak, niestety znowu o kasę wszystko się rozbija). Ludzie mają dość i ja im się
              nie dziwię uncertain

              Tak więc ja też dobrze przyjrzałam się i inwestycji i zarządowi i sprawdziłam
              te wszystkie księgi, pozwolenia i co?? i psie... (sory, ale to temat który mi
              podnosi to i owo, nawet biustwink

              Teraz możemy sobie pozywać do sądu pana prezesa I - jak myślisz chce się komuś??


              Na pocieszenie napiszę, że mamy 100 metrów do fajnego placu zabaw koło
              kościoła. A moje dzieciaki to już i tak w wieku rowerowo-deskorolkowo-
              hulajnogowym. Zresztą przy takiej liczbie dzieci to te dwie huśtawki to byłby
              tylko pretekst do kolejnej awantury (tak się głupio pocieszam, a co wink
              • doomi Re: wszędzie nami manipulują :( 15.04.06, 23:34
                Na terenach gdzie powstaje nowa inwestycja za moim płotem nie ma miejscu na
                trawkę, a na tej drugiej za tbsami mają być ogódki do mieszkań. I tam to
                dopiero będzie ciekawie. No chyba że to co ogrodzili na razie to nie jest ich
                cała działka, bo na tym placyku który jest ogrodzony to ledwo bloczek postawią
                (a gdzie ogródki?)!!
                • 111majka Re: wszędzie nami manipulują :( 15.04.06, 23:41
                  No i właśnie na takie "drobiazgi" trzeba zwracać uwagę.
                  • doomi Re: wszędzie nami manipulują :( 21.04.06, 14:52
                    Muszę się trochę pokajać sad
                    Zrobiłam dzisiaj rekonesans i: na działce o której pisałam w poprzednim poście
                    będzie najmniejszy z trzech bloków, więc może te ogródeczki jakoś się tam
                    pomieszczą. Na stronie hirnego mapka jest po prostu nieco "skrzywiona" i ciężko
                    się połapać co i jak.

                    Mam znajomego w bliskiej okolicy (to w pewnym sensie też Twój znajomy majka) i
                    on się łapie za głowę co będzie miał w sąsiedztwie...
Pełna wersja